Wearables tygodnia #241 (co nowego?)

3 godzin temu
Zobacz też poprzedni: wearables tygodnia #240 – Fitbit Edge (foto: Google)

Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.

ICYMI w wearables:

W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.


Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:

  • po 10 latach eksperymentowania Tag Heuer z inteligentnymi zegarkami marka może opuścić segment smartwatchy | wg francuskiego La Lettre
  • Bose przejęło Skullcandy by dotrzeć do szerszej klienteli (bardziej młodzieżowa marka ma poszerzyć firmie horyzonty w ramach sprzedaży słuchawek

Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?

  • [słuchawki tygodnia] vivo Buds Ultra z ANC 60dB
  • [na rękę] Antigravity A1 Follow Me Bundle z Watch Remote
  • [smartwatch tygodnia] Honor Watch Fit 6 (Chiny)
  • [gamingowe słuchawki] PlayStation Pulse Wireless Headset
  • [VR] Supernatural wraca z ćwiczeniami na gogle
  • [smart pierścienie] Oura Ring z Cardio Effort i VO2 Max
  • [inne] Smart Go – poduszka powietrzna w kamizelce

1. [słuchawki tygodnia] vivo Buds Ultra z ANC 60dB

W czerwcu wraz z nowym „składakiem” X Fold6 debiutowały w Chinach bardzo atrakcyjne słuchawki klasy True Wireless Stereo od vivo. W drugiej połowie października marka wprowadza model na europejski rynek, ale pod inną nazwą (IMO ciekawszą). Vivo Buds Ultra to w odpowiednik chińskiej edycji TWS 5 Pro. Wskazują na to praktycznie wszystkie specyfikacje wearable. Na Starym Kontynencie (na razie w Hiszpanii i Portugalii) model wyceniono na 200€, ale na start ze zniżką do 169€.

vivo TWS 5 Pro (foto: vivo)

Co nowego w vivo Buds Ultra? Chiński producent proponuje naprawdę jakościowy zestaw możliwości. Są ofertą premium. Audio uzyskamy z podwójnego przetwornika, który został przygotowany we współpracy z Knowles. Przetworniki te rozmieszczono w układzie współosiowym, co pozwala zrównać centra akustyczne dla wysokich i niskich częstotliwości i tym samym poprawić spójność dźwięku. Vivo deklaruje przy tym, iż pasmo przenoszenia ma zakres od 16 Hz aż do 60 kHz. Na papierze brzmi to klasowo.

Dobrze prezentuje się też aktywna redukcja szumów i jakość kodeków. TWS 5 Pro dysponuje ANC do aż 60dB i customowym Hi-Fi DAC stworzonym wspólnie z Cirrus Logic (113db zakres dynamiki i poziom zniekształceń harmonicznych poniżej 0,0013%). Natywnie słuchawki poradzą sobie z audio 96kHz/24-bit i bezstratną transmisją 4.6Mbps przez Wi-Fi. Nie zabraknie jednak Bluetooth LE Audio i niskiego opóźnienia z 42 ms. jeżeli myślicie, iż to już wszystko, to wspomnę jeszcze o wyciszaniu Deep Sea Smart Noise Cancellation 2.0 przez cztery mikrofony. Obok wspomnianych 60dB jest też redukcja do 5500Hz, co wspólnie ma objąć do 99.9% typowo „lifestyle’owych” hałasów. ANC jest do tego adaptacyjne, ale ma też kilka dedykowanych trybów. Od samolotowego, przez metro i komunikację miejską, aż po sen. Z kolei jakość głosu jest wspomagana przewodnictwem kostnym.

Mało? vivo Buds Ultra wspierają jednoczesną łączność do trzech urządzeń, bezprzewodowe i szybkie ładownie i długi czas pracy. Przy kodekach AAC to 11h, a w trybie Wi-Fi – 5h. W opisie modelu wymieniono: certyfikację Hi-Res Audio Wireless, vivo Golden Ears Acoustics Laboratory, Clear Vocals (we współpracy Shanghai Conservatory of Music), Spatial audio, Adaptive Audio w czasie rzeczywistym, personalizowane profile dźwiękowe, 10-kanałowy EQ, QQ Music Premium Sound Quality, NetEase Cloud Music Professional Equipment, tłumaczenia Smart Translation, Dialogue Translation, powiadomienia AI Smart Broadcast, Wireless Karaoke Audio Return, obsługę komendami, detekcję założenia, czy odszukiwanie Find My Earbuds.

