Smartfon za około 1600 zł nie musi być nudny i nie wychylać się poza przeciętność. W tej cenie da się dziś znaleźć modele z bardzo dobrymi ekranami AMOLED, pojemnymi akumulatorami, sensowną odpornością na wodę i pył, a choćby wydajnością, która jeszcze niedawno kojarzyła się ze znacznie droższymi urządzeniami. Trzeba tylko wiedzieć, czego szukać.
W tym zestawieniu skupiamy się na telefonach dostępnych w dystrybucji polskiej lub europejskiej. To ważne, bo część modeli w regularnych cenach potrafi wykraczać poza założony budżet, ale po uwzględnieniu ofert z Europy staje się znacznie ciekawsza.
realme 16 5G
Cena: 1599 złotych (od 07.07 do 26.07 ze słuchawkami realme Buds T500 Pro w prezencie)
realme 16 5G to telefon, który udowadnia, iż w średniej półce cenowej nie trzeba wygrywać każdego benchmarku, aby być rozsądnym wyborem dla konkretnej grupy użytkowników. Jego największą siłą jest połączenie pojemnego akumulatora z zaskakująco poręczną konstrukcją. jeżeli spodobała Ci się smukła konstrukcja iPhone’a Air, a design wyspy aparatów w telefonach Google Pixel wywołuje u Ciebie szybsze bicie serca, tutaj dostajesz miks obu tych stylów za ułamek ceny. W obudowie o grubości 8,1 mm i masie około 183 g udało się zmieścić baterię 6550 mAh, która w naszym teście odtwarzania YouTube wytrzymała aż 22 godziny i 30 minut. To wynik, który realnie przekłada się na dwa dni spokojnego użytkowania bez nerwowego szukania ładowarki.
Drugim mocnym punktem jest ekran. Realme 16 5G dostał 6,57-calowy panel AMOLED 120 Hz, oferujący bardzo dobrą ostrość, głęboką czerń, szerokie kąty widzenia i wysoką czytelność na zewnątrz. Deklarowana jasność szczytowa 4200 nitów brzmi efektownie, ale w praktyce ważniejsze jest 1400 nitów w trybie HBM. To właśnie ta wartość sprawia, iż korzystanie ze telefona w słońcu nie jest drogą przez mękę. Do tego dochodzą certyfikacje IP68/IP69K, poświadczające wysoki poziom odporności na kurz i pył. Nieoczywistym dodatkiem w tym segmencie cenowym jest obsługa eSIM, a do tego dochodzą slot microSD i długie wsparcie aktualizacjami.
Aparat? realme próbuje podejść do tematu inaczej niż większość konkurencji. Z przodu mamy aparat 50 Mpix, z tyłu główną jednostkę 50 Mpix, a obok niej… charakterystyczne lusterko do selfie. Pozwala ono wygodnie robić sobie selfie głównym aparatem, by podnieść jakość zdjęć. W dobrym świetle zdjęcia są ostre, żywe i spokojnie nadają się do mediów społecznościowych. Uczciwie trzeba przy tym odnotować brak ultraszerokiego kąta i optycznej stabilizacji nagrań wideo. To telefon idealny dla osób żyjących oglądaniem filmów na telefonie, przeglądaniem insta stories, reelsami, TikTokiem, komunikatorami i potrzebujących wytrzymałego telefona o długim czasie pracy na baterii.
Zakup realme 16 5G w zakładanym budżecie jest o tyle atrakcyjniejszy, iż od 7 do 26 lipca 2026 roku trwa promocja, w ramach której przy zakupie telefona można otrzymać słuchawki realme Buds T500 Pro z ANC za darmo (sugerowana cena: 249 zł).
Nothing Phone (4a) 5G
Cena: 1555 złotych
Nothing Phone (4a) 5G to jeden z bardziej charakterystycznych telefonów w tym zestawieniu. Transparentny tylny panel, przeprojektowany Glyph Bar i unikalny język stylistyczny sprawiają, iż trudno pomylić go z którymkolwiek konkurentem. Na plus wypada ekran LTPS AMOLED 6,78 cala o rozdzielczości 1224 x 2720 pikseli, odświeżaniu 120 Hz i bardzo dobrej czytelności w pełnym słońcu. To dość… dziwny na pierwszy rzut oka telefon, który w codziennym użytkowaniu po prostu sprawia dobre wrażenie.
W środku pracuje Snapdragon 7s Gen 4, a dużą zmianą na plus względem poprzednika jest pamięć UFS 3.1. Dzięki niejaplikacje i gry wczytują się sprawniej. Nothing Phone (4a) nie jest jednak królem wydajności w swojej klasie i w najcięższych grach trzeba pogodzić się z obniżeniem detali. Brakuje też eSIM, a Essential Key nie daje takiej swobody konfiguracji, jakiej część osób mogłaby oczekiwać. Na obronę zostają lekki Nothing OS, dobry czas pracy, ładowanie 50 W i wszechstronny zestaw aparatów. Niewielka dopłata do wersji Pro może być dla wielu kusząca.
