Apple AirPods 5 zawstydzają konkurencję. Likwidują hałas bez gumek w uszach

konto.spidersweb.pl 4 godzin temu

Słuchawki douszne AirPods 5 po raz pierwszy przenoszą aktywną redukcję hałasu do najtańszego segmentu marki, a przy okazji dorzucają Siri AI i Live Translation. Model wchodzi do przedsprzedaży już dziś, a w sklepach pojawi się 18 września.

Podczas wrześniowej konferencji „Surprise and Shine” firma potwierdziła to, o czym od tygodni pisał Mark Gurman: AirPods 5 zastępują dotychczasowe AirPods 4 i, podobnie jak poprzednik, występują w dwóch wariantach. Podstawowa wersja kosztuje 599 zł, a wariant z etui ładowanym bezprzewodowo 699 zł. To dokładnie te same widełki cenowe, w jakich funkcjonowały AirPods 4, więc na pierwszy rzut oka może się wydawać, iż kilka się zmieniło. Zmieniło się jednak sporo – i to głównie pod maską.

Co ciekawe, tym razem Apple nie rozdzieliło modeli na „z ANC” i „bez ANC”, tak jak zrobiło to przy czwartej generacji. Aktywna redukcja hałasu trafia teraz do obu wersji AirPods 5 w cenie podstawowej, a droższy wariant różni się głównie etui z ładowaniem bezprzewodowym oraz sterowaniem głośnością przez przesuwanie palca po korpusie słuchawki – funkcją, która wcześniej była zarezerwowana dla droższych modeli.

ANC w słuchawkach bez silikonowych końcówek – jak to w ogóle możliwe

AirdPods 5

Największa nowość dotyczy właśnie aktywnej redukcji hałasu w otwartej konstrukcji. Do tej pory ANC kojarzyło się głównie ze szczelnie dopasowanymi dokanałowymi słuchawkami w stylu AirPods Pro, bo tylko fizyczna bariera plus algorytmy dawały satysfakcjonujący efekt wyciszenia. AirPods 5 mają to zmienić dzięki nowej, wieloportowej architekturze akustycznej i unowocześnionym algorytmom przetwarzania dźwięku, które według Apple’a redukują aż o 50 proc. więcej hałasu niż poprzednie AirPods 4 z ANC. To deklaracja samego producenta, testowana w lipcu br. w warunkach zgodnych z normą IEC 60268-24, więc warto traktować ją jako punkt odniesienia z zapowiedzi marketingowej, a nie niezależnie zweryfikowany wynik.

Obok ANC poprawiono też tryb Transparency, który ma teraz brzmieć bardziej naturalnie, oraz utrzymano Adaptive Audio, czyli automatyczne przełączanie się między wyciszeniem a przepuszczaniem dźwięków otoczenia w zależności od sytuacji. Do tego dochodzi znana z poprzednich modeli funkcja Conversation Awareness, która przycisza muzykę, gdy zaczynasz mówić do kogoś obok.

Dźwięk inspirowany AirPods Pro 3

Apple twierdzi, iż nowa architektura akustyczna i kolejna generacja Adaptive EQ zostały „zainspirowane” sztandarowymi AirPods Pro 3 i przeniesione do tańszego modelu w formie dopasowanej do otwartej konstrukcji. W praktyce ma to oznaczać bogatsze, bardziej szczegółowe brzmienie działające dobrze na szerszym zakresie kształtów uszu, a także bardziej dynamiczny, spersonalizowany dźwięk przestrzenny.

Siri AI, gesty głową i Live Translation – czyli hands-free na maksa

Druga oś nowości to integracja z ekosystemem Apple Intelligence. AirPods 5 w parze z iPhone’em obsługującym Apple Intelligence dają dostęp do Siri AI – nowej, bardziej rozmownej wersji asystenta wchodzącej w becie wraz z iOS 27 od 14 września. Siri AI ma korzystać z osobistego kontekstu użytkownika (wiadomości, maile, zdjęcia) i szerszej wiedzy ogólnej, a do tego oferować możliwość dyskretnej odpowiedzi przez kiwnięcie lub potrząśnięcie głową zamiast mówienia na głos – funkcja nazwana Siri Interactions. To ukłon w stronę sytuacji, w których głośne rozmawianie z telefonem jest po prostu niezręczne, na przykład w tramwaju czy w biurze open space.

AirPods 5

Do tego dochodzi Live Translation, funkcja tłumaczenia rozmów w czasie rzeczywistym, teraz dostępna w całej gamie AirPods, łącznie z nowym modelem. Warto jednak zaznaczyć istotny szczegół dla polskich czytelników: ta funkcja przez długi czas nie działała w Unii Europejskiej z powodu wymagań unijnego Aktu o Rynkach Cyfrowych (DMA) i trafiła do UE dopiero wraz z iOS 26.2 pod koniec ubiegłego roku. w tej chwili Live Translation obsługuje między innymi angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, japoński, koreański i chiński – polskiego na liście obsługiwanych języków wciąż nie ma.

Akumulator i wytrzymałość – drobne, ale odczuwalne poprawki

Droższy wariant AirPods 5 z etui ładowanym bezprzewodowo oferuje do pięciu godzin słuchania z włączonym ANC na jednym ładowaniu, czyli o godzinę więcej niż w AirPods 4 z ANC, dzięki przeprojektowanej baterii. Z etui ten czas wydłuża się do 22 godz. Case obsługuje ładowarki Apple Watch, Qi oraz USB-C, co utrzymuje kompatybilność z całym dotychczasowym ekosystemem akcesoriów użytkownika. Apple podniosło też poprzeczkę w kwestii odporności na kurz, pot i wodę względem poprzedniej generacji, choć w materiale prasowym zabrakło konkretnej nowej klasy IP – dla porównania AirPods 4 miały certyfikat IP54.

Ekologia – bo Apple lubi o tym wspominać

AirPods 5 mają zawierać średnio 40 proc. materiałów pochodzących z recyklingu, w tym 70 proc. plastiku z recyklingu w etui ładującym bezprzewodowo i 100 proc. kobaltu z recyklingu w baterii, a produkcja ma opierać się w 35 proc.na energii odnawialnej. To krok w stronę celu neutralności klimatycznej całego łańcucha dostaw Apple do 2030 r.

Kiedy kupimy AirPods 5 w Polsce i ile to będzie kosztować

Przedsprzedaż ruszyła w ponad 65 krajach, w tym w Polsce, a sprzedaż w sklepach – stacjonarnie i online – startuje 18 września. Polskie ceny utrzymają się blisko poziomu obecnych AirPods 4: 599 zł i 699 zł.

Największym rozczarowaniem dla polskich użytkowników będzie sama Siri AI, czyli najgłośniej reklamowana funkcja przy okazji AirPods 5. Apple potwierdził, iż iOS 27, iPadOS 27 i watchOS 27 zostają wykluczone z unijnej premiery tej funkcji z powodu konfliktu z unijnym Aktem o rynkach cyfrowych (DMA). W praktyce oznacza to, iż choćby właściciel najnowszego iPhone’a 18 Pro w Polsce nie uruchomi Siri AI na telefonie w dniu premiery – funkcja zadziała jedynie na Macu z macOS 27 oraz na Vision Pro z visionOS 27. To spory zgrzyt.

Nawet gdyby ktoś uruchomił Siri AI na komputerze Mac to i tak nie porozmawia z asystentem po polsku. Lista języków obsługiwanych przez Apple Intelligence i Siri AI obejmuje angielski, francuski, niemiecki, włoski, hiszpański, portugalski, niderlandzki, duński, norweski, szwedzki, turecki, wietnamski oraz chiński i koreański z japońskim- polskiego nigdzie tam nie ma, a Apple nigdy nie podał konkretnej daty jego dodania. Żeby korzystać z podstawowych funkcji Apple Intelligence (jak Writing Tools czy Clean Up w Zdjęciach) trzeba przestawić cały język systemu na jeden z obsługiwanych – polska lokalizacja regionu może zostać, ale interfejs i odpowiedzi będą po angielsku lub innym obsługiwanym języku.

Sama funkcja Live Translation na AirPods jest już dostępna w Unii Europejskiej od aktualizacji iOS 26.2, więc pod tym względem nowe AirPods 5 nie napotkają regionalnej blokady jako takiej. Problem w tym, iż polski wciąż nie figuruje na liście języków obsługiwanych przez tę funkcję, więc można tłumaczyć rozmowy między np. angielskim a niemieckim, ale nie między polskim a żadnym innym językiem.

Dobra wiadomość jest taka, iż to, co najbardziej fizycznie wyróżnia AirPods 5 – nowa architektura akustyczna, mocniejsza aktywna redukcja hałasu w otwartej konstrukcji, lepszy tryb Transparency, Adaptive Audio, Conversation Awareness, dłuższa bateria czy odporność na wodę i pot – nie zależy od żadnych blokad regionalnych ani językowych i zadziała w Polsce identycznie jak wszędzie indziej. Ograniczenia dotyczą wyłącznie warstwy systemu opartej na Apple Intelligence, a nie samego sprzętu, więc kupujący nie traci nic z audio ani ANC – traci jedynie dostęp do najbardziej „inteligentnych” funkcji.

Idź do oryginalnego materiału