Osoby planujące wymianę swojego telewizora mogą niedługo zderzyć się z przykrą niespodzianką. Po latach względnej stabilizacji i dobie taniejącej elektroniki, branżę RTV czeka gwałtowny wzrost cen. Powód? Gigantyczny apetyt sektora sztucznej inteligencji na układy scalone i pamięci RAM, który wywraca do góry nogami dotychczasowy koszt produkcji domowego sprzętu.
AI pożera pamięć. Czekają nas podwyżki cen telewizorów
Przez niemal całą historię rynku TV zasada była prosta – najdroższym elementem każdego telewizora LCD był sam wyświetlacz. To matryca pochłaniała największą część budżetu produkcyjnego. Płyta główna z procesorem i pamięcią stanowiła jedynie ułamek tej kwoty. Zależność ta właśnie przeszła do historii. Z najnowszego raportu firmy badawczej Omdia wynika, iż w drugiej połowie roku koszt płyty głównej w przypadku małych i średnich telewizorów po raz pierwszy w historii przewyższył cenę samego panelu.
Bezpośrednim winowajcą rynkowego zamieszania jest globalny boom na sztuczną inteligencję. Centra danych i serwery rozwijające modele generatywne masowo wykupują kości pamięci DRAM oraz NAND flash. To wywołało znaczne skoki cen na rynku półprzewodników. Podrożały również układy scalone oraz moduły łączności bezprzewodowej Wi-Fi.
Skalę tego zjawiska dobrze obrazują ostatnie dane finansowe. Koszt wyprodukowania płyty głównej do popularnego, 55-calowego telewizora 4K skoczył w rok z niecałych 34 dolarów do ponad 118 dolarów. To niemal 3,5-krotny wzrost.
Podwyżki cen telewizorów są już raczej przesądzone / źródło zdjęcia: unsplash (@kovah)Dotąd producenci Smart TV próbowali chronić swoich klientów przed podwyżkami. Rekompensowali sobie niższe marże ze sprzedaży sprzętu zyskami z reklam wyświetlanych w systemach operacyjnych czy licencjonowania aplikacji. To jednak przestało wystarczać. Sytuacja na rynku mocno uderza w tej chwili w rentowność rynkowych gigantów i w pierwszej kolejności odbije się na segmentach budżetowym i średnim.
Co przyniesie przyszłość i jak uniknąć drożyzny?
Sytuację kupujących dodatkowo komplikuje postawa chińskich fabryk, które w tej chwili kontrolują zdecydowaną większość światowej produkcji paneli LCD. W odpowiedzi na rynkowe zawirowania producenci matryc zapowiedzieli własne podwyżki cen hurtowych. Analitycy przewidują, iż drożejące komponenty i pamięci będą ciążyć branży co najmniej do 2027 roku. To oznacza, iż nadchodzące miesiące mogą przynieść kolejne skoki cen w sklepach.
Warto jedna zauważyć, iż technologia OLED wykazuje zupełnie odwrotny trend. Tutaj ceny stopniowo spadają, a na rynku pojawiają się nowe, bardziej budżetowe warianty tych wyświetlaczy, co sukcesywnie zrównuje cenowo zaawansowane modele OLED z topowymi telewizorami LCD.
Dla konsumentów wniosek jest czytelny. jeżeli obecny odbiornik kończy swój żywot lub w planach był zakup nowego telewizora, odwlekanie decyzji może być bardzo złym pomysłem.
Źródło tekstu: Omdia, Electronic News / Zdjęcie otwierające: unsplash (@jenskreuter)

5 godzin temu







