Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem telefonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.
Podsumowanie segmentu telefonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie telefonów.
Zapraszam na już 248. przegląd telefonów tygodnia.
W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:
- [smartfon tygodnia] vivo V80 z poczwórnym 50 mpx
- [polska premiera] POCO C95 Pro z baterią aż 7500 mAh
- [budżetowce] Honor Play20C z ekranikiem w tylnej „wyspie”
- [gamingowy telefon] RedMagic 12 Pro+ z płynnym chłodzeniem
- [polska premiera] Motorola edge 70 plus z ekranem 144Hz
- [masywne baterie] vivo S2 FE z baterią 10000 mAh (Indie)
Rynek telefonów (41. tydzień 2026 roku)
Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po te mniej istotne. Przegląd informacje bez szerszego komentarza.
Kącik rekordów (liczby i statystyki):
Kącik rekordów (liczby i statystyki):
- 200$ – o tyle wzrosły ceny telefonów Huawei z powodu „RAMageddonu”
- 3 – aż tyle kart eSIM można uruchomić jednocześnie w Huawei Mate 90 Pro Max
- 1317/5381 – średnio tyle punktów w testach rdzenia/rdzeni otrzymał w Geekbench 7 chip Kirin 9050 Pro (to układ, który pojawił się w nowych flagowcach od Huawei – topowym Mate 90 Pro Max)
- 3,1 GHz – takie taktowanie otrzymał rdzeń Prime (ultra) w Kirin 9050 Pro (7 nm)
- 100$ – o tyle wzrosła cena Galaxy A57 względem poprzednika (RAMageddon)
- 0,95 mm – tak wąskie obramowanie otrzymał ekran w bazowym Honor Magic9
- 10000 – tyle nitów szczytowej jasności (lokalnie otrzymał ekran serii Magic9
- 1399€ – od tak wysokiej kwoty ma startować globalnie flagowy Find X10 (Find X9 startował od 999$)
- 1799€ – od takiej kwoty może startować flagowy Oppo Find X10 Pro Max (Find X10 Pro startował od 1299€)
The next chapter of mobile imaging.
October 21st, Mallorca, Spain.
#OPPOFindX10Series
— OPPO (@oppo) October 8, 2026
- 100$ – telefony poniżej tej kwoty stają się coraz rzadsze z powodu wzrastających cen pamięci (w segmencie telefonów do 200$ aż 60% kosztów to pamięć)
- 3x 200 mpx – taki zestaw aparatów może otrzymać Xiaomi 18 Ultra (jak Oppo Find X10 Pro Max) – z uwagi na wysokie koszty telefon może być jednak zdjęty z „agendy” | wg Digital Chat Station
- 10000 mAh – tak pojemną baterię otrzymał vivo S2 FE (Indie)
- 35 mln – tyle telefonów sprzedano w Q2 2026 w Europie | wg Counterpoint Research
- 4 do 11% – takie spadki odnotowała europejska sprzedaż telefonów (odpowiednio u operatorów i na otwartym rynku). Wśród operatorów prowadził Apple z 37% i Samsung z 33%) | wg Counterpoint Research
- 20-30% – o tyle Samsung zredukował produkcję telefonów na Q4 2026 | wg Money Today
- 200 mln (zamiast 270 mln) – tyle telefonów wyprodukuje Samsung w Q4 2026
Z ciekawszych telefonowych ogłoszeń:
- Huawei podpisał z Qualcomm kontrakt na technologie 5G i AI (pytanie, czy US Commerce Department to zatwierdzi, bo przecież bany na wiele amerykańskich rozwiązań działa już od 2019 roku)
- burgundowy iPhone 18 Pro przejawia problemy z malowaniem jak poprzedni Cosmic Orange i Deep Blue
- Siri AI w ramach iOS 27 i iPadOS 27 może dotrzeć do UE w okolicach marca (tak było w przypadku kilku pierwszych funkcji pakeitu Apple Intelligence) | wg Marka Gurmana z Bloomgerba
- Apple otwiera sklepik App Store na aplikacje optymalizowane pod iPhone’a Duo
Ciekawsze telefonowe zapowiedzi:
- PRZECIEK: dopiero w styczniu flagowa seria Honor Magic9 globalnie
- ZAPOWIEDŹ: 15 października premiera gamingowego RedMagic 12 Pro+ (Chiny)
- ZAPOWIEDŹ: 21 października globalna premiera Oppo Find X10 i X10 Pro Max
1. [smartfon tygodnia] vivo V80 z poczwórnym 50 mpx
W Indiach zadebiutował kolejny wariant serii V od vivo (czyli odpowiednika chińskiej serii S). Po V80 Lite 5G dołącza bazowy V80, w którym znajdziemy poczwórny aparat 50 megapikseli z optyką ZEISS, jakościowy ekran i pojemną baterię. Średniopółkowa propozycja skusi szczególnie fanów jakościowej fotografii. W tej półce cenowej modele V i S zawsze miały czym przyciągnąć uwagę. Dobrze wyglądają też pozostałe parametry, więc trzeba liczyć, iż jednostka dotrze też na polski rynek.
