To koniec Panasonica, jakiego znaliśmy. Upadł ostatni japoński bastion

konto.spidersweb.pl 4 godzin temu

Mój pierwszy w życiu telewizor to Panasonic. Ostatni będzie jednak innej marki. Zaczyna się czas chińskiego Skywortha. Przykro patrzeć.

Z marką Panasonic mam szczególnie ciepłe skojarzenie. Nauczyłem się czytać bardzo wcześnie – w wieku trzech lat już dukałem słówka z literek, w wieku czterech sam już sobie czytałem W pustyni i w puszczy i inne książki. Potrafiłem więc i odczytywać nazwy sprzętów elektronicznych z nadruków.

Umiejętność czytania nie oznacza jednak stosownego zrozumienia treści czytanej. Gdy w wieku trzech lat z dumą rozszyfrowałem co jest napisane na telewizorze uznałem, iż rodzice załatwili telewizor od jakiegoś Pana, co się nazywał Sonic. Tłumaczy mnie nieco to, iż to były trudne czasy, świeżo po komunie – posiadanie japońskiego telewizora (i mangetowidu!) było synonimem luksusu, z czego jako-tako sobie zdawałem sprawę. Rodzice nie byli zamożni, uznałem więc, iż to na czym oglądam bajki na VHS to jakiś spadek po Panu Sonic.

Panasonic zresztą zawsze był synonimem jakości. Nie miałem ani jednego plazmowego telewizora – nie ten budżet – miałem jednak świadomość, iż mało która plazma równa się z Panasonikiem. Zresztą nie trzeba sięgać tak daleko do przeszłości, bo w kwestii samej jakości obrazu to telewizory OLED z linii Viera od Panasonica są jednymi z najlepszych na rynku.

To niestety się kończy.

Rynek telewizorów zmienił się na tyle fundamentalnie, iż dla niektórych nie ma już miejsca

Panasonic Z95B

Jeszcze dekadę temu dominowały japońskie marki, które wyznaczały standardy jakości obrazu i były synonimem niezawodności. Dziś ten świat już nie istnieje. Po Sony, które w styczniu oddało stery TCL-owi, przyszedł czas na Panasonica. Firma oficjalnie ogłosiła, iż produkcją, sprzedażą i marketingiem telewizorów z jej logo zajmie się Skyworth – chiński gigant, który od lat rośnie w siłę, choć w Europie pozostaje marką raczej niszową. Panasonic zostawia sobie jedynie to, co od lat było jego najmocniejszą stroną: know-how, kontrolę jakości i rozwój technologii obrazu, zwłaszcza w modelach OLED z najwyższej półki.

To układ, który trudno nazwać inaczej niż „miękkim wyjściem” z rynku. Panasonic nie sprzedaje marki, ale przestaje być producentem telewizorów w tradycyjnym sensie. Zostaje mózgiem operacji, a Skyworth – jej wykonawcą. Dlaczego?

Powody są proste i brutalnie rynkowe. Segment TV od lat jest polem bitwy, na którym liczy się przede wszystkim skala produkcji. Skyworth dostarczył w 2024 r. ponad cztery razy więcej telewizorów niż Panasonic. Japończycy spadli poniżej jednego procenta globalnego rynku, a ich modele – choć świetne – były coraz trudniejsze do utrzymania w sensownej cenie. Produkcja w Japonii i Europie stała się nieopłacalna, a outsourcing tańszych modeli był tylko preludium do tego, co widzimy teraz.

Do tego dochodzi presja ze strony chińskich i koreańskich gigantów. TCL, Hisense, Samsung i LG produkują szybciej, taniej i w ogromnych wolumenach. Panasonic nie miał już narzędzi, by z nimi konkurować. W ubiegłym roku prezes Yuki Kusumi mówił wprost, iż firma jest gotowa sprzedać dział TV, jeżeli będzie to konieczne. Ostatecznie zamiast sprzedaży mamy partnerstwo, które sprowadza się do tego samego: Panasonic nie chce już walczyć na polu, gdzie nie ma szans wygrać.

Właśnie kupiłeś lub kupiłaś telewizor Panasonic. I co teraz?

Telewizory z logo Panasonic nie znikną ze sklepów. Wręcz przeciwnie – Skyworth ma ambicję zwiększyć ich dostępność i zdobyć dwucyfrowy udział w rynku europejskim. To oznacza więcej modeli, prawdopodobnie w bardziej agresywnych cenach. Pytanie brzmi: jak bardzo będą to jeszcze „Panasoniki”?

Panasonic Z95B

Skyworth jest trzecim największym producentem OLED-ów na świecie, głównie dzięki sprzedaży w Chinach. Korzysta z paneli LG Display, czyli dokładnie tych samych, które Panasonic stosował w swoich topowych modelach. To daje nadzieję, iż przynajmniej w segmencie premium jakość obrazu pozostanie na poziomie, do którego marka przyzwyczaiła swoich fanów.

Na bieżący rok zapowiedziano tylko jeden nowy model OLED, Z85C/Z86C. Sztandarowe Z95B i Z90B zostają w ofercie jako modele „carry-over”. Wszystkie sprzedane telewizory będą otrzymywać aktualizacje oprogramowania. Nie tylko usuwające błędy, ale według pierwotnej obietnicy również rozwijające funkcjonalność urządzeń.

Czy Panasonic stanie się kolejną marką-wydmuszką?

Telewizory Panasonic przez cały czas będą dostępne, a wsparcie posprzedażowe pozostaje bez zmian. Modele premium powinny zachować charakterystyczną dla marki jakość obrazu. Tańsze konstrukcje mogą jednak coraz bardziej przypominać telewizory Skywortha, co niekoniecznie musi być wadą, ale z pewnością zmieni percepcję marki.

Na dłuższą metę wszystko zależy od tego, czy Panasonic będzie w stanie utrzymać realny wpływ na rozwój technologii i jakość produktów. jeżeli tak – marka ma szansę przetrwać jako premium label. jeżeli nie – może podzielić los innych japońskich legend, które dziś są już tylko naklejką. Niestety ten scenariusz jest najbardziej prawdopodobny. Wielka szkoda.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału