Steam Machine oficjalnie. Valve żąda potężnej kasy za sprzęt, który musisz wylosować

8 godzin temu

Valve oficjalnie zaprezentowało Steam Machine. Nowe urządzenie ma formę kompaktowego sześcianu, który bez problemu zmieści się na biurku, pod telewizorem czy w dowolnym innym miejscu. Choć urządzenie kusi niemal bezgłośną pracą i kompaktowym wyglądem, entuzjazm gwałtownie zderza się ze ścianą. Powód? Dość wysoka cena w stosunku do oferowanej specyfikacji oraz karkołomny system sprzedaży oparty na… losowaniu chętnych.

Konsolowa forma, pecetowe serce. Oto Steam Machine

Inżynierom Valve trzeba oddać jedno. Upakowali kompletny komputer do sześcianu o boku zaledwie 16 centymetrów. Wewnątrz pracuje przygotowany we współpracy z AMD procesor oparty na architekturze Zen 4 (6 rdzeni, 12 wątków, TDP 30 W) oraz układ graficzny RDNA 3 z 28 jednostkami obliczeniowymi. Całość uzupełnia nietypowy, ale zoptymalizowany pod gry podział pamięci – 16 GB RAM DDR5 dla systemu oraz odrębne 8 GB pamięci GDDR6 przeznaczone wyłącznie dla układu graficznego.

Valve wskazuje na możliwość rozgrywki w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę, zaznaczając jednocześnie, iż kluczową rolę odgrywa tu technologia skalowania obrazu FSR. Niezależne analizy potwierdzają, iż wydajność graficzna Steam Machine plasuje się na poziomie desktopowych kart pokroju Nvidii GeForce RTX 3060, AMD Radeona RX 7600 czy Intela Arc A750. W praktyce oznacza to solidną bazę do płynnej rozgrywki w Full HD lub 1440p. Natomiast uzyskanie stabilnych klatek w wyższych rozdzielczościach w wymagających tytułach AAA będzie opierać się na wspomnianym algorytmie rekonstrukcji obrazu.

Specyfikacja techniczna:

  • Procesor: Półstandardowy AMD (architektura Zen 4), 6 rdzeni / 12 wątków, taktowanie do 4,8 GHz, TDP 30 W.
  • Grafika: Półstandardowy układ AMD (architektura RDNA 3), 28 jednostek obliczeniowych, maksymalna częstotliwość ciągła 2,45 GHz, TDP 110 W.
  • Pamięć RAM: 16 GB DDR5 (operacyjna) + 8 GB GDDR6 (graficzna).
  • Przestrzeń dyskowa: SSD NVMe o pojemności 512 GB lub 2 TB (w zależności od wersji) + szybkie gniazdo kart microSD.
  • Łączność bezprzewodowa: Wi-Fi 6E (2×2), Bluetooth 5.3 (z dedykowaną anteną), zintegrowany odbiornik dla Steam Controllera (2,4 GHz).
  • Wyjścia wideo: DisplayPort 1.4 (do 4K/240 Hz lub 8K/60 Hz, HDR, FreeSync) oraz HDMI 2.0 (do 4K/120 Hz, HDR, FreeSync, CEC).
  • Złącza USB: 2x USB-A 3.2 Gen 1 (z przodu), 2x USB-A 2.0 (z tyłu), 1x USB-C 3.2 Gen 2 (z tyłu).
  • Łączność sieciowa: Gniazdo Ethernet 1 Gb/s.
  • Zasilanie: Wbudowany zasilacz sieciowy (110–240 V).
  • Dodatki: Pasek LED z 17 indywidualnie przypisywalnymi diodami RGB do monitorowania statusu i personalizacji.

Tyle kosztuje Steam Machine w Polsce

Cennik na polski rynek nie pozostawia złudzeń. Steam Machine to produkt dla bardziej zamożnych entuzjastów. Podstawowy wariant z dyskiem SSD 512 GB wyceniono na 4 389,00 zł. Za wersję 2 TB trzeba zapłacić już 5 739,00 zł. Zestawy z nowym Steam Controllerem są droższe o około 309 zł.

Taka wycena stawia sprzęt Valve w trudnym położeniu. Za niespełna 4400 złotych można bez problemu złożyć klasyczny komputer stacjonarny o wyższej wydajności, wyposażony w nowsze układy (np. RTX 5060) i dwukrotnie większy dysk. Dopłacamy tu zatem do miniaturyzacji oraz wygody gotowego ekosystemu. Warto też pamiętać o kluczowym ograniczeniu. W przeciwieństwie do zwykłego PC, w Steam Machine nie wymienimy w przyszłości procesora, karty graficznej ani pamięci RAM.

Nawet jeżeli akceptujecie stosunek ceny do możliwości, nie możecie po prostu dodać komputera do koszyka. Valve uczy się na błędach z niedawnej premiery swojego kontrolera i wprowadza system rezerwacji oparty na loterii.

Zapisy realizowane są do 25 czerwca do godziny 19:00 czasu polskiego. Kolejność zgłoszeń nie ma żadnego znaczenia. Po zamknięciu listy algorytm wylosuje pulę użytkowników, którzy otrzymają e-mail z prawem do zakupu (na zapłatę będą 72 godziny). Aby uniknąć zalewu botów, Valve wprowadziło twardy filtr. W losowaniu mogą wziąć udział wyłącznie posiadacze kont Steam, którzy dokonali na platformie choć jednego zakupu przed 27 kwietnia 2026 roku. Na jedno gospodarstwo domowe przypada maksymalnie jeden sprzęt.

Nie wylosujesz sprzętu? Nic straconego

Mimo swojej ceny, Valve zachowało fundamentalną zaletę swojej filozofii. Steam Machine to wciąż otwarty komputer, a nie zamknięta konsola. Urządzenie działa pod kontrolą systemu SteamOS, ale producent oficjalnie pozwala na instalację dowolnych aplikacji, a choćby innego systemu operacyjnego.

Najciekawsza informacja towarzysząca premierze nie dotyczy zresztą samego sprzętu. Valve udostępniło właśnie publicznie system SteamOS 3.8. Oznacza to, iż każdy, kto posiada w domu komputer z kartą graficzną AMD, może od dziś bezpłatnie zainstalować na nim dokładnie to samo oprogramowanie, które napędza Steam Machine. I tym samym zbudować sobie zestaw do salonu we własnym zakresie.

Źródło tekstu: Valve, Notebookcheck.net / Zdjęcie otwierające: Valve

konsoleSteamSteam Machine
Idź do oryginalnego materiału