vivo V80 (foto: vivo)
Vivo V80 stylistycznie przypomina iPhone’y, ale jest naturalnie Androidem. Pomarańczowy kolor to powoli „przeżytek”, ale pewnie jeszcze w najbliższych miesiącach pozostanie w trendach dla mid-range’ów. W środku pracuje Snapdragon 7 Gen 4 z z wyborem trzech konfiguracji pamięci: 8GB/128GB, 8GB/256GB i 8GB/512GB. Bateria w indyjskim wariancie ma 7200 mAh z szybkim ładowaniem 90W. W dzisiejszych czasach jest to ogniwo optymalne. System możliwie najnowszy, bo siedemnastej generacji i świeżą nakładką OriginOS 7. Dobrze wygląda też temat szczelności. Vivo proponuje IP69. Obudowa o smukłości 7,79 mm.
Ekran AMOLED o przekątnej 6,59 cala ma FHD+, szczytową jasność 5000 nitów oraz wysokim odświeżaniem 144Hz. Na koniec zostawiłem sobie zestaw aparatów. Wszystkie kamerki mają rozdzielczość 50 mpx, a cały tył został dopracowany z ZEISS. Filmiki nagramy 4K w 60 fps. Warto zauważyć, iż z przodu jest wsparcie autofocusa. Jak cenowo? W Indiach cennik startuje od 63 tys. rupii, czyli ze 2800 zł (u nas pewnie wyjdzie ok. 3000 zł).
- Plusy: jakościowy zestaw aparatów ZEISS
- Minusy: za wcześnie żeby się czegoś „czepiać”
2. [polska premiera] POCO C95 Pro z baterią aż 7500 mAh
POCO to marka dobrze w Polsce znana (wydaje mi się też, iż lubiana). Jest generalnie półką niżej od propozycji Redmi, które od jakiegoś czasu oferuje w ofercie Xiaomi coraz mocniejsze Androidy. Do Polski trafił nowy model POCO – C95 Pro. Konfiguracja entry-level tego telefonu startuje od 999 zł, a dysponuje ekranem 120Hz i pojemną baterią z aż 7500 mAh. W tej wycenie te parametry wydają się atrakcyjne, ale niestety zostały wprowadzone w ramach pewnych kompromisów. Jakich konkretnie?
Co zaoferuje POCO C95 Pro? Ogromnej pojemności bateria jest największym wyróżnikiem nowego telefonu. 7500 mAh w tej kategorii telefonów to bardzo dużo. Moc ładowania nie idzie tu w parze, ale 45W nie brzmi źle. Dłuższy czas pracy powinien być silną stroną urządzenia.
Ekran też jest spory, bo ma aż 6,9 cala w przekątnej. Niestety tylko z HD+, czyli rozdzielczością 1600 x 720 pikseli. Fajnie, iż ze 120Hz. Panel jest chroniony Corning Gorilla Glass 7i i ma kilka certyfikatów TÜV Rheinland. Pod wyświetlaczem pracuje ujład Helio G91-Ultra z 6 lub 8 GB RAM i 128 lub 256 GB na dane. W ramach Memory Extension przekształcimy część pamięci masowej w tą wirtualną. Niestety na pokładzie poprzedni Android 16 (z nakładką HyperOS 3). POCO proponuje też chip zbliżeniowy NFC, głośniki stereo oraz port słuchawkowy 3,5 mm. Fotograficznie też dość ubogo. Na tyle 50 mega, z przodu 8 mega. Cała konstrukcja ze szczelnością w normie IP64.
- Plusy: atrakcyjna wycena (przy tak ogromnej baterii 7500 mAh)
- Minusy: większa bateria jest kosztem innych parametrów (np. rozdzielczości ekranu)
3. [budżetowce] Honor Play20C z ekranikiem w tylnej „wyspie”
W minionym tygodniu Honor wprowadził na rynek dwa podobne telefony: model X5d s w Chinach i Play20C globalnie (choć na razie w wybranych krajach). To dwa bliźniacze Androidy o niewielkich zmianach, ale z tym samym, charakterystycznym wyróżnikiem – tylnym ekranikiem wkomponowanym w „wyspę” z kamerkami. Rozwiązanie już w segmencie telefonów znane i coraz chętniej proponowane. przez cały czas jednak bardzo niszowe.
Co nowego w Honor Play20C? Tylny ekranik z dotykową warstwą ma być najważniejszym elementem charakteryzującym ten telefon. Ma aż 2 cale i wyświetla widgety, informacje oraz podgląd widoku w ramach kamerki selfie. Główny panel to IPS LCD z 6,78″ oraz budżetowymi 90Hz i HD+. Spora jest bateria. 6000 mAh to ponad standardy. Unisoc T615, 4 GB RAM i 128 GB na dane to mało, ale model proponuje się w sekcji budżetowej, więc nie ma co oczekiwać cudów. Ładowanie to już w ogóle poniżej normy. Tylko 15W. Kamerki też w minimum: tył 13 mpx, przód 5 mpx. Cena w Nigerii (po przewalutowaniu) to ok. 115$.
- Plusy: niedrogi Android z tylnym ekranikiem i pojemną baterią
- Minusy: słaba pamięć, aparaty, chip, rozdzielczość i moc ładowania
4. [gamingowy telefon] RedMagic 12 Pro+ z płynnym chłodzeniem
RedMagic od nubii przyzwyczaiły już do high-endowych specyfikacji. Marka należąca do ZTE oferuje gamingową serię już od dawna i przy okazji każdej aktualizacji jeszcze ją podrasowuje. Nadchodzi czas dwunastej generacji, którą na blogu już zwiastowałem. Chiński producent zapowiadał we wrześniu, iż lada moment pokaże swojego topowego Androida z najnowszym Snapdragonem 8 Elite Extreme Gen 6 na pokładzie. RedMagic 12 Pro+ ma zadebiutować 15 października, ale już teraz marka prezentuje pierwsze jego możliwości. Na razie na rynku chińskim (pre-ordery), ale w globalnych kanałach społecznościowych już widzę ruchy związane z międzynarodową odmianą.
Co nowego w RedMagic 12 Pro+? Stylistycznie telefon będzie przypominał swojego poprzednika, m.in. z efektownie podkreślonym chłodzeniem w płynnym wydaniu (to ten pierścień na „pleckach”). Najwięcej różnic widać z tyłu, gdzie moduł z aparatami doposażono w różne elementy. Głównie dekoracyjne. Widać oznaczenia Snapdragona, diody RGB i logo linii RedMagic. Telefon ma być oferowany w trzech opcjach kolorystycznych (Transparent Dark Night, Transparent Ice Blue oraz Transparent Silver Wing) i przezroczystymi elementami konstrukcji. Transparentność najlepiej prezentuje się przy płynnym chłodzeniu, które ma efektowne podświetlenie RGB. Tylny pierścień będzie się w ten sposób prezentował jeszcze ciekawiej i bardziej gamignowo.
