Trójpasmowy router dla graczy. Recenzja MSI RadiX AX6600

1 rok temu

MSI RadiX AX6600 – router gamingowy

Router gamingowy to stwierdzenie, które z pewnością mogłoby wywołać wiele dyskusji. Podobnie zresztą jak każde inne urządzenie określane jako gamingowe właśnie. W wielu przypadkach można powiedzieć o nadużyciach tego przymiotnika względem sprzętu.

Mimo wszystko każdemu warto dać szansę i tak też podejdę do recenzji MSI RadiX AX6600, czyli routera stworzonego z myślą o graczach. Czym powinien się wyróżniać? Na pewno wyglądem, jak wszystko, co gamingowe, oraz przede wszystkim funkcjami, parametrami i kulturą działania, pozwalającą na wysokie transfery i rozgrywki online wolne od wszelkich opóźnień.

Zestaw z routerem

Zacznijmy od tradycyjnego unboxingu. Router zapakowany jest w dość duże pudło, które dobrze zabezpiecza samo urządzenie i akcesoria do transportu. Liczne gąbki w środku chronią sprzęt przed uszkodzeniem i sprawiają, iż nic nie jest włożone luzem do opakowania. A w zestawie znajdują się:

  • router MSI RadiX AX6600,
  • zasilacz,
  • końcówki do gniazdek elektrycznych (typ C i typ G),
  • kabel LAN,
  • instrukcja szybkiego uruchomienia.

Dostajemy więc wszystko, co potrzebne, by od razu przygotować router do pracy.

Budowa routera

Nie chcę rozwodzić się nad designem testowanego routera, ponieważ jest to kwestia gustu. Z pewnością jednak wygląd spodoba się tym, którzy lubią sprzęt określany jako gamingowy. Nie ma co ukrywać, iż wyróżnia się on na tle „zwykłych” urządzeń. Dlatego jego wzornictwo wpasuje się do pokoju gracza, pełnego świecidełek, ale niekoniecznie do salonu czy innego pomieszczenia, zdecydowanie odbiegającego od kosmicznego stylu.

Więcej czasu poświęcę więc budowie routera – co widać na zewnątrz i co drzemie w środku. Router wielkościowo nie odbiega od standardów (224 x 338 x 198 mm) i podobnymi gabarytami cechuje się większość tego typu urządzeń. RadiX AX6600 wykonany jest z matowego plastiku, odpornego na zbieranie odcisków palców, a wszystkie elementy są odpowiednio spasowane – nic nie trzeszczy i nie wygląda, jakby miało odpaść. Wizualne wrażenie jest więc dobre.

Na górnej pokrywie routera umieszczone są przyciski, diody oraz logo MSI. Z kolei na spodzie znalazło się miejsce na podkładki antypoślizgowe, otwory umożliwiające montaż na ścianie lub suficie oraz naklejkę z domyślnymi danymi do logowania. Trzeba też koniecznie powiedzieć o otworach, które ułatwiają cyrkulację powietrza. Znajdują się na spodzie, froncie, górnej krawędzi i po bokach. Z kolei sześć anten o długości około 20 cm przymocowanych jest do routera na stałe, a więc nie da się ich podmienić.

Z tyłu urządzenia producent daje do dyspozycji 2,5-gigabitowy port WAN (można go użyć jako LAN) oraz cztery złącza LAN (pierwszy z nich może pracować jako WAN). Dodatkowo znalazło się miejsce dla gniazda USB 3.0, złącza zasilania, przycisku zasilania oraz resetu (do zresetowania trzeba użyć szpilki).

A co w środku? Za sprawne działanie routera odpowiada czterordzeniowy procesor Qualcomm o taktowaniu 1,8 GHz, a wspiera go 512 MB RAM-u i 256 MB pamięci wewnętrznej. Router obsługuje trzy pasma: 2,4 GHz (z prędkością do 574 Mbps), 5 GHz-1 (do 1201 Mbps) i 5 GHz-2 (do 4804 Mbps). AX6600 oferuje też wiele technologii, charakterystycznych dla nowoczesnych standardów Wi-Fi, w tym: OFDMA, 1024-QAM, QoS czy MU-MIMO 4×4.

Specyfikacja techniczna

Poniżej znajdziecie pełną specyfikację techniczną testowanego routera.

