Waszyngton zakazuje druku 3D

3 tygodni temu
Zdjęcie: image


Stan Waszyngton podejmuje zdecydowane kroki w celu uregulowania amatorskiego wytwarzania komponentów strzeleckich. Izba Reprezentantów przegłosowała projekt ustawy HB 2320, który wprowadza surowe ograniczenia dla użytkowników technologii przyrostowych oraz obróbki skrawaniem. Nowe przepisy koncentrują się na walce z tzw. „bronią widmo”, czyli egzemplarzami pozbawionymi numerów seryjnych, które powstają poza oficjalnym obiegiem i nadzorem federalnym.

Decyzja legislatorów to sygnał, iż technologia addytywna znalazła się pod lupą organów ścigania. Choć druk 3D kojarzy się głównie z innowacją i kreatywnością, ustawodawcy postrzegają go jako potencjalne narzędzie do omijania procedur bezpieczeństwa, takich jak weryfikacja przeszłości nabywców broni.

Cyfrowe kody pod kontrolą

Kluczowym elementem nowej regulacji jest zakaz posiadania, sprzedaży oraz dystrybucji cyfrowych plików zawierających kody produkcyjne broni palnej. Dotyczy to osób, które nie posiadają federalnej licencji producenta broni. W praktyce oznacza to, iż samo udostępnianie projektów przeznaczonych dla drukarek 3D czy maszyn CNC może stać się czynem karalnym.

Eksperci zwracają uwagę, iż takie podejście budzi spore kontrowersje w kontekście wolności przepływu informacji w sieci. Krytycy ustawy podkreślają, iż egzekwowanie zakazu dystrybucji danych cyfrowych może stworzyć niebezpieczny precedens dla cenzury internetu przez urzędników stanowych. Mimo tych obaw, ustawa zyskała poparcie niezbędne do przekazania jej do dalszych prac w Senacie.

Technologia kontra bariery techniczne

Równolegle z projektem HB 2320 procedowana była propozycja HB 2321, która zakładała jeszcze dalej idące restrykcje. Postulowano w niej, aby każda drukarka 3D lub frezarka CNC sprzedawana na terenie stanu posiadała wbudowane blokady systemowe uniemożliwiające drukowanie części broni. Ten zapis napotkał jednak na poważny opór natury technologicznej i w tej chwili pozostaje w fazie analiz komisji.

Problem polega na tym, iż współczesne urządzenia do mikrofabrykacji czy standardowe drukarki FDM nie posiadają algorytmów na tyle zaawansowanych, by autonomicznie rozpoznawać geometrię wytwarzanego obiektu pod kątem jego przeznaczenia. Na ten moment systemy nie są w stanie odróżnić niewinnego detalu mechanicznego od istotnej części mechanizmu spustowego, co czyni wprowadzenie takich „inteligentnych blokad” praktycznie niemożliwym do zrealizowania bez paraliżowania innych gałęzi branży druku 3D.

Idź do oryginalnego materiału