Znacie Vidaa na telewizorze? Poznacie, bo właśnie zjadło LG

konto.spidersweb.pl 6 godzin temu

Chińskie systemy smart TV rosną w Europie jak szalone. Vidaa ma wyprzedzić webOS, a to dopiero początek zmian.

Europejski rynek smart TV zaczyna przypominać planszę, na której ktoś nagle przewrócił pionki i ustawił je w zupełnie nowej konfiguracji. Przez lata wszystko było tu przewidywalne: Samsung i LG dominowały sprzętem i systemami, Android TV rósł stabilnie, a reszta była tłem. Teraz jednak Omdia publikuje prognozy, które pokazują, iż ten porządek właśnie się kończy. I to w sposób, którego mało kto się spodziewał.

Największym zaskoczeniem jest tempo, w jakim Vidaa – system rozwijany przez Hisense’a – wspina się po europejskiej drabinie popularności. Jeszcze niedawno traktowano go jako ciekawostkę, coś w rodzaju „systemu dla telewizorów z marketu”. Tymczasem według Omdii już w ubiegłym roku Vidaa miała wyprzedzić webOS-a i wskoczyć na podium najpopularniejszych platform telewizyjnych w Europie.

Vidaa: od ciekawostki do europejskiego podium

linkedin

Wzrost systemu Vidaa nie bierze się znikąd. Hisense od kilku lat prowadzi bardzo konsekwentną ofensywę: poszerza dystrybucję, inwestuje w marketing, a jednocześnie oferuje telewizory, które w wielu segmentach cenowych są po prostu atrakcyjniejsze niż propozycje konkurencji. W 2023 r. Vidaa miała w Europie około dziewięciu procent udziału w nowych dostawach telewizorów. Do 2030 r. ma to być już siedemnaście procent. Podwojenie udziałów w siedem lat to tempo, którego nie notował żaden inny system smart TV na kontynencie.

W tym samym czasie Android TV – wciąż największy gracz – zaczyna tracić impet. Według Omdii platforma Google’a osiągnęła swój szczyt w 2024 r., kiedy odpowiadała za jedną trzecią wszystkich dostaw telewizorów. Do 2030 r. jej udział ma spaść do jednej czwartej. To wciąż dużo, ale trend jest jednoznaczny.

Część dużych producentów, jak Hisense czy TP Vision (Philips), ogranicza wykorzystanie Androida na rzecz własnych rozwiązań. Google nie traci pozycji z dnia na dzień, ale przestaje być oczywistym wyborem. A to w tej branży zawsze oznacza kłopoty.

Koreańskie systemy pod presją

Koreańscy giganci również nie mogą spać spokojnie. Tizen, dzięki sile marki Samsung, przez cały czas utrzymuje się wysoko i według prognoz pozostanie numerem dwa w Europie. webOS jednak wyraźnie słabnie. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, iż LG ma stabilną pozycję i lojalną bazę użytkowników. Dziś okazuje się, iż to za mało, by powstrzymać ekspansję chińskich platform. jeżeli prognozy się sprawdzą to webOS spadnie z podium, ustępując miejsca systemowi Vidaa.

W tle tego wszystkiego pojawiają się nowi gracze, którzy jeszcze niedawno byli traktowani jako nisza. Titan OS i TiVo zaczynają zdobywać realne udziały, podpisują kolejne umowy z producentami i według Omdii do 2030 r. mogą mieć łącznie ponad dwanaście procent europejskiego rynku. To kolejny sygnał, iż rynek smart TV staje się coraz bardziej rozdrobniony i coraz mniej przewidywalny.

Dla użytkowników ta zmiana może być całkiem korzystna. Większa konkurencja oznacza szybszy rozwój funkcji, większą presję na jakość i niższe ceny. Z drugiej strony rosnąca fragmentacja rynku może prowadzić do sytuacji, w której nie każda aplikacja będzie dostępna na każdym systemie. To problem, który Europa zna już z rynku telefonów sprzed dekady – i który teraz wraca w wersji telewizyjnej.

Jedno jest pewne: stabilny, przewidywalny rynek smart TV właśnie się skończył. Vidaa rośnie jak na drożdżach, Android TV traci impet, webOS spada z podium, a nowi gracze wchodzą do gry z zaskakującą pewnością siebie. To największe przetasowanie w europejskim rynku telewizorów od dekady. I wygląda na to, iż dopiero się rozkręca.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału