Sprawdzam Segway Navimow H210. Kilka minut i zapominasz o koszeniu trawnika

4 godzin temu

Segway Navimow to jedna z mocniejszych marek na rynku robotów koszących. Chiński producent, znany niegdyś z dwukołowych transporterów osobistych, dziś z powodzeniem rozwija urządzenia do pielęgnacji ogrodu. W ubiegłym roku mieliśmy okazję testować model i105E, który sprawdza się głównie w mniejszych ogrodach. Teraz przyszedł czas na sprzęt pozycjonowany przez producenta w średnim segmencie.

Egzemplarz testowy został dostarczony redakcji przez producenta bezpłatnie do celów recenzenckich. Producent nie miał wpływu na treść niniejszej publikacji.

Seria Navimow H2 przeznaczona jest do ogrodów o powierzchni od 600 m² do 3 000 m². Na pokładzie znajdziemy połączenie wielu przydatnych technologii, jak LiDAR, Network RTK oraz system wizyjny. Takie połączenie powinno zapewnić stabilne pozycjonowanie zarówno pod drzewami, w wąskich przejściach, w nocy, jak i na otwartych przestrzeniach. Jak jest w praktyce? Zapraszam do recenzji Segway Navimow H210.

Seria robotów koszących Navimow H2

Warto zacząć od tego, iż seria H2 obejmuje aż 4 modele, a różnice w specyfikacji koncentrują się na rekomendowanej powierzchni koszenia, czasie ładowania i pojemności baterii.

Najmniejszy model H206 został przygotowany z myślą o ogrodach do 600 m². Wyposażono go w akumulator 5.1 Ah, który pozwala na wykoszenie do 2100 m² dziennie w trybie ciągłym. Robot waży 15,65 kg, a pełne ładowanie trwa około 110 minut.

Model H210, będący bohaterem naszego testu, to propozycja dla średnich ogrodów o powierzchni do 1000 m². Producent zastosował tutaj większą baterię 5.1 Ah oraz skrócił czas ładowania do 70 minut. Dzięki temu robot może osiągnąć wydajność choćby 2800 m² dziennie.

H215 stanowi bardziej zaawansowany wariant przeznaczony do działek do 1500 m². Otrzymał pojemniejszy akumulator 7.65 Ah, co przekłada się na możliwość wykoszenia choćby 3300 m² w ciągu dnia. Czas ładowania wynosi 90 minut, a waga urządzenia wzrasta nieznacznie do 16 kg.

Najmocniejszy model H230 zaprojektowano z myślą o dużych terenach do 3000 m². Zastosowano w nim baterię 10 Ah, która zapewnia najwyższą wydajność pracy – aż 3800 m² dziennie. Jest to również najcięższy wariant w serii (16,25 kg), a pełne ładowanie trwa około 120 minut.

Wygląd i specyfikacja Navimow H210

Nie jest zaskoczeniem, iż Navimow H210 wyróżnia się całkowicie bezprzewodowym sposobem pracy – instalacja nie wymaga zakopywania przewodu ograniczającego i rozstawiania anten.

Za precyzyjne poruszanie odpowiada system EFLS LiDAR⁺ AI Triple Fusion łączący technologię LiDAR, Network RTK oraz kamery Vision. Dzięki temu robot potrafi dokładnie określać swoją pozycję choćby w bardziej wymagających ogrodach z drzewami czy zabudową. Funkcja Drop & Mow umożliwia samodzielne tworzenie mapy terenu, natomiast GeoSketch generuje realistyczną mapę 3D posesji w aplikacji mobilnej.

Model H210 został wyposażony w system VisionFence, który rozpoznaje ponad 200 typów przeszkód z dokładnością około 1 cm.

Za koszenie odpowiada silnik o mocy szczytowej 100 W oraz system sześciu ostrzy. Robot oferuje szerokość koszenia około 21 cm i automatyczną regulację wysokości w zakresie 30–60 mm, dzięki czemu może dostosować pracę do aktualnego stanu trawnika. Navimow H210 radzi sobie także na bardziej wymagającym terenie – obsługuje nachylenia do 45% (24°).

Urządzenie wyposażono w akumulator 7.65 Ah (może pracować przez około 180 minut na jednym ładowaniu) i porusza się z prędkością około 0,4 m/s. Sprzęt jest niemal bezgłośny – cicha praca na poziomie około 60 dB(A) sprawia, iż może działać choćby wieczorem bez uciążliwego hałasu.

Sterowanie odbywa się dzięki aplikacji mobilnej, która umożliwia tworzenie harmonogramów, wyznaczanie wielu stref koszenia czy śledzenie lokalizacji robota dzięki GPS. Producent zadbał również o integrację z asystentami głosowymi Alexa i Google Home oraz obsługę aktualizacji OTA instalowanych bezprzewodowo.

