Tanie linie, mały plecak i zero miejsca na aparat. HUAWEI Pura 90s Pro Max to idealny telefon na city break

9 godzin temu

Weekendowy city break, mały plecak do dyspozycji i podróż na pokładzie tanich linii lotniczych. Znacie to, prawda? Niedawno pakowałem się na bardzo nietypowy wyjazd. 6 października miałem rozpocząć swoją służbową podróż do Stanów Zjednoczonych, by już 8 października wylecieć stamtąd w stronę Malty na mój “wieczór” kawalerski. Powrót z wyspy do Polski niskokosztowym przewoźnikiem oraz podróżowanie wyłącznie z bagażem podręcznym skutecznie ograniczyły moją przestrzeń ładunkową. Kiedyś na taką eskapadę wypadało zabrać ze sobą aparat. Teraz? Uwierzcie mi, iż do pełni szczęścia w zupełności wystarczy telefon.

Najnowszy HUAWEI Pura 90s Pro Max trafił do naszej redakcji tuż przed moim wyjazdem. Fotograficzne flagowce Huawei sprawdzałem już niejednokrotnie w podróży. Podczas wyjazdu do Chin robiłem zdjęcia i filmy modelem HUAWEI Pura 80 Ultra. Wtedy to przekonałem się po raz n-ty, jak wygodne jest posiadanie kilku użytecznych ogniskowych w jednym urządzeniu, które i tak zawsze mam pod ręką. I HUAWEI Pura 90s Pro Max jest kolejnym telefonem, który bez żalu zabrałbym na każdy weekend poza domem jako jedyny aparat.

REKLAMA

Najpierw bagaż, potem pierwsze wrażenie

Telefon jest nie tylko narzędziem do kontaktu ze światem. Jest też aparatem, mapą, biletem i przewodnikiem. Musi więc być urządzeniem, które chce się mieć przy sobie od rana do wieczora. Nowy HUAWEI Pura 90s Pro Max nie jest mały ani szczególnie lekki. Waży około 230 gramów, ale i tak zajmuje nieporównywalnie mniej miejsca niż korpus aparatu z choćby jednym uniwersalnym obiektywem. Płaskie krawędzie zapewniają pewny chwyt, co doceniłem zwłaszcza przy korzystaniu z dużego przybliżenia.

Już sam wygląd zdradza fotograficzne ambicje urządzenia. Duża, trójkątna wyspa aparatów wygląda tak samo ikonicznie jak w modelu poprzedniej generacji, a nowy pomarańczowo-niebieski gradient przechodzi z tylnej ścianki na ramkę. W zależności od oświetlenia obudowa wyraźnie zmienia charakter. Tego telefonu nie da się pomylić z innym modelem, a na żywo prezentuje się on jeszcze ciekawiej niż na zdjęciach produktowych producenta.

W podróży ważniejsza od wyglądu telefona jest jego odporność. Do dziś pamiętam, jak podczas kilkudniowego wypadu na wyspę Krk w Chorwacji uszkodziłem testowy egzemplarz jednego ze telefonów. Ten spadł z wysokości około 20 centymetrów (!) na drobny żwirek i… wystarczyło. Od tamtego czasu minęło parę lat, a dzisiejsze telefony nie są już takimi mięczakami. Obudowę HUAWEI Pura 90s Pro Max chroni szkło Kunlun Glass Crystal Armor, a zgodność z normami IP68 oraz IP69 daje większy spokój na plaży, podczas nagłego deszczu czy offroadowym wypadzie quadami na pustynię. Nie oznacza to oczywiście, iż telefon staje się niezniszczalny, ale nie trzeba traktować go jak eksponatu, gdy warunki nie są książkowe. Zresztą, to właśnie w takich warunkach można robić potencjalnie najciekawsze zdjęcia, prawda?

6,9-calowy ekran LTPO OLED z adaptacyjnym odświeżaniem od 1 do 120 Hz w pełnym słońcu spisuje się bardzo dobrze. Szalenie irytuje mnie, gdy na telefonie trzeba fotografować lub nagrywać filmy niemal w ciemno lub zasłaniać wyświetlacz drugą dłonią. Dodam, iż takie sytuacje przez cały czas się zdarzają w 2026 roku.

Wschody słońca w Sosnowcu są (niemal) tak piękne jak na Malcie

Mój typowy dzień na Malcie zaczynał się od podziwiania wschodów słońca. Nie dlatego, iż wcześnie wstawałem. Dlatego, iż późno chodziłem spać. Jednak nie uchwyciłem żadnego maltańskiego wschodu słońca, więc łapcie ten zarejestrowany w Sosnowcu.

Panorama zatoki, fasada dużego nowoczesnego budynku, wnętrze, w którym nie ma miejsca na zrobienie kilku kroków w tył — właśnie wtedy przydaje się aparat ultraszerokokątny. HUAWEI Pura 90s Pro Max wykorzystuje jednostkę 40 MP, która w połączeniu z odpowiednim obiektywem pozwala zmieścić wszystko, co chcemy, bez konieczności korzystania z trybu panoramy.

Aparat główny 50 MP w moim przypadku pełni rolę najbardziej uniwersalnego obiektywu. W nowym flagowcu Huawei ma on optyczną stabilizację obrazu oraz fizycznie zmienną przysłonę od f/1.4 do f/4.0, dzięki której na zdjęciach da się uchwycić piękną głębię ostrości. Najważniejsze było dla mnie to, iż przełączanie się pomiędzy aparatami nie burzy wizualnej spójności całej galerii.

Czujnik True-to-Colour 2.0 analizuje światło i barwy sceny, dlatego zdjęcia wykonane kolejno ultraszerokim kątem, aparatem głównym i teleobiektywem nie wyglądają tak, jakby powstały przy użyciu trzech różnych urządzeń. W przypadku zdjęć z wakacji oznacza to mniej czasu spędzonego później na poprawianiu kolorów i więcej materiału, który można od razu wysłać bliskim albo opublikować.

Teleobiektyw 200 MP zmienia więcej niż samą jakość

Gdybym miał wskazać jeden aparat, dla którego warto zainteresować się HUAWEI Pura 90s Pro Max, byłby nim teleobiektyw. Huawei zastosował tu sensor o rozdzielczości 200 MP i rozmiarze 1/1,28 cala, optyczną stabilizację obrazu oraz około czterokrotne przybliżenie optyczne. Za sprawą w pełni funkcjonalnego, 10-krotnego zoomu hybrydowego teleobiektyw ten realnie zmieni sposób, w jaki patrzycie na otoczenie. To jeden z najlepszych trybów do uwieczniania odległych lub trudnych do dostrzeżenia obiektów.

Na wyjeździe nie zawsze można podejść bliżej fotografowanego obiektu. Czasem interesujący detal znajduje się wysoko na wieży, na balkonie charakterystycznej kamienicy, po drugiej stronie zatoki albo za barierką. Bez teleobiektywu o tak imponujących parametrach pozostaje zrobienie zwykłego zdjęcia, a potem przybliżanie i wycinanie. Tutaj wybieram 4x lub 10x i od razu komponuję fotografię wokół adekwatnego motywu.

Ta ogniskowa świetnie sprawdza się zwłaszcza przy architekturze. Zamiast stawać tuż pod budynkiem i otrzymywać mocno zbiegające się linie, mogę odsunąć się, uporządkować kadr i odizolować interesujący fragment fasady. Przybliżenie nie służy więc wyłącznie do dokumentowania rzeczy znajdujących się daleko. Pozwala uprościć zdjęcie i zwrócić uwagę dokładnie na to, co uznajecie za najciekawsze.

Na czym polega magia trybu 10x? To przybliżenie hybrydowe, do realizacji którego telefon Huawei wykorzystuje wysoką rozdzielczość sensora oraz obróbkę obrazu. Przy oglądaniu fotografii piksel po pikselu widać mocniejszą pracę algorytmów niż przy 4x, ale w zamian otrzymujemy kadr, którego w wielu sytuacjach w ogóle nie mógłbym wykonać standardowym aparatem telefona. W idealnych warunkach oświetleniowych i na małym ekranie mało kto zorientuje się, iż nie jest to zoom optyczny.

Najlepiej pokazać to na dwóch zdjęciach zrobionych z tego samego miejsca. Na pierwszym widzę całą okolicę, na drugim – wykonanym przy 10-krotnym powiększeniu – odczytuję napis na oddalonej łodzi albo rozpoznaję twarz osoby. W podróży taki zakres daje swobodę podobną do noszenia ze sobą kilku obiektywów, ale bez konieczności przekładania szkieł, szukania dekielków i zajmowania połowy plecaka kilkoma kilogramami dodatkowego wyposażenia.

Odpowiadając na wątpliwości: dzięki HUAWEI Pura 90s Pro Max wykonywałem ostre zdjęcia z ręki bez opierania telefonu o mur czy rozstawiania statywu. Oczywiście, przez cały czas warto zatrzymać się na moment i pewnie złapać urządzenie, ale nieporuszony kadr przy 10x to bułka z masłem.

Popołudnie to czas portretów i małych odkryć

Zdjęcia z wyjazdu nie powinny składać się wyłącznie z budynków oraz krajobrazów. Czterokrotne przybliżenie optyczne dobrze sprawdza się w portretach, ponieważ pozwala odsunąć się od fotografowanej osoby i uniknąć charakterystycznego dla szerokiego kąta przerysowania twarzy. Tło zostaje lepiej skompresowane, a proporcje wyglądają naturalnie. No i rozmycie – ładne, nieprzerysowane. Osoba po drugiej stronie aparatu nie musi stać kilkadziesiąt centymetrów ode mnie i patrzeć prosto w obiektyw. Mogę zachować dystans, wykorzystać otoczenie i uzyskać bardziej swobodny, wakacyjny kadr.

Na przeciwległym końcu skali znajduje się tryb makro. Na Malcie mógłby to być przekrój pastizzi, faktura wapiennego muru, detal kolorowej łodzi albo drobna roślina wyrastająca między kamieniami. Takie zdjęcia dobrze przełamują serię szerokich widoków i sprawiają, iż album zaczyna opowiadać również o drobnych szczegółach miejsca, w którym spędzaliśmy czas.

Najbardziej podoba mi się łatwość przechodzenia między tymi fotograficznymi tematami. Szeroki krajobraz, detal widoczny z dużej odległości, portret i makro mogą powstać w odstępie kilku minut. Nie muszę wcześniej przewidywać, jaki obiektyw będzie mi potrzebny, bo wszystkie najważniejsze perspektywy mam od razu w kieszeni.

Kompozycja AI podpowiada, zanim zrobię zdjęcie

W podróży często fotografujemy szybko. Osoby nie mają ochoty pozować dłużej niż krótką chwilę, światło zmienia się z minuty na minutę, a spontaniczna sytuacja napotkana na jednej z uliczek nie powtórzy się na życzenie. Kompozycja AI w HUAWEI Pura 90s Pro Max może wtedy pełnić funkcję przydatnego asystenta. Analizuje scenę i dzięki prostych oznaczeń na ekranie sugeruje, w którą stronę przesunąć telefon albo jak skorygować ustawienie kadru. Po zgraniu punktów potrafi również delikatnie dobrać przybliżenie. Przyznaję się: nie oddawałem tej funkcji pełnej kontroli nad każdą fotografią. Zdjęcia mają pozostać moje, a świadome odejście od zasad bywa ciekawsze niż wzorcowa kompozycja.

Podpowiedzi najlepiej sprawdzają się przy architekturze, krajobrazach i portretach, gdy niewielkie przesunięcie telefonu potrafi uporządkować tło albo lepiej rozłożyć elementy w kadrze. Dla mniej doświadczonego użytkownika to prosty sposób na wykonanie lepszego zdjęcia bez czytania poradnika jeszcze przed wyjazdem.

Zachód słońca nie oznacza końca fotografowania

Najtrudniejsze sceny pojawiają się wtedy, gdy słońce znajduje się nisko albo całkowicie znika za horyzontem. Jasne niebo nad wodą, zacieniona uliczka, podświetlony szyld i twarz fotografowanej osoby nierzadko znajdują się w jednym kadrze. Właśnie tutaj główny aparat z technologią LOFIC pokazuje, iż dobre zdjęcie nocne to nie zdjęcie polegające wyłącznie na maksymalnym rozjaśnieniu obrazu. Nikt nie lubi tego charakterystycznego efektu, prawda?

HUAWEI Pura 90s Pro Max potrafi zachować informacje zarówno w jasnych, jak i ciemnych partiach sceny. Neon lub latarnia nie zamieniają się od razu w białą plamę, a zacienione elementy nie znikają w jednolitej czerni. Noc przez cały czas wygląda jak noc, ale w kadrze zostają szczegóły, dla których w ogóle wyjąłem telefon.

Fizycznie zmienna przysłona głównego aparatu oraz optyczna stabilizacja pomagają dobrać parametry do warunków, a czujnik True-to-Colour 2.0 pilnuje kolorów przy mieszanym oświetleniu. To ważne w miejscach, gdzie chłodne lampy uliczne spotykają się z ciepłym światłem restauracji i intensywnymi reklamami. Odcienie skóry pozostają wiarygodne, a przełączenie aparatu nie powoduje nagłej zmiany charakteru całej sceny.

Największą zaletą aparatów w HUAWEI Pura 90s Pro Max okazała się dla mnie przewidywalność. Nie muszę wykonywać kilku prób, manualnie ustawiać ekspozycji ani zastanawiać się, czy telefon właśnie zamienił późny wieczór w coś, co przypomina raczej popołudnie. Automat wykonuje sporą część pracy sam, ale mimo to rezultat przywodzi na myśl dokładnie to miejsce, które chciałem zapamiętać – z dokładnie tymi samymi kolorami.

Nie każde wspomnienie powinno być zdjęciem

Na wyjeździe są sytuacje, których nie da się zamrozić w pojedynczej klatce. Ruch ulicy, koncerty, morze, rejs motorówką albo reakcja osoby widzącej dane miejsce po raz pierwszy znacznie lepiej wyglądają na filmie. HUAWEI Pura 90s Pro Max rejestruje wideo maksymalnie w 4K przy 60 klatkach na sekundę, ale ważniejsza od tych liczb jest jakość, a ta jest wysoka. Przyjemność z nagrywania jest tym większa, iż optyczna stabilizacja obrazu działa tak, jak powinna.

FILM Z YOUTUBE O telefonIE

Nagrania wykonane podczas chodzenia pozostają spokojne, a panoramowanie nie zamienia obrazu w szarpaną i pływającą sekwencję. Można śmiało przełączać się pomiędzy poszczególnymi aparatami, co dodatkowo ułatwia rejestrowanie materiałów jednym ciągiem. W tym kontekście doceniłem po raz kolejny spójność kolorów między poszczególnymi aparatami. jeżeli w jednym materiale przechodzę od szerokiego planu do zbliżenia, nie chcę później ratować każdego ujęcia osobną korekcją barwną. Tutaj poszczególne fragmenty łatwiej połączyć w jeden film.

Nie zapominajmy, iż to nie tylko aparat. To przede wszystkim telefon

Na urlopie aparat odpowiada zwykle za zużycie sporej części pojemności akumulatora w telefonie. Trzeba jednak pamiętać, iż w takich warunkach telefon służy przecież jeszcze do nawigacji, płatności bezdotykowych, komunikacji ze światem, czy też dokonywania rezerwacji hotelowych. Akumulator silikonowo-krzemowy o pojemności 5270 mAh pozwala swobodnie korzystać z aparatu oraz nagrywać materiały 4K bez nerwowego kontrolowania każdego procenta baterii. Pamięć 512 GB daje z kolei dużo miejsca na zdjęcia i filmy bez potrzeby cyklicznego przenoszenia ich na komputer.

A gdy energii zaczyna brakować, przydaje się przewodowe ładowanie HUAWEI SuperCharge o mocy do 100 W oraz bezprzewodowe do 80 W. Na krótkim wyjeździe możliwość szybkiego doładowania telefonu podczas krótkiej wizyty w apartamencie pomiędzy atrakcjami jest nieoceniona. Ba, pozwala to przecież także na szybsze ładowanie w drodze dzięki wydajnych powerbanków.

Są tu także dwie zmiany szczególnie ważne w podróży

Fotografia pozostaje głównym argumentem za zakupem HUAWEI Pura 90s Pro Max, ale dwie długo oczekiwane zmiany mocno poprawiają jego codzienną użyteczność. Pierwszą jest powrót 5G do europejskiego flagowca Huawei. Wysłanie dużego filmu, kopii zdjęć albo całej galerii nie będzie już zależeć wyłącznie od jakości hotelowego Wi-Fi.

Drugą zmianą jest EMUI 16 bazujące na Androidzie 16. Poprzednia generacja opierała się na Androidzie 12, dlatego technologiczny przeskok jest naprawdę spory. W praktyce? Sam nie wiem czy odczułem tu wielki skok jakościowy. System działa płynnie, a przełączanie się między aparatem, galerią, mapą i aplikacją do edycji nie zakłóca rytmu korzystania z telefonu.

Większość popularnych aplikacji ze sklepu Google Play można uruchomić za pośrednictwem GBox. Przed zaplanowaniem podróży rozsądne jest każdorazowe sprawdzenie jeszcze przed wyjazdem, czy wszystkie potrzebne aplikacje i usługi działają zgodnie z oczekiwaniami.

Niższa cena premierowa oraz ochrona HUAWEI Care+ mogą zrobić różnicę

Regularna cena HUAWEI Pura 90s Pro Max w wersji 12 GB RAM i 512 GB pamięci wynosi 6999 zł. Do 15 listopada 2026 roku telefon ten można jednak kupić za 5499 zł, czyli o 1500 zł taniej. Oferta obejmuje również program Trade-in, w którym poza wycenioną wartością oddawanego urządzenia można otrzymać dodatkowy bonus w wysokości 600 zł.

W oficjalnym sklepie dostępne są także 20 rat RRSO 0 proc. oraz możliwość tańszego dokupienia wybranych akcesoriów. Roczna ochrona HUAWEI Care+ obejmuje jednorazową wymianę przypadkowo uszkodzonego ekranu oraz nielimitowaną wymianę baterii, jeżeli jej wydajność w tym okresie spadnie poniżej 85 proc. Przy telefonie intensywnie używanym w podróży takie zabezpieczenie ma praktyczny sens.

Po tych testach wiem jedno: gdybym jeszcze raz pakował mały plecak na podobny wyjazd, aparat byłby pierwszą rzeczą, z której bym zrezygnował. HUAWEI Pura 90s Pro Max daje ogromną swobodę – jakościowy szeroki kąt, użyteczny zoom, imponujący tryb makro, świetne zdjęcia nocne i stabilne wideo. Wszystko to w urządzeniu, które mieści się w kieszeni i które i tak zawsze mamy przy sobie.

Materiał sponsorowany stworzony we współpracy z Huawei

fotografiaHuaweismartfony
Idź do oryginalnego materiału