
Dla niektórych producentów karton po wejściu w życie systemu kaucyjnego stał się alternatywą dla plastiku, ale ta ucieczka do przodu może skończyć się na ścianie.
Napoje w kartonowych opakowaniach pojawiły się w dużych sieciach, które nie przystąpiły do systemu kaucyjnego. Niektóre sklepy tłumaczyły taką decyzję brakiem miejsca, co uniemożliwia zbiórkę. Plastikowe i puszkowe opakowania zaczęły znikać, a w ich miejscu natychmiast pojawiły się kartonowe.
Przeciwnicy systemu kaucyjnego bili brawo – nowe przepisy są złe, więc każda odpowiedź godna jest ich zdaniem pochwały. Tyle iż recykling opakowań kartonowych nie jest idealny. Jednym z celów systemu kaucyjnego jest to, żeby więcej plastiku wracało do producentów – i przez to mniej opakowań lądowało w środowisku – a zamiast tego w miejsce jednego problematycznego surowca wstawia się drugi.
Ciekawe – choć nieco niepokojące – dane w kontekście systemu kaucyjnego płyną z raportu opublikowanego przez fundację ProKarton. Okazuje się, iż mniej osób niż w zeszłym roku (64 proc. wobec 70 proc.), wie, iż kartony po mleku i sokach nadają się do recyklingu. Na dodatek prawidłowo opakowania segreguje 58 proc. – tylu ankietowanych wie, iż trzeba wrzucać je do pojemnika żółtego, przeznaczonego na metale, tworzywa sztuczne i odpady wielomateriałowe – pisaliśmy na Spider’s Web.
Z danych jednego z producentów wynikało, iż w krajach Unii recyklingowi poddano łącznie 47 proc. kartonów po napojach. Wprawdzie liczba pochodziła z 2016 r., ale choć w Polsce odnotowano 20-krotny wzrost recyklingu opakowań wielomateriałowych, to producent nie podawał, z jakiego pułapu startowaliśmy.
W porównaniu z rokiem 2024 nieco spadł odsetek osób przekonanych, iż kartony nadają się do recyklingu (64 proc. wobec 70 proc.), a jednocześnie wzrosła liczba badanych, którzy nie potrafią udzielić jednoznacznej odpowiedzi. To pokazuje, iż edukacja w tym obszarze wciąż jest potrzebna – apelowała fundacja ProKarton.
Jednocześnie blisko co piąty respondent (16 proc.) wybiera pojemnik niebieski na papier, a 12 proc. – czarny na odpady zmieszane. Co prawda w porównaniu z rokiem 2024 uległ zmniejszeniu odsetek osób mylących kartony na mleko i soki z opakowaniami papierowymi, ale nieco częściej trafiają one do pojemnika czarnego – wyliczała fundacja. Ten sam problem mieliśmy z butelkami PET. Owszem, wielu je segregowało, ale potrafiły lądować w nieodpowiednich kontenerach. Poziom zbiórki wynosił ok. 45 proc. W krajach, gdzie system kaucyjny funkcjonuje od lat, wynosi ok. 90 proc.
Karton zamiast plastiku to taka zabawa w kotka i myszkę
Wygląda jednak na to, iż rząd może powiedzieć „stop” harcom.
– Będziemy motywować wszystkich producentów, żeby wchodzili do systemu kaucyjnego. Mamy możliwość oddziaływania finansowego – tu narzędziem jest opłata produktowa. Nie wykluczam też włączenia napojów w kartonach do systemu kaucyjnego. Ich producenci sami zresztą o to zabiegali na etapie procedowania ustawy – przyznaje w rozmowie z wnp.pl Anita Sowińska, wiceministra klimatu i środowiska.
Bardziej niż kartony w oczy kłują małe, szklane jednorazowe butelki po tzw. „małpkach”. Fakt, iż nie zostały objęte systemem kaucyjnym, dziwi. Rząd tłumaczył się troską o małe sklepy, ale jeżeli rzeczywiście walczymy o czystsze środowisko, to małe butelki powinny być wrogiem numer jeden. Stało się inaczej, ale może się to zmienić.
Plany są – choć ciągle nie doczekaliśmy się konkretnej deklaracji. W rozmowie z wnp.pl Anita Sowińska zapewniła, iż „w ciągu najbliższego półrocza” rząd podejmie decyzję w sprawie „wzmocnienia obecności w systemie butelek wielokrotnego użytku oraz ewentualnego włączenia do systemu kaucyjnego szkła jednorazowego”.
– Taka zmiana wymaga konsultacji i okresu przejściowego. Nie mogę zadeklarować, iż na 100 proc. dojdzie do jej uchwalenia… Osobiście uważam, iż taka zmiana jest potrzebna, bo „małpki” to poważny problem środowiskowy – przyznaje wiceszefowa resortu.















