Woda jednak towarem, nie prawem. Sąd zadecydował

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Turystka domagała się podania w pięciogwiazdkowym hotelu wody z kranu, ale obsługa była nieugięta. Sąd uznał, iż ich niezgoda nie była nadużyciem.

Sprawa dotyczy Hotelu Sassongher w Corvarze – informuje TVP Info. W 2019 r. turystka poprosiła w hotelowej restauracji o podanie wody z kranu. Kelnerzy nie chcieli spełnić tego życzenia i sugerowali zakup wody w butelce. Nie była to symboliczna opłata, bo trzeba było zapłacić 7 euro. Najwyraźniej właściciele pięciogwiazdkowego hotelu byli wierni zasadzie, iż za luksus się płaci i mieli na myśli również wodę. Zdaniem klientki ta należy się jednak gościom tak samo, jak pościel czy mydło.

Włoski Sąd Najwyższy uznał, iż odwiedzająca hotel nie ma racji i odrzucił jej roszczenia. Kobieta domagała się 2,7 tys. euro odszkodowania. Według sądu we włoskim prawie nie ma obowiązku podawania gościom wody za darmo. Lokale mogą to robić, ale nie muszą.

Nie mam na to żadnego dowodu, ale niewykluczone, iż oskarżająca luksusowy hotel przebywała kiedyś w Polsce i dlatego uznała, iż woda należy się gościom z marszu. Od dobrych kilku, jeżeli nie kilkunastu lat, to już w zasadzie standard w wielu lokalach, restauracjach, pubach czy kawiarniach. Nie we wszystkich, zgoda, ale dziś bardziej zaskakuje brak darmowej wody niż jej obecność.

O zmianie naszych nawyków świadczy sytuacja, która miała miejsce przy okazji koncertu Taco Hemingwaya na Stadionie Narodowym

Na telebimach wyświetlany był napis przypominający o konieczności nawadniania się. Słuszny apel, ale uzupełnianie płynów nie jest takie proste, gdy na obiekcie woda sprzedawana jest za 14 zł za półlitrową butelkę. Nie można było zaś wnosić własnych opakowań.

Nawadniaj się, szczególnie w upalne dni, dbając tym samym o własne zdrowie, a przy okazji pozwól czerpać olbrzymie zyski? Właśnie tak zinterpretowano całe zdarzenie. W końcu jeżeli komuś faktycznie zależałoby na tym, aby widzowie pili wodę, to dostęp do niej powinien być ułatwiony.

Ze względów bezpieczeństwa, podczas koncertów organizowanych przez Revolume, obowiązuje zakaz wnoszenia wszelkich napojów. choćby niewielka półlitrowa butelka, którą można rzucić, stanowi realne zagrożenie dla pozostałych uczestników wydarzenia – komentował w rozmowie z gazeta.pl Piotr Anuszewski, organizator koncertów Taco Hemingwaya.

Organizator przyznał jednak, iż w trakcie dwóch koncertów rozdano wśród publiczności prawie 10 tys. butelek darmowej wody. Uczestników było wprawdzie więcej, ale to normalne na koncertach, iż fani dzielą się takim przysmakiem między sobą.

Butelkowa aferka z koncertu Taco Hemingwaya uświadamia, iż woda jest dziś dla nas tym, czym powinna być – naturalną potrzebą, którą należy spełnić

Coraz więcej osób doskonale zdaje sobie również sprawę z tego, czym woda na pewno nie powinna być: źródłem łatwego zysku. Można zrozumieć, iż sprzedawcy nie prowadzą biznesu wyłącznie z pasji, ale jest różnica pomiędzy sprzedawaniem wody na koncercie czy meczu za 15 zł, a za, dajmy na to, 6 zł.

Raczej mało kto decydowałby się naciągać organizatorów czy restauracje na darmową wodę i pił ją litrami. Chodzi o ugaszenie pragnienia, by później móc w spokoju delektować się smakami innego napoju. Dodajmy, iż woda z kranu jest jak podają wodociągi choćby 200 razy tańsza od butelkowej, więc trudno mówić tutaj o wielkim wyzysku ze strony klientów.

Droga woda budzi też zdziwienie i złość turystów na lotniskach

W grudniu 2025 r. serwis money.pl zauważał, iż na lotnisku Chopina trzeba zapłacić choćby 15,5 zł za półlitrowe opakowanie wody.

– Te ceny to już przesada, a przecież picie wody to nie fanaberia, tylko konieczność – komentował Marcin Danił, członek zarządu Polskich Portów Lotniczych ds. finansowo-handlowych.

Przedstawiciel PPL wyjaśniał, iż lotnisko nie ma wpływu na ceny ustalane przez sklepy, ale za to ustawianych jest coraz więcej poidełek. Z nich można nalać wodę do własnych butelek i to za darmo, bez opłat. Kraniki spotykane są nie tylko w portach lotniczych, ale też innych miejscach publicznych. Choć wydaje się, iż takich punktów powinno być jeszcze więcej.

Lewica jesienią 2025 r. zaproponowała poprawkę do ustawy o wodzie, która miała zapewnić pół litra darmowej wody w każdej restauracji do posiłku. Pomysł w Sejmie upadł, choć posłowie zapowiadali, iż będą walczyć o swój projekt.

Woda powinna być bezpłatna jak powietrze. Kropka. To nie jest normalne, iż czteroosobowa rodzina za samą wodę do posiłku musi zapłacić od 20 do choćby 100 zł – mówił portalowi zero.pl poseł Piotr Kowal.

W sondażu SW Research dla Zero.pl, opublikowanym w marcu 2026 r., aż 77,8 proc. pytanych zgodziło się ze stwierdzeniem, iż woda z kranu podawana w restauracjach powinna być za darmo.

I w wielu miejscach już tak jest, dzięki czemu hasło „woda prawem, nie towarem” wcielane jest w życie. I bardzo słusznie.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału