Smart home tygodnia #206 (przegląd rynku)

2 godzin temu
Zobacz też: smart home tygodnia #205 – Govee Smart Ceiling Light Ultra (foto: govee.com)

Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.

Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.

Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 200 takich artykułów! Rozpocząłem zatem trzecią setkę podsumowań.

  • [testy] podsumowanie elektrycznego Geely EX5
  • [eksperymenty własne] domowy symulator do nauki jazdy w F1
  • [testy] JONR H2 Pro – „odkurzacz myjący” wet&dry z trybem mopa parowego
  • [testy] klawiatura SteelSeries na gamingowym boot campie
  • [crowdfunding] Coolwill Ice Pop Machine – maszyna do lodów
  • SwitchBot Standing Circulator Fan – smart wentylator z AI i Matter
  • [aktualizacja] oświetlenie Philips Hue i WiZ z trybem Sports Live
  • [roboty sprzątające] premiera MOVA P70 Pro Ultra, S70 Pro Roller i S70 Ultra Roller
  • Gemini for Home w Google Home Premium z Gemini 3.1
  • [smart audio] Bose Lifestyle Speaker- smart głośnik third-party z Alexą+
  • [z okładki] „smart” lustro LIFX SuperColor Mirror z Matter
  • Homebridge 2.0, czyli mostek Apple HomeKit zgodny Matter
  • [roboty sprzątające] Dreame Matrix10 Pro, L50 Ultra AE i D30 Ultra
  • [projektory] laserowy JMGO N3 Ultimate z optycznym „keystone”
  • [smart videodzwonki] Blink Wired Doorbell 2K+ i Blink Battery Doorbell 2K+

1. [testy] podsumowanie elektrycznego Geely EX5

Przez kilka ostatnich tygodni dzieliłem się wrażeniami z jazd Geely EX5. Czas zebrać wszystko w podsumowaniu. Nie czuję się jakoś szczególnie kompetentny w porównaniu modelu do innych „elektryków”, ale prawo jazdy mam 20 lat i jeździłem przez ten czas wieloma pojazdami (nawet w roli pasażera można z jazd coś wywnioskować, a w temacie motoryzacji staram się być możliwie na bieżąco).

Geely zaoferowało w Polsce dwie odmiany modelu EX5. Ja mogę wyrazić opinie jedynie o odmianie Pro za ok. 170 tysięcy złotych. Lepszy Max to prawie 187 tysięcy złotych. Kwota nie robi zatem wrażenia. Po szybkim researchu rynku jest podobna do konkurencji tej samej klasy. W tej kwocie otrzymujemy przestronnego SUVa w tym nieco bardziej kompaktowym wydaniu. Ze wszystkimi najważniejszymi standardami i optymalnym zestawieniem dla europejskiego odbiorcy. EX5 to chyba choćby taka specjalna wersja z oferty Geely, która jest skierowana właśnie dla tego konkretnego odbiorcy.

Co w Geely EX5 na plus?

  • sporo systemów wspomagania i kontroli jazdy (czasami z drobnymi kaprysami)
  • stabilna jazda na sporych kołach (dobre trzymanie się drogi)
  • duży, bardzo jasny wyświetlacz z własną platformą Flyme Auto (z opcją Android Auto i Apple CarPlay)
  • dość miękkie zawieszenie (sprzyjające komfortowi jazdy)
  • optymalna bateria i ładowanie pod ruch miejski
  • opcja foteli z masażem (dla przednich) i wysuwanymi podnóżkami (i rozkładanie na płasko)
  • opcja z przeziernym ekranem HUD (na szybie)
  • opcja przezroczystego dachu rozjaśniającego wnętrze
  • przestronne wnętrze (sporo miejsca na tyle, spory bagażnik)
  • bez ostrego zrywania na pierwszych 30-40 km/h

Co bym w Geely EX5 poprawił?

  • system audio w wersji podstawowej nie działa najlepiej na tyle (można jednak dopłacić za mocniejszy system)
  • dość przecięty zasięg jazdy na jednym ładowaniu i średnia szybkość ładowania (pewnie mogłoby być lepiej, ale podniosłoby to koszty pojazdu)
  • trochę dziwnie działające kierunkowskazy (trzeba je odbijać)
  • dość przeciętny design (Geely nie jest brzydkie, ale niczym szczególnym się nie wyróżnia)
  • nie wszystkim podpasuje kształt kierownicy (nie jest w pełni okrągła)

2. [eksperymenty własne] domowy symulator do nauki jazdy w F1

W ubiegłym tygodniu na moim blogu pojawiła się pierwsza część materiału na temat zestawiania elementów w ramach własnego symulatora do nauki jazdy w F1. Obiecywałem, iż to nie koniec prac, a najbliższe tygodnie będą w tym temacie związane z ekranami do wygodnego odbioru jazdy. Kierownicę mamy mocowaną na rigu, więc opcji wyświetlaczy do sprawdzenia całkiem sporo. Zaczęliśmy z bratem od najbardziej oczywistych propozycji, czyli monitorów. Na start mieliśmy całkiem interesujący zakres możliwości w tym zakresie, ponieważ stanowisko gamingowe już z pewnym minimum, a mianowicie trio monitorów na ruchomych uchwytach. Brat jest nałogowym graczem i testerem, więc musi dysponować adekwatnym środowiskiem

Nasz aktualny zestaw do symulacji F1 składa się fotela, do którego można dokupić mocowania na monitor, ale na początek oceniamy ogólny poziom odbioru wyświetlaczy. Omawiane opcje uwzględniły dwa formaty. Oba tymczasowe i próbne, ale już wprowadzające w odpowiedni odbiór wrażeń. Biurko posiada dwa monitor 24″ i jeden 32″. Ten większy sprawdziliśmy przy ustawieniach 1440p i 240Hz i regulacji ułożenia, ale „na płasko”. Z kolei w połączeniu trzech paneli podjęliśmy się próby stworzenia pseudo panoramy. Chodziło nam o zbadanie możliwości przy kątach, szerszej perspektywie postrzegania toru i widoku z perspektywy kokpitu. Wybrane gry symulujące wyścigi mają oczywiście swoje ustawienia do tych celów, a AMD tryb Eyefinity, NVIDIA z kolei elementy Surround.

Już na wstępie wiedzieliśmy, iż nie uzyskamy to pełnej „głębi” i prawdziwej geometrii triple screen. To jednak zawsze jakaś namiastka wrażeń. Oprogramowanie na PC ma sporo ustawień i kalibracji, ale dość trudno połączyć efekty przy różnych przekątnych wyświetlaczy. Udało nam się częściowo wyrównać efekty i zeskalować obraz, ale rendering jednego, panoramicznego efektu pozostawiamy do testów monitora z odpowiednim zakrzywieniem i proporcjami. Nasz setup jest „garażowy”. jeżeli na taki panel się skusimy to docelowo będzie on wymagał formatu obudowującego rig, by peryferyjne widzenie miało w ogóle sens. Jeszcze nie wiemy, w którą stronę wyewoluują nasz system. W tej formie jest badaniem możliwości. Oczywiście w razie pojawienia się jakościowego ekranu treść publikacji odpowiednio zaktualizujemy.

Przeczytaj więcej o: domowy symulator F1 (budujemy setup)


3. [testy] JONR H2 Pro – „odkurzacz myjący” wet&dry z trybem mopa parowego

Bezprzewodowe odkurzacze pionowe są z nami na rynku już od dłuższego czasu, gdy to Dyson zaproponował swoje unikatowe, ale bardzo drogie jednostki. Dzisiaj konkurencja na tym rynku jest tak ostra, iż dobrze wyposażone modele nie kosztują wiele. Stosunkowo świeżą sekcją tej konkretnej kategorii są tzw. odkurzacze myjące. Przyznam bez bicia, iż choć w swoich smartdomowych przeglądach piszę o nich stosunkowo często, to jeszcze nie miałem z nimi bezpośredniej styczności (no, poza eventami produktowymi). Czas na testy w kontrolowanych, domowych warunkach. Jako pierwszy w moje ręce wpadł nowy JONR H2 Pro. Zapoznaję się z zestawem doposażonym (w edycji Pro) w stację konserwującą wałek na ciepło.

Na razie zwiastuję głębsze testy JONR H2 Pro. To dobry moment na przedstawienie marki, której dotąd nie znałem. Jak to możliwe? Odpowiedź jest bardzo prosta. Producent ten jest firmą globalną, ale bardzo świeżą, bo działającą od około dwóch lat. Teraz chce zainteresować swoimi wyrobami również na polskim rynku. Wejście do naszego kraju połączono z bardzo ambitnymi planami. Zauważę, iż panuje tu już ostra walka, więc tym bardziej imponują mi strategia producenta. W Polsce dystrybutorem (wyłącznym) jest Upun. Obei firmy chcą do 2029 roku zdobyć aż 15-20% udziału w segmencie wet & dry na Starym Kontynencie, natomiast globalnie spróbować wskoczyć na podium. Czy te zuchwałe plany mają szansę się zrealizować. Myślę, iż test H2 Pro będzie mi w stanie coś na ten temat powiedzieć. Przez najbliższe miesiące będę się starał przedstawiać najważniejsze z funkcji i możliwości tej hybrydy mopa z odkurzaczem.


4. [testy] klawiatura SteelSeries na gamingowym boot campie

Gamingową klawiaturę SteelSeries testuję już od około dwóch tygodni. Generalnie w ramach analiz e-sportowych analiz. Ja sam na temat tychże peryferiów wiem „tyle, o ile”, ale dzięki bratu, który jest półzawodowym gamerem, uzupełniam swoją wiedzę i w tym segmencie technologii. Apex Pro TKL WL Gen 3 pojechał na gamingowy boot camp, gdzie w trakcie kilkudniowego „obozu treningowego” przeszedł bardzo konkretne analizy. Wcześniej (i po przyjeździe) klawiatura jest też przez nasz duet ogrywana w domowych warunkach (choć też na dobrze przygotowanym stoisku).

Na razie potraktujcie całość jako zwiastun naszych działań. Materiał z testów będzie na blogu już niedługo w ramach wywiadu z gamerem. To IMHO najatrakcyjniejsza forma przedstawienia możliwości w SteelSeries. Głównie z uwagi na pełen przegląd, stanowisko targetowanego klienta, no i po analizach urządzenia w rzeczywistych warunkach, do których zostało przygotowane. Przypomnę przy okazji, iż bezprzewodowa klawiatura jest dla nas elementem zestawu symulatora F1, który sobie budujemy. Każda część w przypadku wygodnego stanowiska ma tu znaczenie – tu głównie tryb wireless.


5. [crowdfunding] Coolwill Ice Pop Machine – maszyna do lodów

Robi się cieplej, a to zawsze okres wzmożonego chłodzenia na wszelkie sposoby. Jednym z przyjemniejszych sposobów na gorąc są oczywiście lody. Zwykle w sekcji chłodzenia do moich smartdomowych przeglądów trafiają inteligentne klimatyzatory. Tym razem smart maszyna do robienia lodów. Na Coolwill Ice Pop Machine natrafiłem przeglądając crowdfundingowe kampanie, a iż za oknem w końcu słońce, to i chętniej się takim urządzeniom przyjrzeć. Lody „DIY” w tego sprzętu są gotowe już poniżej pół godziny. Nie ma tu żadnej zamrażarki. Wszystko na jeden przycisk i efektem wielu form. Propozycję przygotowano w możliwie kompaktowym wydaniu i ze specjalną kompresją w ramach schładzania.

Lody przygotowywane w domowych warunkach nie są specjalne trudne, ale łączą się z długim czasem (głównie schładzania). Do tego celu jest sporo maszyn o różnych adekwatnościach. W Coolwill Ice Pop Machine przewagą ma być czas realizacji oraz system przypominający profesjonalne automaty. Zamiast chłodzić wszystko, schładzane są wyłącznie składniki. Zależnie od smaku czas „produkcji” to 25-45 minut. To praktycznie jak na zawołanie! Świetne zwłaszcza na imprezy, szczególnie te letnie. Plusem całości jest kontrola składu, a także możliwość eksperymentowania ze smakami. We wczesnej fazie kampanii cenę określono na 279$, czyli o 35% od tej planowanej. jeżeli zbiórka pójdzie zgodnie z planem, to pierwsza partia maszyn trafi do wpłacających w czerwcu.

Znalezione na Kickstarterze


5. SwitchBot Standing Circulator Fan – smart wentylator z AI i Matter

SwitchBot Standing Circulator Fan (foto: switch-bot.com)

SwitchBot wprowadził w końcu do swojej oferty zapowiadany wentylator ze smart funkcjami. SwitchBot Standing Circulator Fan to odmiana podłogowa, ale z regulowaną wysokością nóżki, a więc i szerszym zakresem lokalizowania. Można go obniżyć, by korzystać na blacie. Model jest mobilny i wyposażony w kilka inteligentnych rozwiązań, dzięki którym może współpracować w smart sieci.

Po kolei i w telegraficznym skrócie. Wentylator od SwitchBota ma regulację w zakresie trzech wysokości: 47.3, 73.6 i 100 cm. Wbudowana bateria ma pracować choćby do 28 godzin na jednym ładowaniu (aż tyle dopiero w trybie Baby Mode). W razie czego czas można wydłużać bankami energii przez USB-C. Fajnie wygląda LEDowe doświetlenie. Z kolei SwitchBot SilenTech z bezszotkowym silniczkiem schodzi z hałasem do ledwie 22 dB (też w trybie dla dzieci). Szybki system cyrkulacji ma sprzyjać szybkości schładzania pomieszczenia. Oczywiście z obrotowym zakresem pracy.

W ramach smart opcji widzę integrację z Matter, ale przez hub SwitchBota. Pozwoli parować gadżet m.in. z platformami Apple Dom, czy Home Assistant. Nie zabraknie sterowania głosowego przez Alexę czy asystenta od Google. Z kolei własna aplikacja SwitchBot App umożliwi kontrolowanie ustawień nawiewu. Cenę w Europie określono na 100€.


6. [aktualizacja] oświetlenie Philips Hue i WiZ z trybem Sports Live

Posiadanie inteligentnego oświetlenia jest w domu wygodne. Nie w każdym scenariuszu, ale w większości podnosi komfort i możliwości w ramach klimatycznej kolorystyki oraz opcjom doboru nastroju. Warto zintegrować światła z bardziej klasycznymi przyciskami, by mieć pełną wygodę w korzystaniu ze świateł. Philips Hue oferuje tu chyba wszystkie możliwe rozwiązania. Lubi też aktualizować oprogramowanie, by dać użytkownikom jeszcze więcej kontroli nad LEDami. 19 maja w aplikacjach Hue i WiZ pojawi się tryb Sports Live, czyli efekty świetlne integrowane z meczowymi wydarzeniami. Innymi słowy, w naszych wnętrzach mamy poczuć atmosferę stadionu przez malowanie światłem.

Przeniesienie atmosfery wymaga oczywiście posiada punktów świetlnych, więc najlepiej będzie wyglądało w pokojach wypełnionych urządzeniami Philips Hue i/lub WiZ. Program przygotowano specjalnie na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, które odbędą niebawem na terenie USA, Kanady i Meksyku. Rozwiązanie ma być proste do ogarnięcia, a przy tym widowiskowe. Co ważne, do działania całości nie potrzebne będzie żadne dodatkowe urządzenie. Ma być bardziej uzupełnieniem Hue Sync i odpowiednika w WiZ.


7. [roboty sprzątające] premiera MOVA P70 Pro Ultra, S70 Pro Roller i S70 Ultra Roller

MOVA wprowadza na polski rynek trzy nowe roboty sprzątające. Każdy z dumnie brzmiącą nazwą i pakietem rozwiązań do kompleksowego dbania o nasze podłogi. Każdy z trzech modeli ma zbliżoną moc ssania dochodząca do aż 32 000 Pa, smart nawigację i odpowiednie sterowanie. Nie jestem w stanie o każdym z tych modeli napisać wszystkiego co najważniejsze, więc skupię się na wyróżnikach.