  • Plusy: obsługa wysokiej jakości dźwięku
  • Minusy: na razie tylko na Półwyspie Iberyjskim

2. [na rękę] Antigravity A1 Follow Me Bundle z Watch Remote

Antigravity A1 Follow Me Bundle (foto: Insta360)

Antigravity A1, którego miałem okazję niedawno poznać na warszawskiej prezentacji oferty Insta360, to pierwszy na rynku dron ze sferyczną kamerką. Debiutował na początku roku robiąc spore wrażenie. Teraz producent poszerza jego możliwości specjalnym zestawem Follow Me Bundle. Jak sama nazwa wskazuje, pozwoli wykorzystać podniebne zdolności podniebnej kamerki w trybie podążania za użytkownikiem.

Follow Me Bundle uwzględnia dwa gadżety. Oba w formacie wearables – zegarek i pierścień ułatwiający kontrolę copterka z rejestratorem video. Watch Remote i Ring Remote sprawdzą się podczas nagrywania dynamicznej akcji i wyczynów sportowych, ale też osobistych relacji z wypraw (tych w pojedynkę, gdy nie mamy wsparcia operatora). Dzięki temu dron zajmie się nagrywaniem, a my swoimi pracami. Twórcy obiecują przy tym udoskonalenia samego śledzenia, bo zegarek wyposażono w GNSS do namierzania „obiektu”.

Oba naręczne gadżety przyspieszą sterowanie najważniejszymi komendami, m. in. przy użyciu gestów Drag-to-Fly . Ma to być ponoć bardzo intuicyjne, czego zresztą oczekujemy od sprzętu z takim przeznaczeniem. Follow Me Bundle wyceniono na 340$, natomiast razem z dronem 799$, czyli taniej (odejmując koszt Antigravity A1).

  • Plusy: podniesienie wygody w sterowaniu dronem
  • Minusy: szkoda, iż nie dało się tego wprowadzić Wear OS/watchOS


3. [smartwatch tygodnia] Honor Watch Fit 6 (Chiny)

Chińskie marki od zawsze lubiły „inspirować się” sprzętem liderujących rywali. Honor w najnowszym Watch Fit 6 proponuje sportowy smart zegarek przypominający designem Apple Watcha Ultra. W zasadzie to jest jego stylistycznym klonem. Model zadebiutował na rynku chińskim, ale jest szansa, iż pojawi się globalnie.

Honor Watch Fit 6 (foto: Honor)

Jak widać na załączonych grafikach, Honor Watch Fit 6 ma identyczną do Apple kopertę, a choćby jej kolory, czy estetykę pasków. Model dysponuje ekranem AMOLED o przekątnej 1,97” (502 x 410) i odświeżaniem 60Hz. Ma jasność dochodzącą do 3000 nitów. Całość ze szczelnością 5ATM, bocznymi przyciskami i koronką.

Od strony trackera są rozwiązania znane z innych zegarków Honor. W katalogu śledzenie ponad 120 aktywności – od piłki nożnej po e-sport. Nie zabraknie monitorowania snu, całodobowego HRV i namierzania GPS. W konstrukcji zmieszczono głośniczek z mikrofonem, chip NFC, a czas pracy ma dochodzić do 10 dni. Nie sprecyzowano jeszcze ceny.

  • Plusy: wysoka jasność ekranu
  • Minusy: no trochę za mocna zrzynka designu

4. [gamingowe słuchawki] PlayStation Pulse Wireless Headset

We wrześniu Sony zapowiedziało nową wersję słuchawek gamingowych z linii PlayStation – model Pulse Wireless Headset. Zdaje się, iż to przystępniejsza cenowo odmiana od wariantu Edge. Zestaw słuchawkowy został w końcu wyceniony. Podano też datę sprzedaży. Słuchawki zadebiutują w dniu premiery GTA VI, czyli 19 listopada. Mają kosztować 100€. Pre-ordery już ruszyły.

Względem Pulse Edge (dostępność dopiero od 2027 roku) są pewne kompromisy. Model entry-level nie oferuje aktywnej redukcji szumów. Bie ma też portu słuchawkowego (3,5 mm), czy regulowania balansu między audio z gry a chatowaniem przez słuchawki (do tego mikrofonu nie uda się odczepić). W zestawie zabraknie też etui.