Rodzaje wejść/wyjść
Łączność
Dodatkowe funkcje
Waga i wymiary
Dołączone akcesoria
Gwarancja
Rodzaje wejść/wyjść
Łączność
Dodatkowe funkcje
Waga i wymiary
Dołączone akcesoria
Gwarancja

Konfiguracja routera MSI RadiX AX6600

Pora zacząć zabawę. Router można wstępnie skonfigurować dzięki aplikacji lub przeglądarki internetowej. Wybrałem drugą opcję, bo jest dla mnie wygodniejsza w kwestii ustawiania takich urządzeń jak router właśnie. Dane do logowania znalazłem na naklejce na spodzie AX6600.

Pierwsze uruchomienie

Wstępna konfiguracja to adekwatnie to samo, co w przypadku każdego innego routera. Trzeba wybrać typ połączenia i ewentualnie zmienić dane dostępowe do sieci bezprzewodowej. Trwa to naprawdę chwilę i nie trzeba specjalistycznej wiedzy, by przygotować router do pracy. Na koniec urządzenie zapisze dane, uruchomi się ponownie i można działać dalej.

Jeśli ktoś zdecyduje się na wstępną konfigurację z poziomu telefona, jest to równie łatwe dzięki aplikacji MSI Router. Ja natomiast skupię się na tym, co w przeglądarkowym interfejsie, ponieważ apka jest okrojona z wielu funkcji, które mogą przydać się później.

Interfejs

Dobrą wiadomością jest to, iż panel administracyjny dostępny jest w języku polskim. Wystarczy zmienić język w górnej zakładce. Nie znalazłem rażących błędów w tłumaczeniu, ale czasami przeszkadza przesuwanie liter do kolejnego wiersza (nie wszystkie polskie słowa mieszczą się idealnie w swoje miejsca, co widać na kilku screenach).

Sam interfejs jest bardzo przejrzysty i dzięki temu przyjazny dla użytkownika. Pulpit nawigacyjny pozwala jednym kliknięciem zmienić tryb (do wyboru: auto AI, gaming, streaming, telepraca i tradycyjny QoS). W dolnej części możliwy jest podgląd ruchu w sieci oraz obciążenia routera.

Muszę też podkreślić, iż interfejs działa szybko, a zmiany poszczególnych opcji czy przełączanie się pomiędzy zakładkami nie powoduje błędów oraz innych niedogodności.

Funkcje routera

Zagłębiając się dalej w ustawienia routera dokopiemy się do prawdziwego skarbu, a więc wszystkich najważniejszych funkcji MSI AX6600.

QoS

Wspomniałem już o trybach pracy routera. W tym miejscu chciałbym się temu przyjrzeć bliżej, bo jest to sztandarowa opcja tego urządzenia. AI zdobywa świat i nie inaczej jest w przypadku testowanego routera. Silnik ARK Engine opracowany przez GT Booster dynamicznie ustala priorytety ruchu w czasie rzeczywistym. Działanie poszczególnych trybów postanowiłem przetestować:

  • Auto AI – zgodnie z nazwą automatycznie zarządza ruchem w sieci. Po podłączeniu kilku urządzeń do sieci, na których uruchamiałem różne treści (gry, filmy, webinary), wychodzi, iż tryb ten w miarę równo rozdziela ruch i dba o to, by każdy klient otrzymał odpowiednią przepustowość dla siebie w danej chwili. W moim odczuciu opcja sprawdza się, ale też jest to opinia, którą trudno poprzeć mi konkretnymi argumentami ze względu na to, iż w panelu brak szczegółów, które pokazywałyby, co w danym momencie robi AI.
  • Gaming, streaming, telepraca – w tym wypadku o wiele łatwiej odpowiedzieć na pytanie, czy AI dobrze zarządza ruchem. Po przełączeniu się na jeden z tych konkretnych trybów, priorytet faktycznie otrzymują te urządzenia, na których włączone są treści „faworyzowane” przez AI QoS.

Z testów wynika, iż sztuczna inteligencja w routerze MSI RadiX AX6600 radzi sobie tak, jak została do tego zaprojektowana.

Centrum gier

Centrum gier oferuje dodatkowe opcje dla graczy. Funkcja Turbo ma za zadanie zoptymalizować wydajność sieci pod kątem gry. Ale przyznam szczerze, iż nie zauważyłem różnic, kiedy włączyłem wspomniane turbo. Możliwe jest także przekierowanie portów, by zdefiniować porty wymagane przez określone aplikacje. W kolejnych zakładkach ustawić da się VPN oraz przeanalizować sieć.