MOVA P70 Pro Ultra to jeden z następców robota, którego używam w swoim wnętrzu. Widzę choćby sporo podobieństw stylistycznych. Jak sama marka podaje, ma oferuje „ewolucyjny skok względem poprzednika”. Wciąż z ważnymi cechami wcześniejszej generacji, czyli konserwacją w stacji (jest choćby sterylizacja mopów). Nie zabraknie technologii MaxiRech z wysuwanymi ramionami do sprzątania w narożnikach, a także jeszcze lepszego docisku nakładek mopujących z 12 N. Silniki mopów dysponują 260 obrotami na minutę.

Z kolei MOVA S70 Pro Roller i S70 Ultra Roller to jednostki z mopami w rolce. Maja bardzo podobne możliwości w ramach mycia wałkiem HydroForce ze świeżą wodą, wysokie moce ssania (wspomniane 30 i 32 000 Pa), MaxiReach i szczotką CleanChop 3.0. W Ultra jest kilka dodatkowych usprawnień, np. StepPro 2.0 do pokonywania wyższych progów oraz nieco wyższej klasy ochronę dywanów.

Jak z cennikiem? Nieźle, zwłaszcza do końca maja, bo MOVA jak zwykle ma zniżki:

  • MOVA S70 Pro Roller – 2.999,00 zł 3.399,00 zł
  • MOVA S70 Ultra Roller – 3.899,00 zł 3949,00 zł
  • MOVA P70 Pro Ultra – 2.599,00 zł 2650,00 zł

8. Gemini for Home w Google Home Premium z Gemini 3.1

Gemini for Home jest już w fazie preview także w polskich aplikacjach platformy. Google będzie chatbota dla domu rozbudowywać, ale część z funkcji dostarczy w ramach pakietu premium. Wśród najnowszych opcji zwiększono zakresy „doświadczeń” z kamerkami do monitoringu wnętrza. prawdopodobnie funkcje te dotrą początkowo do wybranych regionów świata. Update odświeżył też nieco interfejs Google Home. Ma dać szybszą nawigację i wygodniejsze działania w obrębie przeglądania rejestrowanych przez obiektywy materiałów.

Get a smarter view from your camera with zoomed-in video previews and AI-powered captions¹ (2/7) pic.twitter.com/ag4nPaT3Ar

— Made by Google (@madebygoogle) May 5, 2026


W ramach nowych funkcji są inteligentne filtracje na bazie rozpoznanych wydarzeń, np. komunikaty o zauważeniu osób, paczek lub np. zbitej szyby. Podglądy nagrań też mają być szybsze do przejrzenia, by nie tracić czasu w wchodzenie głębiej w aplikację. Odtwarzacz ma być widoczny cały czas, choćby podczas scrollowania rolki. W obrębie planu Google Home Premium pojawią się dodatkowe opisy zdarzeń na linii czasu oraz zoomowanie podglądu. Pytanie, z którymi kamerkami będzie to wszystko śmigać? Czy tylko Nest, bo wspomniano o integracji funkcji ze starszymi ich generacjami.

Co jeszcze da się zauważyć w aktualizacji? Google zaoferuje wykrywanie znajomych twarzy z lepszą dokładnością, a te gorszej jakości znikną z biblioteki. Player kamerek zyska nowe opcje nawigacji oraz łatwiejsze przeskakiwanie między nagraniami. Większość z tych nowinek jest zasilane nowym Gemini 3.1, ale głównie w programie early access. Asystent ma dzięki temu jeszcze lepiej komunikować się w ramach bardziej naturalnych rozmów.


9. [smart audio] Bose Lifestyle Speaker- smart głośnik third-party z Alexą+

Alexa+ jest oferowana od niedawna i wyłącznie na wybranych rynkach (no i w wybranych językach). Dostęp do inteligentniejszej asystentki jest dodatkowo płatny, więc na razie upowszechnianie się smart funkcji jest trudniejsze. Być może sprawy ułatwi nowy zestaw głośników od Bose. Najnowsza kolekcja Lifestyle ma być pierwszą na rynku w ramach głośników third-party z Alexą+ na pokładzie. Klienci w wybranych krajach otrzymają te funkcje od 15 maja. Mają pozwolić na ciekawsze konwersacje bezpośrednio z pokładu modeli Lifestyle Ultra Speaker i Lifestyle Ultra Soundbar. Jeśłi dobrze zrozumiałem, Alexa+ ma też działać także na modelach Smart Ultra Soundbar, Home Speaker czy Portable Smart Speaker. Integracja z Bose ma umożliwić ulepszonej Aleksie sterować muzyką (również w bardziej kontekstowy sposób). Chodzi o głębszą kontrolę w obrębie bardziej skomplikowanych próśb, np. muzyki słyszanej w jakimś konkretnym filmie na bazie opisu sceny.

Bose Lifestyle Ultra Speaker z Alexą+ (foto: Amazon i Bose)

A jak prezentuje się nowy hardware Bose? Lifestyle Collection obejmuje wspomniany głośnik Lifestyle Ultra Speaker, belkę Lifestyle Ultra Soundbar, ale też Lifestyle Ultra Subwoofer. Wszystkie one dysponują Google Cast i AriPlay, no i oczywiście szybką konfigurację w ramach multiroomowych przestrzeni. Jest tu łączność Bluetooth i Wi-Fi, ale też port AUX 3.5 mm. Oprócz tego optymalizacja brzmienia przez TrueSpatial, a także CleanBass z akustyką QuietPort. Z kolei soundbar i subwoofer posiadają system 5.2 i 7.1.4 przy wykorzystaniu dwóch Lifestyle Ultra Speaker w ramach satelitek. Belka ma kalibracją CustomTune oraz wspierane przez AI dialogi w ramach SpeachClarity.

Cennik Bose Lifestyle Collection wygląda następująco:

  • Bose Lifestyle Ultra Speaker – 299$
  • Bose Lifestyle Ultra Soundbar – 349$
  • Bose Lifestyle Ultra Subwoofer – 899$

10. [z okładki] „smart” lustro LIFX SuperColor Mirror z Matter

LIFX SuperColor Mirror (foto: Lifx)

W trakcie styczniowych CES w Las Vegas marka Lifx zaprezentowała swoje „smart” lustro. Może nie miało zaawansowanych rozwiązań, które w prawdziwie inteligentnych modelach są oferowane, ale pozwoliło kolejny raz rozszerzyć ofertę oświetleniowych propozycji marki. LIFX SuperColor Mirror to kosztują ok. 100 euro model lustra z oświetleniowym obramowaniem, które dysponuje smart funkcje i bogate ustawienia światła znane z wielu innych LEDów marki.

SuperColor Mirror działa w standardzie Matter, czyli w integracji z innymi smart platformami. Ważniejsze jednak, co znajdziemy w aplikacji, czyli w ramach ustawień. Tu sporo trybów do zabawy ambientem. W sumie jasność dochodząca do 1200 lumenów, a sposób wieszania niemal dowolny (również jeżeli chodzi o pomieszczenia). W łazience lustro sprawdzi się najlepiej. W tym pomieszczeniu Lifx proponuje tryby Make-Up Check i Anti-Fog, czyli przyjazne malowaniu doświetlenie i zapobieganie parowaniu.


11. Homebridge 2.0, czyli mostek Apple HomeKit zgodny Matter

Open-sourcowy mostek Homebridge w wersji 2.0 zyskał Matter, czyli również współpracę z platformą Apple HomeKit dla Apple Dom. W generalnym skrócie: bridge ma dać wygodniejsze opcje integracji przy użyciu aktualnych standardów. Pojawi się opcja zbudowania sieci z uwzględnieniem Alexy, Google Home, Home Assistant itd. Uwzględniane w tym wszystkim mają być także smart roboty sprzątające (via Matter, bo w apce Apple Dom brakuje takich opcji). Software Homebridge 2.0 był już z Matter oferowany od trzech lat, ale w formie bety. Teraz oficjalnie startuje. Najwięcej skorzysta na tym pewnie wspomniany HomeKit od Apple. Zobaczymy jednak, jak wszystko będzie hulać, bo Matter ogółem wciąż jest w trakcie rozwoju.

