W połowie stycznia uczestniczyłem w polskiej prezentacji flagowego Honora Magic8. Niedługo po evencie telefon trafił w moje ręce. Przez trzy tygodnie korzystałem z niego, głównie w trybie fotograficznym. NIe sposób przedstawić wszystkich możliwości w tak krótkim czasie. Materiał nie będzie aż tak rozbudowany jak w przypadku iPhone’a 17 Pro Max i Nothing Phone (3), które użytkuję na co dzień, a sekcja związana z modułem fotograficznym będzie jak zwykle szeroka.
Najnowszy telefon Honora był jednym z tych flagowców z jesiennej serii premier, które bardzo chciałem sprawdzić. Publikację jak zwykle podzieliłem na kilka działów. Sporo z nich na bieżąco przedstawiałem w poniedziałkowych i środowych przeglądach rynku telefonów i mobilnej fotografii. Czas zebrać wszystko w całość i spróbować wystawić Magic8 Pro ocenę. Niepełną z racji krótkiego dostępu do Androida. Może będzie jeszcze okazja do dalszych testów.
Harmonogram testów modelu Honor Magic8 Pro:
- ocena designu i wykończenia telefona
- przegląd najciekawszych specyfikacji flagowca
- analiza możliwości fotograficznych z AiMAGE
- nocna sesja fotograficzna z Honor Magic8 Pro
- dzienna sesja fotograficzna z Honor Magic8 Pro
- sesja fotograficzna w naturze z Honor Magic8 Pro
- wymiana plików Honor Share z iPhone’ami
- podsumowanie telefona Honor Magic8 Pro
Honor Magic8 Pro – wygląd i wykończenie
Przy mocno wyrównanych osiągach wielu flagowych telefonów, swoje znaczenie ma dziś wygląd i jakość wykończenia elektroniki. Testowany przeze mnie Honor Magic8 Pro jest przedstawicielem telefonów wyższej półki, więc od designu i materiałów oczekuje się feelingu premium. W kwestiach stylistyki model nie różni się mocno od swojego poprzednika, który proponował należyte rozwiązania. Najnowszy model kontynuuje minimalizm również w opcjach kolorystycznych obudowy. W Polsce do wyboru jest jasna (Sunrise Gold, którą widzicie na moich zdjęciach) i ciemna (Black) wersja telefonu. To raczej te bardziej klasyczne propozycje. Trochę szkoda braku jakiejś niestandardowej opcji – ja takimi interesuję się bardziej. Globalnie do wyboru są cztery modele. Ta miętowa podoba mi się najbardziej.
Konstrukcję Magic8 Pro podkreśla ogromna „wyspa” fotograficzna w okrągłym wydaniu. Taka, jaką najbardziej lubię. Nie przepadam za propozycjami iPhone’ów i Samsungów. Wolę duży moduł, który zaznacza zdolności fotograficzne urządzenia. Zestaw aparatów w modelu Pro jest ładnie zarysowany zdobionym pierścieniem. Aż szkoda, iż nie jest obrotowy. Może kiedyś będzie? W odróżnieniu od wcześniejszej generacji, ósma odsłona ma nowy body language. Squircle Universe nawiązuje do high-endowego charakteru sztandarowej propozycji Honor. „Plecki” w macie, a więc bez szklanych elementów, które lubią zbierać odciski. Magic Pro jest przyjemny w kontakcie z dłonią. W pudełku nie znalazłem żadnego etui. Teoretycznie jest zbędne, ponieważ wytrzymałość jest proponowana na wyższym poziomie. Zdecydowana większość z nas i tak inwestuje w ochronkę dla dodatkowego zabezpieczenia drogiego telefona. We flagowcach szkoda wszystko zakrywać, ale wygrywa praktyczność.
Honor Magic8 Pro został zabezpieczony powłoką NanoCrystal Shield, która zwiększa wytrzymałość konstrukcji przy upadkach. Świetnie wygląda też temat szczelność urządzenia. Chińska marka zaproponowała odporność na kurz, pył i wodę ze zgodnością certyfikacji IP68, IP69 i IP69K. Pozwala to oprzeć się wodzie pod wyższym ciśnieniem, a także wyższym temperaturom (co w styczniu i lutym dokładnie sprawdziłem). Wszystkie wymienione wyżej elementy składają się na jakość, jakiej oczekujemy od telefona za tak duże pieniądze. Całość dopełnia wysokiej klasy wyświetlacz, o którym chciałem jednak napisać więcej w oddzielnym akapicie. Tutaj zauważę tylko, iż jego specyfikacje uzupełniają się z jakościową obudową. Otwór na czujniki i przednie kamerki jest spory, ale nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu. W ekranowej „pigułce” znajdziemy wysokiej rozdzielczości selfiaka i czujniki ToF 3D do biometryki oraz analizy głębi, więc jest na bogato.
Z boku telefonu Magic8 Pro znalazł się AI Button, czyli przycisk dedykowany aparatowi. Ułatwia fizyczną kontrolę migawki, a jego personalizacja umożliwia wykorzystanie go na różne sposoby. Mnie najbardziej cieszy jednak obsługa kamerek. To bardzo wygodny element także przy dobieraniu zbliżeń. Wszystkie trzy moje sesje nie sprzyjały pogodowo robieniu zdjęć, ale udało mi się sprawdzić zarówno obsługę w interfejsie dotykowym, jak i w ramach AI Buttona.
Honor Magic8 Pro – flagowe specyfikacje
Honor Magic8 Pro to oczywisty przedstawiciel topowej półki telefonów, co widać już przy pierwszym kontakcie ze telefonem. W parze idą tu też parametry techniczne. Premium jest na zewnątrz, premium jest też wewnątrz. Mówimy o sprzęcie działającym na najmocniejszym aktualnie chipsecie do telefonów od Qualcomm. Snapdragon 8 Elite 5 mocno w najnowszej generacji przyspieszył, przy jednoczesnej redukcji zużycia energii. Dzięki temu skorzysta na tym też bateria. Ta ma w europejskim wydaniu 6270 mAh, czyli znacznie powyżej standardowych 5000 mAh, do których się przyzwyczailiśmy. Nie jest to jednak wynik jakoś szczególnie imponujący, bo sporo konkurentów proponuje jeszcze pojemniejsze ogniwa (nawet w niższych kategoriach Androidów). Warto dopisać, iż chińskie wydanie ma aż 7100 mAh! Cieszy jednak utrzymanie szybkiego ładowania z chińskiego odpowiednika. Tu Honor się postarał. Dał moc 100W przewodowo i 80W bezprzewodowo. Podłączenie bezprzewodowego powerbanka mocno rozgrzało oba urządzenia. Rzadko korzystałem z ładowania Qi z taką mocą indukcji, więc choćby nie wiem, czy to normalne.
W Polsce dostępna jest tylko jedna konfiguracja pamięci Honor Magic8 Pro – 12 GB RAM z 512 GB na dane. W innych regionach widzę jeszcze opcje z choćby 16 GB RAM i choćby do 1 TB na dane. Ekran AMOLED z dynamicznym odświeżaniem 120Hz prezentuje się efektownie, szczególnie przy zdjęciach. Wyświetlacz ma wysoką jasność szczytową dla treści HDR (nawet do 6000 nitów). Honor proponuje też w panelu własną interpretację wyspy dynamicznej (którą kilka lat temu wprowadziło na rynek Apple). Jest smuklejsza od tej w iPhone’ach, a też skrywa sporo czujników. Nie pominę w tym momencie ochrony wzroku. W zasobach Magica jest szeroki zakres ściemniania i autorski AI Defocus, o którym pisałem już przy okazji testów składanego Honor Magic V3.
Doceniam sposób w jaki Honor usprawnia Androida w ramach swojej nakładki MagicOS 10. Wyjątkowo prezentuje się oprogramowanie integrujące system z ekosystemem… Apple. Sprawdziłem tu m.in. Honor Share, które pozwala na szybką wymianę plików na linii Honor <-> iPhone. Spróbuję to szerzej opisać w dalszej części materiału. Nie jest to AirDrop, ale działa! Sporo miejsca zajmują tryby i funkcje AI. W ustawieniach przygotowano tym narzędziom całą oddzielna zakładkę. W trzy tygodnie nie zdążę pewnie tego wszystkiego przetestować, ale kilka funkcji było w ruchu.
Przypomnę jeszcze na koniec, iż wszystkie te rozwiązania proponowane są w wytrzymałej i szczelnej obudowie (IP68, IP69 i IP69K). Telefonem nie rzucałem, bo nie jest mój, więc w kwestii odporności muszę zawierzyć zapewnieniom producenta. W opisie specyfikacji znalazłem informacje o technologiach Giant Rhino Glass i powłoce NanoCrystal na przodzie Magic8 Pro. To one chronią elektronikę przed zniszczeniami. Generalnie jednostka prezentuje się bardzo solidnie
Honor Magic8 Pro – możliwości fotograficzne
O nowym flagowym Androidzie marki Honor pisałem na blogu już naprawdę wyczerpująco. Od jesieni zeszłego roku, gdy Magic8 Pro debiutował na chińskim rynku, pisałem głównie znając potencjał jednie z sieci. We własnych rękach gruntowniej sprawdziłem możliwości fotograficzne Magica8 Pro.
Największą uwagę skupiłem na efektownym teleobiektywie wysokiej rozdzielczości, który łączy peryskopową architekturę z aż 200 megapikselową matrycą. Takiego połączenia nie oferuje jeszcze zbyt wiele modeli na rynku. Przyznaję, iż ze wszystkich aktualnych flagowców, to właśnie Androidy z tymi teleobiektywami, ciekawiły mnie najbardziej. Cieszyłem się na samą myśl o możliwości oceny ich zdolności. Zanim przejdę do zdjęć, wypada przedstawić kilka rozwiązań w ramach aparatu AiMAGE. Na początek adekwatności wszystkich kamerek.
Zestaw potrójnego aparatu w Honor Magic8 Pro:
- 50 mpx z f/1.6 (sensor Ultra Night OV50Q 1/1.3″) z OIS
- 200 mpx z f/2.6 (peryskopowe tele Ultra Night 1/1.4″ z optycznym 3.7x) z OIS
- 50 mpx z f/2.1 (sensor ultra wide 122˚) z trybem makro
- selfie: 50 mpx z f/2.0 (wide 90˚) i czujnikiem 3D
Flagowy model chce przekonać klientów m.in. 5-osiową stabilizacją obrazu z adaptacyjnym modelem stabilizacji AI. W ramach stabilizacji system otrzymał certyfikację potwierdzającą 5.5 stopnia C.I.P.A. (na prezentacji oznaczono ją polskim SKiO). System stabilizacji ma kompensować trzęsące się ręce, dając migawce choćby 5.5x wolniejszą pracę bez fizycznego stabilizowania. Bardzo efektownie prezentuje się też silnik AiMAGE z Honor Nox Engine, czyli rozwiązania do ujęć w ciemniejszych warunkach. Samo oznaczenie aparatów (głównego i tele) dopiskiem Ultra Night ma to oczywiście podkreślać.
Obrazowaniem zajmuje się wspomniany już wcześniej Snapdragon 8 Elite 5, więc mocy w tym temacie zdecydowanie nie zabraknie. Nie zabraknie też funkcji AI. W trakcie demonstracji wymieniono dwie ciekawsze: Magiczny Kolor (stosujące efekty dla wyodrębnionych kolorów) i Magiczną Pozę 2.0 (podrasowująca końcowy rezultat w trybie portretowym). Efekty tego wszystkiego możecie ocenić sami w kilku kolejnych sekcjach.
Honor Magic8 Pro na nocnej sesji fotograficznej
Na pierwszą sesję fotograficzną z testowanym Honorem Magic8 Pro wyszedłem bardzo szybko, bo już po kilku dniach od przejęcia telefonu. Wiedziałem wcześniej, iż moduł fotograficzny tego telefona ma osiąga bardzo dobre wyniki w trudniejszych warunkach świetlnych, więc jako pierwsze sprawdziłem zdjęcia nocne. Rozwiązania Ultra Night zaoferowano w kamerce głównej i teleobiektywie. Sprawdziłem w terenie oba aparaty i mogę tylko potwierdzić, iż zdjęcia wychodzą wyśmienicie. Co prawda, trafiłem też na bardzo dobre warunki, bo było czarne, bezchmurne niebo, ale mimo wszystko nie uzyskiwałem dotąd takich obrazów przy żadnym innym telefonie. Honor Magic8 Pro to najlepszy fotograficznie telefon jaki w ogóle testowałem.
Telefon w nocnej sesji sprawdziłem w styczniu, czyli jeszcze w ramach świątecznych dekoracji, więc galeria zdjęć powinna być dzięki temu atrakcyjniejsza. Zdjęcia wypadły w wielu kadrach doskonale (jak na warunki amatorskie). W podglądzie obrazu na ekranie telefona, czyli bezpośrednio po wykonywaniu fotek, efekt nie był tak dobry, ale już po chwili przetworzenia sygnału obraz wskakiwał na wysoki poziom. Bardzo dobrze wypadały zarówno ujęcia 1x, jak i większe zbliżenia. Mam na myśli naprawdę wysokie zoomy – te dochodzącego do 30-40x! Na efektowne zdjęcia składają się m.in.: silnik AiMAGE, duży otwór kamerki głównej i wysokiej rozdzielczości matryca 200 mega dla teleobiektywu w peryskopowym formacie.
Chciałbym jeszcze na koniec dopisać, iż pomimo niedawnego zakupu manualnego gimbala, którego przy okazji na tej sesji bliżej poznawałem, nie musiałem z niego w ogóle korzystać. Wszystkie foty, które widzicie w załączonej galerii są z tzw. „ręki”. Fakt faktem, mam stabilny uchwyt, ale warto podkreślić zdolności stabilizacyjne w Magic8 Pro. Flagowiec otrzymał pod tym względem wysoką ocenę C.I.P.A. 5.5.
[materiał w trakcie realizacji] niedługo aktualizacja o sesję dzienną i w naturze.

2 godzin temu







