SpaceX z decyzją bez precedensu. Tysiące satelitów do przeprowadzki

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Kosmiczny tłok nad naszymi głowami jest już faktem, a przyparty do muru Elon Musk nie miał wyjścia. SpaceX podjęło bezprecedensową decyzję o obniżeniu orbity tysięcy swoich satelitów.

Wszystko zaczęło się od incydentu, o którym w branży kosmicznej mówiło się z wyraźnym niepokojem. Jeden z satelitów Starlink, krążący na wysokości 418 km, uległ poważnej awarii. Nie był to zwykły błąd oprogramowania, ale zdarzenie o charakterze kinetycznym. Coś uderzyło w satelitę, a w następstwie doszło do eksplozji, która rozrzuciła wokół urządzenia chmurę odłamków.

Choć SpaceX określiło ilość powstałego kosmicznego śmiecia jako „niewielką”, fakt, iż satelita natychmiast stracił wysokość o cztery kilometry, zadziałał jak dzwonek alarmowy. Gdy dodamy do tego inne niedawne i mrożące krew w żyłach wydarzenia, jasnym się staje, iż dotychczasowa strategia „jakoś to będzie” przestała wystarczać.

Te niedawne wydarzenia to minięcie się o włos chińskiego satelity z satelitą konstelacji Starlink i uderzenie kosmicznego śmiecia w statek powrotny chińskich astronautów przebywających na chińskiej stacji kosmicznej.

Miliony kosmicznych śmieci

Obecnie nad Ziemią operuje już ponad 9000 satelitów Starlink, co czyni z firmy Elona Muska absolutnego hegemona niskiej orbity okołoziemskiej (LEO). Jednak zarządzanie tak gigantyczną flotą w środowisku, gdzie obiekty pędzą z prędkością kilkunastu tysięcy kilometrów na godzinę, przypomina żonglowanie odbezpieczonymi granatami.

Dzieje się tak, ponieważ satelity nie są na orbicie same. Towarzyszą im kosmiczne śmieci. Na orbicie krąży 5 000 obiektów o wymiarach większych niż 10 cm, około 500 000 elementów o wymiarach od 1 cm do 10 cm i ponad 130 mln (!) drobnych fragmentów o wymiarach większych niż 1 mm, a ich całkowita masa to około 13 tys. t.

Jeden błąd, jedna kolizja, a efekt domina może doprowadzić do zjawiska znanego jako syndrom Kesslera, w którym orbita staje się wysypiskiem śmieci nie do przejścia dla jakiegokolwiek statku kosmicznego.

Więcej na Spider’s Web:

Wielka przeprowadzka 70 km niżej

Reakcja inżynierów z Hawthorne jest zdecydowana. Michael Nicolls, wiceprezes ds. inżynierii Starlink, ogłosił, iż firma zamierza obniżyć orbitę około 4400 satelitów. w tej chwili stacjonują one na wysokości 550 km, ale w nadchodzących miesiącach zostaną sprowadzone na pułap około 480 km. Ta z pozoru niewielka różnica 70 km ma najważniejsze znaczenie dla bezpieczeństwa nas wszystkich. Dlaczego? Odpowiedź kryje się w fizyce atmosfery i statystyce.

Po pierwsze, na wysokości poniżej 500 km atmosfera ziemska jest na tyle gęsta, iż wywiera zauważalny opór na satelity. jeżeli urządzenie ulegnie awarii i straci napęd, naturalne tarcie sprawi, iż znacznie szybciej spadnie w stronę Ziemi i spłonie w atmosferze.

To swoisty system automatycznego sprzątania. Po drugie, jak zauważa Nicolls, przestrzeń poniżej granicy 500 km jest w tej chwili znacznie mniej zatłoczona. Znajduje się tam mniej śmieci kosmicznych i planowanych konstelacji, co drastycznie zmniejsza prawdopodobieństwo przypadkowego zderzenia.

70 tys. satelitów to dopiero początek

Decyzja SpaceX to nie tylko dbanie o własne podwórko, to próba przygotowania się na nadchodzący boom. Szacuje się, iż do końca tej dekady na niskiej orbicie może operować choćby 70 000 satelitów.

Prywatne firmy i agencje rządowe z całego świata ścigają się, by wypełnić przestrzeń między 160 a 2000 km nad Ziemią swoimi urządzeniami do komunikacji, obrazowania terenu i szpiegowania. Starlink, posiadając już niemal 10 000 jednostek, musi dobrze planować następny ruch, bo każda ich porażka będzie wodą na młyn dla konkurencji.

Kondensacja orbity Starlinka na niższym pułapie to jasny sygnał dla branży: bezpieczeństwo kosmiczne przestaje być teoretycznym zagadnieniem z prac naukowych, a staje się kluczowym elementem biznesplanu.

Elon Musk wie, iż jeżeli orbita zostanie zanieczyszczona, jego marzenia o kolonizacji Marsa i globalnym internecie legną w gruzach pod gradem odłamków. Dzisiejsze obniżenie lotu o kilkadziesiąt kilometrów to w rzeczywistości ucieczka do przodu przed kosmicznym chaosem, który sami zaczęliśmy generować.

Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google

Idź do oryginalnego materiału