Navimow H210 spełnia normę IP66, co oznacza wysoką odporność na kurz i wodę. Konstrukcja o wymiarach około 603 × 468 × 274 mm i wadze około 17 kg została przygotowana do całorocznej pracy w zmiennych warunkach atmosferycznych.

W opakowaniu znajdziemy kompletny zestaw pozwalający na rozpoczęcie pracy w kilka minut. Wreszcie jesteśmy w momencie, gdzie nie trzeba martwić się o przewody graniczne czy anteny.

Wygląd Navimow H210 może nie jest tak imponujący, jak Dreame A3 AWD Pro nawiązujący do wyścigówki, ale w przypadku robotów koszących, jest to kwestia drugorzędna. Obudowę wykonano z ciemnoszarego tworzywa, a dodatkowym akcentem są mocno pomarańczowe wstawki.

Z przodu znalazł się spory zderzak pokryty dodatkową warstwą gumy, co powinno chronić nie tylko kosiarkę, ale i przedmioty, z którymi będzie miała styczność. Tutaj są również styki ładowania oraz cały system EFLS odpowiedzialny za nawigację i omijanie przeszkód.

Patrząc od góry, uwagę przykuwa srebrny pierścień, wewnątrz którego znajdziemy podświetlenie LED zmieniające kolor zgodnie ze statusem robota. Jest też przycisk STOP, niewielki wyświetlacz (kolory i czytelny) oraz fizyczne przyciski. Na górze znalazł się też czujnik deszczu i oznacza to, iż model H210 jest w stanie reagować na realne warunki atmosferyczne i nie bazuje wyłącznie na prognozie przesłanej przez Internet.

Główne koła zostały zaprojektowane z myślą o pracy na mokrym i błotnistym podłożu. Patrząc od spodu zauważyć można dodatkowe dwa mniejsze koła, które nie posiadają własnego napędu i wspomagają manewrowanie.

Oprócz samego robota, w pudełku znajdziemy stację dokującą, plastikowe wkręty do osadzenia bazy, zasilacz z długim przewodem oraz zapas ostrzy tnących.

Co ciekawe, Navimow H210 oferuje wsparcie dla Apple Find My. Daje to możliwość odnalezienia robota przez sieć Apple w przypadku kradzieży.

Konfiguracja i mapowanie

Producent zaleca umieszczenie robota przy krawędzi trawnika na otwartej przestrzeni. Osobiście wolę o ile urządzenie stoi gdzieś na kosce brukowej, aby baza nie niszczyła trawy. Postawiłem zatem Navimow H210 przy pomieszczeniu gospodarczym (pod niewielkim zadaszeniem) i mimo tej lokalizacji, nie odnotowałem żadnych problemów z zasięgiem czy nawigacją. To ogromna zaleta.

Już podczas pierwszego uruchomienia pobierana jest aktualizacja OTA. Podczas kilkutygodniowego testu odnotowałem kilka aktualizacji oprogramowania, a oznacza to, iż Segway stale usprawnia swoje produkty. Kolejny plusik.

Ten robot jest naprawdę prosty w konfiguracji, a sam proces może zająć od kilku do kilkunastu minut (w zależności od wielkości ogrodu). Uważam, iż producent wykonał kawał dobrej roboty uproszczając wszystko do minimum. Co więcej, zarówno komunikaty głosowe, jak i instrukcje w aplikacji, są w języku polskim.

Navimow H210 – pierwsze uruchomienie
Navimow H210 – pierwsze uruchomienie

Omawiany model obsługuje automatyczne tworzenie mapy terenu. Oznacza to, iż nie trzeba manualnie objeżdżać krawędzi trawnika, aby zaznaczyć obszar koszenia. Tutaj muszę wspomnieć, iż świadomie zrezygnowałem z automatycznego mapowania, chcąc wypróbować sterowanie kosiarką z poziomu aplikacji mobilnej.

Aplikacja prowadzi użytkownika krok po kroku
Instrukcje dotyczące mapowania terenu

Po zakończeniu mapowania robot wraca do stacji dokującej i można od razu rozpocząć koszenie. Istnieje możliwość tworzenia wielu stref, każdej z własnymi ustawieniami wysokości koszenia czy harmonogramem pracy.

Z poziomu aplikacji mobilnej możemy dostosować naprawdę sporo parametrów, tak aby kosiarka działała zgodnie z naszymi preferencjami.

Ustawienia Navimow H210

Edytowanie mapy jest dość rozbudowane. Można zmieniać granice, dodawać elementy, ustawiać kierunek koszenia, aktywować koszenie przy krawędziach czy nadawać nazwy poszczególnym obszarom.

Szalenie ciekawie wygląda podgląd mapy tworzony przez LiDAR. Na ekranie głównym w aplikacji można wybrać tryb widoku i na tej stworzonej przy użyciu LiDAR’u i kamer faktycznie widać nie tylko kolory, ale i przeszkody. Imponujące.

