
Wojsko zamyka przestrzeń powietrzną przy granicy z Białorusią i Ukrainą. Zakaz lotów wprowadzony został „w kontekście trwającego konfliktu na Ukrainie”. Ma to ułatwić wykrywanie, polowanie i strącanie rosyjskich dronów i pocisków manewrujących, które mogłyby naruszyć naszą granicę.
Od września zmienią się zasady korzystania z przestrzeni powietrznej we wschodniej Polsce. Na wniosek Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych wprowadzona zostanie strefa ograniczonego ruchu lotniczego EP R134. Będzie obowiązywać przez trzy miesiące, zarówno w dzień, jak i w nocy.
Ograniczenie będzie obowiązywać w terminie od 10 września 2026 r. (00:00 UTC) do 9 grudnia 2026 r. (23.59 UTC). Strefa obejmuje przestrzeń od poziomu ziemi do FL95, czyli w uproszczeniu do wysokości około 3 km. Tym samym nie dotyczy samolotów pasażerskich operujących na większych wysokościach.
Zapewnienie bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej jest jednym z priorytetów Dowództwa Operacyjnego RSZ. Wprowadzane rozwiązania służą zapewnieniu wszystkim elementom systemu obrony powietrznej RP odpowiedniej swobody działania i możliwości skutecznego reagowania na potencjalne zagrożenia, przy jednoczesnym minimalizowaniu wpływu podejmowanych działań na lotnictwo cywilne oraz pozostałych użytkowników przestrzeni powietrznej – podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w komunikacie.
W nocy loty będą praktycznie zakazane
Najbardziej restrykcyjne zasady będą obowiązywać po zachodzie Słońca. Od zachodu do wschodu słońca w EP R134 wprowadzony zostanie całkowity zakaz wykonywania lotów.
Nie będzie to jednak oznaczać, iż w tej przestrzeni nie pojawi się żaden samolot. Wyjątek przewidziano między innymi dla wojskowych samolotów i śmigłowców.
Możliwe będą również odpowiednio skoordynowane z Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwem Komponentu Powietrznego starty i lądowania z lotniska Depułtycze Królewskie.
Strefa ograniczonego ruchu lotniczego EP R134.W ciągu dnia (od wschodu do zachodu Słońca) zasady będą nieco mniej restrykcyjne. Loty w EP R134 przez cały czas będą ograniczone, ale przepisy przewidują szereg wyjątków.
Mogą tam latać załogowe statki powietrzne, których operatorzy spełnią określone wymagania. Konieczne będzie między innymi złożenie planu lotu, posiadanie działającego transpondera oraz utrzymywanie łączności z odpowiednim organem służb ruchu lotniczego.
Z ograniczeń wyłączone będą także statki powietrzne należące do wojska. Przepisy przewidują również możliwość wykonywania określonych lotów o charakterze państwowym, ratowniczym czy związanym z bezpieczeństwem.
Ograniczenia także dla dronów
Nowe przepisy dotyczą również bezzałogowych statków powietrznych. W ciągu dnia dopuszczone będą loty cywilnych BSP, czyli popularnych dronów, ale pod jednym ważnym warunkiem.
Ich operatorzy nie mogą przy tym naruszać stref ADIZ Białoruś i ADIZ Ukraina. ADIZ to obszary identyfikacji obrony powietrznej, w których obowiązują dodatkowe zasady dotyczące identyfikacji statków powietrznych. Nie należy więc traktować możliwości wykonywania lotów dronami w EP R134 jako całkowitej swobody.
Przepisy przewidują również możliwość uzyskania zgody na operacje, które nie spełniają podstawowych kryteriów. W takich przypadkach konieczna jest wcześniejsza koordynacja z Dyżurną Służbą Operacyjną Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Powietrznego.
Dotyczy to między innymi lotnictwa państwowego oraz lotniczego pogotowia ratunkowego. Możliwe jest także dopuszczenie operacji związanych z ratowaniem życia i zdrowia ludzi lub zwierząt, reagowaniem na katastrofy, klęski żywiołowe i zagrożenia ekologiczne. Osobną kategorię stanowią loty związane z ochroną i kontrolą infrastruktury krytycznej.
Zakaz dla bezpieczeństwa
Wprowadzenie EP R134 jest oczywiście związane z bezpieczeństwem Polski. W ostatnich miesiącach polska przestrzeń powietrzna była wielokrotnie narażona na skutki wojny za wschodnią granicą, a szczególne znaczenie miały przypadki naruszeń przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony i zagrożenia związane z rosyjskimi pociskami.
W takiej sytuacji wojsko potrzebuje większej swobody w prowadzeniu operacji oraz możliwości szybkiego reagowania na potencjalne zagrożenia pojawiające się w pobliżu polskiej granicy.
Nowe ograniczenia nie są więc wymierzone w zwykłych użytkowników przestrzeni powietrznej, ale mają przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo państwa w regionie, który znajduje się szczególnie blisko działań wojennych.
Ograniczenie ruchu na niższych wysokościach pozwala lepiej uporządkować sytuację w przestrzeni powietrznej i ułatwia wojsku prowadzenie działań, które w razie pojawienia się zagrożenia mogą mieć najważniejsze znaczenie dla bezpieczeństwa Polski.














