Są wizyty dyplomatyczne, po których zostają zdjęcia i formułki. Są też takie, które od pierwszej minuty wyglądają jak negocjacje o dostęp do rynku. Wejście Jensena Huanga na pokład Air Force One należy do tej drugiej kategorii. Sam obrazek był medialny, ale ważniejsze pozostaje to, co odsłania, czyli napięcie pomiędzy restrykcjami eksportowymi USA, chińskim popytem na akceleratory AI i interesem NVIDII, która wciąż nie może pozwolić sobie na odpuszczenie tego kierunku.