Szukali UFO nad Strefą 51. Przypadkowo nagrali supertajny obiekt USA

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Tajemniczy obiekt zarejestrowany nocą nad Groom Lake może mieć związek z programem NGAD. Pewności jednak nie ma, ale Strefa 51 znów wzbudza domysły. Tym razem nie chodzi jednak o kosmitów.

Strefa 51 od dekad działa jak fabryka teorii spiskowych, ale tym razem wcale nie trzeba sięgać po kosmitów. W sieci pojawiło się nagranie termowizyjne tajemniczego samolotu nad rejonem Groom Lake, a jego kształt natychmiast połączono z F-47, przyszłym amerykańskim myśliwcem 6. generacji.

Szukali UFO, znaleźli coś ciekawszego dla wojska

Historia zaczęła się dość przewrotnie, bo nagranie opublikowali twórcy kojarzeni bardziej z paranormalnymi wyprawami niż z analizą lotnictwa wojskowego. W okolicach Strefy 51 użyli kamery termowizyjnej, czyli urządzenia rejestrującego promieniowanie cieplne zamiast zwykłego światła. Dzięki temu można zobaczyć obiekty nocą, choć obraz jest mniej szczegółowy niż klasyczne zdjęcie.

Poniżej wideo. Oglądajcie od 50:19 😊

Na materiale widać maszynę o bardzo nietypowym obrysie. Uwagę przyciągają skrzydła o załamanej geometrii, brak klasycznego usterzenia pionowego oraz elementy przypominające duże powierzchnie sterowe przed głównym skrzydłem. Taki układ nie pasuje do publicznie znanych samolotów bojowych w służbie USA.

Nic więc dziwnego, iż nagranie błyskawicznie przyciągnęło uwagę fanów lotnictwa. Strefa 51 od lat kojarzy się z testami najbardziej tajnych amerykańskich maszyn, dlatego wielu obserwatorów uznało, iż jeżeli gdzieś można przypadkiem dostrzec ślad samolotu przyszłości, to właśnie nad Groom Lake.

F-47 ma otworzyć nowy rozdział w walce powietrznej, nie tylko zastąpić F-22

F-47 ma być sercem programu NGAD, czyli Next Generation Air Dominance. To amerykański plan stworzenia nowego systemu walki powietrznej, który ma zastąpić F-22 Raptor i utrzymać przewagę USA w starciu z najbardziej zaawansowanymi przeciwnikami. Mówimy więc nie o modernizacji starego myśliwca, ale o wejściu w następną epokę lotnictwa bojowego.

Myśliwiec 6. generacji ma łączyć zaawansowane adekwatności stealth, czyli obniżoną wykrywalność przez radary, bardzo duży zasięg, nową generację sensorów, fuzję danych i współpracę z bezzałogowcami. Fuzja danych oznacza łączenie informacji z wielu czujników w jeden spójny obraz sytuacji. Pilot nie ma wtedy tylko patrzeć na oddzielne wskazania radarów i kamer, ale dostawać możliwie czytelny obraz pola walki.

F-47 ma być elementem większego systemu. Obok niego mają działać bezzałogowe maszyny współpracujące, zdolne do przenoszenia sensorów, zakłócania, rozpoznania albo uzbrojenia. To kierunek, w którym idą największe siły powietrzne świata: mniej samodzielnych działań pojedynczego pilota, więcej sieci, danych i maszyn współpracujących w ramach jednego systemu.

Boeing wygrał wyścig o F-47, ale szczegóły przez cały czas są tajne

W marcu 2025 r. kontrakt na rozwój F-47 dostał Boeing. To była ogromna decyzja dla amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego, bo firma wygrała z Lockheed Martin, czyli producentem F-22 i F-35. Dla Boeinga to szansa na wielki powrót do pierwszej ligi myśliwców bojowych.

Amerykańskie siły powietrzne ujawniły tylko część informacji. F-47 ma być szybszy, bardziej skryty i mieć większy zasięg niż F-22. Publicznie podawano też, iż jego promień bojowy ma przekraczać 1000 mil morskich, a prędkość ma być większa niż Mach 2. To jednostka odnosząca się do prędkości dźwięku, więc Mach 2 oznacza ponad dwa razy szybciej niż dźwięk.

Najrozsądniej byłoby założyć, iż na nagraniu nie widać jeszcze gotowego F-47. Znacznie bardziej prawdopodobne, iż kamera uchwyciła demonstrator technologii związany z programem NGAD albo innym podobnym projektem. Taka maszyna nie trafia jeszcze do służby i nie jest wersją produkcyjną. Jej zadaniem jest sprawdzenie nowych rozwiązań, od aerodynamiki i materiałów po napęd, systemy sterowania czy technologie ograniczające wykrywalność.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału