Wielka tarcza utknęła pod ziemią. Kombinują, jak się do niej dostać

konto.spidersweb.pl 58 minut temu

Łódzka tarcza kopiąca mini-metro ma długą przerwę, a wznowienie prac będzie dużym wyzwaniem.

Już mowa o wielkim spóźnieniu. Inwestycja może opóźnić się o dziesięć lat względem pierwotnych planów. Kilka lat temu liczono na to, iż tunel pomiędzy dworcem Łódź Fabryczna a dworcem Łódź Kaliska zostanie oddany do użytku w 2021 r., a pociągi pojadą rok później. Dziś finisz spodziewany jest na przełom roku 2030-2031.

Tarcza stoi od jesieni 2024 r., a wznowienie prac możliwe ma być dopiero w I kwartale 2027 r.

Aby można było kontynuować drążenie tunelu, najpierw trzeba przejąć kamienice stojące na trasie i przeprowadzić serwis samej tarczy. Jak się do niej dostać? To nie będzie takie proste. Jak relacjonuje łódzka „Wyborcza”, Daniel Bruss, dyrektor Regionu Zachodniego PKP PLK, podczas spotkania z mieszkańcami miał przyznać, iż obecny plan zakłada dotarcie do tarczy Katarzyna od góry.

– Usłyszeliśmy, iż nie ma innej technicznej możliwości przeprowadzenia inspekcji i ewentualnego remontu tarczy Katarzyna – relacjonował jeden z lokatorów w rozmowie z „Wyborczą”.

Wznowienie prac zależeć ma od stanu technicznego tarczy TBM. Żeby jednak serwis był możliwy, PLK SA samą maszynę musi przejąć. Kolejowa spółka złożyła do Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego stosowny wniosek.

Został tylko kilometr. I aż kilometr…

Niby niewiele, ale jednak daleko. Dlatego pod uwagę bierze się różne scenariusze, jak można kontynuować proces.

Najważniejszym problemem, jeżeli chodzi o tunel pod Łodzią, jest kwestia, żeby technicznie poradzić sobie z ostatnim kilometrem, żeby przejść pod miastem. Jest spore zagrożenie, iż dalsze drążenie może spowodować zawalenie się kamienic. Nie chcemy tego ryzyka. Dzisiaj rozważamy różne możliwości, żeby wydrążyć ten tunel, choćby z opcją, iż będziemy to drążyć metodą górniczątak jesienią 2025 r. mówił PAP wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak.

Zagrożone kamienice mają zostać przejęte. Niewykluczone, iż zostaną wyburzone. To wcale nie rozwiąże problemu, bo pojawia się kolejny. „Czy zostaną odbudowane?” – pytają łódzcy społecznicy.

Na łamach łódzkiej „Wyborczej” były minister infrastruktury Cezary Grabarczyk sugerował jeszcze inny wariant ukończenia tunelu, polegający na zmianie podejścia.

– Gdyby istniała możliwość wydobycia tarczy na powierzchnię – co wymagałoby budowy dodatkowej komory – oraz zmiany technologii, powrotu do dwóch tuneli drążonych mniejszą tarczą, być może warto rozważyć tę opcję. Choć wydłużyłoby to czas realizacji – zaznaczał.

Tarcza nie pracuje, a upływający czas na pewno nie działa na jej korzyść. Wręcz przeciwnie.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału