
Spotify wreszcie bierze się za problem zbyt dużego wykorzystania pamięci w telefonie. Aplikacja dostanie nową funkcję, która ograniczy pożeranie cennych zasobów urządzenia.
Choć same aplikacje najczęściej nie zabierają więcej niż kilkaset MB, to z czasem potrafią zajmować mnóstwo pamięci w telefonie. Wszystkiemu winna jest pamięć podręczna, która po cichu kradnie cenne gigabajty. Aby rozwiązać ten problem, Spotify wprowadzi sztywny ogranicznik zajmowanego miejsca.
Spotify ograniczy apetyt na pamięć w telefonie
Aplikacja pożerająca po kilkanaście gigabajtów nie stanowi większego kłopotu na telefonach z dyskami 256 GB czy 512 GB. Problem staje się jednak dotkliwy na urządzeniach z mniejszą przestrzenią na dane, pokroju 64 GB czy 128 GB. W takich przypadkach każdy gigabajt jest na wagę złota – szczególnie iż w większości dzisiejszych modeli nie ma możliwości rozszerzenia pamięci dzięki karty microSD.
W czasach, gdy moduły pamięci NAND są wyjątkowo drogie i w telefonach znowu popularna staje się pojemność 128 GB, twórcy aplikacji szukają sposobów na optymalizację. W najnowszej wersji Spotify na Androida (oznaczonej numerem 9.1.88.815) odnaleziono wzmianki o nowej funkcji: limicie pamięci podręcznej.
Według nich nowa funkcja otrzyma własne menu, w którym użytkownik będzie mógł samodzielnie ustawić sztywny limit miejsca przeznaczonego na pamięć podręczną. Prawdopodobnie będzie to wygodny suwak pozwalający wybrać np. 1 GB, 2 GB, 3 GB lub większy przydział.
System poinformuje przy tym o konsekwencjach wybranej wartości. jeżeli wybierzemy zbyt niski próg, aplikacja wyświetli komunikat, iż „mała pamięć podręczna może wpływać na odtwarzanie i zwiększać zużycie danych [sieci komórkowej]”. Z kolei „większa pamięć podręczna oznacza płynniejsze odtwarzanie i mniejsze zużycie danych”.
Limit będzie wpływał jedynie na miejsce zajmowane przez pliki zgromadzone podczas zwykłego użytkowania aplikacji. Nie wpłynie jednak na manualnie pobieraną muzykę w wersji Spotify Premium.
Dlaczego Spotify pożera tyle pamięci?
Wszystko zależy od tego, w jaki sposób korzystamy z aplikacji. U aktywnych słuchaczy widok 15-20 GB zajętej pamięci podręcznej w telefonie nie jest niczym obcym – w moim przypadku jest to niemalże 10 GB. Dotychczas użytkownicy nie mieli nad tym procesem realnej kontroli – jedynym wyjściem było manualne czyszczenie całej pamięci podręcznej od czasu do czasu.
Spotify podczas zwykłego użytkowania pobiera mnóstwo danych i dużą część z nich pozostawia w pamięci telefonu – wszystko po to, aby przy ponownym odtworzeniu utworu nie pobierać go z sieci. Nie bez powodu Spotify pozwala na słuchanie muzyki bez połączenia z internetem i bez wcześniejszego pobierania utworów czy playlist. W tym celu wspiera funkcję offline backup.
Dane te jednak pozostają w pamięci telefona i z tygodnia na tydzień sukcesywnie się akumulują. Nowa funkcja pozwoli wreszcie zatrzymać ten proces.