Przypomnę szybko, co już o RedMagic 12 Pro+ wiadomo. Przede wszystkim wspomniany Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6 o dużych możliwościach obliczeniowych, co potwierdzają rekordowe wyniki testów w Geekbench 7. telefon ma być przy tym smuklejszy, a ramka wokół ekranu rekordowo wąska, bo z ledwie z 0,96 mm. Jak zwykle kamerka selfie ukryta pod wyświetlaczem, co ma wzmocnić efekt pełności panelu. jeżeli doniesienia się potwierdzą, to bateria otrzyma 8400 mAh i ładowanie 120W (+ bezprzewodowe 80W). Ekran AMOLED o przekątnej 6,85″ powinien mieć minimum 144Hz.
- Plusy: jeszcze mocniejsze podzespoły (co w gamingu ma znaczenie)
- Minusy: poczekam na pełne specyfikacje telefona
5. [polska premiera] Motorola edge 70 plus z ekranem 144Hz
W trakcie IFA Motorola przedstawiła kolejnego Androida z linii edge 70. „Plus” to średniopółkowa propozycja, która dotarła właśnie na polski rynek w ramach współpracy z siecią T-Mobile. Telefon wyceniono na 1999 zł, ale zakup w październiku łączy się z promocją z czekiem BLIK w kwocie 300 zł w ramach prezentu. Nie znam jednak dokładnych warunków oferty, więc przy ewentualnym zainteresowaniu polecam doczytać wytyczne producenta związane z oferowaną zniżką.
Oferta Motoroli jak zwykle w szerokiej i ciekawej palecie kolorów z certyfikacją Pantone: Gray Lilac, Milky Blue, Mountain View oraz Sage. Opcje kolorystyczne ostatnich generacji Motoroli, to coś, co podkreśla wyjątkowość modeli ze wszystkich półek cenowych marki. Każda z odmian ma własną teksturę oraz odniesienie do konkretnych materiałów. Mountain View przypomina jedwab, zielona edycja nawiązuje do lasów, a Milky Blue poranne niebo.
Design Edge 70 Plus uwzględnia boczne zakrzywienia ekranu i tyłu obudowy. Nie ma tu charakterystycznych w ostatnich latach ostrych krawędzi, które przywróciło Apple w ramach kilku generacji iPhone’ów (no i mnóstwa Androidów powielających ten kształt). Telefon oferuje ekran AMOLED 144Hz z 6,78″ oraz kalibracją Pantone i szczytową jasnością aż 5200 nitów. Są też głośniczki stereo z certyfikacją Hi-Res Audio w ramach filmów. Pod panelem Snapdragon 7s Gen 3, 8 GB RAM (LPDDR5X) i 256 GB na dane. Bateria ma 6500 mAh i ładowanie 45W. Cieszy obecność bypass dla gamingowych sesji. Obudowa z tradycyjnym już dla Motoroli MIL-STD-810H. Android 16 ma otrzymać trzy aktualizacje systemu.
Jeśli się nie mylę, Edge 70 Plus będzie pierwszą w tek klasie Motoroli z aparatem w rozdzielczości 200 megapikseli. Kamerka ma wsparcie OIS oraz 10-krotne zbliżenie (z cyfrowym wspomaganiem). Do tego wsparcie algorytmów moto ai. Photo Enhancement Engine ma automatycznie analizować obraz i go poprawiać. Pytanie brzmi: jak mocno ingerując w dane. Nagrywanie w 4K z kolorystyką i odwzorowaniem tonacji skórnej z Pantone. Dostępność telefona od października za 2299 zł.
- Plusy: przyjemne opcje wykończenia oraz zakrzywienia obudowy
- Minusy: tylko jedna opcja konfiguracji pamięci
6. [masywne baterie] vivo S2 FE z baterią 10000 mAh (Indie)
Smartfony z ogromnej pojemności bateriami przestają zwracać na siebie aż taką uwagę, ale przy pewnym progu wciąż to jednak robią. Mam na myśli coraz liczniejsze debiuty modeli z 10000 mAh (lub więcej!) na terenie Chin. Temat zaczął na początku tego roku realme, a pod jego koniec niemal każdy rywal z Państwa Środka dysponuje Androidem z tak efektownym ogniwem. Do grupy tej dołączył vivo S2 FE, w którym też udało się dostarczyć aż 10000 mAh. Europejczycy o takich zakupach w swoich sklepach mogą tylko pomarzyć. Nie znaczy to jednak, iż rekordowych (jak na nasze warunki) propozycji u nas nie ma. Żadne jednak nie zbliżają się jeszcze do progu 10k. Model S2 FE miał swoją premierę w Indiach. W sierpniu w tym regionie debiutowała bazowa odmiana S2.
Co nowego w vivo S2 FE? Nie trudno się domyślić, iż to pierwsza tak pojemna bateria w ofercie telefonów marki vivo. 10000 mAh jest ładowane z mocą 44W, czyli stosunkowo wolno (jak na tak duże ogniwo). Jest tu oczywiście tryb powerbanku, czyli opcja dzielenia się energią. Telefon dysponuje tez sporej wielkości ekranem. AMOLED ma 6,83 cala i odświeżanie 120Hz. Wyświetlacz zintegrowano z czytnikiem palca.
Smartfon pracuje na układzie Dimensity 7300e, ma 6 GB RAM i 128 lub 256 GB na dane. System aparatów bardzo prosty. Z tyłu kamerka główna 50 mega (Sony IMX852) ze wsparciem czujnika 2 mpx. Na froncie selfie z 32 mega. Konstrukcja ze szczelnością IP69 oraz wytrzymałością w normach MIL-STD-810H. Na pokładzie Android 16 z OriginOS 6, czyli poprzednie generacje systemu i nakładki. Cennik w Indiach startuje od 39 tys. rupii, czyli ok. 1600 zł.
- Plusy: pojemna bateria, wysokie standardy szczelności i wytrzymałości
- Minusy: ubogi zestaw aparatów
Kącik ostatnio publikowanych treści
W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych telefonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.
Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (4a) Pro
W komentarzach i na skrzynkę mailową wysyłacie sporo pytań dotyczących użytkowanych przeze mnie telefonów. Prosicie mnie też o podpowiedzi związane z wyborem modelu i dopytujecie, z którego aktualnie systemu i urządzenia na co dzień korzystam. Generalnie staram się nie doradzam w sposób osobisty, bo tak naprawdę każdy dobiera elektronikę pod własne parametry. Zdecydowanie wygodniej jest mi przekazywać uwagi na temat telefonów w ramach bezpośrednich testów. Publikacje na ich temat wrzucam na blog według pewnego schematu, byście mieli pełen pogląd analizowanych obszarów. Z uwagi na konieczność utrzymywania aktualności w temacie systemów operacyjnych, staram się używać naprzemiennie przedstawicieli wszystkich platform. W przypadku iOS jest to aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max, natomiast Androidy reprezentuje Nothing Phone (4a) Pro.
W ostatnich miesiącach w moich rękach było kilka bardzo konkretnych modeli telefonów, które przedstawiłem w obszernych materiałach. Większość z analizowanych telefonów sprawdzam w testach fotograficznych wychodząc na kilka sesji zdjęciowych. Funkcje fotograficzne są dla mnie bardzo istotne z uwagi na ich wykorzystywanie przy pracach na blogu, więc łącze przyjemne z pożytecznym. Na początku 2026 roku sprawdzałem świetny zestaw kamerek w Honor Magic8 Pro, a niedługo spróbuję przyjrzeć się high-endowemu vivo X300 Ultra (liczę, iż z telekonwerterem). Poniżej załączam przekierowania do ostatnich analizowanych telefonów. Kolejne są w toku!