Ustawienia sieci Wi-Fi i sieć dla gości

Ustawień sieci bezprzewodowej jest sporo, jak na router tej klasy przystało. Oprócz podstawowych opcji – konfigurowanie każdego pasma z osobna, kontrola rodzicielska, ustawienia zabezpieczeń i sieć dla gości – są też zaawansowane ustawienia sieci bezprzewodowej (których najlepiej nie dotykać bez odpowiedniej wiedzy) czy tworzenie wielu identyfikatorów SSID. Ta ostatnia funkcja pozwala rozgłaszać dodatkowe sieci bezprzewodowe, które działają jak punkty dostępu z własnymi ustawieniami i zabezpieczeniami.

Nie będę szczegółowo opisywał pozostałych funkcji, ponieważ są standardowe w zasadzie dla wszystkich routera. Natomiast na screenach zobaczycie wszystko to, co oferuje MSI RadiX AX6600.

Test routera MSI RadiX AX6600 – siła sygnału i pomiary prędkości

Najważniejsza część recenzji to oczywiście test, który pokaże, jak MSI RadiX 6600 radzi sobie w akcji.

Najpierw trochę o tym, jaka jest ogólna kultura pracy testowanego urządzenia. Przede wszystkim przez kilka dni testów nie zauważyłem, by router nagrzewał się ponad normę choćby przy wysokim obciążeniu. Oczywiście czuć było ciepło po dotknięciu obudowy, ale nie tak, by można było na niej coś usmażyć. Nie musiałem też resetować urządzenia, co wielu wypadkach jest pierwszą deską ratunku, kiedy coś nie działa i nie do końca wiadomo, gdzie jest problem. Tutaj niczego takiego nie doświadczyłem.

Przejdźmy do pomiarów. Router testowałem w niezbyt pokaźnym lokum o powierzchni niecałych 40 m2. Wykorzystałem trzy punkty pomiarowe:

  • 1. punkt pomiarowy – w odległości nie większej niż metr od routera,
  • 2. punkt pomiarowy – drugi pokój, a przeszkodą jest tu ściana; odległość punktu od routera w linii prostej to około 6 metrów,
  • 3. punkt pomiarowy – korytarz; w tym wypadku postanowiłem zejść piętro niżej, by przeszkód było nieco więcej; odległość punktu od routera w linii prostej to ponad 10 metrów.

Siła sygnału

Test siły sygnału jasno pokazuje, iż pełną moc da się wykorzystać na najbardziej wydajnym paśmie 5 GHz. Pozostałe dwa są bardziej ograniczone, ale nie sądzę, iż ktoś wykorzysta je dla urządzeń potrzebujących największych prędkości. Wyniki prezentują się następująco:

2,4 GHz

  • 1. punkt pomiarowy: -26 dBm
  • 2. punkt pomiarowy: -41 dBm
  • 3. punkt pomiarowy: -64 dBm

5 GHz-1

  • 1. punkt pomiarowy: -25 dBm
  • 2. punkt pomiarowy: -51 dBm
  • 3. punkt pomiarowy: -63 dBm

5 GHz-2

  • 1. punkt pomiarowy: -20 dBm
  • 2. punkt pomiarowy: -44 dBm
  • 3. punkt pomiarowy: -52 dBm

Test przy użyciu portów LAN i WAN

W tym miejscu testu pojawia się pewien problem, ponieważ jedno złącze 2,5-gigabitowe uniemożliwia sprawdzenie pełnej wydajności routera po samym kablu. Musiałyby być dwa takie porty, a wtedy dałoby się zmierzyć, jak router radzi sobie z przewodowym przesyłaniem plików z jednego urządzenia na drugie przy użyciu 2,5-gigabitowych interfejsów.

Jednego laptopa podłączyłem więc do złącza WAN, a drugiego do LAN-1. Uzyskiwałem wyniki bliskie maksimum, a najwyższy rezultat dla pobierania i wysyłania to odpowiednio: 936 Mb/s i 929 Mb/s.

Test sieci bezprzewodowej

Przejdźmy do testu sieci bezprzewodowej. W tym miejscu wykonałem pomiar, podłączając jeden laptop przewodowo do portu WAN, a drugi do sieci bezprzewodowej. Zaprezentowane wyniki uzyskałem na drugim laptopie (podłączonym bezprzewodowo) i wykorzystałem dwa pierwsze punkty pomiarowe, o których wspomniałem wcześniej.

