Smart home tygodnia #209 (przegląd rynku)

2 godzin temu
Zobacz też: smart home tygodnia #218 – Dyson Find+Follow Purifier Cool (foto: Dyson)

Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.

Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.

Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 200 takich artykułów! Rozpocząłem zatem trzecią setkę podsumowań.

  • [zapowiedź testów] mop w wałku w robocie MOVA Z60 Ultra Roller Complete
  • [testy] JONR H2 Pro – skuteczność i jakość mycia mopem
  • [monitory] Samsung G80HS – pierwszy gamingowy monitor z 6K
  • [crowdfunding] czujniki wnętrza Birdie Pro
  • [projekcja] Nebula SpaceFlow, czyli mapowanie AI w 3D
  • [all-in-one PC] ASUS VM441QA AiO pierwszym ze Snapdragonem X
  • [crowdfunding] Audiray X5 – projektor ze stereo do karaoke
  • [AI dla domu] Gemini for Home ma przyspieszyć integrację
  • [ogród] smart karmnik Aura Smart Bird Feeder z kamerką AI

1. [zapowiedź testów] mop w wałku w robocie MOVA Z60 Ultra Roller Complete

Kilkanaście miesięcy temu rynek robotów sprzątających zacząć adaptować nowy standard mopowania podłóg przy użyciu wałka. Zmywanie jest w nich oparte o stale odświeżaną rolkę o wyższej skuteczności działania. Alternatywa dla okrągłych nakładek z obrotowym lub sonicznym systemem wydaje się ciekawsza. Nie miałem dotąd okazji sprawdzić z bliska, jak takie roboty funkcjonują i jak wiele zmieniają w procesie mycia. Dotychczasowego robota porównam z modelem MOVA Z60 Ultra Roller Complete, który z takiego wałka korzysta. Na razie krótka zapowiedź. O tym modelu chińskiej marki wspominałem przy okazji zeszłorocznego eventu produktowego w Warszawie.

MOVA Z60 Ultra Roller Complete stanie się moim pierwszym benchmarkiem. Aktualnie jako odniesienie m.in. dla pionowego odkurzacza Wet & Dry, którego sprawdzam już od kilkunastu dni. To zupełnie różne urządzenia AGD (teoretycznie komplementarne). Pełne testy jak zwykle rozplanowałem według sprawdzonego schematu, czyli cotygodniowego raportu z analiz poszczególnych rozwiązań i technologii. Zdecydowanie najwięcej miejsca chcę jednak poświęcić rolce z napuszaniem. Na razie unboxing, przegląd specyfikacji, no i przegląd możliwości.

Na papierze Z60 Ultra Roller prezentuje się imponująco (każde element ma swoją własną technologię). W ramach wstępnej zapowiedzi (również w kontekście własnych przygotowań i odpowiedniego harmonogramu prac) krótko je przedstawię. Każdej będę się przyglądać w oddzielnych testach.

  • HydroForce – to mopowanie z wysokim ciśnieniem (12 dysz) w trakcie obracania wałka
  • AutoShield – to specjalna osłonka na wałek, która chroni dywany przed zamoczeniem
  • MaxiReach – to wysuwane elementy do pełniejszego dotarcia ramionami do krawędzi
  • StepMaster 2.0 – to dwustopniowy, smart system pokonywania wyższych progów
  • unoszony korpus z LiftPro – do pokonywania niższych przeszkód (np. przy dywanach)
  • nawigacja FlexScope – to opcja chowania „wieżyczki”, by wjeżdżać pod niższe meble
  • system DuoSolution – dwie komory (jedna dla ogólnego płynu, a druga dla nieprzyjemnych zapachów)
  • TroboWave DuoBrush – to podwójna szczotka zapobiegająca splątaniom włosów

2. [testy] JONR H2 Pro – skuteczność i jakość mycia mopem

Roboty z trybem mopowania są wygodne, ale… choćby mimo ich posiadania, chciałbym móc zmyć coś na gwałtownie w sposób ręczny. Zamiast wskazywać w aplikacji jakiś obszar na cyfrowej mapie, biorę zza szafki klasycznego mopika i w kilka sekund pozbywam się zabrudzeń. Przy większych tematach dobrze wysłać robota, ale nie kilka razy w ciągu kilku godzin. W kuchni czy łazience dobrze mieć coś podręcznego. Dla większej wygody (w zastępstwie zwykłego mopa ze ścierką) rozwiązaniem jest model pionowego odkurzacza. Od kilku tygodniu oceniam w tym zakresie JONR H2 Pro. Dzisiaj chciałem podzielić się ocenami ze skuteczności pracy urządzenia – chyba najważniejszej cechy każdego sprzętu do utrzymywania domowej czystości.

Technologie Anti-Backflow

Większość działań H2 Pro ogarniałem w mieszkaniu przy użyciu trybu automatycznego. Sprzęt posiada dużą moc ssania (20 000 Pa), więc oddanie mu zarządzanie energią będzie najlepszym rozwiązaniem. Z trybem intensywnym mam pewną zagwozdkę, ale i z tym się w końcu uporam. Dam Wam później znać, dlaczego. W moim mieszkaniu są same twarde podłogi. Nie mam dywanów, bo ich nie lubię. Kawałek rozmieściłem w garderobie, ale to tylko dla zwiększenia przytulności (i ewentualnie testów robotów, gdzie wpuszczam je przy testach). W przedpokoju i aneksie kuchennym postawiłem na jasne płytki, a to uwidacznia każde zaschnięte plamy, m.in. tłuszczowe. JONR proponuje tu pracę na ciepło, spore obroty wałka, no i wspomniany „ciąg”.

Rolka mopa jest ustawiona w maksymalnym zakresie, by dało się zmywać możliwie blisko krawędzi mebli lub list przypodłogowych. Już w poprzednich tygodniach zaznaczałem, iż główka pracuje lekko, a tylne kółeczka bardzo wygodnie, więc „rolkowanie” jest komfortowe. Martwe strefy? Zawsze jakieś są, ale tutaj minimalne. Efekty pracy widać najlepiej już przy opróżnianiu zbiornika z brudną wodą. Zmywanie ze wsparciem silniczka warto okazjonalnie podkręcić dodatkową mocą, jak w każdym pionowym odkurzaczu. Tu oczywiście w ramach sprzątania w trybie Wet & Dry, czyli 2 w 1.

W auto śmiga jak trzeba. Sprawdzam jeszcze tryb turbo (intensywny), ale muszę ogarnąć dlaczego się od razu zatrzymuje. Sprawa w toku. pic.twitter.com/p6jUVn88pD

— Smartniej (@smartniej) May 28, 2026


Zastanawiam się jeszcze, czy nie zrobić oddzielnego testu w zmywaniu ultra brudnego obszaru. Do tego potrzebne jednak większe zabrudzenie, a więc potrzeba trochę czasu (staram się dbać o czystość, a jeszcze po domu jeździ robot sprzątający, więc muszę zrobić jakąś strefę no go). Warto tu nadmienić, iż H2 i H2 Pro otrzymały jakiś rodzaj inteligentnej detekcji podłóg. Automatyka ma tu znaczenie, bo przy wykryciu cięższych zabrudzeń dozowanie wody jest zwiększane, a pewnie i ssanie mocniejsze, by jej nadmiar wciągnąć. Zadbano choćby o blokadę cofającej się brudnej wody, która czasem występuje w tym segmencie urządzeń, zwłaszcza tańszych. Mimo przystępnej ceny JONR zaoferował swoje rozwiązanie do przeciwdziałaniu cofania się brudów. Anti-Backflow oferuje się „na płasko”, czyli w najbardziej newralgicznym momencie dla większości konkurencji. Zabrudzona woda ma nie cofać się do elektroniki dzięki fizycznym zaworom (w obu zbiorniczkach!). Zmywanie pod kanapą, leżanką lub łóżkiem nie powinno być zatem ryzykiem.


