Wearables tygodnia #223 (co nowego?)

11 godzin temu
Zobacz też poprzedni: wearables tygodnia #222 – Gem (foto: the90.com)

Mamy wtorek, a to dzień dla wearables. Mam dla was kolejne wieści z działu ubieralnej elektroniki. Nie tylko smart zegarków, trackerów fitness, czy inteligentnych okularów, ale też wielu innych noszonych czujników. Przeważają oczywiście te wymienione, ale prawie w każdym tygodniu udaje mi się znaleźć coś wychodzącego poza typowe rozwiązania. Urządzenia wearables stanowią już sporą grupę urządzeń, więc należy im się adekwatna uwaga. Załączam też przekierowanie do poprzedniego zestawienia.

ICYMI w wearables:

W każdym nowym przeglądzie znajdziecie informacje o najciekawszych premierach, zapowiedziach, ale też przeciekach na temat nadchodzących gadżetów. To już ponad 200-te zestawienie wearables tygodnia! Zapraszam też do poprzednich przeglądów, wiele z nich mimo upływu czasu jest wciąż aktualnych.


Kilka wstępnych ciekawostek z segmentu wearables:

  • Valve zaimportowało do USA ponad 13 ton gogli VR, co sugeruje rychłą premierę headsetu Frame VR
  • 2195 $ – aż tak drogie będą smart okulary Specs AR Glasses od Snap Inc. (premiera w wybranych krajach jesienią)
  • 980 mAh – aż tak pojemną baterię otrzymał zegarek Honor Watch 6 (nawet 35 dni pracy), który zadebiutował globalnie
  • późny 2027 – w tym czasie zadebiutują AirPody z kamerkami do zadań AI | wg Marka Gurmana
  • 4% – o tyle urósł rynek wearables w Q1 2026 (radzi sobie lepiej od segmenu telefonów) | wg Counterpoint Research
  • Samsung uruchamia preordery na gogle Galaxy XR (z Android XR) w Wielkiej Brytanii (kolejny rynek)
  • 21 czerwca pojawi się nowe wyzwanie dla użytkowników Apple Watcha z okazji Międzynarodowego Dnia Jogi

Co nowego zobaczył świat wearables w minionym tygodniu?

  • [okulary AR] SPECS AR Glasses od Snap Inc.
  • [okulary AR] data premiery Xreal Aura z Android XR
  • [okulary AR] Qualcomm prezentuje chip Snapdragon Reality Elite
  • [aktualizacja] Google startuje z Wear OS 7 na Pixel Watchach
  • [czworonogi] MOVA SureTrack Pro – lokalizator GPS z dwustronną komunikacją
  • [smartwatch] Honor Watch 6 z rekordową baterią 980 mAh
  • [słuchawki TWS] Sennheiser Accentum Clip z open clip-style
  • [sport & fitness] Amazfit Helio Strap Pro z trybem HYROX
  • [zdrowie] Ultrahuman M2 Live – update platformy do śledzenia metabolizmu

1. [okulary AR] SPECS AR Glasses od Snap Inc.

Snap Inc. to jedna z bardziej doświadczonych na rynku marek, które proponują format inteligentnych okularów. Twórca Snapchata rozpoczynał od Spectacles pod krótkie nagrania dla swojej platformy, ale przez kolejne lata mocno inwestował w bardziej zaawansowane wearables. Po kilku generacjach proponuje w końcu flagowe Specs AR Glasses, czyli jednostki zaprojektowane pod nową erę funkcji AR. Jednostki nie będą tanie. Wyceniono je na prawie 2200$. Mają zadebiutować jesienią. jeżeli chcecie je zamówić, musicie złożyć aż 200 dolarów depozytu.

