
Przyjmowanie płatności w aplikacji bankowej w twoim telefonie i bez konieczności dogadywania się z pośrednikami. mBank pokazał smartTerminal – ogromne uproszczenie w codziennym prowadzeniu działalności.
Terminale płatnicze w telefonie to żadna nowość – SoftPOS-y są na polskim rynku od lat i obsługuje je już niemal 50 tys. instalacji. Ale jedno jest zrobić kolejną apkę do pobrania ze Sklepu Play, a zupełnie co innego wbudować terminal wprost w aplikację bankową, którą przedsiębiorca i tak odpala codziennie rano. mBank właśnie to zrobił, a rozwiązanie nazwał smartTerminal.
O co adekwatnie chodzi i czemu to jest takie fajne?
smartTerminal to funkcja wbudowana bezpośrednio w mobilną aplikację mBanku dla klientów firmowych. Nie trzeba pobierać żadnej dodatkowej aplikacji, nie trzeba podpisywać umowy z zewnętrznym operatorem, nie trzeba choćby wychodzić z bankowości mobilnej. Wystarczy kilka tapnięć w apce, żeby aktywować usługę – i telefon przedsiębiorcy zamienia się w pełnoprawny terminal do przyjmowania płatności zbliżeniowych. Klient przykłada kartę, zegarek albo swój telefon z portfelem cyfrowym, transakcja zostaje zautoryzowana i tyle – pieniądze lecą na konto firmowe.
smartTerminal bezpośrednio w aplikacji mBanku dla przedsiębiorcówTo pierwsze tego typu rozwiązanie w aplikacji polskiego banku. Oczywiście na rynku istnieją softposy oferowane przez banki (ING ma eTerminal, PKO BP ma LikePOS, a sam mBank do tej pory proponował Planet Pay POSapp i Polcard Go), ale wszystkie wymagają instalacji osobnej aplikacji od zewnętrznego dostawcy. smartTerminal eliminuje to pośrednie ogniwo – cała ścieżka, od aktywacji po historię transakcji i zwroty, odbywa się w ramach jednego ekosystemu.
Jak to działa w praktyce
Aktywacja smartTerminala to proces „bezbolesny”. Podczas prezentacji na konferencji mBanku pokazano go w pięciu krokach – w zasadzie sprowadzają się do: otwarcia oferty w aplikacji, zaakceptowania warunków i… gotowe. Potwierdzenie oraz dokumenty trafiają na skrzynkę mailową, a terminal jest gotowy do pracy natychmiast.
Co ważne, obsługa smartTerminalu jest banalnie prostaSamo przyjmowanie płatności wygląda znajomo dla wszystkich, kto miał do czynienia z dowolnym SoftPOS-em. Przedsiębiorca wchodzi w odpowiedni moduł, wpisuje kwotę, a następnie prosi klienta o zbliżenie karty lub urządzenia mobilnego do telefonu. W aplikacji dostępna jest pełna historia transakcji z możliwością przeglądania szczegółów, a także funkcja wykonywania zwrotów – bez potrzeby logowania się do żadnego dodatkowego panelu.
Za technologiczną stronę odpowiada mElements – spółka technologiczna z grupy mBanku, ta sama, która stworzyła bramkę płatniczą Paynow dla e-commerce. Przy budowie smartTerminala mElements współpracowało z zewnętrznymi partnerami w zakresie certyfikatów bezpieczeństwa wymaganych przez organizacje płatnicze, ale co do zasady jest to rozwiązanie budowane wewnętrznie.
Ile to kosztuje (na razie: nic)
Tutaj robi się naprawdę ciekawie. W fazie pilotażu – a ten ma potrwać do końca II kwartału – koszty smartTerminala wynoszą dokładnie 0 zł za obsługę i 0 zł za transakcje. Zero. Nic. Nada. To oznacza, iż przez kilka najbliższych miesięcy przedsiębiorcy korzystający z mBanku mogą przyjmować płatności kartą bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów.
Tak wygląda smartTerminal w aplikacji mBankuDla kontekstu: w standardowej ofercie mBanku terminal aplikacyjny Planet Pay POSapp kosztuje po okresie promocyjnym 9 zł netto miesięcznie, a prowizja od transakcji kartami sięga 0,59 proc. + 5 gr. Zewnętrzne rozwiązania SoftPOS na rynku operują zwykle w przedziale 0,79 proc. + kilka groszy za transakcję. Co będzie po pilotażu? mBank oficjalnie nie ujawnia cennika, ale dyrektorka ds. produktów i segmentów klienckich, Aleksandra Buczkowska, zapowiedziała, iż bank „dąży do tego, by była to najlepsza cena na rynku”. To oczywiście marketingowa deklaracja i dopóki nie zobaczymy konkretnych cyfr to należy traktować ją z dystansem – ale sam fakt, iż mBank nie musi dzielić się marżą z zewnętrznym dostawcą softposa daje mu spore pole manewru cenowego.