Pozostałe specyfikacje są jednak takie same. PlayStation Pulse dla PS5 oferują planarne przetworniki, czyli jakościowe moduły w technologii nawiązującej do Pulse Edge z 2024 roku. Magnetyczne rozwiązania powinny podnieść jakość brzmienia, bo są większe choćby od tych w Pulse Elite. Magnesy są cztery, natomiast droższy Edge ma ich aż osiem.

Kolorystyka zestawu jak zwykle klasyczna, tj. nawiązująca do wykończenia konsol PlayStation: White lub Midnight Black. W zestawie ze słuchawkami znajdziemy też adapter USB-C do łączności PlayStation Link (dla PC lub innych konsol z tym portem). Oczywiście jest też protokół Bluetooth.

  • Plusy: przystępniejsze cenowo (a przez cały czas planarne i z PS Link)
  • Minusy: nie ma się co czepiać, bo kompromisy są tu w ramach obniżki ceny

5. [VR] Supernatural wraca z ćwiczeniami na gogle

Kojarzycie serwis fitness Supernatural? Kilka razy o nim na blogu wspominałem. Platforma długo nie była aktualizowana, ale w końcu powraca z nowych treściami. Aplikacja zamieniająca gogle VR w rodzaj sferycznego treningu zaoferuje subskrybentom nowe sesje. od dzisiaj w ramach niezależnej od Meta formule, tj. Supernatural Health.

Serwis wciąż będzie współpracował z headsetami Meta Quest. Niestety w starej cenie, czyli drożej. Początkowo (w 2020 r.) Supernatural kosztował 20$ miesięcznie lub 200$ rocznie, ale w 2023 Meta obniżyła cennik o połowę. W cenie abonamentu mamy otrzymywać nowe treningi co każdy tydzień. Jeszcze pod koniec października mają stopniowo powracać popularne treningi („remastery”) z poprzedniego katalogu usług. Na razie aplikacja działa w trybie wczesnego dostępu, więc nie wszystko pewnie działa docelowo. W bazie jest kilka pierwszych treningów i sporo muzy. Wśród nowych lokacji jezioro lodowcowe.

Najbardziej cieszy możliwość zmigrowania danych z poprzedniej wersji Supernatural (odznaki, punkty, czy serie). Będzie na to czas do 3 grudnia 2026. W planach jest też uruchomienie trybu online ze znajomymi w czasie rzeczywistym, bo rywalizacja zawsze motywuje bardziej. Ciekawostką ma być aplikacja mobilna do śledzenia aktywności. Prawdopodobnie w integracji z odczytami w VR.

  • Plusy: powrót serwisu, który praktycznie wykorzystywał headsety VR
  • Minusy: niestety powrót do starszych (2x wyższych) cen

6. [smart pierścienie] Oura Ring z Cardio Effort i VO2 Max

Na rynku jest dziś spory wybór inteligentnych pierścieni, ale tylko kilka marek dostarcza wartościowe pomiary z poziomu palca i ciągły rozwój w ramach bardziej zaawansowanych analiz. Fińskie Oura jest jednym z prekursorów całego segmentu i ma chyba najbogatszy know-how w kategorii smart obrączek. Producent cały czas usprawnia swoje urządzenia, a w najnowszym pakiecie aktualizacji proponuje dwie kolejne opcje: Cardio Effort i VO2 Max. Mają poszerzyć holistyczne podejście do obrazowania kondycji użytkownika.

Oura Ring na treningu (foto: ouraring.com)

Co nowego od Oura? Dwa nowe tryby pomiarów obejmują sekcję kardio. Pierścienie zbierające dane na temat naszej aktywności uwzględnią w ramach treningu Cardio Effort, czyli wskaźnik poziomu obciążenia ostatniego treningu. Będzie on prezentował dane w pięciostopniowej skali: lekki, umiarkowany, utrzymujący, budujący oraz intensywny. Mają pomóc określić, jak podjęta aktywność w danym tygodniu wypada na tle formy. Całość ma funkcjonować na zasadzie tzw. „Training Impulse” i służyć do monitorowania długoterminowych trendów w zakresie aktywności układu sercowo-naczyniowego.