2,4 GHz

  • 1. punkt pomiarowy: pobieranie – 237 Mb/s, wysyłanie – 168 Mb/s,
  • 2. punkt pomiarowy: pobieranie – 124 Mb/s, wysyłanie – 74 Mbs/s.

5 GHz-1

  • 1. punkt pomiarowy: pobieranie – 908 Mb/s, wysyłanie – 671 Mb/s
  • 2. punkt pomiarowy: pobieranie – 617 Mbs/, wyysłanie – 490 Mb/s

5 GHz-2

  • 1. punkt pomiarowy: pobieranie – 1729 Mb/s, wysyłanie – 1561 Mb/s
  • 2. punkt pomiarowy: pobieranie – 1226 Mb/s, wysyłanie – 1117 Mb/s

Wyniki potwierdzają tylko, iż pasmo 5GHz-2 stworzone jest do zadań specjalnych i najlepiej radzi sobie z przesyłaniem danych. Dlatego warto podłączać tam urządzenia, które potrzebują wydajnej sieci bezprzewodowej. Na potrzeby innych sprzętów można wykorzystać pozostałe pasma lub po prostu złączyć wszystkie w jedno, by podłączone urządzenia automatycznie „dogadywały się”, z którego mają skorzystać. Nie wątpię natomiast, iż z routera można wyciągnąć jeszcze więcej, jeżeli tylko podłączony do niego sprzęt na to pozwala.

Muszę też dodać, iż pasmo 5 GHz-2 obsługuje kanał o szerokości 160 MHz. Niestety nie można tego samego powiedzieć o 5 GHz-1, ponieważ tam maksymalnie da się ustawić 80 MHz. I między innymi przez to są dość duże rozbieżności między 5-gigahercowymi pasmami.

Podsumowanie. MSI RadiX AX6600 to naprawdę interesująca propozycja na rynku routerów

MSI RadiX AX6600 sprawdzi się wśród wymagających użytkowników, którym zależy na wysokich transferach, stabilnym działaniu sieci bezprzewodowej oraz funkcjom mogącym przydać się do sterowania ruchem w sieci.

Przede wszystkim bardzo dobrze wypada siła sygnału oraz wyniki pomiaru prędkości przy użyciu najszybszego pasma 5 GHz. Świetnie sprawdzi się to w przypadku gamingu czy korzystania z platform streamingowych. Pozostałe pasma można rozdzielić pomiędzy urządzenia, które nie potrzebują rekordowych prędkości, przykładowo 5 GHz dla laptopów i telefonów, a 2,4 GHz dla drukarek czy urządzeń smart home. Ewentualnie da się złączyć wszystkie pasma, by domowy sprzęt przypisywany był do danego pasma automatycznie.

Na plus zasługuje też kultura pracy. Mimo dużych obciążeń podczas testów, nie spotkałem się z przegrzewaniem urządzenia czy koniecznością resetowania go.

Świetnie sprawdza się oprogramowanie routera, z którym nie miałem najmniejszych problemów podczas testów. Interfejs dostępny jest w języku polskim i korzysta się z niego bardzo wygodnie. Dostęp do poszczególnych opcji jest łatwy, a ustawianie ich nie sprawia problemów. QoS wspierane przez sztuczną inteligencję sprawdza się i rzeczywiście odpowiednio ustala priorytety dla ruchu w sieci.

MSI RadiX AX6600 to dobry router i spełnia wymagania, jakie można postawić przed urządzeniem na podobnym pułapie cenowym. Ponadto jego design pasować będzie do wystroju pokoju gracza.

Minusy

  • brak drugiego złącza 2,5-gigabitowego
  • brak obsługi kanału 160 MHz w przypadku pasma 5 GHz-1

Plusy

  • bardzo dobre prędkości uzyskiwane na najszybszym paśmie 5 GHz
  • wysoka moc sygnału, co pozwala pokryć zasięgiem duże mieszkanie
  • dostęp do trzech pasm
  • świetne oprogramowanie i interfejs
  • QoS wspierany przez SI
  • możliwość stworzenia serwera przy wykorzystaniu portu USB 3.0

Ocena

9/10
Idź do oryginalnego materiału