Komu to się przyda? Oj, cześć z was już sama wie
mBank szacuje potencjalną bazę użytkowników smartTerminala na 125 tys. firm. To mniej więcej jedna czwarta ze wszystkich aktywnych małych i średnich przedsiębiorców obsługiwanych przez bank. W trakcie prezentacji na konferencji wymieniono cztery główne branże: gastronomię, handel, medycynę i usługi – i szczerze mówiąc, to dość oczywisty zestaw. Fryzjer, dentysta, właściciel food trucka, hydraulik dojeżdżający do klienta – to dokładnie te osoby, dla których tradycyjny terminal POS jest albo za drogi, albo po prostu niepraktyczny.
Warto jednak zauważyć szerszy kontekst. mBank chwali się, iż obsługuje 500 tys. aktywnych przedsiębiorców, z których połowa loguje się do aplikacji mobilnej codziennie. 60 proc. tych firm rozpoczęło działalność właśnie w mBanku i jest z nim do dziś. To dość imponujące wskaźniki retencji. smartTerminal jest więc naturalnym rozszerzeniem ekosystemu, który tacy klienci już znają i z którego korzystają. Nie trzeba ich przekonywać do nowej apki – wystarczy powiedzieć: „masz nowy przycisk w swojej bankowej aplikacji”.
Pierwsza w historii transakcja za pośrednictwem nowej wersji aplikacji to stosownie do okazji…
…kupno drobnego upominku od klienta mBanku dla zaproszonych na konferencję gościDane rynkowe potwierdzają zresztą, iż to nie jest niszowy trend. Na koniec 2024 r. najwięksi operatorzy w Polsce obsługiwali łącznie ok. 50 tys. softposów – o ponad 50 proc. więcej niż rok wcześniej. Rynek terminali aplikacyjnych rośnie jak na drożdżach, a ogólna liczba terminali płatniczych w Polsce zbliża się do 1,4 mln. W tym kontekście bank, który integruje terminal bezpośrednio ze swoją aplikacją zamiast odsyłać klientów do partnerów, po prostu podąża za tym, czego oczekuje rynek.
Czwarta fala cyfryzacji (tak, mBank liczy w falach)
mBank umieszcza smartTerminal w kontekście swojej szerszej strategii cyfryzacji usług dla firm, którą prezentuje jako cztery kolejne „fale”. Pierwsza to digitalizacja zakładania firmy (Firmootwieracz i integracja z CEIDG), druga to płatności online (bramka Paynow od mElements), trzecia – integracja księgowości z kontem firmowym w jednej aplikacji, a czwarta – właśnie mobilne płatności offline dzięki smartTerminalowi.
Całość wpisuje się w strategię banku na lata 2026-2030 nazwaną „Cała Naprzód”. Oprócz smartTerminala bank pokazał też platformę e-leasingową mLeasing, która pozwala na przeprowadzenie całego procesu leasingu online choćby w 15 minut. Obydwa rozwiązania mają wspólny mianownik: eliminowanie papieru, fizycznych urządzeń i niepotrzebnych pośredników z życia przedsiębiorcy.
Czy warto się ekscytować? Tu ważniejsze jest coś innego
Bądźmy szczerzy: sam pomysł terminala płatniczego w telefonie nie powala z nóg w 2026 r. SoftPOS-y funkcjonują na polskim rynku od kilku lat, a technologia Tap to Pay jest dostępna zarówno na Androidzie, jak i na iOS. To, co robi mBank, nie jest więc rewolucją technologiczną – to raczej rewolucja w wygodzie.
Pełna historia płatności i proste zwroty w smartTerminalu – czyli sekcji aplikacji mBankBo cała magia smartTerminala sprowadza się do jednego słowa: integracja. Nie musisz szukać dostawcy softposa w Internecie. Nie musisz porównywać ofert, podpisywać osobnej umowy, pobierać aplikacji od firmy, o której nigdy nie słyszałeś, a potem logować się do dwóch różnych systemów – jednego do bankowości, drugiego do terminala. Zamiast tego masz jeden ekran, jedno logowanie, jeden ekosystem, w którym widzisz wpływy, historię płatności, zwroty i saldo konta firmowego.
Oczywiście jest kilka zastrzeżeń. Na razie to pilotaż – kolejni przedsiębiorcy dołączani są etapami, a nie hurtowo. Nie znamy docelowych kosztów po zakończeniu okresu testowego. Nie wiemy też dokładnie, jakie metody płatności będą obsługiwane – prezentacja i materiały prasowe skupiają się na płatnościach zbliżeniowych Visa, ale nie ma na przykład wyraźnej wzmianki o BLIK-u. mBank nie wycofuje też ze swojej oferty zewnętrznych softposów (Planet Pay POSapp i Polcard Go), więc klienci przez cały czas będą mieli wybór.
Niemniej dla kogoś, kto prowadzi małą firmę i jest klientem mBanku, smartTerminal to rozwiązanie, które naprawdę ma sens. Zerowe koszty w pilotażu, żadnych dodatkowych aplikacji do instalowania i terminal zawsze pod ręką – w tym samym telefonie, w którym i tak sprawdzasz konto firmowe każdego ranka. Trudno o niższy próg wejścia.
*Zdjęcie otwierające: Szymon Sikora









