Test DJI Neo 2. Mały, zwinny i zaskakująco lekki. Te funkcje zaskoczyły mnie najbardziej

21 godzin temu

DJI Neo 2 testowałem przez kilka dni w różnych warunkach i scenariuszach. Przy pierwszym kontakcie nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia, ale z każdym kolejnym lotem coraz wyraźniej było widać, iż to dron zaprojektowany z bardzo konkretnym pomysłem i kilkoma zaskakująco sensownymi rozwiązaniami.

Egzemplarz testowy został dostarczony redakcji przez producenta bezpłatnie do celów recenzenckich. Producent nie miał wpływu na treść niniejszej publikacji.

Zawartość zestawu i pierwsze wrażenia

DJI od lat przyzwyczaiło użytkowników do tego, iż choćby mniejsze i tańsze drony są pakowane jak sprzęt klasy premium. Neo 2 wpisuje się w tę filozofię. Pudełko jest solidne, dobrze zabezpieczone, a każdy element ma swoje miejsce. Nie ma tu wrażenia chaosu ani oszczędzania na detalach.

Pudełko jest dość zgrabne jak na DJI przystało

W testowanej wersji Fly More Combo w środku znajdziemy samego drona DJI Neo 2, aparaturę sterującą DJI RC-N3, komplet przewodów do podłączenia telefona zarówno z USB-C, jak i Lightning, trzy akumulatory, dwukierunkowy hub do ich ładowania, zapasowe śmigła, komplet śrub i śrubokręt, osłony śmigieł, osłonę gimbala, kabel USB-C do transmisji danych, cyfrowy nadajnik-odbiornik zwiększający zasięg oraz papierową instrukcję obsługi. To zestaw kompletny w pełnym znaczeniu tego słowa.

Pierwszy kontakt z samym Neo 2 bywa jednak zaskakujący. Dron jest ekstremalnie lekki. Do tego stopnia, iż jeżeli ktoś wcześniej – tak jak ja – latał Mini 2 lub Mini 3, może przez moment poczuć lekki dysonans. 151 gramów to waga, która w dłoni wydaje się wręcz podejrzana. Przez kilka sekund naprawdę zastanawiałem się, czy bateria jest poprawnie włożona. Jest, i to bardzo solidnie.

W zestawie znajdziemy drona, kontroler, baterie oraz kilka dodatkowych elementów.

Konstrukcja, materiały i ogólne wrażenia z wykonania

Już na pierwszy rzut oka widać, iż nie jest to miniaturowa wersja „dużego” drona, tylko konstrukcja zaprojektowana od zera pod konkretne zastosowanie. Najbardziej charakterystycznym elementem są oczywiście zintegrowane osłony śmigieł na wszystkich czterech ramionach.

To rozwiązanie, które na zdjęciach może wyglądać zabawkowo, ale w praktyce okazuje się jednym z największych atutów Neo 2. Osłony są solidne, dobrze spasowane i faktycznie chronią śmigła nie tylko przed uderzeniami w przeszkody, ale też przed przypadkowym kontaktem z dłonią podczas startu i lądowania. W kontekście funkcji startu i lądowania na ręce to absolutnie najważniejszy element.

Dron posiada osłony wszystkich czterech śmigieł.

Obudowa drona wykonana jest z tworzywa, które sprawia dobre wrażenie jakościowe. Nic tu nie trzeszczy, nie ugina się pod palcami, a spasowanie elementów stoi na bardzo wysokim poziomie. Mimo niskiej wagi Neo 2 nie sprawia wrażenia kruchego ani delikatnego. To raczej lekkość wynikająca z przemyślanej konstrukcji, a nie oszczędzania na materiałach.

W górnej, centralnej części obudowy znajduje się komora akumulatora. Bateria wsuwa się z wyczuwalnym oporem i po zablokowaniu nie ma najmniejszego luzu. Podczas dynamicznych manewrów ani razu nie miałem wrażenia, iż akumulator mógłby się przemieścić lub wysunąć.

Bateria umieszczana jest od góry.

Moduł transmisji i elementy zewnętrzne

Z tyłu drona umieszczono charakterystyczny moduł DJI Neo 2 Digital Transceiver z dwiema elastycznymi antenami. To element, który najbardziej rzuca się w oczy i wyraźnie odróżnia Neo 2 od innych dronów tej klasy. Warto jednak jasno zaznaczyć, iż jest to moduł opcjonalny, którego zadaniem jest zwiększenie zasięgu transmisji podczas lotu z aparaturą DJI.

