Stewie był ostatni. Linie lotnicze zamykają drzwi przed robotami

17 godzin temu

Podróżowanie samolotem wiąże się dziś z długą listą restrykcji. Nikogo nie dziwią już ograniczenia dotyczące płynów czy konieczność wyjmowania elektroniki podczas kontroli. Od dłuższego czasu linie lotnicze rygorystycznie podchodzą też do powerbanków – ze względu na ryzyko pożaru. Technologia idzie jednak do przodu szybciej niż przepisy, a pasażerowie potrafią mocno zaskoczyć obsługę. Przekonały się o tym linie Southwest Airlines, które właśnie wprowadziły bardzo nietypowy zakaz. Na pokład nie wejdą już humanoidalne roboty.

Humanoid na pokładzie samolotu, który stał się wiralem

Całe zamieszanie to efekt internetowego trendu i nietypowego eksperymentu firmy The Robot Studio. Ich flagowe dzieło – kompaktowy i potrafiący tańczyć robot Stewie – przemierzało amerykańskie lotniska, wzbudzając sensację. Maszyna podróżowała z Las Vegas do Teksasu i to nie w ciasnej walizce, ale na normalnie wykupionym miejscu siedzącym w kabinie.

Nagrania, na których widać mechanicznego pasażera spacerującego po terminalu i rozbawiającego zestresowanych podróżnych, błyskawicznie podbiły TikToka. Pojawiły się jednak i głosy krytyczne. Część internautów zaczęła głośno pytać, jak to możliwe, iż maszyna zajmuje fotel, który mógłby przypaść człowiekowi. Ponadto podczas samej odprawy bezpieczeństwa, technik opiekujący się robotem miał spore nieprzyjemności i o mało nie cofnięto go z bramki.

źródło: CNN

Koniec z mechanicznymi pasażerami. najważniejszy powód

Reakcja Southwest Airlines była natychmiastowa. Przewoźnik uznał, iż czas postawić grubą kreskę i zaktualizował swoją politykę bagażową. od dzisiaj konstrukcje przypominające ludzi lub zwierzęta (zarówno z wyglądu, jak i pod względem specyfiki ruchu) mają absolutny zakaz wstępu na pokład. Nie kupimy im już biletu do kabiny, ani nie zdamy do luku.

Jak wyjaśnił przedstawiciel linii, kluczowym argumentem wcale nie były kontrowersje wokół zajmowania miejsc, a kwestie czysto techniczne. Podobnie jak w przypadku wspomnianych powerbanków, barierą nie do przejścia okazały się potężne akumulatory litowo-jonowe napędzające humanoidy. Warto dodać, iż zakaz nie uderza w drobną elektronikę. Mniejsze, kompaktowe roboty wciąż można przewozić, o ile zmieszczą się w standardowym bagażu podręcznym, a ich ogniwa spełniają wyznaczone limity pojemności.

Źródło: CNN / Zdjęcie otwierające: Unsplash (@forsakenfilmslimited)

humanoidsamoloty
Idź do oryginalnego materiału