OnePlus Nord 5
Cena: 1499 złotych
OnePlus Nord 5 to jeden z najwydajniejszych zawodników w tym zestawieniu i interesujący telefon do 1600 zł. Snapdragon 8s Gen 3, 8 lub 12 GB RAM, szybka pamięć, ekran AMOLED 6,83 cala z odświeżaniem do 144 Hz, HDR10+ i Dolby Vision robią z niego telefon, który spokojnie można kupić z myślą o kilku latach używania. W codziennym działaniu jest płynny, a w grach ma duży zapas mocy. Co więcej, OxygenOS przez cały czas pozostaje jedną z przyjemniejszych nakładek na Androida.
Nord 5 ma też kilka rzeczy, które łatwo polubić. Cechują go bardzo dobre głośniki stereo, praktyczny przycisk Plus Key i nadajnik podczerwieni. Wśród atutów są długi czas pracy i ładowanie 80 W, pozwalające uzupełnić energię od 0 do 100 procent w niecałe 45 minut. Nie jest to jednak telefon bez wad. Plastikowa ramka rozczarowuje w urządzeniu tej klasy, zabrakło eSIM, odporność IP65 wypada przeciętnie, a aparat ultraszerokokątny jest co najwyżej średni. Główny aparat i przednia kamera bronią się znacznie lepiej, ale całościowo to przede wszystkim wybór dla osób stawiających na wydajność.
Samsung Galaxy A57 5G
Cena: 1426 złotych
Samsung Galaxy A57 5G nie próbuje być najbardziej efektowny, nie ładuje się najszybciej i nie ma największej baterii. Oferuje jednak to, co w średniej półce bywa równie ważne: dopracowanie. Mamy tu 6,7-calowy ekran Super AMOLED+ 120 Hz, jasność szczytową 1900 nitów, certyfikację IP68 oraz smukłą obudowę o grubości 6,9 mm i masie 179 g. Jest też najnowszy Android 16 z One UI 8.5 oraz obietnica 6 dużych aktualizacji systemu i 6 lat poprawek bezpieczeństwa.
A57 5G jest też wyraźnie sensowniejszy od tańszego A37 5G, jeżeli zależy Wam na płynności działania. Exynos 1680 nie czyni z niego pogromcy telefonów gamingowych, ale w codziennym użytkowaniu daje zauważalnie lepszy komfort niż słabszy model. Samsung przez cały czas przegrywa z chińską konkurencją pojemnością baterii i szybkością ładowania. Niestety, 5000 mAh i 45 W nie brzmią w 2026 roku przesadnie ekscytująco. Z drugiej strony, optymalizacja jest dobra, ekran świetny, aparat główny z OIS robi swoje, a całość kupuje się raczej z myślą o spokoju na lata niż o biciu rekordów w benchmarkach.
POCO X8 Pro
Cena: 1599 złotych
POCO X8 Pro to przykład telefona do 1600 zł, który na papierze wygląda jak okazja nie do pobicia. MediaTek Dimensity 8500 Ultra, pamięć UFS 4.1, ekran AMOLED 6,59 cala o rozdzielczości 1268 x 2756 pikseli, 120 Hz, HDR10+ i Dolby Vision, a do tego bateria 6500 mAh oraz ładowanie 100 W. Trudno przejść obok takiego zestawu obojętnie. To telefon dla osób, które chcą możliwie dużo mocy i możliwie mało kompromisów wydajnościowych w tej cenie.
Nie oznacza to jednak, iż POCO X8 Pro jest sprzętem idealnym. Pod dużym obciążeniem potrafi się nagrzać, tylny panel łatwo łapie rysy, zabrakło eSIM, a aparat ultraszerokokątny wypada słabiej od głównego. Trzeba też pamiętać o reklamach w HyperOS 3, które części użytkowników mogą po prostu przeszkadzać. Mimo to, jeżeli priorytetem są wydajność, ekran, szybka pamięć i mocny akumulator, POCO X8 Pro pozostaje jednym z najmocniejszych kandydatów w tej klasie.
Który telefon do 1600 zł wybrać?
Najbardziej uniwersalnym wyborem dla młodego użytkownika, który dużo korzysta z social mediów, chce bardzo długiego czasu pracy i odpornej na szkodliwe warunki obudowy, będzie prawdopodobnie realme 16 5G. Nie jest to telefon bez pewnych kompromisów, ale jego priorytety są ustawione jasno. Są nimi bateria, ekran, poręczność, odporność i funkcje przydatne w codziennym tworzeniu treści.
Jeżeli zależy Wam na możliwie najwyższej wydajności, warto polować na OnePlus Nord 5 lub POCO X8 Pro. jeżeli chcecie czegoś charakterystycznego, z lekkim systemem i dobrym ekranem, Nothing Phone (4a) 5G będzie bardzo ciekawym wyborem. Samsung Galaxy A57 5G pozostaje opcją dla tych, którzy chcą spokojnego, dopracowanego telefonu na kilka lat.
Źródło: mat. własny

3 godzin temu







