QCY to marka słuchawek, która z roku na rok coraz mocniej zaznacza swoją obecność w Polsce – i trudno się temu dziwić. Produkty tej firmy od lat celują w dobrze znany i lubiany przez Polaków segment „tanio, ale dobrze”. Na Instalki.pl testowaliśmy już całe mnóstwo urządzeń QCY, a tym razem na warsztat trafiły QCY MeloBuds N70.
W oficjalnym sklepie QCY na Allegro słuchawki wyceniono na 269 złotych, ale na AliExpress da się je kupić już za 160 złotych. Konkurencja w tej półce cenowej jest spora, więc naturalnie pojawia się pytanie: czym MeloBuds N70 próbują się wyróżnić i czy faktycznie warto się nimi zainteresować?
Zawartość zestawu i dostępne kolory QCY MeloBuds N70
QCY MeloBuds N70 dotarły w klasycznym, kompaktowym pudełku. W środku – oprócz samych słuchawek umieszczonych w czarnym etui – znalazłem cztery pary wymiennych wkładek dousznych (inne niż te fabrycznie założone) oraz przewód USB-C do ładowania. Zestaw jest więc kompletny i nie wymaga żadnych dodatkowych inwestycji na start.
Słuchawki dostępne są w trzech wersjach kolorystycznych: fioletowej, szarej oraz czarnej. Testowany przeze mnie wariant czarny prezentuje się najbardziej klasycznie i neutralnie.
Jakość wykonania i ergonomia
Jakość wykonania określiłbym po prostu jako poprawną. Etui wykonano z lekkiego plastiku, a same słuchawki łączą matowe i błyszczące wykończenie. Nie ma tu efektu premium, ale w tej cenie trudno mieć o to większe pretensje. Napis QCY na zewnętrznej części etui może nie każdemu przypaść do gustu, choć w praktyce mało kto zwróci nań uwagę.
Znacznie ważniejsze jest to, jak MeloBuds N70 leżą w uchu – a tu producent pozytywnie mnie zaskoczył. Domyślne wkładki okazały się idealnie dopasowane, co nie jest u mnie regułą, bo większość słuchawek dousznych po prostu wypada. Do dyspozycji mamy jednak kilka rozmiarów tipsów, więc z dopasowaniem nie powinno być problemu.
Na plus należy zapisać certyfikat IPX5. Oznacza to odporność na pot i zachlapania, dzięki czemu słuchawki bez obaw można zabrać na siłownię czy trening na świeżym powietrzu.
Wyjmowanie słuchawek z etui wymaga chwili przyzwyczajenia – kształt nie jest najbardziej intuicyjny. Samo etui pełni jednak rolę powerbanka i oferuje coś, czego w tej cenie przez cały czas nie widuje się często: obsługę ładowania bezprzewodowego, obok klasycznego ładowania przewodowego przez USB-C.
Aplikacja, łączność i kodeki
Przed pierwszym sparowaniem ze telefonem, komputerem lub innym urządzeniem wyjściowym warto pobrać aplikację QCY. Z jej poziomu można nie tylko zarządzać ustawieniami, ale też instalować aktualizacje oprogramowania, które potrafią realnie zmienić działanie słuchawek. Sama aplikacja wypada przyzwoicie. Znajdziemy tu equalizer, przełączanie trybów ANC (o skuteczności do 56 dB), tryb transparentności, tryb dla graczy oraz funkcję lokalizacji zgubionych słuchawek.
MeloBuds N70 obsługują połączenie wielopunktowe – można je jednocześnie sparować np. ze telefonem i laptopem. W praktyce oznacza to, iż podczas słuchania muzyki na komputerze bez problemu usłyszymy połączenie przychodzące na telefon. To bardzo wygodne rozwiązanie w codziennym użytkowaniu.
Kodeki to temat, który dla wielu użytkowników ma najważniejsze znaczenie. Oprócz standardowych SBC i AAC, QCY MeloBuds N70 obsługują także LDAC. W segmencie około 150-250 zł to przez cały czas spore zaskoczenie. Całość uzupełnia certyfikat Hi-Res Wireless oraz łączność Bluetooth 6.0.
Na papierze wygląda to bardzo dobrze – ale jak jest w praktyce?
Brzmienie QCY MeloBuds N70, czyli głośniej znaczy lepiej
QCY MeloBuds N70 zdecydowanie lubią grać głośno. Producent zastosował tu wysokotonowy przetwornik MEMS od USound, uzupełniony dynamicznym przetwornikiem w kształcie pierścienia. Przy wyższych poziomach głośności dźwięk staje się cieplejszy i bardziej szczegółowy, bez irytujących artefaktów.
Charakter brzmienia jest wyraźnie rozrywkowy. Bas jest podkreślony, scena raczej wąska, a separacja instrumentów poprawna, choć bez audiofilskich aspiracji. To dźwięk nastawiony na przyjemność słuchania, nie na analityczną precyzję. Na szczęście equalizer w aplikacji daje spore pole do personalizacji.
Rozmowy i ANC
ANC najlepiej sprawdza się w domu i w biurze. Skutecznie wycina jednostajne dźwięki, takie jak szum wentylatorów czy klimatyzacji. W komunikacji miejskiej radzi sobie poprawnie, choć bez spektakularnych efektów. Oceniłbym je na solidne 3/5. Z kolei tryb transparentności działa bardzo dobrze i faktycznie ułatwia rozmowę bez zdejmowania słuchawek.
Za rejestrowanie głosu odpowiadają trzy mikrofony. Jakość rozmów stoi na wysokim poziomie i nie powinna nikogo rozczarować.
Czas pracy na baterii
Realny czas pracy z włączonym LDAC i ANC to około 5 godzin. Bez LDAC jest to bliżej 7 godzin, a przy wyłączonym ANC można zbliżyć się do 9 godzin ciągłego słuchania. Etui zapewnia mniej więcej trzy pełne doładowania słuchawek, co w codziennym użytkowaniu jest w zupełności wystarczające.
QCY MeloBuds N70 – czy warto?
Brzmieniowo QCY MeloBuds N70 to słuchawki rozrywkowe: basowe, ciepłe, z lekko syczącą górą, ale łatwe do dopasowania pod własne preferencje dzięki equalizerowi. Wyróżniają się obsługą LDAC, certyfikatem Hi-Res Wireless, bardzo dobrą jakością rozmów telefonicznych, długim czasem pracy na baterii (szczególnie bez ANC i LDAC) oraz etui z ładowaniem bezprzewodowym. Minusem pozostaje przede wszystkim przeciętne ANC, choć w tej klasie cenowej trudno postrzegać to jako poważny zarzut.
Czy QCY MeloBuds N70 to absolutnie najlepsze słuchawki dokanałowe w tej cenie? Trudno to jednoznacznie stwierdzić, ale z całą pewnością są bardzo interesującą propozycją.
Mocne strony:
- wygodna konstrukcja
- pokaźna liczba wkładek dousznych w zestawie
- rewelacyjny stosunek ceny do brzmienia
- przyjemnie grające tony niskie
- nieźle zaznaczony środek pasma
- dobra dynamika dźwięku
- dopracowana, użyteczna aplikacja
- przetwornik MEMS
- ładowanie bezprzewodowe etui
Słabe strony:
- brzmią naturalnie dopiero grając głośno
- co najwyżej przeciętne ANC
- utrudnione wyjmowanie słuchawek z etui

6 godzin temu