SNAP AR glasses (foto: Snap)

Nowe Specs będą ograniczone w dostępności. Na początek dotrą do USA, Wielkiej Brytanii i Francji. 10 lat po premierze pierwszych Specstacles producent zaoferuje modele spełniające współczesne wymogi. Choć segment wciąż raczkuje, to już zaczyna się kształtować. Propozycja ma funkcjonować w pełni niezależnie przez ok. 4 godziny i mieć stylowe ramki. Na początek w dwóch odmianach: 47 i 52 mm. Oczywiście w pełnej kompatybilności ze szkłami korekcyjnymi. Rywal dla niedawno pokazanych Meta Ray-Bay Display (799$) będzie miał bardzo podobne możliwości. Kamerki z diodą LED sygnalizującą rejestrację obrazu, aplikacje AR i prawdopodobnie jakiegoś asystenta z mocami AI. Nie zabraknie też przeziernego wyświetlacza oraz elektrochromatycznej warstwy do zaciemnienia w 10 sekund. Na pokładzie oprogramowanie z widzeniem komputerowym oraz filtrami i efektami AR Lenses znanych ze Snapchatu. W etui zaoferowano cztery dodatkowe ładowania, czyli łącznie 20h pracy. Zdjęcia dla kampanii promocyjnej przygotował sam Steven Meisel.

  • Plusy: estetyczne i kompaktowe – jak na pakiet oferowanych możliwości
  • Minusy: ograniczona dostępność i bardzo wysoka cena

2. [okulary AR] data premiery Xreal Aura z systemem Android XR

Xreal Aura (foto: Xreal)

Specs AR to nie jedyne smart okulary z elementami Augmented Reality, które zostały oficjalnie przedstawione. Podobnie jak model od Snap, Xreal Aura też dotrą do klientów dopiero jesienią tego roku. O tym projekcie wiadomo już od dłuższego czasu, bo Google o współpracy z Xreal informowało. Chodzi przede wszystkim o platformie Android XR, dzięki której cała branża ma dostać odpowiedniego kopa. Aura nie mają jeszcze pełnej wyceny, ale rezerwacje (99$) w przeciągu dwóch pierwszych tygodni przedsprzedaży mają dać aż 200$ zniżki na wearable. Premierę przewidziano w: USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Korei Południowej. Niebawem marka ma sprecyzować dostępność na terenie Europy.

Specyfikacje Xreal Aura już częściowo były znane. Stosunkowo lekka konstrukcja, bo z tylko 95 gramami wagi, ma działać z kieszonkowym „mózgiem” z bankiem energii w sposób przewodowy. Ma to swoje wady i zalety. Najważniejsze jednak, iż z funkcjami, które wykorzystają ubieralny format z perspektywy pierwszej osoby. Urządzenie ma pracować na najnowszym układzie Snapdragon Reality Elite specjalnie pod okulary. Więcej konkretów Xreal zaprezentuje na Augmented World Expo, które odbędą się w dniach 15-19 lipca w Long Beach (Kalifornia). Na pewno będą to serwisy Google, m.in. Gemini z trybem widzenia komputerowego. 70-stopniowe pole widzenia powinno wystarczyć do wielu zadań.

  • Plusy: w końcu oferta okularowej wersji platformy Android XR
  • Minusy: wciąż nie podano wyceny (mimo, iż oferowane są przedsprzedażowe zniżki)

3. [okulary AR] Qualcomm prezentuje chip Snapdragon Reality Elite

Jak jesteśmy już przy smart okularach to warto wspomnieć o najnowszym układzie Qualcomm dla tychże urządzeń. Snapdragon Reality Elite to platforma dla wearable XR (różnych odmian headsetów) z potencjałem aż 48 TOPS AI i do 4.4K w ramach obrazu na każde oko. To już kolejna z propozycji w obrębie urządzeń na głowe, które w ostatnich latach wdrożono na rynek. Najnowszy chipset ma zasilać kolejną generację sprzętu AR, które ma w najbliższych latach mocno przyspieszyć. Mam tu na myśli zarówno możliwości, jak i poziom zainteresowania. Układ przedstawiono w trakcie Augmented World Expo (AWE). Jednostki pracujące na tym chipie mają być wydajniejsze i bardziej kompaktowe. To dwie rzeczy, których oczekujemy w tym segmencie urządzeń.

