UE bierze się za air fryery. Chodzi o kontrowersyjne PFAS

5 godzin temu

Air fryery szturmem zdobyły polskie kuchnie, a teraz ze względu na PFAS zainteresowała się nimi Unia Europejska. Nie chodzi o zakaz sprzedaży popularnych urządzeń, ale prawo mające wpłynąć na ich konstrukcję, materiały używane przez producentów, a choćby ceny.

Unia Europejska bierze się za PFAS. Air fryery mogą odczuć skutki

Air fryer jeszcze do niedawna był kuchenną ciekawostką, a dziś w domach wielu osób zastępuje piekarnik, frytkownicę i patelnię. Jest szybki, wygodny, zużywa mniej tłuszczu i nie wymaga długiego nagrzewania. Problem w tym, iż część takich urządzeń korzysta z powłok nieprzywierających, które właśnie znalazły się pod lupą unijnych regulatorów.

Chodzi o PFAS, czyli per- i polifluoroalkilowe substancje chemiczne stosowane w air fryerach. To ogromna grupa związków wykorzystywanych między innymi tam, gdzie liczy się odporność na wodę, tłuszcz, wysoką temperaturę lub przywieranie. To dlatego można je spotkać w różnych powłokach nieprzywierających, opakowaniach, tekstyliach czy produktach przemysłowych.

PFAS często nazywa się „wiecznymi chemikaliami”, bo są wyjątkowo trwałe i bardzo wolno rozkładają się w środowisku. Z czasem mogą trafiać do wody, gleby, żywności oraz organizmów ludzi i zwierząt. To właśnie ta trwałość jest głównym powodem, dla którego Unia Europejska od dłuższego czasu pracuje nad ograniczeniem ich stosowania.

Xiaomi Smart Air Fryer 5.5L. | Grafika: Xiaomi

Pod presją nowych przepisów mają znaleźć się produkty codziennego użytku z powłokami nieprzywierającymi. Chodzi o patelnie, formy do pieczenia, tacki, kosze i elementy stosowane w air fryerach. Bruksela nie zakaże sprzedaży frytkownic beztłuszczowych, ale producenci mogą zostać zmuszeni do korzystania z innych materiałów.

Air fryery nie znikną ze sklepów, ale producenci mogą mieć problem

Najbardziej sensacyjna interpretacja serwowana przez niektóre media brzmi: air fryery znikną ze sklepów. Na ten moment taki wniosek to jednak gruba przesada. Bardziej prawdopodobny scenariusz zakłada stopniowe ograniczanie określonych substancji i wymuszanie alternatyw tam, gdzie jest to technicznie możliwe. Dla konsumentów efekt może być jednak zauważalny.

Producenci będą musieli inwestować w nowe powłoki, zmieniać dostawców albo przeprojektowywać część elementów mających kontakt z żywnością. Zamiast klasycznych powłok opartych na związkach PFAS częściej mogą pojawiać się rozwiązania ceramiczne lub inne materiały reklamowane jako wolne od tych substancji. Takie zmiany zwykle nie dzieją się bezkosztowo, więc nie można wykluczyć, iż ceny air fryerów bez PFAS wzrosną.

Czy air fryer z powłoką nieprzywierającą (PFAS) jest bezpieczny?

Sam fakt posiadania urządzenia z powłoką nieprzywierającą nie oznacza automatycznie zagrożenia w codziennym użytkowaniu. Ryzyko rośnie przede wszystkim wtedy, gdy powłoka jest uszkodzona, przegrzewana albo intensywnie ścierana metalowymi akcesoriami. Dlatego warto unikać drapania kosza, mycia go agresywnymi środkami i używania sprzętu niezgodnie z instrukcją.

Air fryery raczej nie podzielą losu produktów, które z dnia na dzień znikają z półek. Można natomiast spodziewać się, iż w kolejnych latach ich rynek stanie się bardziej regulowany. Producenci będą musieli dokładniej tłumaczyć, z czego wykonano powłoki, a konsumenci coraz częściej będą zwracać uwagę nie tylko na moc, pojemność i liczbę programów, ale też na materiały mające kontakt z jedzeniem.

Sprzedaż air fryerów nie zostanie zakazana. Bruksela sprawi jednak, iż urządzenia, które kupimy za kilka lat, będą wykonane inaczej niż dzisiejsze modele.

Dreame ma nowy hit do kuchni. Airfryery Tasti potrafią naprawdę sporo

Źródło: Polskie Radio 24, europa.eu

airfryeryprawoUnia Europejska
Idź do oryginalnego materiału