Wydaje się, iż choćby najwięksi obrońcy Starfielda zdążyli już spuścić z tonu. Jak to zwykle bywa, Todd Howard obiecał bardzo wiele. I jakkolwiek przyzwyczajeni jesteśmy, iż jego zapewnienia nierzadko nie do końca pokrywają się z rzeczywistością, tym razem rozczarowanie było znacząco większe. Po pierwszych miesiącach gra zaczęła schodzić na boczny tor, wskutek czego choćby modyfikacji nie przybywa aż tak dużo. Ale Star Wars Genesis należy do chlubnych wyjątków.