Snapdragon Reality Elite (foto: Qualcomm)

Co nowego w Snapdragon Reality Elite? Upgrade względem Snapdragon XR2+ Gen 2 da się zauważyć, przynajmniej na papierze. Przyszłe okulary/gogle mają oferować wspomniane 4.4K na oko przy 90 fps, niższe opóźnienie i o 20% dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu. Działanie elektroniki zostanie wydłużony przez mniejsze temperatury pracy. W komunikacie prasowym podano, iż wydajność GPU wzrośnie o 60%, CPU o 30%, a NPU choćby o 160%. Oznacza to, iż różnego rodzaju okulary będą potrafiły obsłużyć wybrane funkcje AI bezpośrednio na pokładzie. prawdopodobnie w agencyjnym wydaniu. Qualcomm oświadczył, iż Snapdragon Reality Elite ma być kolejną fazą w ramach segmentu mixed reality, w skład którego wejdą generatywne rozwiązania AI i więcej opcji tzw. „see-through”. Zakładam, iż ze wsparciem systemu Android XR. Okulary z tym chipem mają działać niezależnie lub z wykorzystaniem „mózgów” na przewodzie (najczęściej kieszonkowych komputerków z przewodowym połączeniem z wearable). Mowa jest też o integracje z aplikacjami na iOS i Androidem, co zwiększyłoby działania w tandemie.

  • Plusy: nowe, wydajniejsze możliwości w dziedzinie XR, AR. MR
  • Minusy: trudno powiedzieć, kiedy zobaczymy pierwsze okulary ze Snapdragonem Reality Elite

4. [aktualizacja] Google startuje z Wear OS 7 na Pixel Watchach

W trakcie majowego Google I/O 2026 przedstawiono potencjał drzemiący w nowej aktualizacji Wear OS do siódmej generacji. W tym roku amerykański gigant podszedł do tematu premiery nowej wersji zegarkowego systemu w inny sposób. Wear OS 7 zadebiutował właśnie na zegarkach Pixel Watch 2, 3 i 4, proponując kilka najnowszych rozwiązań znacznie wcześniej niż w ubiegłych latach. Poprzednio update debiutował w nowych Galaxy Watchach, których premiery odbywały się w lipcu. Nowe smartwatche Samsunga też pewnie trafią do sprzedaży w lipcu, ale będą drugimi w kolejności z nowszym softem. W sierpniu zobaczymy też pewnie Pixel Watche piątej generacji, ale Google wolało udostępnić nowy OS wcześniej.

Wear OS 7 (foto: Google)

Co nowego w Wear OS 7? O nowościach pisałem kilka tygodni temu. Zaraz je przypomnę. W generalnym skrótcie: zegarki z nowym softem mają mocniej skupić się na rozwiązaniach Gemini, powiadomieniach, interfejsie oraz czasie działania. Ja już aktualizację na swój model Pixel Watcha czwartej generacji wgrałem. Będę sprawdzał, co się poprawiło. Poniżej lista zmian w ramach Wear OS 7. Jest wielce prawdopodobne, iż wraz z Pixelami Watch 5 i Galaxy Watch9 dojdzie jeszcze kilka nowości zarezerwowanych dla nowszych generacji zegarków.

  • integracja z Gemini Intelligence (smart zegarek ma korzystać z bardziej kontekstowego sterowania usługami i aplikacjami przy użyciu AI w czasie rzeczywistym, np. kontrola treningu, zamówień i pewnie szerzej – na wzór podobnych nowości trafiających do telefonów)
  • Live Updates odpowiedzią na Live Activities od Apple (dynamiczniejsze wyświetlanie informacji, a nie tylko ciągłe powiadomienia – lepsza obserwacja zmian i postępu różnych przekazów)
  • Wear Widgets zastąpią pewnie karty (mają mocniej nawiązywać do widgetów z Androida, czyli z różną wielkością, ale też szerszym zakresem wyświetlania informacji oraz ich dynamiką na tarczy)
  • Material 3 Expressive (jeszcze mocniejsze nawiązanie do odpowiednika stylistyki na telefonach, ale też lepszego wykorzystania ograniczonej przestrzeni na ekraniku zegarka)
  • lepsza praca na baterii i zarządzanie energią (+10% względem Wear OS 6)
  • Workout Tracker w ramach treningów (poprawa wygody w obrębie użytkowania zegarka podczas aktywności)
  • lepsza i szybsza kooperacja ze słuchawkami TWS

