Wearables tygodnia #236 (co nowego?)

4 godzin temu
Zobacz też poprzedni: wearables tygodnia #235 – Apple Watch 12 (foto: apple.com)

Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.

ICYMI w wearables:

W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.


Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:

  • 599$/739€ – aż tyle kosztuje naprawa koperty ceramicznej wersji Apple Watcha Series 12 (to więcej choćby od Apple Watcha Ultra 4 – 549$/679€). Wymiana baterii w obu modelach to 99$/109€
  • 1049€ – tyle kosztują gogle VR Steam Frame od Valve (w cenie gra Half Life: Alyx)
  • Google może opracowywać tracker z Wear OS formatu Fitbit Charge | zauważono w FCC
  • Meta może opracowywać uboższą wersję smart okularów (tym razem bez kamerki) | wg The Information
  • nowy pierścień Ultrahuman może pozwolić na kontrolowanie smart okularów

Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?

  • [testy] Nothing Ear (3a) i CMF Clip Pro – czas pracy
  • [headset VR] Valve Stream Frame ze SteamOS
  • [nauszne słuchawki] Sony PlayStation Pulse i Pulse Edge
  • [smart okulary] Specs AR ze Specs Intelligence
  • [słuchawki OWS] Bose Ultra Open Earbuds i Sport Open Earbuds
  • [oprogramowanie] debiutuje watchOS 27 dla zegarków Apple Watch

1. [testy] Nothing Ear (3a) i CMF Clip Pro – czas pracy

Czas pracy słuchawek na jednym ładowaniu nie jest tak istotny, jak w przypadku wielu innych przenośnych urządzeń, ale też ma znaczenie. Przewagą bezprzewodowo grających True Wireless Stereo jest etui z dodatkowym bankiem energii, no i bardzo kompaktowe gabaryty elektroniki – nie potrzebujące wiele energii. Nothing i CMF w swoich nowych modelach słuchawek proponuje optymalne czasy działania. Część konkurencyjnych dla Ear (3a) i Clip Pro wypada lepiej, ale (przynajmniej dla mnie) nie ma to większego znaczenia. Propozycje są w porządku, a w razie wyczerpania poratuje tryb szybkiego ładowania.

Przy każdym etapie testów obu modeli słuchawek, zaznaczam, iż nie zestawiam ich ze sobą z uwagi na odmienne formaty, które reprezentują. Podawane przez producenta wyliczenia z czasami pracy Ear (3a) i Clip Pro są oczywiście zależne od stosowanego kodeka, poziomu głośności, a choćby zaangażowania aktywnej redukcji szumów (tu tylko w tym pierwszym). Nie mierzyłem ze stoperem zgodności z deklaracjami, ale znów muszę zauważyć, iż baterie w TWS to dla mnie zwykle najmniejsze zmartwienie. W tej półce cenowej zabraknie opcji wygodnego ładowania w bezprzewodowej formie, więc w obu przypadkach potrzebny będzie USB-C.

Wybaczcie, iż w analizach czasu pracy nie jestem jakiś szczególnie precyzyjny, ale naprawdę, przy komforcie posiadania ze sobą etui z dodatkowymi doładowaniami, testy w tym obszarze nie są jakieś ważne (szczególnie przy spełnieniu pewnego progu minimum). Nothing w Ear (3a) i CMF w Clip Pro oferują podobne czasy działania w trybie normalnym, czyli ok. 10 godzin. Więcej zapasu w swoim transporterku mają Ear (3a). Przy korzystaniu z aktywnej redukcji szumów (ANC) parametry mocno spadają, ale jest to opcja, z której warto czasem skorzystać. Sprawdzałem efekty tłumienia w samolocie i w tych konkretnych warunkach system się sprawdził – również bez słuchania muzyki, gdy chciałem obniżyć hałasy i przymknąć na czas lotu oko.

