Za chwilę wyślą na orbitę wirtualną maszynę czasu. To będzie kosmiczna rewolucja

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

NASA oficjalnie ogłosiła zakończenie prac nad swoim najnowszego, flagowym obserwatorium. Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman jest już gotowy do drogi i poleci w przestrzeń kosmiczną na pokładzie rakiety SpaceX znacznie szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Jego zadanie? Stworzenie gigantycznych, panoramicznych map wszechświata i odpowiedź na pytania, przy których dotychczasowe instrumenty bezradnie rozkładały ręce.

Podczas specjalnej konferencji prasowej w ośrodku w Maryland przedstawiciele NASA podzielili się rewelacyjnymi wiadomościami. Inżynierowie w Goddard Space Flight Center właśnie kończą ostatnie testy przedstartowe, po których Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman wyruszy w podróż do Kennedy Space Center na Florydzie.

To tam zostanie przygotowany do startu, który może nastąpić już we wrześniu tego roku. To fenomenala wiadomość, ponieważ oznacza przyspieszenie harmonogramu aż o osiem miesięcy.

Docelowo Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman zaparkuje w stabilnym punkcie oddalonym o blisko 1,5 mln km od Ziemi, w podobnym rejonie, z którego operuje w tej chwili Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Instrument nosi imię Nancy Grace Roman, pierwszej w historii NASA głównej astronomki i jednej z pierwszych kobiet na stanowisku kierowniczym w NASA.

Nancy Grace. Fot. NASA

Nazywana często matką Hubble’a, w latach 60. położyła podwaliny pod stworzenie całej floty kosmicznych obserwatoriów, których dziedzictwo nowy sprzęt ma teraz dumnie kontynuować.

Supermoc, która zawstydza legendę

Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman nie leci w kosmos, by odesłać na emeryturę Teleskop Hubble’a czy konkurować z Kosmicznym teleskopem Jamesa Webba. Ma być dla nich idealnym partnerem, odpowiedzialnym za nakreślenie szerokiego obrazu sytuacji.

Sercem misji jest potężne lustro o średnicy 2,4 m, dokładnie takie samo, jakim dysponuje Hubble. Zostało ono jednak sprzężone z potężną kamerą działającą w podczerwieni, co zbliża jego możliwości do instrumentów Webba.

Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman NASA stoi w pełni zmontowany, po zintegrowaniu dwóch głównych segmentów, w pomieszczeniu czystym w Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda w Greenbelt w stanie Maryland. Start misji planowany był na maj 2027 r., ale zespół poinformował, iż wystartuje już jesienią 2026 r. Fot. NASA/Jolearra Tshiteya

Prawdziwą supermocą nowego teleskopu jest jednak pole widzenia. Tam, gdzie starwsi bracia zmuszeni są do robienia ekstremalnych zbliżeń pojedynczych obiektów, Roman uchwyci obszar sto razy większy, zachowując przy tym legendarną ostrość detali.

Aby uzmysłowić sobie tę różnicę, wystarczy spojrzeć na proces fotografowania Galaktyki Andromedy. Złożenie kompletnego obrazu tego sąsiedniego układu wymaga od Hubble’a wykonania aż 400 oddzielnych zdjęć i żmudnego zszywania ich w jedną mozaikę. Dla kamery szerokokątnej teleskopu Roman to zadanie na zaledwie dwa ujęcia. Zamiast izolowanych migawek, naukowcy otrzymają kompleksowe, rozległe panoramy, ukazujące fundamentalne rusztowanie całego wszechświata.

Więcej na Spider’s Web:

Polowanie na niewidzialne zjawiska i samotne światy

Ta niespotykana szerokość i ostrość spojrzenia jest kluczem do zbadania tzw. ciemnego wszechświata. Zwykła materia, ta, z której zbudowane są gwiazdy, planety i my sami, to zaledwie pięć procent całości.

Reszta to enigmatyczna ciemna materia i ciemna energia, które nie emitują światła, ale zostawiają potężne ślady swojej obecności, wpływając na tempo ekspansji przestrzeni i układ galaktyk. Obecne obserwacje coraz częściej sugerują, iż nasz standardowy model kosmologiczny może zawierać fundamentalne błędy.

Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman ma za zadanie zweryfikować te hipotezy, mapując pozycje i kształty setek milionów galaktyk. Obserwując subtelne zniekształcenia w ich strukturze oraz śledząc supernowe typu Ia, teleskop pozwoli precyzyjnie zmierzyć, jak gwałtownie rozszerzał się kosmos na przestrzeni wieków, testując same prawa grawitacji.

Kolejnym potężnym atutem nowego obserwatorium będzie łowienie egzoplanet. Poprzednie misje, takie jak Kepler czy TESS, znajdowały głównie globy krążące bardzo blisko swoich macierzystych gwiazd. Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman spojrzy dalej, w chłodniejsze strefy przypominające te, w których w naszym układzie krążą Jowisz i Saturn.

Wykorzysta do tego zjawisko mikrosoczewkowania grawitacyjnego, obserwując gęste pola gwiazd w centrum Drogi Mlecznej. Przejście jednej gwiazdy na tle drugiej to moment zadziała jak soczewka powiększająca, a obecność planet wywoła w tym świetlnym rozbłysku charakterystyczne, drobne anomalie. W ten sposób możemy natrafić choćby na samotne, błąkające się po kosmosie planety, które nie są grawitacyjnie związane z żadną gwiazdą.

Kosmiczny monitoring w najwyższej rozdzielczości

Zdolność do szybkiego przeczesywania ogromnych połaci nieba sprawi, iż Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman stanie się wirtualną maszyną czasu, rejestrującą zmiany w kosmosie niczym zaawansowany monitoring.

LIVE: With @NASAGoddard’s largest clean room as a backdrop, experts provide an update about the recently-completed @NASARoman Space Telescope. https://t.co/ioNqGDLyg8

— NASA (@NASA) April 21, 2026

Wielokrotnie skanując te same obszary w odstępach zaledwie kilku dni, maszyna uchwyci eksplodujące supernowe i rozbłyskujące czarne dziury pochłaniające materię. Jej podczerwony wzrok bez problemu przebije się przez gęste obłoki pyłu, które do tej pory ukrywały przed nami te najbardziej dramatyczne, krótkotrwałe zjawiska we wszechświecie.

Zbudowana w ten sposób gigantyczna biblioteka obrazów przed i po stanie się bezcennym narzędziem dla przyszłych pokoleń astronomów. Kiedy inne teleskopy w kolejnych dekadach zarejestrują nagły rozbłysk promieniowania czy dziwne zachowanie gwiazdy, naukowcy będą mogli po prostu sięgnąć do archiwum stworzonego przez Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman i sprawdzić na perfekcyjnie ostrych zdjęciach, co działo się w tym miejscu wcześniej. To początek nowej, wspaniałej ery w badaniach kosmosu, która wystartuje szybciej, niż się spodziewaliśmy.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału