
Samsung najwyraźniej zmienia podejście i udostępnia funkcję zarezerwowaną dla najdroższych modeli w urządzeniach kosztujących nieco ponad 1000 zł. Prosiłem o to od lat i wreszcie się doczekałem.
Najlepsze modele Galaxy wyróżniały się na tle średniaków oraz tanich Samsungów nie tylko możliwościami technicznymi, szybkością czy wykonaniem. Producent udostępniał w nich także funkcję DeX – rozwiązanie, które jest w stanie zamienić telefon w komputer po podłączeniu do ekranu zewnętrznego. Teraz może się to zmienić.
Samsung może ulepszyć tańsze telefony, wprowadzając obsługę DeX-a
Smartfony ze średniej półki można przyrównać do sztandarowych telefonów sprzed kilku lat. Urządzenia te pod kątem wydajności, aparatów czy zastosowanych materiałów są kilka lat w tyle za najdroższymi i najlepszymi flagowcami. W średniakach producenci mają większe pole do popisu, jeżeli chodzi o ulepszenia. Każda zmiana w procesorach, ekranach czy aparatach jest widoczna.
Z funkcjami programowymi jest nieco inaczej. Rozwiązania z najdroższych modeli albo nigdy nie wchodzą do średniopółkowców, albo dzieje się to z ogromnym opóźnieniem. Samsung najwyraźniej wybrał tę drugą opcję. Z ostatniego przecieku dotyczącego Galaxy A27, za który odpowiada czeski oddział Samsunga, dowiedzieliśmy się, iż będzie to pierwszy tani Samsung, który rzekomo obsłuży funkcję DeX.
Oznacza to, iż nadchodzący telefon będzie mógł działać jak komputer. Dotychczas opcja podpięcia telefonu do monitora i korzystania z niego jak z PC była zarezerwowana dla droższych modeli: wszystkich Galaxy S (począwszy od Galaxy S8), Note (od 8 do 20) oraz Galaxy Z Fold. W ubiegłym roku po raz pierwszy dodano też obsługę DeX-a do Galaxy Z Flipa 7.
To jednak nie tak, iż Galaxy A27 byłby pierwszym przedstawicielem serii Galaxy A, który obsługiwał tę funkcję. Samsung w 2019 r. wydał bowiem Galaxy A90 5G ze wsparciem dla DeX-a. Urządzenie jednak tanie nie było – wówczas kosztowało ponad 750 euro.
Zmiana podejścia do tanich telefonów. Ale czy na pewno?
Dodam, iż w tej chwili dostępne Samsungi Galaxy A57 oraz A37 nie są w stanie obsłużyć DeX-a. Dlaczego więc koreański producent miałby wdrożyć tę funkcję do mniej zaawansowanego modelu A27? Być może firma chce tym sposobem zwiększyć opłacalność tego modelu.
Istnieje też inna, bardziej brutalna możliwość. Czeski oddział Samsunga się pomylił i Galaxy A27 wcale nie obsłuży funkcji z najdroższych telefonów. Osobiście oczekiwałbym zmiany podejścia do ulepszania tańszych modeli. Zamiast ulepszania samych cyferek w specyfikacji, w serii Galaxy A chętnie zobaczyłbym funkcje znane z linii Galaxy S czy Z.