Nothing Ear (3a)CMF Clip Pro
Na jednym ładowaniu – bez ANC do 10 h do 10 h
Na jednym ładowaniu – z ANC do 6 h brak ANC
Z bankiem energii w etui – bez ANC do 42 h do 32,5 h
Z bankiem energii w etui – z ANC do 25 h nie dotyczy
Tryb szybkiego ładowania 5 min ładowania ≈ 1 h pracy 10 min ładowanie ≈ 4 h pracy

2. [headset VR] Valve Stream Frame ze SteamOS

Valve powoli wprowadza sprzęt, który prezentowało pod koniec 2025 roku. Niedawno na rynek wszedł Steam Machine, a teraz dołącza do niego projekt headsetu Steam Frame. Specyfikacje w większości są znane, ale w końcu podano cenę. Za podstawowy model z 256 GB marka życzy sobie aż 1049€ (4 539 zł). Fajnie, iż chociaż z jakimś bonusem. Valve dołożyło grę Half Life: Alyx, którą szczerze polecam (bo powstała specjalnie pod rozgrywkę VR). Za zestaw z T TB trzeba zapłacić 5549 zł. Czy RAMageddon usprawiedliwia aż tak wysokie ceny (w komplecie są kontrolery ruchu)? Wiem od insidera, iż jednostki są leciutkie, wygodne i sprawne, no ale bardzo kosztowne, co utrudni im dotarcie do szerszej grupy klientów.

Steam Frame ze SteamOS na pokładzie zapowiedziano już 10 miesięcy temu. Podawałem wtedy najważniejsze specyfikacji gogli VR. jeżeli nic w parametrach nie zmieniło (a raczej tak jest) to W środku Steam Frame VR pracuje Snapdragon 8 Gen 3 ze wsparciem 16 GB RAM i do 1 TB pamięci na dane. Łączność to głównie Wi-Fi 7 i Bluetooth 5.3 (oraz dongle 6GHz). SteamOS ma umożliwić wyświetlanie produkcji VR, ale i „płaskich” tytułów z platformy Steam. Niestety nie sprecyzowano czasu pracy na jednym ładowaniu. Baterię umieszczono podobnie do Vision Pro od Apple, czyli z tyłu w pasku. Najefektowniej wyglądają technologie Foveated Streaming do skupiania ostrości obrazu w miejscu obserwacji, czyli na podstawie ruchu naszych oczu. Dzięki temu poprawi się optymalizacja jakości obrazu, bo rendery będą strefowe.

Steam Frame VR (foto: Valve)

Jeśli chodzi o obraz to wydaje się być naprawdę niezły, przynajmniej na papierze. Valve proponuje podwójny ekran LCD z 2160 x 2160 i choćby 144Hz. Pole widzenia to aż 110 stopni. Frame’y dysponują też podwójnym stereo. Orientację w przestrzeni i kontrolery ruchu ogarną cztery czujniki otoczenia z trybem pass-through. Generalnie mówimy o sprzęcie z 6DOF, więc dostępny będzie pełen zakres swobody. W ofercie widzę sporo opcjonalnych akcesoriów, które dodatkowo podniosą cenę zestawu. Od pasków do kontrolerów, po Accessory Replacement Kit, czy jakiś ładowarki. Obiecano też optykę korekcyjną i moduł kamery RGB, ale tego jeszcze nie ma. Half Life: Alyx w najnowszej wersji został tak przebudowane, by zmieściło się w całości bezpośrednio w headsecie. Udało się tego dokonać z uwagi na optymalizację przy użyciu renderingu na bazie ruchu oczu.

