
Nadciąga wielka astronomiczna zmiana. Nasz Układ Słoneczy wzbogaci sięo nową planetę. To będzie prawdziwa podróż do przeszłości i jeżeli macie wrażenie, iż historia się powtarza, to przeczucia was nie mylą.
Układ Słoneczy liczy oficjalnie osiem planet. Są to, w kolejności od najbliższej Słońcu: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran i Neptun. Jednak nie zawsze tak było. 20 lat temu było ich 9, ale Międzynarodowa Unia Astronomiczna obniżyła rangę Plutona do planety karłowatej.
Nie wszyscy byli tym zachwyceni. Więcej, niektórzy byli wściekli. Oburzenie to trafiło choćby do popkultury. Sheldon Cooper z serialu Teoria wielkiego podrywu jest miłośnikiem Plutona i sprzeciwiał się jego degradacji do rangi planety karłowatej. W jednym z odcinków skrytykował słynnego Neila deGrasse’a Tysona za udział w tej decyzji, mówiąc: Lubiłem Plutona. Ergo, nie lubię ciebie. Ten wielki popularyzator nauki był jednym ze sprawców degradacji Plutona.
Wszystko wskazuje jednak na to, iż Pluton powróci do planetarnej rodziny. Wszystko za sprawą szefa NASA Jareds Isaacman.
NASA już pracuje nad zmianami
Administrator NASA, Jared Isaacman występował w tym tygodniu przed komisją Senatu gdzie dyskutowano o budżecie agencji kosmicznej. Pod koniec przesłuchania republikański senator Jerry Moran zapytał administratora NASA o jego przemyślenia na temat Plutona. Senator dodał, iż Clyde Tombaugh, odkrywca Plutona pochodził z rodzinnego stanu Morana, Kansas.
Panie Senatorze, zdecydowanie opowiadam się za tym, żeby Pluton znów stał się planetą. Co więcej, NASA pracuje w tej chwili nad artykułami naukowymi na temat stanowiska, które chcielibyśmy zaprezentować w środowisku naukowym, aby ponownie omówić tę kwestię – powiedział Jared Isaacman.
Więcej na Spider’s Web:
Pluton czeka na awans
Pluton został pierwotnie sklasyfikowany jako planeta po jego odkryciu w 1930 r. I tak był określany przez 76 lat. Jednak w 2006 r. wprowadzono zmiany w definicji planety. I to właśnie te zmiany doprowadziły do tego, iż Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU), największa na świecie organizacja zrzeszająca astronomów, obniżyła status Plutona do statusu planety karłowatej.
Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) zdefiniowała planetę według trzech nowo ogłoszonych kryteriów: musi krążyć wokół Słońca, być wystarczająco masywna, aby uzyskać kształt kulisty, oraz być wolna od wszelkich zanieczyszczeń na swojej orbicie. Pluton, według IAU, nie spełnił trzeciego kryterium, ponieważ dzieli przestrzeń w odległym Pasie Kuipera z wieloma innymi planetami karłowatymi. Zwolennicy Plutona jako planety zauważają jednak, iż Ziemia dzieli orbitę z wieloma planetoidami, podobnie jak Jowisz – przypomina serwis Space.com.
PlutonCo więcej, w lipcu 2015 r. sonda kosmiczna NASA New Horizons przesłała pierwsze w historii zdjęcia Plutona z bliska. Zobaczyliśmy na nich nie tylko piękny kulisty kształt Plutona, ale przede wszystkim inny świat, pełen gór, dolin i o bardzo zróżnicowanej powierzchni. Obrazy te na nowo ożywiły dyskusję o przywróceniu Plutonowi pełnoprawnej rangi planety.
Wszystko wskazuje więc na to, iż walka o dziewiątą planetę Układu Słonecznego powróci i istnieje duża szansa, iż czekają nas poważne zmiany w astronomii.
Niezwykły Pluton
Pluton to fascynujący obiekt na obrzeżach naszego Układu Słonecznego. Pod względem rozmiarów jest stosunkowo niewielki, a jego średnica wynosi zaledwie około 2376 km, co oznacza, iż jest mniejszy choćby od ziemskiego Księżyca (którego średnica to blisko 3474 km).
Mimo skromnych gabarytów, Pluton posiada złożoną powierzchnię pełną gór z lodu wodnego, rozległych równin pokrytych lodem azotowym oraz rzadką atmosferę, która prawdopodobnie kurczy się i zamarza w miarę oddalania się od naszej gwiazdy.
Najbardziej rozpoznawalnym tworem na jego powierzchni jest słynne „Serce Plutona” (Tombaugh Regio), które ludzkość mogła podziwiać z bliska dzięki historycznemu przelotowi sondy New Horizons w 2015 r.
Z racji swojego położenia w dalekim Pasie Kuipera, Pluton znajduje się w ogromnej odległości od Słońca. Średnio dzieli go od naszej gwiazdy dystans około 5,9 mld km (czyli blisko 40 razy dalej niż odległość Ziemi od Słońca).
Ponieważ jego orbita jest mocno wydłużona (eliptyczna) i nachylona, odległość ta waha się od 4,4 do choćby 7,3 mld km, a pełny obieg wokół Słońca, czyli jeden rok na Plutonie, zajmuje mu aż 248 ziemskich lat.
W tej mroźnej podróży Pluton nie jest sam. Ttowarzyszy mu układ pięciu znanych księżyców. Największy z nich, Charon, jest proporcjonalnie na tyle duży, iż środek masy tego układu znajduje się w przestrzeni pomiędzy nimi, przez co często określa się je mianem układu podwójnego.













