Zmiany w kalendarzu Polish Bike Tour. ROZGRZEWKA i PINK RACE przesunięte

magazynbike.pl 3 dni temu

Organizator Polish Bike Tour poinformował wczoraj o zmianach w pierwszej części kalendarza. My podajemy tę informację dalej, bo dotyczy absolutnych fundamentów sezonu – jego otwarcia. A to, jak wiemy, ma znaczenie nie tylko symboliczne.

Na stronie PBT pojawił się komunikat, który trudno zignorować, bo w zasadzie mówi na głos to, co większość z nas myśli od kilku tygodni. Cytujemy w całości:

„Zima w tym roku jedzie na wyjątkowo twardym przełożeniu i ani myśli odpuścić, dlatego wprowadzamy zmiany w pierwszej części naszego kalendarza. ROZGRZEWKA zamiast 15 marca ruszy 25 kwietnia, w związku z czym PINK RACE przenosimy z 25 kwietnia na 16 maja. Chcemy, żeby sezon wystartował na bezpiecznych trasach, a nie na lodzie i w hardcorowych temperaturach.

Zmiana terminów to ukłon w stronę Waszego zdrowia i lepszej formy na starcie – więcej czasu w trening, serwis i spokojne wejście w rytm sezonu. jeżeli nowe daty kolidują z Waszym kalendarzem i nie możecie wziąć udziału w imprezie, odezwijcie się do nas: [email protected].”

Z perspektywy 6 lutego oczywiście nie da się dziś jednoznacznie powiedzieć, jaka będzie pogoda w połowie marca, kiedy pierwotnie miała wystartować pierwsza impreza PBT. Prognozy długoterminowe to wróżenie z fusów, a doświadczenie uczy, iż marzec potrafi zaskoczyć w każdą stronę. Ale jednocześnie trudno udawać, iż ta zima nie daje nam wszystkim solidnie w kość.

Poprzednie sezony przyzwyczaiły nas do tego, iż zima może nie jest szczególnie przyjemna, ale w dużej części Polski da się na rowerze jeździć względnie swobodnie. Może bez rekordów mocy, może bez letniej lekkości, ale jednak – treningi, rozjazdy, budowanie bazy były możliwe. W tym roku wygląda to zupełnie inaczej.

Nawet nasz redakcyjny Wrocław, który zwykle pozostaje biegunem ciepła na tle reszty kraju, tym razem nie rozpieszcza. Lód, przenikliwe zimno i warunki, które bardziej zniechęcają niż motywują. A jeżeli gdzieś jest nieprzyjemnie, to w górach i na trasach, na których faktycznie ścigają się uczestnicy Polish Bike Tour, bywa po prostu niebezpiecznie.

Bezpieczne trasy, więcej czasu w trening, serwis sprzętu i spokojne wejście w sezon – to argumenty, z którymi trudno dyskutować.

Jasne, z jednej strony szkoda. Noga już swędzi, a ambicja podpowiada, iż „jakoś to będzie”. Z drugiej strony – co się odwlecze, to nie uciecze. Lepiej wystartować później, ale w warunkach, które pozwalają skupić się na jeździe, a nie na przetrwaniu.

Dlatego pozostaje powiedzieć jedno: byle do wiosny.
I widzimy się na starcie ROZGRZEWKI 25 kwietnia!

Tekst: Grzegorz Radziwonowski

Zdjęcie: Polig Bike Tour

Idź do oryginalnego materiału