  • Plusy: praca na SteamOS i Half Life: Alyx w pakiecie
  • Minusy: wyższa od przewidywanej cena za zestaw

3. [nauszne słuchawki] Sony PlayStation Pulse i Pulse Edge

Linia Pulse w ofercie Sony istnieje od stosunkowo niedawna. Japońska marka w ramach sprzętu do PS5 przygotowała nową generację słuchawek nausznych i łącznością Link. Modele PlayStation Pulse oraz Pulse Edge korzystają z planarnych przetworników z lepszą jakością dźwięku. Konsole producenta nie ułatwiają parowania z bezprzewodowymi słuchawkami przez brak Bluetooth, więc uwaga klientów musi być koncentrowana na specjalnych, dedykowanych modelach (lub szukaniu odmian z dongle’ami). Propozycje Sony mają zatem przewagę. Co nowego zaproponowano w nowym duecie słuchawek?

Najnowsza generacja gamingowych Pulse i Pulse Edge bazują na doświadczeniu zebranym przez Sony w ramach wcześniejszych Pulse Elite. Tym razem jednak w dwóch odmianach. Obie z magnetycznymi przetwornikami, które mają podnieść jakość brzmienia. Planarne przetworniki są większe, a zależnie od wariantu otrzymujemy 4 lub 8 magnesów odpowiedzialnych za odbiór audio. Ten pierwszy model ma bardziej zrównoważoną „scenę” dźwiękową, a droższy lepszą głębię i dynamikę. Wizualnie headsety różnią się ukrytym i odpinanym mikrofonem boom. Oba mają AI do odszumiania hałasów.

Sony obiecuje oczywiście własny PlayStation Link (z USB-C) z niższym opóźnieniem, ale też uniwersalny Bluetooth. W lepiej doposażonej wersji widzę też ANC, twarde etui, wbudowaną kontrolę audio oraz port 3,5 mm. Oczywiście kolorystyka typowa dla PlayStation, czyli w opcji ciemnej i białej. Brakuje wyceny, a dostępność jest przybliżona. Tańsza jednostka pojawi się pod koniec roku, a droższa na początku 2027. Trudno przewidzieć cennik. Aktualne Pulse Elite kosztują ok. 640 zł (choć widzę w tej chwili sporo zniżek do 550 zł).

  • Plusy: pełna integracja z protokołami łączności PS5 oraz alternatywny Bluetooth
  • Minusy: dość odległe daty premier

4. [smart okulary] Specs AR ze Specs Intelligence

Specs AR (foto: specs.com)

Pierwszy raz Specs AR przedstawiano podczas czerwcowych Augmented World Expo (AWE). W połowie września Snap uruchomić sprzedaż swoich najbardziej zaawansowanych smart okularów, które są zwieńczeniem aż 10 lat doświadczeń z wearbles tego formatu. Nowe wearable jest zaawansowane, ale też bardzo drogie. Skorzysta z nowych rozwiązań Specs Intelligence. Headset wyceniono na aż 2195$, a z łącznością komórkową na 2395$!

Co nowego w Specs AR? Większość parametry okularów przedstawiono już kilka miesięcy temu. Teraz uwagę skupiono na oprogramowaniu, które skorzysta ze wspomnianego Specs Intelligence, czyli własnego asystenta AI. Będzie on funkcjonował na nowych okularach AR, ale też aplikacjach na desktopy i urządzenia mobilne. Asystent ma rozumieć użytkownika, ale jest odseparowane od Snapchatu.

We invited five remarkable Visionaries to bring SPECS to life with new Lenses. Their perspectives helped us push the boundaries of SPECS. pic.twitter.com/v9iqEfvU8J

— SPECS (@specs) September 17, 2026

Asystent ma uzupełniać informacje bazując na aktywności użytkownika, także w ramach organizacji informacji (uwzględniając kontekst). Razem z okularami Specs AR pokaże takie dane bezpośrednio przed okiem. Specs Intelligence ma być wybudzane frazą „Hey Specs” – myślę, iż na wzór odpowiednika z Meta AI. Marka obiecuje, iż modele AI nie będą trenowane na naszych danych. Na razie platforma ma działać na terenie USA i przez współpracę z iOS. Przypomnę jeszcze krótko, iż AR Specs mają przezroczyste ekrany, sterowanie gestami, no i naturalnie też głosem. Headset ma dysponować niezależną pracą i posiadać sporo aplikacji AR, nawigację, tłumacza itd. Sprzęt wykorzystuje ponad dekadę doświadczeń Snap ze smart okularami. Ich dostępność jesienią ma objąć teren USA, Wielkiej Brytanii i Francji. Wysoka cena wearable nie sprzyja popularność, ale dopiero wkraczamy w erę inteligentnych okularów. Wyższa konkurencja wymusi obniżanie kosztów.

Przypomnę jeszcze gwałtownie specyfikacje headsetu. Specs AR potrafią działać samodzielnie, więc nie potrzebują podpięcia do telefonu lub komputera. Oferują obraz na transparentnym ekranie z symulacją 115-calowego panelu widzianego z odległości kilku metrów. W środku podwójny układ Snapdragon, a kontrola wykorzystuje głos i gesty. Audio jest otwarte i ma stereo. Jest też sześć mikrofonów, Bluetooth i Wi-Fi.

  • Plusy: rozwiązania AR w połączeniu z AI
  • Minusy: bardzo wysoka cena i wciąż spore gabaryty (choć już bliższe okularom)

5. [słuchawki OWS] Bose Ultra Open Earbuds i Sport Open Earbuds

Bose ma atrakcyjną ofertę prawdziwie bezprzewodowych słuchawek. Marka jest obecna również w segmencie OWS (open wireless stereo). W ubiegłym tygodniu odświeżono propozycję flagowego modelu tej sekcji i dołożono nową, bardziej sportową odmianę linii. Obie propozycje należą do droższych, ale w cenie jest brzmienie marki. Ultra Open Earbuds drugiej generacji oraz nowe Sport Open Earbuds są sprzedawane w bardzo bogatym katalogu kolorów. Te pierwsze wyceniono na 299$, a te drugie na 199$.

Bose Sport Open Earbuds (foto: bose.com)
Bose Ultra Open Earbuds (2nd Gen) - foto: bose.com

Co nowego w linii Bose? Obie nowe pary słuchawek zostały przygotowane pod aktywność. Sprzyja temu otwarty format, który lepiej trzyma się ucha, a przy okazji nie odcina nas od otoczenia. Odmiany różnią się parametrami, więc jednocześnie też wyceną i możliwościami. We flagowym modelu Ultra Open Earbuds zmieniono przetworniki, które mają dostarczyć głębszy bas i donioślejszy dźwięk. Producent obiecuje rozwiązania Snapdragon Sound i aptX Adaptive dla lepszej jakości dźwięku. Poprawę połączeń telefonicznych zajmie się SpeechClarity, a dostosowaniem audio do warunków Auto Volume. W specyfikacjach znalazłem też Cinema Mode z Bose TrueSpatial, które poprawia efekty w ramach filmów. Zmieniono też etui do słuchawek i propozycje wykończenia. Czas pracy określono na 9h plus dodatkowe 19,5h we wspomnianym transporterku.

Sport Open Earbuds zaprojektowano do biegania, fitnessu i różnorodnych aktywności na zewnątrz (co podkreślono w opisie modelu). Priorytetem jest komfort noszenia, stabilność i wytrzymałość. Zadbano choćby o tekturę przycisków, by łatwiej było z nich korzystać w trakcie ruchu. Dynamiczne przetworniki są specjalnie dopasowane do konstrukcji. Nie zabraknie też technologii Auto Volume z droższych Ultra. Słuchawki mają szczelność zgodną z IP54, a etui jest ładowne bezprzewodowo. Sportowa odmiana ma działać 7h na jednym ładowaniu i 22h dodatkowe z etui. Obie pary mają Bluetooth 5.4, działają z multipoint i parują się gwałtownie z Google Fast Pair. Jest też wsparcie Spotify Tap. Premiera od października.

  • Plusy: obiecany pozostało update firmware’u z Google Find Hub, Alexa+ i skrótem Apple Music
  • Minusy: EQ ma tylko trzy kanały, ale to i tak format otwarty, gdzie audio nie jest pełne

6. [oprogramowanie] debiutuje watchOS 27 dla zegarków Apple Watch

Dynamic app grid w watchOS 27 (foto: apple.com)

14 września na zegarki Apple Watch dotarła kolejna generacja systemu watchOS. Pisałem już o nim sporo przy okazji czerwcowych WWDC, na których Apple przedstawiło możliwości platformy z numerkiem 27. Podobnie jak w przypadku praktycznie wszystkich pozostałych aktualizacji ekosystemu Apple, największą atrakcją update’u jest Siri AI. Niestety, na terenie Europy z opóźnieniem integracji z powodu regulacji unijnych, które wymuszają dostosowanie wielu rozwiązań pod rygorystyczne wytyczne.

Co nowego w watchOS 27? Na nadgarstku będzie można skorzystać z długo oczekiwanej Siri AI, czyli wydaniu asystentki z doładowaniem generatywnych możliwości (chatbotowy model będzie oparty o Gemini, ale nie w ramach silnika, tylko „nauczyciela”). W dodatku wyłącznie „when paired with an Apple Intelligence-enabled iPhone nearby”, czyli w połączeniu z kompatybilnych iPhonem (od 15 Pro w górę). Inteligentniejsza Siri będzie dysponować bogatszymi możliwościami w ramach Apple Intelligence. Siri AI ma głębiej integrować się serwisami Apple i działać bardziej konwersacyjnie i kontekstowo.

Apple przygotowało też nowy, dynamiczny grid dla aplikacji. Będą pokazywać na ekraniku zegarków sugerowane przez Siri apki. Chodzi prawdopodobnie o te najczęściej użytkowane, przyspieszając korzystanie z funkcji wearable. Asystentka z AI ma być sercem nowego watchOS, więc spróbuje wszystko uprościć. W watchOS 27 rozszerzona będzie też aplikacje Zdrowie, gdzie panie znajdą monitorowanie perimenopauzy i menopauzy w ramach śledzenia cyklu menstruacyjnego. Zyska też tryb Workout Buddy (m.in. język hiszpański). Trener ma wykorzystywać rozwiązania AI do współpracy z nami. System zaoferuje nowy gest obsługi. Update obejmie modele: Ultra od drugiej generacji, SE od trzeciej generacji, Series 9 i nowsze.

  • Plusy: zegarki otrzymają inteligentniejszą Siri i Apple Intelligence
  • Minusy: update nie obejmie mojego SE 2, no i Siri AI z opóźnieniem w Europie

Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables

Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.


[Moje ostatnie testy]: zegarek Google Pixel Watch 4

Staram się obcować z obiema największymi platformami telefonów i zegarków, co wymusza na mnie noszenie na nadgarstku różnych modeli smartwatchy. W obrębie Wear OS (we współpracy z Androidami) korzystam aktualnie z Pixel Watcha czwartej generacji. W ostatnim materiale z testami tego modelu możecie poczytać o moich wrażeniach zbieranych prze ponad dwa miesiące (z cotygodniowymi aktualizacjami dot. poszczególnych możliwości naręcznego urządzenia. Sprawdziłem wearable w prawie wszystkich najważniejszych obszarach, a kolejne dalej badam. Ciekawi oceny i werdyktu? Zapraszam do lektury:

Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4


[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)

Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.

Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)


Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)

Tag Heuer Connected Calibre E5 (foto: tagheuer.com)

Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.

Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.

Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok


Inteligentne okulary (przegląd rynku)

Spectacles 5 (foto: Snap Inc.)

Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).

Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)


Najciekawsze smart pierścienie na rynku

Oura Ring 3 (foto: Oura)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.

Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)


Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables

Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).

Czytaj więcej: mój dział wearables


Idź do oryginalnego materiału