Według Muska Polska to już nie Europa. Kosztowne zmiany w Starlinku dla użytkowników

2 godzin temu

SpaceX na nowo definiuje geografię Starego Kontynentu. Zgodnie z najnowszymi regulacjami usługi Starlink, Polska została oficjalnie wypisana z europejskiej strefy swobodnej łączności. jeżeli planujesz wyjazd z satelitarnym terminalem do Niemiec, Czech czy Hiszpanii, przygotuj dokumenty i grubszy portfel. Według firmy Elona Muska opuszczasz właśnie swój ojczysty, izolowany od reszty Europy kraj.

Zasady korzystania z mobilnego internetu satelitarnego uległy sporej zmianie. Operator wprowadził ujednolicony region europejski, który znosi obostrzenia dla klientów z ponad 30 państw, w tym z Niemiec, Czech, Węgier, Włoch czy Estonii. Abonenci zarejestrowani w tych krajach mogą swobodnie przekraczać granice, a system nie traktuje tego jako podróży międzynarodowej.

Polska w tym gronie się nie znalazła. Komunikat na stronie usługi jest krótki i bezlitosny: Konta zarejestrowane w Polsce są traktowane jako przeznaczone wyłącznie do użytku w Polsce”. Najwyraźniej innowacyjne wizje SpaceX obejmują również autorską korektę map kontynentu, w której granica Europy kończy się na Odrze.

Komunikat na stronie Starlinka. Źródło: starlink.com

Paszport i blokada po 30 dniach

Wykluczenie z europejskiej strefy to dla polskich abonentów zderzenie z dodatkową biurokracją. od dzisiaj każdy wyjazd z wariantem „W drodze” wymusza oficjalne zgłoszenie tego faktu operatorowi. Aby terminal mógł zalogować się do sieci na wakacjach, Polacy muszą przesyłać firmie paszport lub inny dokument tożsamości ze zdjęciem. To wymóg, o którym obywatele 35 innych państw europejskich mogą zapomnieć.

Dodatkowo usługa nakłada sztywny kaganiec czasowy. Internet poza granicami Polski będzie działał maksymalnie przez 30 dni w trakcie jednej podróży (lub 60 dni w najdroższych abonamentach). Po tym czasie Starlink po prostu odetnie dostęp do sieci.

Komunikat na stronie Starlinka. Źródło: starlink.com

Koszty rosną, a Starlink milczy

Użytkownicy, którzy chcą uniknąć blokady podczas dłuższych wyjazdów, mają ograniczone pole manewru. Rozwiązaniem jest zmiana kraju rejestracji sprzętu lub przejście na znacznie droższe pakiety. Dotychczasowy pakiet z limitem 100 GB kosztował 180 zł miesięcznie. Teraz użytkownik zmuszony do dłuższego wyjazdu będzie musiał sięgnąć głębiej do kieszeni i zapłacić 460 zł za wariant „bez ograniczeń” lub 650 zł za priorytetowy abonament globalny.

Oficjalnego uzasadnienia tej decyzji brak. Elon Musk nie wyjaśnił, dlaczego Polska została potraktowana po macoszemu. Zamiast tego zaserwowano abonentom informacyjny chaos dotyczący wdrożenia zmian. Z oficjalnego działu FAQ wynika, iż nowe zasady będą obowiązywały dotychczasowych klientów od 17 sierpnia (a nowych już od 14 lipca). Eksperci i media technologiczne nie pozostawiają na decyzji Starlinka suchej nitki, nazywając ją wprost uderzeniem w polskich konsumentów.

Źródło tekstu: Boop, Telepolis, Starlink / Zdjęcie otwierające: James Duncan Davidson, CC 3.0

Elon Muskinternetstarlink
Idź do oryginalnego materiału