Spędziłem 124 dni z iPhonem Air i nadszedł czas na podsumowanie. To urządzenie to radykalna zmiana w dotychczasowej formie iPhone’a, do której przyzwyczailiśmy się od lat. W materiale dzielę się moimi wrażeniami z codziennego korzystania z tego telefonu jako mojego drugiego telefonu.
Omawiam najważniejsze cechy konstrukcji, przede wszystkim jego niesamowitą smukłość, która całkowicie zmienia sposób, w jaki trzymamy telefon z dużym ekranem. Sprawdzam, czy brak etui wpłynął na wytrzymałość obudowy i czy 120 Hz-owy ekran rzeczywiście nie łapie rys przy normalnym użytkowaniu.
W recenzji poruszam również kwestie wydajności i kultury pracy. Dowiesz się, jak iPhone Air radzi sobie z odprowadzaniem ciepła przy bardziej wymagających zadaniach oraz czy mniejsza ilość RAM-u jest odczuwalna w systemie iOS. Odnoszę się też do możliwości fotograficznych – od braku teleobiektywu z tyłu, przez genialny aparat selfie, aż po moje krytyczne uwagi dotyczące przycisku sterowania kamerą.
Nie zapominam o baterii, która w tak cienkiej obudowie budzi najwięcej emocji. Wyjaśniam, jak telefon sprawuje się w sieci 5G, podczas korzystania z CarPlay oraz dlaczego warto zaprzyjaźnić się z ładowarkami MagSafe. Na koniec odpowiadam na pytanie, dla kogo adekwatnie jest ten model i czy jego elegancki, biżuteryjny design rekompensuje pewne braki sprzętowe, takie jak słabszy system głośników.
Jeśli artykuł 124 dni z iPhone Air – recenzja nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

3 godzin temu






