Prediction markets (przedmiotem handlu są wyniki przyszłych zdarzeń) od miesięcy próbują wejść do głównego nurtu finansowo-medialnej debaty. Problem w tym, iż branża przedstawia obraz chłodnej analityki, a promuje się metodami rodem z agresywnego performance marketingu. Najnowsze doniesienia o Polymarket pokazują, jak gwałtownie narracja o „mądrości rynku” zderza się z bardzo przyziemnym kombinowaniem przy zasięgach.