Zrobili skok na butelkomat. Zamiast łupu będzie długa odsiadka

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Próba wykiwania systemu kaucyjnego przybrała naprawdę dziwny obrót. Butelkomat nie okazał się sejfem, ale konsekwencje będą poważne.

O zdarzeniu poinformowała policja w Żorach. Funkcjonariusze zostali powiadomieni o włamaniu do butelkomatu znajdującego się w sklepie wielobranżowym. Rabusie do pewnego momentu zachowywali się jak zawodowcy. Aby dostać się do maszyny, gwizdnęli klucz pracownikom sklepu. Dzięki temu mogli dostać się do wnętrza butelkomatu i go splądrować.

Po co? Najwyraźniej liczyli, iż w ten sposób uda im się uruchomić kaucjowe perpetuum mobile – wrzucą butelkę, otworzą skarbiec, wyjmą opakowanie, a potem proces będą powtarzać, aż uzbiera się taka wieża z kuponów, iż można będzie za to objadać się do końca życia.

A może wcale nie chodziło o pieniądze, ale próbę kradzieży samego opakowania, aby nie mógł wrócić do producenta, tylko żeby trafił do innego kontenera i w gorszej jakości – albo wręcz wcale! – dojechał do recyklingu? Nigdy nic nie wiadomo.

Policjanci zatrzymali 43-letniego mężczyznę. Jak się okazało, wartość skradzionych przez niego butelek wynosiła 50 groszy. Nie zmienia to jednak faktu, iż jego działanie wyczerpuje znamiona przestępstwa kradzieży z włamaniem – informuje policja w Żorach.

A to oznacza znacznie poważniejsze konsekwencje. Służby przypominają, iż kodeks karny za ten czyn przewiduje karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Na dodatek nie był to pierwszy występek w przypadku zatrzymanego mężczyzny. Oprócz tego policjanci udowodnili mu liczne kradzieże, których dopuścił się w okresie od listopada 2025 roku do stycznia 2026 roku w jednym ze sklepów wielobranżowych.

Butelkomaty jak bankomaty albo automaty paczkowe?

Co jakiś czas słyszy się o zuchwałych próbach włamania się do bankomatów. Metody takich ataków są dużo bardziej zaawansowane. Na celowniku przestępców są też automaty paczkowe. Złodzieje liczą, iż w ich ręce trafią wartościowe przedmioty, ale bywały przypadki, iż los z nich mocno drwił. Np. mężczyźni, którzy w Bobrówku (woj. lubuskie) włamali się do skrytek, po czym okazało się iż w środku niczego nie ma.

Co nie znaczy, iż działanie rzezimieszków nie miało żadnych konsekwencji.

Firma obsługująca automat wyliczyła, iż naprawa zniszczonych elementów i przywrócenie urządzenia do działania będzie kosztować łącznie kilkadziesiąt tys. zł. To kwota, którą w normalnych warunkach generuje bardzo długi czas pracy automatu, tymczasem tu powstała w ciągu jednej nocy i nie przyniosła sprawcom żadnego zysku – opisywaliśmy.

Czy butelkomaty są w podobnym zagrożeniu? W wielu sieciach znajdują się mimo wszystko wewnątrz sklepów, ale bywa, iż są też takie ustawione na zewnątrz. Teoretycznie ryzyko skoku istnieje, ale i tak maszyny pozostają pod obserwacją. W Żorach mieliśmy do czynienia z bardziej zuchwałą próbą kradzieży i działaniem niczym wytrawny łotrzyk, który najpierw kradnie klucz do skarbca, a potem go opróżnia. Na szczęście choćby tak misterne plany nie przewidują wszystkiego – np. tego, iż działa monitoring.

Coraz częściej słyszy się o próbach oszukania systemu kaucyjnego

Drobni cwaniacy drukują fałszywe etykiety albo przykładają do skanera opakowanie kaucjowane, ale wrzucają te bez oznaczenia, nabijając kupony. Czy to skuteczne? Raczej nie, za to konsekwencje mogą być poważne.

Jak uczulał jeden z operatorów systemu kaucyjnego, firma PolKa – Polska Kaucja, wyłudzenie kaucji to przestępstwo. Celowe doprowadzenie sklepu do wypłaty kaucji za opakowanie nieobjęte systemem lub sfałszowane grozi karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Z kolei za fałszerstwo w postaci podrabiania lub przerabiania etykiet z oznakowaniem systemu może w konsekwencji pozbawić kogoś wolności na okres od 3 miesięcy do 5 lat. Dla paru groszy można wpaść w poważne tarapaty.

– Nie widzimy takiego zagrożenia, żeby ktoś na dużą skalę chciał produkować czy podrabiać butelki, wydmuchiwać je i naklejać etykiety. To proces relatywnie kosztowny, a sama logistyka rozprowadzenia takich opakowań po automatach RVM byłaby bardzo droga – oceniał Piotr Okurowski, prezes Kaucja.pl, w rozmowie z portalem ecoekonomia.pl.

Jak uspokajał, próby wyłudzenia kaucji to zjawiska incydentalne. jeżeli operatorzy spodziewają się podobnych akcji, to w formie „pojedynczych prób niż zorganizowanych działań na dużą skalę”.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału