Użytkownicy byli wprowadzani w błąd. OLX zapłaci fortunę

3 godzin temu

Serwis OLX musi zapłacić ponad 24 mln zł kary po tym, jak sąd podtrzymał ustalenia UOKiK dotyczące wprowadzającego w błąd systemu ocen. Problem dotyczył sposobu przyznawania opinii i ich przeliczania. Użytkownicy często nie wiedzieli, kto faktycznie wystawia oceny ani jak powstaje końcowa nota sprzedającego.

Opinie na OLX nie zawsze od kupujących. System dopuszczał więcej użytkowników

Jednym z głównych problemów wskazanych przez UOKiK był sposób przyznawania opinii w serwisie OLX. Chociaż osoby wystawiające oceny określano jako „kupujących”, ale w praktyce nie musiały one finalizować żadnej transakcji. Możliwość dodania opinii mieli także użytkownicy, którzy jedynie skontaktowali się ze sprzedawcą, zapytali o produkt lub choćby tylko wyświetlili dane kontaktowe przy ogłoszeniu. W efekcie oceny nie zawsze odzwierciedlały rzeczywiste doświadczenie zakupu. To mogło wprowadzać innych użytkowników w błąd przy wyborze sprzedającego.

Do UOKiK trafiały zresztą liczne sygnały od użytkowników, którzy wskazywali na nieprawidłowości w systemie ocen. Pojawiały się przypadki negatywnych opinii od osób, z którymi sprzedający nie mieli żadnego kontaktu. Dodatkowo treść ocen nie była publicznie widoczna, co utrudniało zrozumienie ich kontekstu i ocenę wiarygodności opinii. Mogło to więc prowadzić do sytuacji, w której profil użytkownika sprawiał gorsze lub lepsze wrażenie, niż wynikałoby to z rzeczywistych relacji z kupującymi. Zdaniem urzędu taki sposób działania naruszał interesy konsumentów i utrudniał podejmowanie świadomych decyzji zakupowych.

OLX ukarany przez UOKiK wysoką karą finansową

Algorytm zawyżał oceny sprzedających. choćby negatywy mogły wyglądać pozytywnie

Drugim kluczowym elementem sprawy był sposób przeliczania ocen przez OLX. Jak ustalił UOKiK, platforma stosowała wieloetapowy algorytm, który zmieniał pierwotne wyniki. Oceny wystawiane w trzystopniowej skali – „rewelacyjne”, „dobre” i „złe” – były następnie przekształcane w bardziej rozbudowaną skalę czterostopniową. Sam proces nie był jednak neutralny, gdyż przypisywał większą wagę opiniom pozytywnym niż negatywnym, co prowadziło do zawyżania końcowych wyników użytkowników.

Dodatkowo część ocen, które znajdowały się poniżej połowy skali, mogła być prezentowana jako pozytywna. Oznaczało to, iż sprzedający z przewagą negatywnych opinii mogli otrzymywać ocenę sugerującą raczej neutralne lub choćby dobre doświadczenia. Użytkownicy nie mieli możliwości sprawdzenia, w jaki sposób system przyporządkowuje konkretne wyniki, co ograniczało przejrzystość działania platformy. W efekcie osoby korzystające z serwisu mogły podejmować decyzje zakupowe na podstawie ocen, które nie oddawały rzeczywistej jakości transakcji.

UOKiK początkowo nałożył na OLX karę w wysokości 28,4 mln zł. Spółka zdecydowała się ją zaskarżyć, jednak sąd podzielił stanowisko urzędu i uznał, iż doszło do naruszeń. Ostatecznie sankcję zmniejszono o 4,1 mln zł. Tym samym serwis ma zapłacić 24,3 mln zł.

Źródło tekstu: DlaHandlu.pl, Polskie Radio 24

olxpolskauokik
Idź do oryginalnego materiału