Sprytna ładowarka Apple jest już w Polsce. Do 60 W mocy i chowane nóżki

10 godzin temu

Do naszego kraju wreszcie oficjalnie zawitała nowa, sprytna ładowarka Apple o mocy bazowej 40 W, która w razie potrzeby potrafi podkręcić moc aż do 60 W, a rozmiarem przypomina standardowe kostki. Debiut wersji z europejską wtyczką typu C zbiegł się w czasie z premierą komputerów Mac Studio z układami M5 Max i M5 Ultra oraz Mac mini z procesorami M6 i M5 Pro.

Apple Dynamic Power Adapter serwuje szybki strzał energii dla rozładowanego sprzętu

Najciekawszym elementem tej ładowarki jest to, jak radzi sobie z prądem. Normalnie podaje do urządzenia 40 W, ale gdy podepniesz rozładowanego telefona, potrafi wskoczyć na poziom 60 W. Dzięki temu bateria dostaje potężny zastrzyk energii dokładnie wtedy, gdy przyjmuje ją najszybciej. Nad wszystkim czuwa wbudowany czujnik temperatury. jeżeli kostka zacznie się za bardzo nagrzewać, sama przytnie moc, żeby nic się nie spaliło. Technicznie stoją za tym standardy Power Delivery 3.2 oraz AVS, które dbają o płynną regulację napięcia.

Podstawowego iPhone’a 17 naładujesz od zera do połowy w zaledwie 20 minut. Smukły iPhone Air potrzebuje na to pół godziny, podobnie jak 11-calowy iPad Pro. Większy, 13-calowy wariant tabletu dobije do 50% w jakieś 35 minut. Zasilacz zadziała zresztą z każdym sprzętem na USB-C, choć warto pamiętać o jednej rzeczy: w pudełku znajdziesz wyłącznie samą kostkę. Kabel musisz dokupić osobiście lub wyciągnąć z szuflady. Konstrukcja kryje jeszcze jeden praktyczny patent.

Ten trik ma uchronić Twojego laptopa od rys. | Źródło: Apple

Chowane bolce rozwiązują jeden powszechny problem

Inżynierom Apple udało się zamknąć dwukrotnie wyższą moc w obudowie o gabarytach starej, 20-watowej ładowarki. Co najważniejsze dla podróżujących, europejska wtyczka typu C ma teraz chowane bolce. Możesz je złożyć na płasko do wnętrza obudowy, więc kostka wrzucona do plecaka nie porysuje obudowy laptopa ani ekranu tabletu. Amerykanie dostali ten model już w zeszłym roku przy okazji premiery iPhone’ów 17. U nas debiutuje on właśnie teraz, towarzysząc nowym Macom Studio z układami M5 oraz Macom mini.

Kwota 179 zł za 40-watowy zasilacz w sieciowym sklepie wydaje się dość wygórowana, gdy na rynku roi się od wieloportowych ładowarek GaN o mocy 65 W czy choćby 100 W od firm trzecich. Tamte alternatywy bywają tańsze, potrafią zasilić dwa urządzenia jednocześnie i często mają przewód w zestawie.

Z drugiej strony zwolennicy oryginalnych akcesoriów dostaną idealnie dopasowaną kostkę, która bez problemu mieści się w małej kieszeni spodni czy nerki. Otrzymamy też pełne wsparcie techniczne, oficjalną gwarancję oraz pewność, iż wbudowane zabezpieczenia termiczne nie pozwolą na żaden wypadek.

Źródło: Apple / Zdj. otwierające: Apple

akcesoriaAppleładowarki
Idź do oryginalnego materiału