Moduł jest przykręcany, co oznacza, iż można go w każdej chwili zdemontować. jeżeli ktoś lata głównie w trybie autonomicznym, z użyciem telefona lub w bliskim zasięgu, obecność anten nie jest konieczna. To dobre podejście, bo użytkownik może dostosować konfigurację drona do własnych potrzeb, także pod kątem estetyki i mobilności.

Dwie wystające antenki to najbardziej rzucający się w oczy element.

Na obudowie znajdziemy również port USB-C, który służy zarówno do ładowania, jak i do przesyłania danych. I właśnie w tym miejscu dla mnie pojawia się jedna z najbardziej dyskusyjnych decyzji konstrukcyjnych DJI.

Pamięć wewnętrzna zamiast karty SD

DJI Neo 2 nie posiada slotu na kartę pamięci. To rozwiązanie, które dla części użytkowników będzie zupełnie akceptowalne, a dla innych stanie się realnym problemem. Dron oferuje 49 GB pamięci wewnętrznej, co w praktyce pozwala na zapis sporej ilości materiału wideo w 4K.

Podczas testów nie miałem sytuacji, w której nagle zabrakłoby miejsca w trakcie krótkiej sesji. Problem pojawia się raczej wtedy, gdy planujemy dłuższe nagrania lub kilkudniowy wyjazd bez dostępu do laptopa. Brak możliwości szybkiej wymiany nośnika oznacza konieczność regularnego zgrywania plików.

Tak prezentuje się DJI Neo 2.

DJI stara się to zrekompensować funkcją QuickTransfer, która umożliwia przesyłanie danych z prędkością sięgającą około 80 MB na sekundę. W praktyce działa to bardzo sprawnie i znacząco skraca czas przenoszenia materiałów na telefon lub komputer. przez cały czas jednak jest to rozwiązanie, do którego trzeba się przyzwyczaić, szczególnie jeżeli wcześniej korzystało się z dronów z kartami microSD.

Panele sterowania i wyświetlacz DJI Neo 2

Jedną z największych zmian względem wcześniejszych konstrukcji DJI jest sposób obsługi drona bez użycia aparatury czy telefona. W tym modelu DJI zastosowało niewielki wyświetlacz umieszczony po lewej stronie kamery oraz trzy fizyczne przyciski na prawym boku obudowy.

Z przodu znajdziemy mały wyświetlacz.

To rozwiązanie, które początkowo wydaje się mało intuicyjne, ale po kilku minutach zaczyna mieć sens. Wyświetlacz informuje o aktualnym trybie pracy, stanie baterii oraz podstawowych parametrach, a fizyczne przyciski pozwalają gwałtownie wybierać tryby autonomiczne i inicjować nagrywanie.

To wyraźny sygnał, iż DJI chce, aby Neo 2 był dronem, którego można używać bez żadnych dodatkowych urządzeń. Wyciągasz go z plecaka, włączasz, wybierasz tryb i lecisz. Bez aplikacji, bez kontrolera, bez rozkładania całego zestawu. Ale oczywiście takie możliwości też istnieją.

System czujników, LiDAR i realne bezpieczeństwo lotu

DJI Neo 2 jest jednym z najbardziej naszpikowanych czujnikami mini dronów w tej ofercie cenowej producenta. I nie jest to tylko marketingowy dodatek. Po raz pierwszy w tej klasie wagowej DJI zdecydowało się na zastosowanie systemu LiDAR skierowanego do przodu, wspieranego przez czujniki wizyjne oraz podczerwieni. W teorii brzmi to jak zapowiedź drona niemal nieomylnego. W praktyce bywa różnie, ale zdecydowanie nie można powiedzieć, iż są to puste obietnice.

DJI Neo 2 w powietrzu.

LiDAR umieszczony na przednich ramionach działa przede wszystkim w trakcie lotów autonomicznych oraz podczas niskich przelotów w zamkniętych przestrzeniach. Jego zadaniem jest szybkie wykrywanie przeszkód bez względu na warunki oświetleniowe. Podczas testów w półmroku, w cieniu drzew czy przy zmiennym świetle Neo 2 rzeczywiście potrafił zareagować szybciej niż klasyczne systemy wizyjne znane z innych dronów tej klasy.

Oprócz LiDAR-u dron korzysta z czujników wizyjnych oraz podczerwieni, co w połączeniu z oprogramowaniem DJI tworzy dookólny system wykrywania przeszkód. W trybie manualnym objawia się to komunikatami wizualnymi przypominającymi system parkowania w samochodzie. Przy niskim locie ekran niemal cały czas informuje o odległości od obiektów znajdujących się w pobliżu.

Dronem możemy lądować na ręce.

W kontrolowanych warunkach Neo 2 potrafi samodzielnie zatrzymać się przed przeszkodą, szczególnie tą znajdującą się na jego torze lotu. Problem pojawia się jednak w trybach autonomicznych. O ile przy prostych scenach, system działa przewidywalnie, o tyle w bardziej złożonym otoczeniu potrafi zaskoczyć. Czasem reaguje zbyt asekuracyjnie, przerywając ujęcie, a innym razem pozwala dronowi zbliżyć się do przeszkody bardziej, niż użytkownik by sobie tego życzył.

Kamera, gimbal i stabilizacja

Kamera w DJI Neo 2 to jeden z kluczowych elementów, który decyduje o sensowności tego drona. Producent zastosował tu półcalową matrycę CMOS o rozdzielczości 12 megapikseli oraz obiektyw o jasności f 2.2. Neo 2 nagrywa wideo w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę, oferuje także slow motion w 4K przy 100 klatkach oraz nagrania pionowe w 2.7K. Ten ostatni tryb jest wyraźnie zaprojektowany z myślą o mediach społecznościowych i twórcach krótkich form wideo. W praktyce sprawdza się dobrze, a jakość materiału bez problemu nadaje się do publikacji bez dodatkowej obróbki. Także nocą obraz jest stosunkowo wyraźny, jak na tę klasę sprzętu.

Obraz z Neo 2 jest czysty, szczegółowy i przyjemny dla oka. Kolory są naturalne, nieprzesadzone, a przejścia tonalne wyglądają poprawnie choćby przy trudniejszym świetle. Oczywiście nie jest to poziom flagowych modeli DJI, ale trzeba jasno powiedzieć jedno – w swojej klasie Neo 2 oferuje jakość obrazu, która w pełni wystarcza zdecydowanej większości użytkowników.

Zdjęcie wykonane dzięki DJI Neo 2.

Za stabilizację odpowiada dwuosiowy gimbal wspierany elektroniczną stabilizacją EIS. Teoretycznie brak trzeciej osi mógłby budzić obawy, ale w praktyce DJI bardzo dobrze poradziło sobie z kompensacją ruchu. Podczas lotów nagrania są płynne, pozbawione nerwowych szarpnięć, a drobne przechyły drona nie przekładają się na drgania obrazu, choć wygląda to nieco dziwnie.

Zdjęcie wykonane dzięki DJI Neo 2.

Zdjęcia wykonywane przez DJI Neo 2 zapisywane są w formacie JPEG w rozdzielczości 4000 x 3000 pikseli. To standardowy format, który nie daje takiej elastyczności w postprodukcji jak RAW, ale dla docelowego użytkownika tego drona jest to w pełni wystarczające.

Zdjęcie wykonane dzięki DJI Neo 2.

Tryby inteligentne i QuickShots w praktyce

Jedną z ciekawszych funkcji DJI Neo 2 są tryby inteligentne lub inaczej mówiąc autonomiczne. To chociażby SelfieShot. To tryb, który automatycznie przejmuje kontrolę nad kompozycją kadru, dobierając odległość, wysokość i perspektywę. Użytkownik może zdecydować, czy chce ujęcie całej sylwetki, plan od pasa w górę czy szeroki kadr z otoczeniem w tle.

Tryb ActiveTrack pozwala na śledzenie obiektu z prędkością do 12 m/s i obsługuje wiele kierunków śledzenia, także po przekątnych. W praktyce dron potrafi dynamicznie zmieniać pozycję względem obiektu, co daje bardziej naturalne i urozmaicone ujęcia. Działa to bardzo płynnie i daje wiele zabawy.

DJI Neo 2 w powietrzu.

QuickShots, takie jak Dronie, Rocket, Circle czy Helix, działają poprawnie i są bardzo łatwe w użyciu. Wystarczy wybrać tryb, a dron sam zajmuje się resztą. To funkcje, które nie mają zastąpić manualnego filmowania, ale pozwalają gwałtownie stworzyć efektowny materiał bez doświadczenia.

Trzeba jednak pamiętać o jednym. Im więcej autonomii, tym większa odpowiedzialność użytkownika. Neo 2 potrafi bardzo wiele, ale wciąż jest to lekki dron, który nie zawsze idealnie oceni sytuację w skomplikowanym otoczeniu.

Latanie DJI Neo 2 w praktyce

DJI Neo 2 testowałem przez kilka dni i gwałtownie okazało się, iż najlepiej poznaje się go w praktyce. Na pierwszy rzut oka wygląda zwyczajnie, ale w locie sprawdza się inaczej niż się spodziewałem. To dron, którego wyciągasz nie tylko na zaplanowane sesje, ale też przy krótkim spacerze, postojach w trasie czy nagrywaniu kilku sekund materiału dla social mediów.

Uruchomienie Neo 2 jest szybkie i proste. Od włączenia do startu mija zwykle mniej niż minuta. Nie trzeba kalibrować kompasu ani grzebać w dziesiątkach ustawień – dron jest gotowy do lotu praktycznie od razu. W powietrzu Neo 2 reaguje niemal natychmiast na polecenia. Sterowanie jest płynne, a dron wydaje się naprawdę lekki. W trybie Normal lata stabilnie i przewidywalnie, a w trybie Sport przyspiesza i staje się bardziej dynamiczny. Przy tak małej wadze warto pamiętać, iż margines błędu jest mniejszy niż w cięższych dronach.

Dron lekko przechyla się w powietrzu przy niewielkim wietrze.

151 gramów to jednocześnie największa zaleta i największa wada DJI Neo 2. Z jednej strony taka waga oznacza pełną zgodność z klasą C0, brak dodatkowych formalności i ogromną mobilność. Z drugiej strony fizyki nie da się oszukać.

Podczas testów dron kilkukrotnie informował o silnym wietrze, mimo iż warunki na ziemi wydawały się zupełnie spokojne. Na wysokości 50–60 metrów choćby lekki górski wiatr był dla Neo 2 wyraźnie odczuwalny. Dron potrafił się przechylać, a jego pozycja w powietrzu nie była tak sztywna jak w przypadku cięższych modeli.

Warto jednak podkreślić jedno. Te przechyły praktycznie nie wpływały na jakość nagrań. Stabilizacja obrazu działa na tyle dobrze, iż materiał wideo przez cały czas wyglądał płynnie i naturalnie. Problemem nie jest więc efekt końcowy, tylko komfort pilotażu i świadomość, iż w trudniejszych warunkach Neo 2 wymaga większej uwagi.

Czas lotu i zarządzanie energią

Producent deklaruje maksymalny czas lotu na poziomie 19 minut. W praktyce, przy normalnym użytkowaniu, realny czas lotu oscyluje wokół 14–15 minut. Przy intensywnym nagrywaniu, częstych manewrach i korzystaniu z trybów autonomicznych ten czas może być jeszcze krótszy.

Nie jest to wynik imponujący, ale też trudno uznać go za zaskakująco słaby. Neo 2 jest bardzo lekki, a jego akumulator ma pojemność 1606 mAh. Trzy baterie w zestawie Fly More Combo znacząco poprawiają komfort użytkowania i pozwalają zaplanować sensowną sesję bez ciągłego nerwowego patrzenia na wskaźnik naładowania.

Zestaw, który otrzymujemy wraz z dronem.

Ładowanie trwa około 70 minut, a dwukierunkowy hub pozwala wygodnie zarządzać akumulatorami. To rozwiązanie znane z innych dronów DJI i sprawdza się dokładnie tak, jak powinno.

Sterowanie gestami. To mi się podoba

Sterowanie gestami to jedna z tych funkcji, które brzmią jak marketingowy dodatek, ale w praktyce potrafią zaskoczyć. DJI Neo 2 reaguje na podstawowe gesty dłoni, w tym przesuwanie w lewo, prawo, góra czy dół. Potrafi zbliżać się, oddalać, a choćby podążać za ruchem ręki.

Podczas testów sterowanie gestami działało stabilnie i przewidywalnie. Dron poprawnie interpretował polecenia i nie gubił się choćby przy zmieniającym się tle. Największe wrażenie robi jednak lądowanie na dłoni. Wystarczy wyciągnąć otwartą rękę, a Neo 2 sam precyzyjnie na nią siada.

Gesty działają poprawnie. Możemy nimi sterować dronem.

To rozwiązanie, które w praktyce naprawdę się przydaje. Nie trzeba szukać miejsca do lądowania, rozkładać lądowiska ani ryzykować kontaktu śmigieł z ziemią. W połączeniu z osłonami śmigieł jest to bezpieczne i bardzo wygodne.

