Ustawiłem wszystko na ultra i tak już zostało. DLSS 4.5 zmieni zasady gry

4 godzin temu

To naprawdę wyborny rok dla graczy. Mam teraz na myśli premiery gier, ale nie tylko. Fani WoW-a delektują się przecież jedenastym dodatkiem o nazwie Midnight, miłośnicy horrorów podnoszą sobie ciśnienie grając w Resident Evil: Requiem, a wielbiciele science fiction wsiąkli w Pragmatę. Palce lizać. Grając w dwie ostatnie z tych gier i rozkoszując się ich fenomenalną oprawą graficzną na ZOTAC GeForce RTX 5070 Ti, zorientowałem się, iż już dawno nie musiałem obniżać ustawień grafiki w żadnej z wymagających gier AAA. Jakby tego było mało, zupełnie przestałem obawiać się ray tracingu i path tracingu.

Dużą rolę odegrały tu nowe karty graficzne z rodziny NVIDIA Blackwell i towarzyszące im nowe technologie. Wielokrotnie mówiłem, iż Alan Wake 2 to jedna z najpiękniejszych gier minionych lat. Remedy Entertainment, twórcy m.in. Maxa Payne’a i Control, stworzyli dzieło wciągające zarówno fabularnie, jak i wizualnie. Myślałem, iż na kolejną tak efektowną produkcję będziemy czekać latami, ale w tym roku zadebiutował Resident Evil: Requiem. Gra nie do końca na moje nerwy, ale mająca te same uzależniające pierwiastki, co Alan Wake 2: absorbujący storytelling, no i zdumiewająco piękną grafikę. Chwilę później dostałem w swe ręce Pragmatę i stwierdziłem, iż tak duża liczba cieszących oko tytułów to efekt… sytuacji na rynku kart graficznych.

ZOTAC GAMING GeForce RTX 5070 Ti SOLID OC. | Grafika: ZOTAC

Premiera kart graficznych NVIDIA GeForce RTX 5000 odbyła się w styczniu 2025 roku i to właśnie ona była game changerem. To moment, w którym przestałem się zastanawiać nad ustawieniami graficznymi. Po prostu zacząłem przesuwać suwaki na maksa w prawo i aktywować DLSS.

Zapomniałem o kompromisach. Zawsze gram na maksymalnych ustawieniach

W moim komputerze drzemie w tej chwili GeForce RTX 5070 Ti od ZOTAC, czyli GPU uchodzące dziś za jedną z najopłacalniejszych w zakupie kart graficznych. Najopłacalniejszych do czego? Ano do grania w 1440p, a choćby w 4K w najwyższych detalach na monitorze o odświeżaniu 144 Hz. jeżeli macie monitor 1080p, śmiało możecie zerknąć w stronę tańszego RTX-a 5070 lub 5060. Na każdej z tych kart w wielu grach pogracie w wysokiej liczbie klatek na sekundę w maksymalnych ustawieniach graficznych, często choćby z path tracingiem. Jak to możliwe? Wszystko dzięki DLSS 4.5 i generatorowi wielu klatek.

DLSS MFG w praktyce: więcej FPS bez utraty jakości

DLSS przeszedł długą drogę od technologii dającej pewne zyski wydajności – ale kosztem jakości obrazu – do miejsca, w którym jesteśmy teraz. A teraz po włączeniu DLSS przyrost FPS jest kolosalny. Zobaczcie: włączam pełne detale i path tracing w RE: Requiem w 1440p. Liczba klatek na sekundę jest jaka jest (39 fps).

Resident Evil: Requiem – ust. max, DLAA

Teraz aktywuję DLSS w ustawieniu jakość – bo chcę jak najwyższą jakość obrazu, a do tego aktywuję generator klatek na poziomie x2. Widzicie ten wzrost?

Resident Evil: Requiem – ust. max, DLAA, MFG 2x

No to patrzcie teraz, włączam generator klatek x4 i co się dzieje? Tak, mam blisko dwa razy więcej klatek na sekundę niż przed chwilą przy ustawieniu x2.

Resident Evil: Requiem – ust. max, DLAA, MFG 4x

Path tracing bez bólu. Tak dziś wygląda granie

Przenieśmy się na chwilę na Księżyc do świata z gry Pragmata i zobaczcie analogiczną sytuację. Wymaksowana gra z włączonym path tracingiem i DLSS 4 z MFG działa płynniej i wygląda o niebo lepiej niż ta sama produkcja bez DLSS 4 z niższymi ustawieniami graficznymi. Prawdę mówiąc, nie pamiętam już kiedy ostatnio grałem w cokolwiek w ustawieniach niższych niż maksymalne – a to właśnie taki komfort dają układy NVIDIA GeForce RTX serii 50.