3. [monitory] Samsung Odyssey G8 (G80HS) – pierwszy gamingowy z 6K

W trakcie styczniowych targów CES 2026 firma Samsung prezentowała serię nowych monitorów gamingowych Odyssey. Model G8 zaproponowano w trzech wariacjach. Jeden z wariantów linii na 2026 rok ma być pierwszym w segmencie z 6K do gier. G80HS wkracza w końcu na rynek. W USA cenę określono mu na 1600$. Wyświetlacz IPS LCD o przekątnej 32″ ma proporcje 16:9 oraz dokładnie 6144 x 3456 pikseli. Maksymalne odświeżanie ekranu ma sięgnąć aż 165Hz.

Obawiam się jednak, iż choćby przy najlepszych kartach graficznych na rynku, bez wsparcia jakimś DLSS nie uzyskamy odpowiedniego klatkażu w tak dużych rozdzielczościach – szczególnie w tytułach AAA. Na szczęście oferta ma tu odpowiednie alternatywy. 3K ma dysponować trybem 330Hz. Oczywiście nowy Odyssey ze zgodnością z wieloma rynkowymi standardami: FreeSync Premium oraz G-Sync, czy HDR+Gaming. Wśród portów DisplayPort 2.1 i dwa HDMI 2.1. Obraz ma być jakościowy. Kontrast 1000:1, a pokrycie kolorów sRGB z 99%. Nada się choćby do pracy z grafiką.


4. [crowdfunding] czujniki wnętrza Birdie Pro

Czujniki warunków Birdie mają już kilka generacji i odmian stylistycznych. Marka oferująca analizy jakości wnętrza od początku podchodziła do zwracania uwagi w bardzo obrazowy sposób, czyli przy użyciu charakterystycznego ptaszka. Na Kickstarterze natrafiłem na najnowsze wydanie tegoż urządzenia smart home – wersji Pro. Jak sama nazwa sugeruje, będzie to najbardziej zaawansowana z wersji sensorów do mieszkania. Mechaniczny ptaszek przez cały czas będzie przypominał swoim ułożeniem o konieczności wietrzenia pomieszczenia, ale teraz z jeszcze bogatszym zakresem analizy warunków, w których funkcjonujemy.

Wciąż główny odczyt będzie skierowany na poziom CO2 w mieszkaniu. Nie zmieni się też główny design, z którego znane są urządzenia Birdie. Model Pro rozwinie zakres danych o pyłki. Moduł będzie zbierać informacje o dwutlenku węgla, temperaturach, wilgotności, a także zewnętrznych warunkach wraz z pyłkami. Te dane pobierze przez Google API. Informacje o sytuacji będą dzięki temu pełniejsze. Mogą choćby podpowiadać, iż we wnętrzu jest ryzyko powstawania pleśni. Warto jeszcze dopisać, iż z integracją Smart Home Connectivity, która pozwala przekazywać dane do Homey i Home Assistant, a więc budować automatykę we współpracy. We wczesnej fazie zbiórki moduł kosztuje 199$ (finalnie 299$). Realizację przewidziano na sierpień.


5. [projekcja] Nebula SpaceFlow, czyli mapowanie AI w 3D

Nebula SpaceFlow (foto: soundcore.com)

Inteligentne oświetlenie w ramach budynków już od dawna potrafi wiele. Na rynku jest kilku producentów, którzy oferują węże, girlandy i lampy ogrodowe, które w odpowiedniej synchronizacji potrafią dekorować budynek na przeróżne sposoby. Od tematycznych motywów, po personalizację według własnych wytycznych. Anker odsłonił swój własny system SpaceFlow, który proponuje w ramach projektorów Nebula. Połączy projekcję z mapowaniem domu w 3D przy użyciu AI.