DJI Neo 2 obsługuje także komendy głosowe, co może brzmieć jak gadżet, ale w określonych sytuacjach ma sens. Podczas jazdy na rowerze, biegania czy innych aktywności, gdy nie mamy możliwości sięgnąć po kontroler, możliwość wydania polecenia głosowego okazuje się zaskakująco użyteczna. Dron reaguje na komendy związane z nagrywaniem, śledzeniem obiektu oraz bezpieczeństwem. Można kazać mu śledzić, okrążać, zwiększyć lub zmniejszyć dystans, wznieść się wyżej albo natychmiast wylądować. Wszystko w języku angielskim, ale to nie powinno być przeszkodą.

Latanie z kontrolerem

Choć Neo 2 świetnie radzi sobie bez kontrolera, połączenie go z aparaturą DJI RC-N3 otwiera zupełnie inne możliwości. Sterowanie staje się precyzyjniejsze, zasięg rośnie choćby do kilku kilometrów, a użytkownik zyskuje pełną kontrolę nad lotem. Aplikacja DJI Fly działa stabilnie i jest dobrze zoptymalizowana, choć przy przesiadaniu się z Mini 2 na Neo 2 wymagała kilku aktualizacji, co zajęło… około 20 minut. Interfejs jest czytelny, a dostęp do trybów lotu i ustawień intuicyjny. Podczas testów nie wystąpiły problemy z połączeniem ani opóźnieniami obrazu.

Sterowanie dzięki aplikacji DJI Fly działa bez zarzutu.

Dla bardziej zaawansowanych użytkowników DJI przygotowało także możliwość lotów FPV z użyciem gogli i kontrolera ruchowego RC Motion 3. To zupełnie inny sposób korzystania z Neo 2 i raczej ciekawostka niż główne zastosowanie, ale dobrze wiedzieć, iż taka opcja istnieje.

DJI RC Motion 3 to lekki i ergonomiczny kontroler, który umożliwia sterowanie dronami DJI dzięki ruchów nadgarstka dzięki funkcji „point-to-fly”. Konstrukcja waży około 118 g, a wbudowany akumulator 2600 mAh pozwala na choćby 10 godzin pracy. Według producenta, ergonomiczny układ przycisków i dwustopniowy spust przyspieszenia umożliwia precyzyjne manewry, szybkie zatrzymanie drona i wykonanie akrobacji jednym przyciskiem.

DJI RC Motion 3.

W połączeniu z DJI Goggles 3 kontroler pozwala sterować dronem i kamerą intuicyjnie, wykorzystując kursory AR i tryby lotu bez konieczności sięgania po tradycyjne przyciski. Kompatybilny jest między innymi z modelami DJI Air 3, DJI Mini 4 Pro oraz DJI Avata 2, oferując pełną kontrolę i komfort obsługi w locie.

Kontroler działa jedynie z goglami.

Niestety, samo korzystanie z DJI RC Motion 3 nie pozwala na sterowanie dronem.

DJI RC Motion 3 jest niezwykle poręczny.

Dla kogo jest DJI Neo 2?

DJI Neo 2 nie jest dronem uniwersalnym. I to jest jego największa zaleta. To sprzęt stworzony dla osób, które chcą nagrywać często, gwałtownie i bez planowania. Dla twórców treści, vlogerów, podróżników, rodzin, osób aktywnych, które chcą mieć drona zawsze pod ręką.

Nie jest to dron dla kogoś, kto oczekuje maksymalnej kontroli, długiego czasu lotu i odporności na trudne warunki atmosferyczne. Nie jest to też sprzęt dla osób, które chcą bawić się manualnymi ustawieniami kamery i wyciągać maksimum z postprodukcji. Jest za to szybki w obsłudze, bezpieczny, zaskakująco inteligentny i oferuje bardzo dobrą jakość obrazu jak na swoją klasę.

Największe zalety

  • świetna jakość wideo jak na mini drona
  • start i lądowanie na dłoni
  • sterowanie gestami i głosem, które działa poprawnie
  • rozbudowane tryby autonomiczne
  • bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa
  • ultralekka konstrukcja i pełna mobilność.

Największe wady

  • niska odporność na wiatr
  • brak slotu na kartę pamięci
  • przeciętny czas lotu
  • momentami nieprzewidywalne zachowanie w trybach autonomicznych.
Recenzja DJI Romo P. Robot sprzątający, który wygląda inaczej
DJIdrony
Idź do oryginalnego materiału