Chyba się starzeję, bo coraz bardziej doceniam drobne akcesoria, które po prostu działają i rozwiązują konkretne problemy. Tym razem w moje ręce trafiły trzy z pozoru zupełnie zwyczajne urządzenia marki Ugreen. Po kilku dniach testów okazało się jednak, iż każdy z nich realnie upraszcza codzienne korzystanie z elektroniki.
Jedno z tych urządzeń spodobało mi się na tyle, iż zdecydowałem się je zatrzymać. Ale po kolei.
Ugreen Nexode Pro 100W – jedna ładowarka zamiast kilku
Do niedawna korzystałem z kilku różnych ładowarek – osobnej do laptopa, osobnej do telefona i jeszcze jednej do zegarka. Ugreen Nexode Pro 100 W pozwoliła mi zastąpić je jedną, kompaktową kostką.
To ładowarka w technologii GaN, dzięki której udało się zmniejszyć jej rozmiary bez kompromisów w zakresie mocy. Oferuje dwa porty USB-C oraz jedno złącze USB-A, a jej maksymalna łączna moc wynosi 100 W. W praktyce oznacza to możliwość ładowania choćby trzech urządzeń jednocześnie – choć oczywiście przy takim scenariuszu moc rozkłada się między porty.
W testach bez problemu ładowałem dwa flagowe telefony i smartwatch z mocą zbliżoną do maksymalnej. MacBook Pro do poziomu 50% ładował się w około 30 minut. Ładowarka wspiera najpopularniejsze standardy szybkiego ładowania, w tym Power Delivery, Quick Charge czy PPS, dzięki czemu jest kompatybilna z szeroką gamą urządzeń.
Ważne jest również to, iż mimo wysokiej mocy urządzenie nie nagrzewa się nadmiernie. Producent zastosował zabezpieczenia przed przegrzaniem, zwarciem, przepięciem oraz przeciążeniem prądowym. W efekcie jest to sprzęt, który z powodzeniem można zabrać w podróż służbową zamiast kilku oddzielnych ładowarek.
Ugreen PB726 – powerbank, który naładuje laptopa
Drugim akcesorium jest powerbank Ugreen PB726 o pojemności 20000 mAh, który stał się moim codziennym towarzyszem w podróży. Jego największym atutem jest możliwość ładowania dwóch laptopów jednocześnie – jeden port USB-C oferuje do 100 W, drugi do 65 W. Oczywiście nie jest to rozwiązanie do zasilania gamingowego laptopa pod pełnym obciążeniem, ale w przypadku ultrabooków czy MacBooków sprawdza się bez zarzutu. W sytuacji, gdy w pociągu lub na lotnisku nie działają gniazdka, taki zapas energii potrafi uratować dzień.
Powerbank wyposażono w czytelny wyświetlacz pokazujący parametry ładowania oraz poziom energii. Na pokładzie znalazł się również wbudowany, zwijany 65-centymetrowy przewód USB-C, który można zablokować w jednej z pięciu długości. Mechanizm chowania wymaga całkowitego wysunięcia kabla, co nie zawsze jest najwygodniejsze, ale w praktyce nie stanowi większego problemu.
Urządzenie waży około 500 gramów, więc nie jest najmniejsze, ale przy tej pojemności trudno oczekiwać czegoś lżejszego. Z resztą, obudowa W praktyce 20000 mAh pozwala na nieco ponad cztery pełne ładowania iPhone’a 17, jedno ładowanie MacBooka Air 13 z niewielkim zapasem lub dwa ładowania typowego tabletu. To bardzo rozsądne rozwiązanie na długie podróże lub wyjazdy z kilkoma urządzeniami. Sprzęt spełnia normę UN38.3, więc można go zabrać także na pokład samolotu.
Jak podaje producent, zastosowane w urządzeniu ogniwa spełniają standardy przemysłu motoryzacyjnego. Oznacza to, iż są trwałe, bezpieczne i odporne na intensywne użytkowanie. Dodatkowo Technologia Thermal Guard chroni urządzenie przed przegrzaniem.
Ugreen MagFlow PB773 – magnetyczna wygoda w kieszeni
Trzecim akcesorium jest magnetyczny powerbank z obsługą standardu Qi2 – Ugreen MagFlow PB773. Oprócz wbudowanego przewodu USB-C (pełniącego również funkcję przywieszki) oferuje dodatkowy port USB-C oraz możliwość ładowania bezprzewodowego.
Dzięki 17 magnesom urządzenie pewnie przylega do telefonów kompatybilnych z MagSafe – takich jak iPhone 12 i nowsze modele – a także innych urządzeń z technologią magnetyczną. Maksymalna moc ładowania bezprzewodowego wynosi do 25 W, w zależności od obsługiwanego standardu przez telefon. W testach mój iPhone 17 osiągał 50% naładowania w około 30 minut.
Warto pamiętać, iż realna, użytkowa pojemność wynosi około 5600 mAh, mimo iż w nazwie urządzenia pojawia się 10000 mAh. Producent uczciwie o tym informuje. Powerbank można ładować z mocą do 30 W, a przewodowo również zasilać inne urządzenia z taką samą maksymalną mocą. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby ładować trzy urządzenia na raz, przy czym maksymalna moc sięgnie 30 W.
To rozwiązanie szczególnie wygodne w sytuacjach, gdy liczy się mobilność – szybkie wyjście z domu, spacer czy doładowanie telefonu w biegu, bez konieczności korzystania z gniazdka.
Małe akcesoria Ugreen, które robią dużą różnicę
Te trzy akcesoria Ugreen pokazują, iż choćby całkiem niepozorne sprzęty mogą realnie uprościć codzienne korzystanie z elektroniki. W moim przypadku kompaktowa ładowarka GaN zastąpiła kilka innych, powerbank 20000 mAh uratował laptop w podróży, a magnetyczny Ugreen MagFlow zwiększył wygodę ładowania telefona.
Jeśli choć jedno z tych akcesoriów oszczędzi Ci kiedyś nerwów w podróży, jego zakup okaże się w pełni uzasadniony.
Artykuł przygotowany we współpracy z Ugreen

11 godzin temu