Moje wstępne podsumowanie zmian w Wear OS 7:

  • Plusy: kierunek w stronę bardziej aktywnego (interaktywnego) asystenta na ręce
  • Minusy: za wcześnie krytykować – nowości brzmi zachęcająco

5. [czworonogi] MOVA SureTrack Pro – lokalizator GPS z dwustronną komunikacją

Większość moich zestawień ubieralnych nowości dotyczy zegarków, trackerów, smartbandów i słuchawek, a ostatnio też pierścieni i okularów. W segmencie wearables pojawiają się też bardziej niszowe propozycje. MOVA rozszerza swoją ofertę o kolejne segment gadżetów – tym razem dla zwierzaków. SureTrack Pro będzie lokalizatorem GPS, w którym chińska marka dostarczy coś ekstra, a mianowicie dwustronną komunikację ze swoim ulubieńcem.

Co nowego w SureTrack Pro? MOVA chce zaproponować w malutkim urządzeniu na obrożę rodzaj komunikatora głosowego, za pomocą którego zawołanie psa będzie wzmocnione przez głośniczek. Oczywiście zakładając, iż komendy będą w ten sposób przez naszego pupila respektowane. Gdy zwierzak wyjdzie poza zasięg naszego głosu, będziemy mogli do niego „zadzwonić”. Przyda się na spacerze, ale i w domu, gdy zostawiamy pieska na cały dzień wychodząc do pracy. Nasz głos powinien uspokoić zwierzę, o ile go nie zdezorientuje (głos pana bez jego sylwetki). Od strony technologicznej SureTrack Pro korzystać z aż sześciu systemów jednocześnie: GPS, AGPS, LBS, Bluetooth, Wi-Fi i radaru. Wraz z kartą eSIM uda się gwałtownie namierzać i łączyć z lokalizatorem (napisano, iż z odświeżaniem danych co 5 sekund i do 1 metra dokładności). Cena: 389 zł, ale na start ze zniżką, dzięki której cena spada do 299 zł. Zauważę na koniec, iż trzeba do tego doliczyć jeszcze koszty abonamentu na usługę łączności (tu MOVA daje 30 dni darmowych testów).

  • Plusy: niedrogi moduł z kompleksowym zakresem połączeń
  • Minusy: bez testów nie podejmę się ich wskazania

6. [smartwatch] Honor Watch 6 z rekordową baterią 980 mAh

Honor Watch 6 (foto: honor.com)

Nie tak dawno na rynku (chińskim co prawda) zadebiutował Honor Watch 6 Plus z rekordowo pojemna baterią. Teraz producent proponuje wariant bez plusa w nazwie, ale globalnie. W obu przypadkach najbardziej efektownie wygląda zwłaszcza bardzo duża bateria o pojemności aż 980 mAh. Producent obiecuje dzięki niej od 17 do 35 dni działania na jednym ładowaniu – zależnie od sposobu użytkowania.

Co nowego w Honor Watch 6? Kosztujący 250€ model wygląda dobrze też w pozostałych obszarach. Ekran OLED jest spory i jasny (3000 nitów), jest też dwuzakresowy GPS, chip zbliżeniowy NFC, a także solidny pakiet opcji dla trackera aktywności i zdrowia. System MagicOS nie jest tak zaawansowany jak Wear OS i watchOS, ale dzięki lżejszej architekturze działa na baterii choćby kilka tygodni.

Model od Honor wykonano ze stali nierdzewnej 316L (+ szczelność IP69), a ekran ma wysoką czułość choćby przy zamoczonym panelu. Na pokładzie jest kilka gestów nadgarstkiem oraz ponad 120 dyscyplin sportowych (wybrane, jak np. Trail Running mają wsparcie trenera AI). W ramach analizy kondycji zdrowotnej zaproponowano Quick Health Scan, który był też chyba dostępny w Honor Watch 5 Ultra. Na koniec dodam, iż na start marka proponuje sporą zniżkę. Cena startuje od 170€. Na razie model widzę w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Ciekawe, kiedy Honor zaproponuje go w Polsce.

  • Plusy: rekordowo duża bateria z bardzo długi czasem pracy na jednym ładowaniu
  • Minusy: dość gruby z uwagi na większą baterię (10.8 mm), ale smuklejszy od wielu rywali

7. [słuchawki TWS] Sennheiser Accentum Clip z open clip-style

Sennheiser Accentum Clip (foto: sennheiser.com)

Kiedyś każda marka chciała mieć w ofercie słuchawki TWS, dziś każda chce mieć odmianę OWS. Różnica między nimi jest dość konkretna i ma swoje wady i zalety. Open Wireless Stereo to otwarty format, który nie odcina całkowicie od otoczenia. Konstrukcja mocowana wokół małżowina daje przede wszystkim większy komfort przy dłuższym stosowaniu wearable.

Co nowego w Sennheiser Accentum Clip? Oczywiście marka w swojej wersji open clip-style proponuje własne technologie. W środku 12-milimetrowe przetworniki dynamiczne z korektorem Dynamic EQ. W apce Smart Control Plus z opcją pięciokanałowej regulacji dźwięku, opcja dzielenia się presetami ustawień oraz dobór brzmienia przez Sound Check. Mostek, jak przy konkurencyjnych urządzeniach, jest giętki. Kontrola odtwarzacza i komunikatora jest dotykowa. Producent proponuje 9h działania na jednym ładowaniu. Podwójny mikrofon na stronę ma wykorzystywać AI do poprawy jakości rozmów telefonicznych w ramach zestawu słuchawkowego. Nie zabraknie też łączności z Multipoint Bluetooth. Cena w Europie nie pozostało znana. W Kanadzie 270 tamtejszych dolarów, czyli ok. 190$ amerykańskich.

  • Plusy: kolejna wariacja (format) słuchawek TWS w ofercie Sennheiser
  • Minusy: premiera dopiero pod koniec lipca

8. [sport & fitness] Amazfit Helio Strap Pro z trybem HYROX

Amazfit też chce zainteresować rynek trackerami aktywności bez ekranu. Okazuje się, iż coraz więcej sportowców dostrzega zalety monitorowania danych bez ciągłego spoglądania na ekranik urządzenia. Ten format wearables zapoczątkował Whoop. Dziś ma coraz więcej naśladowców. Jednym z nich jest właśnie Zepp Health – producent urządzeń Amazfit. W Helio Strap Pro mamy korzystać z dokładnych czujników, a dane i sugestie obserwować na wyświetlaczu telefona. Helio Strap w wersji bazowej na nadgarstek był już dostępny. Co będzie potrafiła edycja Pro?

Amazfit Helio Strap Pro (foto: businesswire.com)

Co nowego w Amazfit Helio Strap Pro? Marka proponuje w sumie dwa oddzielne sensory. Helio Core Motion HR na ramię, dzięki czemu odczyty tętna są pewniejsze. Helio Core Motion jest mocowany na pasie, gdzieś na wysokości odcinka lędźwiowego. Tu mierzona jest pozycja ciała, ruch i analiza stabilizacji tułowia. Razem mają lepiej obsługiwać ćwiczenia, m.in. te siłowe. Marka wyróżnia tu treningi HYROX. Niestety, żeby tutaj odpowiednio skorzystać, trzeba wymieniony tandem sparować jeszcze ze sportowymi smart zegarkami Amazfit – najnowszymi Balance 3 lub Balance Ultra. Zakładam, iż dodatkowe czujniki zwiększą analizy SkiErgu, pchania/ciągnięcia sań, wiosłowania, rzuty piłką lekarską, spacer farmera, czy wykroki z obciążeniem. Najważniejsze, iż nie ma tu żadnych dodatkowych opłat w ramach jakiegokolwiek abonamentu. Użytkownicy mają zyskać na jakości pomiarów, które pomogą lepiej zrozumieć ich indywidualne (lub aktualne) możliwości. Tu w ofercie widzę tryby HybridCharge, wskaźniki BioCharge, Training Load i LifeLoad. Oczywiście nie zabraknie też typowych danych pod bieg, HIIT, no i mierzenie jakości snu, HRV, wysiłku, a co za tym idzie też regeneracji. Nie podano jeszcze ceny za zestaw.

  • Plusy: dokładne analizy aktywności, zwłaszcza treningów na siłowni
  • Minusy: potrzebna jest kooperacja kilku urządzeń

9. [zdrowie] Ultrahuman M2 Live – update platformy do śledzenia metabolizmu

Ultrahuman startował od inteligentnych pierścieni, ale stosunkowo gwałtownie rozszerzył ofertę odczytów o integrację z glukometrami. M2 Live kontynuuje chyba współpracę z Abbot we współpracy z hardwarem (krążkami odczytującymi poziom cukru we krwi). Już M1 Live reklamowano jako „najbardziej zaawansowaną na świecie platformę sprawności metabolicznej”, więc w nowej odsłonie powinno być jeszcze lepiej.

Ultrahuman M2 Live (foto: ultrahuman.com)

Co nowego w Ultrahuman M2 Live? W drugiej generacji monitorowania cukru ma być przystępniejsze cenowo. Bariera wejścia w temat dogłębniejszej obserwacji swojego ciała będzie niższa, a to powinno zainteresować szersze grono odbiorców. W pierwszej odsłonie system bazował na urządzeniach Freestyle Libre, M2 Live korzysta z Lingo, który będzie się oczywiście synchronizował z platformą Ultrahuman. Dane na temat cukru będą integrowane z pomiarami aktywności, co pozwoli lepiej zrozumieć swoje ciało – ile snu potrzebuje, ruchu i jak reaguje na stres. Marka obiecuje wsparcie narzędziami AI, by wynik metabolizmu był bardziej zrozumiały – również w ramach chęci jego poprawy. W USA M2 Live zadebiutuje w najbliższych tygodniach w cenie 129$ (czujnik działa przez 14 dni) + miesięczny abonament 99$. Drogo, ale pewnie z konkretnymi pomiarami.

  • Plusy: Ultrahuman proponuje dokładne odczyty
  • Minusy: system jest bardzo drogi

Kącik ostatnich (najważniejszych) treści z sekcji wearables

Poniżej niemały już kącik moich ostatnich publikacji powiązanych z sekcją wearables. Będę tu załączał materiały, którym poświęciłem niedawno trochę więcej czasu: zestawienia, porównania, poradniki i różnego rodzaju pomoce tematyczne. Wszystkie związane z ubieralną elektroniką.


[Moje ostatnie testy]: zegarek Google Pixel Watch 4

Staram się obcować z obiema największymi platformami telefonów i zegarków, co wymusza na mnie noszenie na nadgarstku różnych modeli smartwatchy. W obrębie Wear OS (we współpracy z Androidami) korzystam aktualnie z Pixel Watcha czwartej generacji. W ostatnim materiale z testami tego modelu możecie poczytać o moich wrażeniach zbieranych prze ponad dwa miesiące (z cotygodniowymi aktualizacjami dot. poszczególnych możliwości naręcznego urządzenia. Sprawdziłem wearable w prawie wszystkich najważniejszych obszarach, a kolejne dalej badam. Ciekawi oceny i werdyktu? Zapraszam do lektury:

Sprawdź mój test zegarka Pixel Watch 4


[Moje ostatnie testy]: słuchawki Nothing Headphone (1)

Marka Nothing rozpoczynała swoją rynkową egzystencję od słuchawek klasy True Wireless Stereo. Dziś oferta londyńskiej marki oferuje też wiele innych mobilnych urządzeń w spójnej, odważnej stylistyce. Jednym z nowszych produktów w portfolio firmy są pierwsze wokółuszne słuchawki. Model Nothing Headphone (1) testuję już wiele tygodni – głównie analizując brzmienie słuchając cięższej muzyki. Słuchawki uznaję za debiut 2025 roku w sekcji nausznych odmian. Gadżet zwrócił uwagę, nie tylko efektownym designem, ale też stosunkiem możliwości do ceny. Przygotowałem trochę komentarza o tej elektronice. Zapraszam do lektury.

Sprawdź mój test słuchawek Nothing Headphone (1)


Najciekawsze smartwatche na 2026 rok (zestawienie modeli)

Tag Heuer Connected Calibre E5 (foto: tagheuer.com)

Koniec roku to najlepszy moment na podsumowanie najciekawszych smartwatchy na kolejny rok. Większość producentów przedstawiła już swoje flagowe zegarki na 2026 rok, więc przygotowałem ich zestawienie. Segment inteligentnych zegarków ma już ponad dekadę i ugruntowanych przedstawicieli, którzy współtworzą listę konkurencji już od wielu lat. Przyjrzałem się jednostkom na nowy sezon. W najbliższym czasie z aktualizacją propozycji o kolejne modele.

Zdecydowana większość propozycji pokrywa się z listami z poprzednich lat. Każdy z modeli przeszedł swój upgrade. Na liście chciałem pokazać, w czym poszczególne modele się wyróżniają i czym chcą przyciągnąć uwagę klientów. Oferty smart zegarków są zbliżone, ale w kluczowych obszarach się różnią. Zapraszam do szybkiego przeglądu. Jak zwykle zaproponowałem modele z różnych sekcji, a więc smartwatche ogólne, sportowe, czy te stricte do monitorowania zdrowia.

Sprawdź: najciekawsze smartwatche na 2026 rok


Inteligentne okulary (przegląd rynku)

Spectacles 5 (foto: Snap Inc.)

Smart okulary są rozwijane już od dawna (dość powiedzieć, iż ponad dekadę temu debiutowały Google Glass). Przyglądam się rozwojowi tego segmentu od dawna, co pewnie widać m.in. po sekcji z ubieralnymi gadżetami. W 2025 roku dział inteligentnych modeli mocno przyspieszy. Tak przynajmniej wnioskuję po licznych premierach na targach CES, ale też wsparciu modelami AI, dzięki którym choćby proste ramki mogą zyskać wiele przydatnych funkcji. Pod koniec zeszłego roku Google zapowiedziało rozwój platformy Android XR, a nowe funkcje zyskują propozycje od Meta. Jak w tej chwili wygląda segment smart okularów? Przejrzałem większość ostatnich modeli, a także najnowszych zapowiedzi. Zapraszam na zestawienie najciekawszych propozycji. Od prostszych odmian z dostępem do cyfrowego asystenta, przez projekty eksperymentalne, aż po urządzenia bardziej zaawansowane (z pełnym AR).

Przeczytaj: najnowsze zestawienie smart okularów (2025)


Najciekawsze smart pierścienie na rynku

Oura Ring 3 (foto: Oura)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu najciekawszych składanych flip-phone’ów teraz zbudowałem listę najciekawszych inteligentnych pierścieni. W 2024 swoje aspiracje w tym segmencie zgłasza Samsung, więc kategoria na pewno mocno przyspieszy. Do przeglądu najlepszych smart ringów zbierałem się już od ponad roku, ale ten rok wydaje się dać branży kopa. Ledwie się zaczął, a na dwóch największych targach (styczniowych CES i lutowych MWC) zadebiutowało kilka interesujących propozycji. Zebrałem w zestawieniu najciekawsze. Mam nadzieję artykuł jeszcze zaktualizować. Niech się dzieje! Ta część wearables może niebawem przyciągnąć uwagę wielu klientów, zwłaszcza amatorów biżuterii.

Czytaj więcej: najciekawsze smart pierścienie (2024)


Sprawdź, o czym piszę w dziale wearables

Na koniec (choć powinno być na wstępie) króciutko, od kiedy w ogóle ogarniam rynek ubieralnej elektroniki? Mogę śmiało napisać, iż praktycznie od jej samego początku. Nie liczę dawnych lat, gdy noszona elektronika docierała na rynek w sposób okazjonalny. Mam tu na myśli początki drugiej dekady obecnego wieku, czyli rok 2012, gdy plany crowdfundingowe mieli twórcy e-papierowego Pebble. To właśnie ten gadżet uważam za pierwszy gadżet wearable, za pomocą którego ruszył cały segment. Do dziś analizuję i obserwuję dział z ubieralnymi urządzeniami, czego efektem są m.in. przeglądy tygodnia. Zapraszam do krótkiego materiału na temat mojej pracy (i mojego wkładu w popularyzację branży).

Czytaj więcej: mój dział wearables


Idź do oryginalnego materiału