
Polacy używają telefonów coraz dłużej, ale awarie wciąż skłaniają ich do wymiany. Największym problemem okazują się… koszty napraw.
Pęknięty ekran, zużyta bateria albo niesprawny aparat. Teoretycznie wystarczy przecież tylko oddać telefon do serwisu i korzystać z niego przez kolejne lata. Tak naprawdę jednak wielu Polaków woli przeznaczyć pieniądze po prostu na zakup nowego urządzenia. Najnowsze badanie pokazuje, iż na naprawę uszkodzonego telefona decyduje się zaledwie 41 proc. użytkowników.
Co ciekawe, wcale nie wynika to z naszej miłości do technologicznych nowości. Polacy coraz dłużej korzystają z tych samych telefonów, a do wymiany skłaniają ich przede wszystkim awarie. Problem zaczyna się wtedy, gdy otrzymują wycenę naprawy.
Tylko 41 proc. naprawia telefon. Resztę odstraszają koszty
Z raportu Smart Barometr firmy ubezpieczeniowej bolttech, którego wyniki opublikował T-Mobile Polska, wynika, iż większość użytkowników rezygnuje z naprawy uszkodzonego telefona. Do serwisu decyduje się oddać urządzenie 41 proc. osób.
Największą przeszkodą okazują się przede wszystkim pieniądze. Aż 59 proc. respondentów rezygnujących z naprawy wskazuje, iż koszt usługi jest zbyt wysoki. Właściciel telefonu staje więc przed wyborem: zapłacić kilkaset złotych za przywrócenie sprawności dotychczasowego urządzenia czy dołożyć do zakupu nowszego modelu.
Szczególnie trudna może być decyzja w przypadku starszych telefonów. Wymiana wyświetlacza, naprawa płyty głównej albo kilku podzespołów jednocześnie potrafią pochłonąć znaczną część wartości urządzenia.
Na Spider’s Web opisywaliśmy już wysokie ceny serwisowania najnowszych iPhone’ów. W przypadku iPhone’a 18 Pro Max wymiana wyświetlacza kosztuje choćby 2149 zł. Takie rachunki pokazują, dlaczego wielu użytkowników zaczyna kwestionować opłacalność napraw.
Telefony służą nam coraz dłużej. Aż do pierwszej poważnej awarii…
Nowe dane pokazują również szalenie interesującą zmianę naszych przyzwyczajeń. Ponad 55 proc. badanych korzysta z jednego telefona dłużej niż 2 lata. To wzrost o 19 punktów procentowych względem poprzedniej edycji badania.
Jeszcze niedawno wielu użytkowników wymieniało urządzenie przy okazji przedłużania umowy z operatorem. Dziś choćby kilkuletni telefon często zapewnia wystarczającą wydajność, dobre zdjęcia i dostęp do wszystkich potrzebnych aplikacji.
Właśnie dlatego coraz częściej to awaria, a nie premiera kolejnego modelu, kończy życie telefonu. Z raportu wynika, iż 39 proc. respondentów przynajmniej raz uszkodziło swoje urządzenie. W 76 proc. takich przypadków problem dotyczył ekranu.
Nie każde pęknięcie oznacza konieczność wymiany całego wyświetlacza. Czasem wystarcza naprawa samego szkła, ale pod warunkiem iż matryca pozostaje sprawna. Samsung próbuje już teraz obniżać koszty podobnych napraw w swoich składanych telefonach, gdzie uszkodzenie ekranu potrafi być wyjątkowo kosztowne.
Unia chce, żeby naprawa była łatwiejsza. Jest jednak jeden problem
Wysokie koszty serwisowania elektroniki nie są wyłącznie naszym rodzimym problemem. Według przywołanych przez T-Mobile danych Komisji Europejskiej dla 61 proc. europejskich konsumentów cena naprawy stanowi najważniejszą przeszkodę w przywróceniu sprawności urządzenia.
Unia Europejska próbuje to zmienić. Nowe wymagania dotyczące naprawialności telefonów obowiązują od czerwca 2025 r. Producenci muszą m.in. zapewniać dostęp do części zamiennych i informacji serwisowych oraz oznaczać urządzenia klasą naprawialności.
Problemem pozostaje jednak przestrzeganie przepisów. We wrześniu pisaliśmy o analizie iFixit i Right to Repair Europe, według której zaledwie 18 proc. sprawdzonych wpisów dotyczących telefonów zawierało łatwo dostępne informacje o cenach części lub instrukcjach napraw.
Dodatkowe zmiany przewiduje unijna dyrektywa o prawie do naprawy, której termin wdrożenia do prawa krajowego upłynął 31 lipca 2026 r. Ma ona m.in. ułatwiać naprawianie urządzeń poza okresem odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru z umową. Same regulacje nie sprawią jednak, iż naprawa automatycznie stanie się tańsza. Duże znaczenie przez cały czas będą miały ceny części, koszty pracy serwisantów i dostępność usług.
Zanim kupisz nowy telefon, sprawdź te dwie rzeczy
Wyniki badania nie oznaczają oczywiście, iż każda osoba rezygnująca z serwisu natychmiast kupuje nowy telefon. Część użytkowników może przez cały czas korzystać z uszkodzonego sprzętu, oddać go bliskim albo zdecydować się na urządzenie używane. Raport pokazuje tak naprawdę przede wszystkim, jak duża część konsumentów nie wybiera naprawy.
Przed wymianą telefonu warto jednak uzyskać wycenę w więcej niż jednym serwisie. Różnice między kosztem naprawy konkretnego podzespołu a wymianą całego modułu mogą być znaczące. Trzeba też sprawdzić, czy problem nie podlega bezpłatnemu usunięciu w ramach odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru z umową.
Warto przy tym również zachować szczególną ostrożność wobec samych wyników Smart Barometru. Opublikowane podsumowanie nie podaje liczebności próby ani szczegółowej metodologii. Badanie przygotowała również firma oferująca ubezpieczenia urządzeń, a wyniki udostępnił operator sprzedający takie produkty.
Nie zmienia to jednak zasadniczego problemu, iż telefony coraz dłużej spełniają nasze potrzeby, ale wystarczy jedna kosztowna awaria, żeby wieloletnie korzystanie z urządzenia przestało się po prostu opłacać. Dopóki naprawa będzie wymagała wydania znacznej części ceny nowego telefonu, to serwisy wciąż będą przegrywały ze sklepami.
*Grafika wprowadzająca modyfikowana z użyciem AI