Z kolei VO2 Max brzmi bardziej zrozumiale, gdyż jest znane z bardzo wielu sportowych (i nie tylko) smart zegarków. Pułapy tlenowe były wcześniej określane na platformie Oura jako Cardio Capacity (w narzędziach Oura Labs). Funkcja nie działała jednak automatycznie i wymagała sześciominutowego spaceru, by zacząć mierzyć parametry. Teraz jako VO2 Max ma dawać pasywne przeliczenia w trybach z GPS. Żaden test nie jest już potrzebny. Rozwiązanie będzie dostępne w Oura Labs dla Ring 3 i nowszych.

  • Plusy: pierścienie wyposażone w czujniki nadrabiają zaległości wobec naręcznych trackerów
  • Minusy: poczekam do głębszych testów (najlepiej na bazie społeczności użytkowników)

7. [inne] Smart Go – poduszka powietrzna w kamizelce

Co pewien czas zauważam szerokość pojęcia wearable. Kategoria ta obejmuje przeważnie zegarki, trackery, opaski, a ostatnio też okulary i wspomniane wcześniej pierścienie. Są też wynalazki noszone w inny sposób – z przeznaczeniem do innych celów. Coraz częściej specjalistycznych. Smart Go to najświeższy przykład takowego. Poduszka powietrzna dla cyklistów, która możę ograniczyć ewentualne obrażenia podczas mniej groźnych wypadków. Nie potrzebuje baterii, bo ma połączenie ze telefonem lub bankiem energii, a choćby dedykowaną aplikację mobilną.

Celem Smart Go jest ochrona ciała. Twórcy zaprojektowali najlżejszą tego typu poduszkę powietrzną, którą można nosić pod strojem, a choćby w połączeniu z plecakiem. Oczywiście z miejscem na niewielką, napełnianą butlę gazową. Duńska firma stojąca za technologiami obiecuje tłumienie energii zgodne z poziomem Level 2 dla pleców i klatki piersiowej. Jeden rozmiar dla wszystkich (może ochronić też ramiona). „Kamizelka” waży ledwie 780 gramów, a więc znacznie mniej od bezpośrednich rywali. Wcześniejszy wariant firmy (Smart Air) ważył 1,5 kg, więc jest spory postęp (dla kontekstu, konkurencyjne modele mają niekiedy i ok. 3 kg).

Urządzenie wykorzystuje w działaniu GPS oraz akcelerometry i żyroskopy, które monitorują warunki i dynamikę. Przy wykryciu zdarzenia aktywacja jest liczona w milisekundach. Działania w ramach specjalnej konstrukcji, struktury i materiałów zostały oczywiście opatentowane. Z kolei butla (80$) ma wystarczyć na trzy użycia. Wspomniany wyżej plecak można dokupić opcjonalnie – Smart Go Backpack ma 15 litrów. Cena za samą poduszkę powietrzną została określona na 349€

  • Plusy: praca na USB-C z banku energii lub telefona, lekka konstrukcja
  • Minusy: czy różne rozmiary wpłynęłyby na skuteczność ochrony?

Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables

Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.


[Moje ostatnie testy]: zegarek Google Pixel Watch 4

Staram się obcować z obiema największymi platformami telefonów i zegarków, co wymusza na mnie noszenie na nadgarstku różnych modeli smartwatchy. W obrębie Wear OS (we współpracy z Androidami) korzystam aktualnie z Pixel Watcha czwartej generacji. W ostatnim materiale z testami tego modelu możecie poczytać o moich wrażeniach zbieranych prze ponad dwa miesiące (z cotygodniowymi aktualizacjami dot. poszczególnych możliwości naręcznego urządzenia. Sprawdziłem wearable w prawie wszystkich najważniejszych obszarach, a kolejne dalej badam. Ciekawi oceny i werdyktu? Zapraszam do lektury:

Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4


[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)

Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.

Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)


Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)

Tag Heuer Connected Calibre E5 (foto: tagheuer.com)

Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.

Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.

Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok


Inteligentne okulary (przegląd rynku)

Spectacles 5 (foto: Snap Inc.)

Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).

Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)


Najciekawsze smart pierścienie na rynku

Oura Ring 3 (foto: Oura)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.

Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)


Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables

Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).

Czytaj więcej: mój dział wearables


Idź do oryginalnego materiału