Mapa ogrodu w aplikacji Navimow

Osobiście doceniłem tryb przyjazny zwierzętom, który warto aktywować choćby o ile nie posiadacie psa czy kota. Po aktywacji, robot lepiej reaguje na wykryte przeszkody i unika kontaktu ze zwierzętami (np. jeżami czy żabami).

Wydajność koszenia, omijanie przeszkód i bateria

Podczas pracy robot najpierw objeżdża krawędzie trawnika, a następnie przechodzi do środka. Chcąc uzyskać lepsze koszenie przy krawędziach warto aktywować funkcję EdgeSense. Wówczas robot dojeżdża bliżej krawędzi przy murkach czy ścianach, a o ile trawnik zlicowany jest z chodnikiem, może na niego wjechać. Nie mamy tutaj do czynienia z przesuwną w poziomie tarczą tnącą, więc robot nie dojedzie maksymalnie do krawędzi, ale uzyskany efekt i tak uważam za zadowalający.

Navimow H210 – koszenie przy krawędzi

Podczas testów nie odnotowałem problemów z poruszaniem się po płaskim terenie. Robot nie zostawia nieskoszonych fragmentów, nie ma też tendencji do pomyłek i koszenia w jednym miejscu wiele razy.

Duże wrażenie robi system wykrywania przeszkód VisionFence (kamera RGB 140° + LiDAR). Producent obiecuje dużą skuteczność – wykrywanie ponad 200 typów przeszkód (precyzja ~1 cm). Podczas pracy robot bez problemu wykrył psa, czy małego pluszowego jeża. o ile przeszkoda pojawiła się na trasie przejazdu, zwolnił i zmienił kierunek jazdy.

Robot omija przeszkody, jak nogi od trampoliny

Na moim trawniku stoi trampolina osadzona na metalowych nogach. Tutaj również robot poradził sobie wybornie i bez problemu wjeżdżał pod konstrukcję, ale nie zauważyłem kolizji z podstawą trampoliny.

Są jednak rzeczy, które można jeszcze poprawić. Podczas przejazdu na trawie leżał transparentny worek, robot w niego wjechał i nieco go zmielił. Również niewielkie psie odchody nie zostały wykryte, a to może skutkować zabrudzeniem robota i roznoszeniem ich po ogrodzie.

Robot skutecznie omija niewielkie pluszowe zabawki czy piłki

Czas pracy na jednym ładowaniu według producent wynosi choćby 180 minut. Wynik ten wydaje się realny – w moim ogrodzie przy domyślnych ustawieniach robot potrzebował niespełna 2 godzin na skoszenie 317 m². Po zakończonym cyklu miał jeszcze 33% baterii.

Na koniec wspomnę, iż Navimow H210 do działania wykorzystuje sieć 4G lub Wi-Fi. Po zakupie dostępna jest usługa Connect+ przez rok za darmo (kolejny rok kosztuje €29.9). Daje ona dostęp do sieci 4G więc kosiarką można sterować choćby w miejscu gdzie nie ma Wi-Fi.

Navimow H210 – warto kupić?

Podczas testów nie napotkałem żadnych rażących problemów z Navimow H210. Urządzenie jest naprawdę intuicyjne i łatwe w obsłudze, co docenią osoby, dla których będzie to pierwszy robot koszący. Sprzęt muszę pochwalić za świetne oprogramowanie i dopracowaną aplikację.

Navimow wykorzystuje system EFLS LiDAR+ łączący LiDAR wysokiej rozdzielczości, Network RTK i kamery AI, dzięki czemu oferuje bardzo precyzyjną nawigację oraz stabilną pracę choćby w trudnych warunkach – w wąskich przejazdach czy po zmroku. Wydajność koszenia oraz czas działania na baterii również nie rozczarowują.

Sporym atutem jest szczegółowe mapowanie 3D i technologia GeoSketch, pozwalająca wygodnie edytować mapę ogrodu oraz zarządzać choćby 30 strefami koszenia. Wydajny silnik i 6 ostrzy skutecznie koszą choćby gęstą trawę przy zachowaniu cichej pracy na poziomie ok. 60 dB. Na plus należy zaliczyć także rozbudowane funkcje bezpieczeństwa (GPS, Apple Find My, alarmy) i wsparcie dla Alexa czy Google Home.

W momencie publikacji recenzji za Navimow H210 trzeba zapłacić około 7799 zł. Nie jest to mało, ale szukając wydajnego robota z mocną baterią, który będzie niemal bezobsługowy, warto wziąć ten model pod uwagę. Trzeba też pamiętać, iż do mniejszych ogrodów dedykowany jest model H206 kosztujący około tysiąc złotych mniej.

Navimowroboty koszącesegway
Idź do oryginalnego materiału