- sprawdź: high-endowy vivo X300 Ultra
- sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
- sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
- sprawdź: mój test Nothing Phone (3)
- sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro
High-endowy vivo X300 Ultra z telekonwerterem
Przez ostatnie dwa miesiące intensywnie sprawdzałem topowe wydanie Androida od vivo. Skupiałem się przede wszystkich na funkcjach fotograficznych, co potwierdza aż 15 GB materiałów z kilku większych sesji zdjęciowych. Recenzję poszczególnych możliwości modelu X300 Ultra mogliście śledzić na bieżąco w każdy poniedziałek (funkcje ogólne) i w każdą środę (opcje foto/video). Zebrałem w końcu cały materiał w jednej publikacji, by w pełen sposób pokazać jakim potencjałem dysponuje ten flagowy model telefona. Pierwszy Ultra na europejskim rynku pokazał się ze świetnej strony.
Nie ukrywam, iż to jeden z tych telefonów, z którymi bardzo ciężko było mi się rozstać. Nie powiem też, iż to najdokładniejsze przetestowany model, jaki miałem okazję oceniać, bo tak sprawdzam tylko urządzenia użytkowane na co dzień. Cieszę się jednak, iż mogłem zabrać dokładniejsze informacje o kolejnym flagowcu. Byłem też bardzo ciekaw telekonwertera ZEISS (zwłaszcza, iż z Nikonem zawsze chodziłem z teleobiektywem). Po testach już wiem, iż taka przystawka dla miłośnika fotografii jest ciekawym uzupełnieniem zestawu.
Sprawdź mój test vivo X300 Ultra
realme GT 8 Pro Dream Edition (Aston Martin)
Na możliwość przetestowania tej edycji telefona czekałem już od jej poprzedniej generacji. W końcu kolekcjonerskie wydanie flagowego Androida marki realme wpadło w moje ręce. Topowy realme GT 8 Pro Dream Edition to model przygotowany we współpracy z luksusową marką pojazdów Aston Martin. Ocenę urządzenia przygotowałem w formie story-tellingu na temat brytyjskiej marki, której logotyp zdobi wydajnie działający telefon.
Testy telefonu powiązałem z ciekawostkami na temat brytyjskiej „stajni” z siedzibą w Gaydon. Jej losy i rozwój śledzę już od kilku dekad. Były choćby czasy, iż nałogowo odwiedzałem salony, siedziby i showroomy Astona w Wielkiej Brytanii, a poszczególne model aut rozpoznawałem po najdrobniejszych detalach. W trakcie wycieczek poznawałem miejsca, w których firma odrestaurowuje starsze modele i oferuje na corocznych aukcjach w Newport Pagnell. Jeden z takich eventów odwiedziłem w stulecie firmy, gdy zebrano rekordowe kwoty z odnawianych klasyków. Te wszystkie rzeczy sprawiły, iż testy realme GT 8 Pro miały dla mnie nieco inny wymiar, szczególnie w porównaniu z innymi wcześniej sprawdzanymi flagowcami. To pierwsza moja recenzja z tak obszerną otoczką. Mam nadzieję, iż jej lektura będzie dzięki temu jeszcze przyjemniejsza niż zwykle.
Przeczytaj moją opowieść o realme GT 8 Pro Dream Edition
Najlepsze flagowe telefony na 2026 rok
Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku telefonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych telefonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, iż w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, iż bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.
Sprawdź: zestawienie najlepszych telefonów na 2026
Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)
Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.
Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)
Składany Honor Magic V3 w moich rękach
Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak telefon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.
Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3
Podwójnie składane telefony (lista modeli)
Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli telefonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy telefonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, iż urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:
Przeczytaj: podwójnie składane telefony (hybrydy tabletów)
Jak wybrać składany telefon? – mini poradnik
Swój pierwszy składany telefon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany telefon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany telefon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.
Sprawdź: jak wybrać składany telefon?
Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)
Obiecywałem, iż odświeżę zestawienie składanych telefonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można w tej chwili kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych telefonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.
Czytaj więcej o: najciekawsze składane telefony (flip-phone’y) 2024 roku
Smartfony, o których piszę
Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako właściciel pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo telefony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.
Przeczytaj: smartfony, o których piszę

2 godzin temu