Bez efektów RT i bez DLSS – 164 klatki na sekundę.
Z path tracingiem i z DLSS MFG 4x – 240 klatek na sekundę.

DLSS MFG za sprawą AI generuje “fałszywe” klatki? Tak, to prawda, ale nowy model Transformer radzi sobie z tym tak dobrze, iż nie wyobrażam sobie, aby ktoś miał nie chcieć z tego korzystać. W trybie zbalansowanym obraz wygląda teraz tak dobrze, jak do niedawna w trybie jakość.

Gdzie wady? W dynamicznych scenach tracimy odrobinę kontrastu, no i rosną opóźnienia, ale możesz poszukać w ustawieniach gry suwaka NVIDIA Reflex. Włączasz stosowną opcję, a opóźnienie pomiędzy kliknięciem myszy a reakcją na ekranie spada. To szczególnie istotne w grach sieciowych pokroju CS2, gdzie Reflex daje pewien rodzaj przewagi nad osobami, które nie mają GPU wspierającego taką opcję. W grach singlowych również odczujesz poprawę.

Jakby tego było mało, pierwsze gry od jakiegoś czasu wspierają także DLSS 4.5, gdzie “mnożnik” klatek wzrósł z 4-krotnego do 6-krotnego. Efekt? Zerknijcie na Cyberpunk 2077, gdzie z ray tracingiem gra na karcie ZOTAC wyciąga 50 klatek na sekundę w ustawieniach ultra i z ray tracingiem. Włączam DLSS MFG 2x i mamy blisko dwukrotnie więcej klatek. Aktywuję MFG 6x (obecnie możliwe poprzez NVIDIA App) i niemal potrajam poprzedni rezultat.

ust. max, PT, DLSS Q
max, PT, DLSS Q, MFG 2x
max, PT, DLSS Q, MFG 6x

Pamiętasz jak działał Cyberpunk 2077 w dniu swojej premiery? No właśnie

Koszt ray tracingu i path tracingu jest wysoki, ale to te techniki sprawiają, iż dzisiejsze gry mogą wyglądać tak dobrze. Wierzę, iż mamy już za sobą dyskusję na temat tego, czy warto je włączać. No, pokazałem chyba właśnie, iż warto, bo utrata wydajności jest rekompensowana przez DLSS z MFG. A iż to „fejkowe klatki”? Różnica pomiędzy klatkami prawdziwymi, a wygenerowanymi przez AI zaciera się już tak mocno, iż dla rosnącej liczby graczy to naprawdę bez znaczenia, które są które.

Przykład Pragmaty pokazuje, jak wiele z oprawy graficznej traci się nie aktywując Path Tracingu. To chyba pierwsza produkcja, gdzie tak wyraźne są różnice w oświetleniu i odbiciach pomiędzy tą techniką, a ray tracingiem, nie mówiąc już choćby o sytuacji, gdy żadna z nich nie jest aktywna. Zgodna z fizyką symulacja zachowania światła odbijającego się wielokrotnie od powierzchni i reagującego na materiały pozwala wsiąknąć w tak wspaniałe opowieści jeszcze mocniej.

Jeżeli mam wybór: grać w dużej liczbie klatek na sekundę z piękną oprawą graficzną, albo podobnej lub mniejszej liczbie klatek z zauważalnie gorszą grafiką, wybieram pierwszą ewentualność. No i coś mi się wydaje, iż większość graczy też dokona takiego wyboru.

Ile kosztuje taki luksus? Każdy znajdzie coś dla siebie

To prawda, moje GPU nie kosztuje mało, natomiast oferta jest szeroka. Najtańsza z kart NVIDIA GeForce RTX serii 50 w ofercie kojarzonego z przystępnymi cenami ZOTACA to około 1200 złotych. Karta ta będzie wspierać wszystkie omówione tu techniki i pozwoli na zabawę w 1080p. Najtańszy RTX 5060 tego producenta kosztuje około 1500 złotych, no a taki Zotac GeForce RTX 5070 Ti Solid OC na wypasie, to już wydatek rzędu 4500 złotych. To sporo, no ale pozwoli grać w 1440p i choćby w 4K jeszcze przez długi czas.

Artykuł przygotowany we współpracy z ZOTAC

gamingkarty graficzneNVIDIANVIDIA GeForce RTX 5000zotac
Idź do oryginalnego materiału