Ostatnie projektory terenowe serii Nebula robiły wrażenie swoją uniwersalnością (w ramach przestrzennego dźwięku). Teraz Anker chce w ramach soundcore rozwinąć ich możliwości o dodatkowy moduł SpaceFlow. Koszt będzie spory, bo już Nebula X1 i X1 Pro swoje kosztują, a za przystawkę trzeba będzie dopłacić jeszcze 799$ (399$ w aktualnej promce).

Całość będzie jednak warta uwagi, zwłaszcza wśród osób, które szukają efektownego zdobienia (niekoniecznie własnego domu, ale po prostu budynku). Zestaw zapewni projekcję w efektami 3D przy wykorzystaniu AI. Dwie kamerki z analizami głębi z ToF mają odpowiednio mapować obiekt i pokrywać go obrazem. Rozpoznane będą okna i drzwi, a także inne elementy domu. W apce Nebula Connect można poprosić promptem o przygotowanie wizualizacji na prawie każdą okazję (jak to potrafi ostatnio AI). W razie czego jest też ponad 100 gotowych tamplate’ów. Dzięki AI Fusion i Free Mode można je po swojemu podrasować. Końcowy rezultat będzie znacznie efektowniejszych o zwykłych LEDów. Na pewno budynek będzie się na ulicy wyróżniał. W USA, gdzie dekorowanie budynków jest popularne, taki gadżet może mieć wzięcie.


6. [all-in-one PC] ASUS VM441QA AiO pierwszym ze Snapdragonem X

Komputery all-in-one są wygodne i estetyczne. Do domowego użytku często wystarczają, a nie zajmują też na biurku wiele miejsca. Im uniwersalniejsze przeznaczenie, tym ciekawsza oferta dla potencjalnych klientów. Asus chce tej grupie zaproponować pierwszą na rynku jednostkę PC tej klasy ze Snapdragonem X na pokładzie. Tajwańska marka promuje model VM441QA AiO hasłami „Ultra Slim, Ultra Stylish” i faktycznie tak sprzęt się prezentuje.

Komputer zintegrowany z ekranem ma jasne wzornictwo i smukła konstrukcję, jak na tę kategorię przystało. Komputery all-in-one łączą jednostkę obliczeniową z wyświetlaczem, by całość zajmowała na swoim stanowisku możliwie mało miejsca. Ekran ma 23.8 cala w przekątnej, 1080p i 60Hz odświeżania, więc dość standardowe parametry. Asus obiecuje antyrefleksyjna powłokę dla panelu. Snapdragon X jest co prawda bazowy, ale 8 rdzeni z 2.97GHz + grafika Adreno X1-45 i układ Hexagon NPU z 45TOPS, powinny być optymalne do podstawowych zadań. Konfiguracje pamięci dość „laptopowe” – 16GB RAM (LPDDR5X) i 512GB lub 1TB SSD. Oprócz tego komplet złącz i bezprzewodowej łączności: USB 3.2 Gen 1 Type-A, 2x USB 2.0 Type-A, 1x USB 3.2 Gen 1 Type-C, 1x HDMI out 2.1b, Gigabit Ethernet oraz port słuchawkowy jack 3.5 mm. Nie zabraknie kamerki webowej 5 mega z 1080p i trybem prywatności z zasłanianiem obiektywu. Są też wbudowane głośniczki. Cenę w Indiach określono na 102 000 rupii, czyli ok. 1070-1100$ zależnie od kursu dolara.


7. [crowdfunding] Audiray X5 – projektor ze stereo do karaoke

Projektory już od dawna wyszły poza ramy i schematy, szczególnie te lifestyle’owe. Czy można w tej sekcji wymyślić coś nowego? Są przecież jednostki z „dotykowym” trybem interakcji z rzutem, te wyposażane w AI (niejako roboty), czy integrowane z tabletami. choćby wspomniane Nebule z przestrzennym audio prezentują się bardzo oryginalnie. Audiray X5 znaleziony w crowdfundingu zintegruje obraz z systemem do karaoke. Będzie to propozycja typowo imprezowa.

Sprzęt all-in-one ma posłużyć kilku celom. przez cały czas jednak obraz będzie najważniejszą ze składowych. Model obiecuje natywne 4K, 1200 ANSI lumenów jasności, nagłośnienie stereo 60W (brzmienie w karaoke ma znaczenie), a także współpracę z dwoma bezprzewodowymi mikrofonami. Na pokładzie jest też „Smart Entertainment System”, czyli platforma z różnymi rozwiązaniami, a wszystko przy łączności w standardzie Wi-Fi 6. Twórcy gwarantują też mobilność, czyli zabawę plenerową i współpracę z serwisami streamingowymi. Wygodne w całym komplecie będzie odłączanie głośniczków, czyli lepsze dopasowanie audio. Zakładam, iż producent zadbał w X5 o tryby karaoke. Jakieś ryzyko w ramach crowdfundingowej kampanii? Na pewno jest, ale warto dopisać, iż to już drugie podejście do tematu, bo poprzednia akcja objęła podobny sprzęt, ale w Full HD. Teraz 4K. Cena startuje od 399$, a to aż o 50% mniej od planowanych 799$. Realizacja pierwszej partii produkcji już w lipcu.

Znalezione na Kickstarterze


8. [AI dla domu] Gemini for Home ma przyspieszyć integrację + automatyzacje z wykorzystaniem „wizualnej” inteligencji

Gemini dla domu (aka Gemini for Home) jest wdrażane przed Google od końca zeszłego roku i to fazami. Wydaje się, iż integracja inteligentniejszego chatbota z platformą smart home nie należy do najłatwiejszych, bo wymaga znacznie więcej analiz od podobnych narzędzi trafiających do telefonów, zegarków i przeglądarek. Amerykański gigant ciśnie jednak temat i obiecuje głębszą integrację z całym ekosystemem współpracującym z Google Home. W jaki sposób? Przez odpowiednie API w programie dla firm, które integrują się z platformą (a jest ich sporo). Obiecane jest tu przyspieszenie adaptacji, która zwykle zajmuje wiele lat badań i researchu, zwłaszcza przy takiej koncepcji jak AI. Google chce dać developerom dostęp do odpowiednich referencji, które zachęcą do szybszego wdrażania funkcji związanych z Gemini – również w subskrypcji Home Premium AI. Patrząc na dotychczasowe efekty działań w obrębie Google Home (także braku języka polskiego w obsłudze przy użyciu asystenta), rozwój w ramach Gemini brzmi konkretnie. Liczę, iż na wzór efektów w Wear OS, z którym Google po latach się ogarnęło.

Automatyzacje na bazie widzenia komputerowego Gemini – brzmi ciekawie! (foto: developers.googleblog.com)

To nie wszystko w temacie Gemini dla Home. Najnowsza aktualizacja (oczywiście nie dla wszystkich – przynajmniej na razie) wprowadza zapowiadane powiązanie Gemini z inteligentnymi kamerkami, głośnikami, dzwonkami i smart ekranami w obrębie automatyzacji. Google obiecuje aktywacje w ramach rutyn w reakcji na to co „widzą” kamerki. Asystent AI z nowymi automatyzacjami bazującymi na widzeniu, np. paczki, która dociera pod drzwi. System ma pozwolić na aktywacje akcji na podstawie zmian obrazu. Oczywiście w obrębie ustawień z wykorzystaniem naturalnego języka Gemini. Całość brzmi bardzo przyjemnie, bo połączenie „wizualnej inteligencji” Gemini z ekosystemem Google Home otworzy całość na nowe możliwości w domowej automatyce. Oznacza to też, iż AI będzie lepiej rozumiała sytuacje w mieszkaniu, dając jeszcze większy zakres w interakcji z w inteligentnym domem.


9. [ogród] smart karmnik Aura Smart Bird Feeder z kamerką AI

Aura Coolfly (foto: ourcoolfly.com)

Chyba w ubiegłym przeglądzie pisałem coś o smart karmniku, co potwierdza tylko, iż i ten niszowy segmencik gadżetów powiązanych z domem się rozwija. Tym razem (też króciutko) o modelu Aura od Coolfly. Podobnie jak model Birdbuddy sprzed tygodnia, ten również chce pokazać korzyści z integracji widzenia komputerowego AI z wykrywaniem ptaków. Karmnik oczywiście przyciąga do obiektywu, a ten rozpoznaje gatunek i wyświetla w czasie rzeczywistym powiadomienia o ich obecności (i nagranie ich do naszego archiwum). W tego typu gadżetach rozpoznawanie obiektów przez AI jest esencją propozycji. Twórcy wycenili swoją konstrukcję na 220$ w promocji. Nagrania mogą być zapisywane na lokalną pamięć, a system jest modułowy, co pozwala lepiej ułożyć


Kącik ostatnich testów i poradników

Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.

Ostatnie testy: smart zamek Yale, smart kuweta MOVA i inteligentna szczoteczka

Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1. Na początku 2026 roku skończyłem z kolei testy smart kuwety MOVA i bardziej kompaktowego smart zamka od Yale. Jestem też w trakcie oceny inteligentnej szczoteczki MOVA z detektorem płytki nazębnej z AI. Inny słowy: od salonu, przez balkon, aż po łazienkę. niedługo nieco więcej sprzętu do kuchni.

Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.

  • Sprawdź mój test elektrycznego Geely EX5
  • Sprawdź mój test lifestyle’owego projektora Epson EF-72
  • Sprawdź mój test smart zamka Yale Linus L1 Lite
  • Sprawdź mój test smart kuwety MOVA MeowgicPod LR10 Prime
  • Sprawdź mój test inteligentnej szczoteczki MOVA Fresh 20 Sense
  • Sprawdź mój test mostka Philips Hue Bridge
  • Sprawdź mój test smart kamerek Yale
  • Sprawdź mój test robota Dreame C1

CES 2026 w Las Vegas – premiery wielu smart nowości na cały rok

6-9 stycznia w Las Vegas odbyły się jedne z największych targów elektroniki użytkowej na cały świecie. CES to impreza przyciągająca uwagę wszystkich, nie tylko miłośników nowych technologii. Przez kilka dni prezentowanych było mnóstwo sprzętu. Demonstracje obywały się już w weekend poprzedzający wydarzenie, a o nowościach będzie się pisało jeszcze pewnie do końca stycznia (aż tyle tego się tam „przewala”).

Perisphere (foto: geeksloft.com)
Project Ava (foto: razer.com)

Jak zwykle swoją relację z premier zaczynam jeszcze przed CES, bo mnóstwo marek zapowiada swoje produkty jeszcze przed eventem. W 2026 roku jeszcze konkretniej pogrupowałem prezentowane urządzenia, by łatwiej było przeglądać zestawienie. Nie zabraknie też drugiego artykułu, w którym zestawiam odważniejsze koncepcje i prototypy w ramach dziwactw z CES. Zapraszam do obu materiałów, które będą aktualizowane na bieżąco pewnie jeszcze przez kilkanaście najbliższych dni.

  • Czytaj więcej: nowości na CES 2026
  • Czytaj więcej: dziwactwa na CES 2026

Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)

Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.

Czytaj więcej: remont smart oświetlenia


Test robota MOVA P50 Pro Ultra

Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.

Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra


Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell

Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell


Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)

Aqara Cube T1 Pro (foto: aqara.com)

Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.

Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)


Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)

W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.

Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025


Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)

Roborock Saros Z70 (foto: roborock.com)

Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku


Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona

Echo Dot w moim domu.

W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.

Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)


Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca

Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.

Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2


Idź do oryginalnego materiału