
Nowe iPhone’y 18 Pro potrafią same się zrestartować. Apple już przyznał, iż problem faktycznie istnieje. Na szczęście nie trzeba będzie oddawać telefonu do serwisu.
Kupujesz nowy telefon za kilka, a w przypadku najmocniejszych konfiguracji choćby kilkanaście tysięcy złotych. Wyciągasz go z pudełka, konfigurujesz, logujesz do aplikacji bankowej, menedżera haseł i wszystkich usług, z których korzystasz na co dzień. A potem telefon nagle zawiesza się i samoczynnie restartuje tylko dlatego, iż nie rozpoznał twojej twarzy.
Właśnie z takim problemem mierzy się część użytkowników iPhone’ów 18 Pro i iPhone’ów 18 Pro Max. Co istotne, Apple nie tylko wie już o sprawie, ale oficjalnie potwierdził, iż pracuje nad poprawką programową, która ma zostać udostępniona na początku przyszłego tygodnia.
Face ID nie rozpoznaje twarzy. I wtedy zaczynają się problemy
Pierwsze doniesienia pojawiły się krótko po premierze nowych modeli. Użytkownicy zaczęli zgłaszać nietypowe zachowanie telefonu podczas korzystania z Face ID w aplikacjach zabezpieczonych biometrią. Scenariusz wygląda podobnie w wielu relacjach. Telefon prosi o uwierzytelnienie twarzą, użytkownik nie zostaje poprawnie rozpoznany, a następnie próbuje ponownie uruchomić skanowanie. W niektórych przypadkach urządzenie przestaje reagować na dotyk, zamraża interfejs, a po kilku sekundach wykonuje pełny restart systemu.
iPhone 18 ProProblem nie wydaje się występować podczas klasycznego odblokowywania telefonu z ekranu blokady. Zgłoszenia dotyczą przede wszystkim aplikacji korzystających z dodatkowego zabezpieczenia Face ID, takich jak menedżer haseł Apple, prywatne karty w Safari czy inne programy chronione biometrią.
Najbardziej niewygodny moment na taką awarię
Sam błąd byłby irytujący w każdej sytuacji, ale szczególnie pechowo wygląda jego związek z jedną z najgłośniejszych zmian sprzętowych w tegorocznych iPhone’ach. Modele Pro otrzymały przeprojektowany system Face ID. Apple przeniósł część komponentów pod ekran, dzięki czemu Dynamic Island stała się o około 25 proc. mniejsza niż wcześniej. W naturalny sposób pojawiły się więc podejrzenia, iż nowa architektura systemu rozpoznawania twarzy może mieć związek z problemami.
Z punktu widzenia Apple’a to był prawdopodobnie najgorszy możliwy scenariusz. Nowa funkcja stanowiąca element marketingowej narracji wokół urządzenia zaczyna być kojarzona z zawieszaniem się telefonu. Dlatego oficjalne stanowisko firmy ma tutaj ogromne znaczenie. Apple poinformował, iż szykowana jest poprawka programowa, co sugeruje, iż problem leży po stronie oprogramowania, a nie konstrukcji urządzenia.
Niestety, na dziś możemy tylko spekulować. Szczęście w nieszczęściu: zamiast oddawać telefon do serwisu, najpewniej wystarczy tydzień cierpliwości i wyrażenie zgody na zainstalowanie aktualizacji. Oby pomogło.







