
Kraków wysunął się na prowadzenie, ale to Gdańsk chce być rekordzistą – metry liczą się jak w skokach narciarskich.
Pod koniec 2025 r. Kraków pochwalił się nowymi tramwajami, które miasto zakupi. „Na potrzebę dostaw tych najdłuższych wagonów zwracali uwagę mieszkańcy” – podkreślał Stanisław Kracik, zastępca prezydenta Krakowa.
Każdy z nowych tramwajów będzie miał ponad 43 m długości, niską podłogę, klimatyzację, monitoring, system informacji pasażerskiej dostosowany do potrzeb osób niewidomych i słabowidzących, a także platformę oraz wydzieloną przestrzeń dla wózka inwalidzkiego. Jeden z wagonów zostanie wyposażony w specjalne baterie, które umożliwią przejazd bez korzystania z sieci trakcyjnej na odcinku ok. 3 km. Będzie to pierwszy tak długi tramwaj z takim rozwiązaniem w Polsce.
Robi wrażenie? To patrzcie na to – mówi Gdańsk
Gdańskie Autobusy i Tramwaje ogłosiły przetarg na dostawę 20 tramwajów. Ich długość wyniesie 45-47 m. Oznacza to, iż to właśnie w Gdańsku zobaczymy najdłuższe tramwaje w kraju. Emocje jak podczas skoków narciarskich. Jeden skoczek pobił rekord skoczni, ale niezbyt długo cieszył się tryumfem. Nowy wynik pozostało lepszy.
Jak zaznacza miasto, dziś po Gdańsku kursują tramwaje o długości ok. 30 metrów. Zabierają na pokład maksymalnie 200 pasażerów. Nowe, wydłużone o ponad 15 m, sprawią, iż do środka wejdzie ponad 310 osób. Przy tym będzie co najmniej 96 miejsc siedzących. Różnica jest więc spora.
Pojazdy będą wyposażone m.in. w 17 ekranów systemu informacji pasażerskiej, gniazda USB-A i USB-C oraz w pełni automatyczną klimatyzację. Będą też bezpieczne. Dane z systemu będą analizowane w czasie rzeczywistym i przekazywane motorniczemu w formie ostrzeżeń, a „w sytuacjach krytycznych system samodzielnie uruchomi hamowanie”. Oprócz tego przód tramwaju zostanie zaprojektowany tak, aby ograniczyć ryzyko wciągnięcia pieszego pod pojazd w razie potrącenia.
Na składy trzeba będzie jednak trochę poczekać. Miasto na wyprodukowanie pojazdów daje producentom „ok. trzech lat”. Zakończenie dostaw całej floty przewidziano maksymalnie w ciągu 36 miesięcy, czyli w 2029 roku.
– Nowe, dodatkowe tramwaje, które niedługo pojawią się na trasach, będą pojazdami o dużej pojemności, o możliwości przewiezienia ponad 300 pasażerów, co pozwoli obsłużyć intensywne szczyty komunikacyjne – dodaje Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. mobilności i bezpieczeństwa.
Proces wymiany taboru trwa w Gdańsku od wielu lat. Obecny zakup, obejmujący 20 tramwajów z opcją dokupienia kolejnych 15, pozwoli dodatkowo wzmocnić tabor i sprostać rosnącym potrzebom mieszkańców. Nowe tramwaje będą wyposażone w cztery wózki napędowe i sześć wózków skrętnych, co umożliwi pokonywanie dużych przewyższeń na trasie i zapewni cichą eksploatację choćby w zabudowie miejskiej. Te inwestycje pokazują, iż rozwój komunikacji szynowej w Gdańsku jest priorytetem i jesteśmy gotowi na dalsze zwiększanie liczby nowoczesnych tramwajów, by codzienne podróże mieszkańców były szybsze, bardziej komfortowe i bezpieczne – tłumaczy.
Miasto już szykuje się na długie tramwaje
Obecnie trwa proces przedłużania kilkunastu krótszych przystanków. Prace te zakończą się przed dostawą pierwszych nowych tramwajów, co pozwoli na ich bezproblemowe wprowadzenie do ruchu – podkreślono na oficjalnej stronie miasta.
Zbyt krótkie przystanki okazały się przeszkodą w Poznaniu. Dlatego tam pomysł kupna gąsienic odłożony został na później. Póki co podobną transakcję wyklucza stolica. Zbyt wiele zmian należałoby wprowadzić – np. cała infrastruktura w zajezdniach projektowana była pod 33 m pojazdy – aby miało to sens. W Warszawie długie tramwaje przyniosłyby więcej szkody niż pożytku.
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google















