Moda na amortyzację w gravelach już dawno przestała być ciekawostką. Po rozwiązaniach takich jak Future Shock, Lauf czy RockShox Rudy coraz więcej producentów próbuje znaleźć złoty środek między komfortem a efektywnością pedałowania. Teraz do tej gry wchodzi XFUSION z nowym widelcem G.E.T. 30 – i właśnie ten model trafi niedługo na nasz warsztat testowy.

Co G.E.T. 30 kryje w środku?
Producent przedstawia G.E.T. 30 jako amortyzator zaprojektowany specjalnie dla nowoczesnych rowerów gravelowych. Konstrukcja opiera się na goleniach o średnicy 30 mm i platformie dla kół 700C, a cały widelec waży deklarowane 1340 g. To wciąż wyraźnie więcej niż sztywny widelec karbonowy, ale jednocześnie wciąż stosunkowo kilka jak na pełnoprawną amortyzację.

XFUSION oferuje trzy warianty skoku: 30, 40 lub 50 mm, czyli dokładnie tyle, ile dziś uznaje się za najbardziej uzasadniony zakres w gravelu. Zastosowano powietrzną sprężynę oraz tłumik Finecut RL2 z regulacją powrotu i blokadą skoku. W teorii pozwala to gwałtownie przejść z trybu komfortowego – na szutrze czy kamienistej drodze – do sztywnej platformy na podjazdach i asfaltowych dojazdach.

Ciekawym elementem jest kompatybilność z systemem Q-Flip, który pozwala obsługiwać blokadę amortyzatora i regulowaną sztycę z jednego zestawu manetek przy kierownicy typu baranek. W praktyce może to być rozwiązanie szczególnie interesujące dla osób, które używają gravela coraz bardziej terenowo.

Specyfikacja wygląda następująco:
- koła: 700C
- oś: 12 × 100 mm
- offset: 45 lub 51 mm
- skok: 30 / 40 / 50 mm
- sprężyna: powietrzna
- regulacje: blokada i rebound
- waga: ok. 1340 g
- cena: od 659 USD

Test startuje już w przyszłym miesiącu
Papier przyjmie wszystko, dlatego najciekawsze dopiero przed nami. W przyszłym miesiącu zaczynamy pełny test XFUSION G.E.T. 30 – w gravelu, który już od jakiegoś czasu przygotowujemy specjalnie pod temat amortyzacji.
Sprawdzimy między innymi:
- czy 30 i 40 mm skoku faktycznie poprawia kontrolę w terenie – bo planujemy sprawdzić dwie wersje
- jak wygląda efektywność pedałowania przy zablokowanym i otwartym widelcu,
- ile z komfortu zyskujemy w porównaniu ze sztywnym karbonowym widelcem,
- i czy amortyzator w gravelu to… przewaga, czy raczej kolejny gadżet. Trasa testowa czeka na pomiary!
Bo pytanie pozostaje to samo, które wraca przy każdej nowej konstrukcji: ile amortyzacji naprawdę potrzebuje gravel?
Odpowiedź – już niedługo w pełnym teście na magazynbike.pl.
Tekst: Grzegorz Radziwonowski
Zdjęcia: XFusion








