Potraktujcie ten test jako wprawkę do najgorętszego tematu buciarskiego w okresie 2025/26 – czyli wielkiego natarcia wersji szerokich butów. Nieprzypadkowo bowiem druga para Suplesta była testowana równolegle właśnie z modelami tzw. wide. Edge+ Performance mają klasyczną budowę, a jednocześnie trafiły na top-listę ubiegłego sezonu. Dlaczego więc druga para?
Pego, Costa Blanca, styczeń 2026 – podobnie jak zdjęcie otwierająceBo szerokość butów to tylko jedna z ich cech. Druga – i w praktyce równie istotna – to… ich rozmiar. A tu bywa bardzo różnie z dopasowaniem, o czym prawdopodobnie doskonale wiecie. Potrzebna była więc druga, niemal identyczna para, różniąca się wyłącznie kolorem, by upewnić się co do komfortu butów. Pierwsza, choć dobierana „standardowo” jako 41, okazała się finalnie… za mała.
Costa Blanca….
styczeń 2026
Suplesty po sezonie jazdyPrzyznam – popełniłem klasyczny błąd. Najczęściej noszę 41 (jakieś 70% wszystkich butów), a Suplesta wcześniej nie znałem. Należało wcześniej sprawdzić długość wyrażoną w milimetrach. Na stronie https://suplest.com/ w tabeli rozmiarów są one jasno przeliczone: 260 i 266 mm (co odpowiada 41 i 42). I tu prawdopodobnie macie podobne doświadczenia – to jedyna w miarę pewna metoda doboru, ale zawsze trzeba brać pod uwagę wskazówki producenta i sięgać do jego materiałów pomocniczych.
Granada, Andaluzja, wrzesień 2025Bo te same 266 mm potrafi w innej firmie być przeliczone na… 43. Choć zwykle dotyczy to butów do biegania. I oczywista oczywistość – Shimano liczone pozostało inaczej. W ich przypadku wybieram zwykle 42, a nie 41. Czyli o jeden rozmiar większe niż zazwyczaj.
Podsumowując ten przydługi wywód: wybierając kolejne buty, warto sprawdzić długość wkładki w mm, sięgając do tabel producenta, które pozwolą przeliczyć to na rozmiar. A długość wkładki najlepiej mierzyć w ulubionych i naprawdę dobrze dopasowanych do stopy butach.
A co do samych butów – zdania nie zmieniłem od poprzedniego testu.
Model EDGE+ 2.0 PERFORMANCE był dostępny do ubiegłego roku w wariantach MTB/Gravel i szosowym. przez cały czas możecie na niego trafić w sklepach, jak i w outlecie Suplesta na stronie producenta. Zdjęcia, które widzicie, zostały przez cały sezonie jazdy i doskonale podsumowują ich jakość. Pomimo setek kilometrów w bardzo różnych warunkach – zarówno turystycznych, jak i stricte wyścigowych – wyglądają naprawdę dobrze, co widać na zdjęciach ze stycznia tego roku.
Alpy, okolice Bormio, wrzesień 2025Po trafieniu (w końcu!) z rozmiarem stały się moją podstawową parą używaną na różnych typach rowerów: od XC, przez gravel, po szosę. I choćby testując inne, szersze konstrukcje, świadomie do nich wracałem, bo doceniam to, jak bardzo pasują do moich stóp.
Doceniam ideę poszerzania butów – bo statystycznie ludzie faktycznie mają szersze stopy niż prosi – ale jest też coś takiego jak budowa osobnicza. Albo ma się szerokie stopy, albo nie. A ja akurat nie mam.
Wrocław, październik 2025W dodatku ten model Suplesta to dopiero drugi w całej mojej historii testowania butów MTB, który pozwala na naprawdę dobre dopasowanie przy użyciu tylko jednego pokrętła. (Pierwszy był Fizik MTB M4). Do tego dochodzi bardzo sensownie dobrana sztywność podeszwy – są sztywne, ale nie kaleczą stóp przy chodzeniu. Doceniłem to szczególnie w okolicach Stelvio i Bormio.
Faktem jest też, iż to propozycja kompletna: buty mają od razu bardzo dobre wkładki SOLESTAR, które same w sobie kosztują kilkadziesiąt euro. Jednym słowem – z czystym przekonaniem mogę je polecić jako model do ścigania, który jest nie tylko efektywny w transferze mocy, ale też wygodny. I przy okazji – po prostu ładny.
Wrocław, lato 2025Obecnie cena w sieci wynosi około 1000 zł, ale uwaga – bardzo podobne z zewnątrz są także starsze modele Sport. One mają jednak prostszą podeszwę. Najłatwiej różnicę zauważyć właśnie po niższej cenie.
A ja już czekam na nowy, gravelowy model Pro do testu Suplesta (tutaj link). Czy będzie szerszy? Nie wiem – i właśnie dlatego bardzo jestem ciekaw.
Buty do testu dostarczyła firma Suplest – sprawdźcie aktualną kolekcję na suplest.com.
Tekst: Grzegorz Radziwonowski
Zdjęcia: Justna Jarczok, Łukasz Kopaczyński