Interfejs Homebridge UI do zarządzania wtyczkami, akcesoriami i konfiguracji systemów smart home (foto: homebidge.io)

12. [roboty sprzątające] globalna premiera Xiaomi H50 Pro

Nie wiem do końca, kiedy w Chinach debiutowały roboty sprzątające Xiaomi H50 Pro, ale nie ma to już większego znaczenia. Model otrzymuje globalną edycję i dociera też na polski rynek. Model z dopiskiem Robot Vacuum Cleaner jest przedstawicielem dobrze wyposażonych jednostek w rozsądnej cenie. W naszym kraju z H50 Pro z trybem mopowania zapłacimy niecałe 2000 zł.

Xiaomi H50 Pro (foto: xiaomi.com)

H50 Pro nie jest jakimś mocarzem, ale dysponuje ważnymi standardami. Xiaomi proponuje wysokość poniżej 10 cm, czyli dostęp w trudniejsze miejsca, wysuwane ramiona do czyszczenia w rogach i przy krawędziach, a także sprzątanie na mokro (pady z obracaniem 180 rpm). Moc ssania to 15 000 Pa, a system posiada też elementy walki z plączącymi włosami. Oprócz tego laserowe wykrywanie przeszkód, mapowanie z dokładnością do 1 mm, no i podnoszenie mopów nad dywany.

Stacja dokująca posiada tryb mycia i suszenia na gorąco, a także opróżnianie z kurzu. Tu generalnie standard z ok. 75 dniami pracy bez konieczności wymiany worka. Aplikacja Xiaomi Home umożliwi integrację ze smart home oraz wykorzystanie Alexy lub Asystenta Google.


13. [roboty sprzątające] Dreame Matrix10 Pro, L50 Ultra AE i D30 Ultra

Robot sprzątający z serii Matrix10 od Dreame miałem okazje widzieć w trakcie prezentacji produktowej marki, podczas której marka przedstawiła nowości w praktycznie każdym możliwym dziale swojej oferty (wiele z tych sekcji było nowych). Teraz na polski rynek dociera nowa wariacja high-endowego robota omawianej linii. Matrix10 Pro to przystępniejsza cenowo odmiana Matrix10 Ultra. Droższy z duetu kosztował aż 6500 zł, więc zejście do 3999 zł i jednoczesne utrzymanie charakterystycznego elementu, czyli potrójnego zestawu mopów do mycia różnych rodzajów podłóg, brzmi zacnie!

Ten „Multi-Mop” ma sporo cech mocniejszego wydania. Jest wysoka moc ssania dochodząca do 30000 Pa, wspomniany „Switching” z automatyczną wymianą nakładek mopujacych o różnych adekwatnościach, no i oczywiście system omijania przeszkód (z kamerą AI) oraz konserwacja w stacji PowerDock (czyszczenie w temperaturze 100°C i suszenie gorącym powietrzem). Dreame oferuje w Matrix10 Pro też rozwiązania EasyLeap w ramach pokonywania podwójnych progów. Mopy Omni-Scrub dysponują funkcją podwójnego szorowania. ale też wariacje bardziej chłonne i puszyste.

Oprócz Matrix10 Pro na naszym rynku pojawił się jeszcze L50 Ultra AE i D30 Ultra. Wszystkie z nieco innym, ale zbliżonym przeznaczeniem. L50 skupi się na precyzyjnym sprzątaniu przy krawędziach i narożnikach przy użyciu Dual Flex Arm oraz szczotka TriCut 3.0 do walki z plączącymi się włosami i sierścią). D30 skoncentruje się na dywanach. Ma też system DuoScrub i mopowanie przy krawędziach przez MopExtend RoboSwing. Dreame L50 Ultra AE wyceniono na 2499 zł, a D30 Ultra – 1699 zł.


14. [projektory] laserowy JMGO N3 Ultimate z optycznym „keystone”

Projektory potrafią już dziś zrównywać się z jakością telewizorów, choć cały czas nadganiają technologiami straty do normalnych wyświetlaczy. Te stale „uciekają”, więc raczej nigdy nie uda się tych efektów odpowiednio zestawić. Cieszy jednak, iż w segmencie projekcji panuje ciągły rozwój. W ostatnich latach w branży swoje robią chińskie marki. JMGO pokazało najnowsze rozwiązania w dziedzinie potrójnych laserów. W modelu N3 Ultimate z ciekawymi systemami optycznej stabilizacji i ustawień rzutu. Marka proponuje przesuwanie projektora bez wirtualnego keystone, które zawsze wpływa na jakość obrazu.

JMGO N3 Ultimate (foto: JMGO)

Obracanie sprzętu ze specjalnym systemem optyki oraz gimbalowym AI daje utrzymanie jakości oraz wygodę korekcji. W opisie JMGO N3 Ultimate widzę funkcję AI Spatial Memory do kojarzenia ścian i adekwatnych ustawień obrazu przy zmianie kątów rzutu. Do tego mechanizm optycznego zoomu oraz lens shit z zakresem 0.88-1.7:1 i bezstratnej zmiany położenia obrazu (bez ruszania pozycji projektora) w wertykalnym +/-130% i horyzontalnym +/-53%. Usunie to trójkątne elementy zniekształconego obrazu i możliwie pełne wykorzystanie projekcji. Kosztujący prawie 11 tysięcy złotych projektor ma zatem bezstratną korekcję geometrii i wyższą swobodę w regulacjach przy wielu osiach.

Mówimy o sprzęcie z obrazek 4K, potrójnym laserem, choćby 300-calowej przekątnej oraz gamingowe HDMI 2.1 (z eARC). Jasność? Silnik MALC 5.0 ma dać 5800 ISO lumenów, 110% w BT.2020 i Delta E z ok. 0.7. Jest też Dolby Vision, HDR10 i natywny kontrast 20000:1 FOFO. Nie zabraknie Google TV przez Wi-Fi 6. Zintegrowane audio to para głośniczków 12.5W. Opcjonalnie są też okularki do kina w 3D.


15. [smart videodzwonki] Blink Wired Doorbell 2K+ i Blink Battery Doorbell 2K+

Amazon przedstawił dwa nowe smart videodzwonki w ramach marki Blink. Blink Wired Doorbell 2K+ i Blink Battery Doorbell 2K+ różnią się głównie sposobem zasilania. Model przewodowy wyceniono na niecałe 50$, a ten bezprzewodowy na 70$ (80$ z modułem do synchronizacji z siecią domową). Cennik całkiem rozsądny, a mówimy o obrazie z 2K! Warto dopisać, iż tańszy z duetu jest pierwszym z takimi adekwatnościami poniżej 50$. choćby tańszy od odpowiednika Wyze za 60$.

Blink Battery Doorbell 2K+ (foto: Amazon)

Najnowsza generacja dzwonków uzupełnia linię kamerek 2K z jesieni zeszłego roku. Oba te systemu działają ze smart video descriptions, czyli inteligentnymi alertami oraz podsumowaniami zapisu widzianego z obiektywu. Urządzenia można użytkować z różnymi planami subskrypcyjnymi. Ten Basic AI za 7/70$ (miesięcznie/rocznie). Program Plus AI to już opcja dla wielu punktów obserwacji – 20/200$ (miesięcznie/rocznie). Oba plany mają promocję z ofertą 50$ i 150$ w ramach pierwszego roku. Najtańszy jest plan standardowy za 4/40$, ale tu już nie ma narzędzi AI. Całość można połączyć z Alexą+, co też swoje kosztuje.


Kącik ostatnich testów i poradników

Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.

Ostatnie testy: smart zamek Yale, smart kuweta MOVA i inteligentna szczoteczka

Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1. Na początku 2026 roku skończyłem z kolei testy smart kuwety MOVA i bardziej kompaktowego smart zamka od Yale. Jestem też w trakcie oceny inteligentnej szczoteczki MOVA z detektorem płytki nazębnej z AI. Inny słowy: od salonu, przez balkon, aż po łazienkę. niedługo nieco więcej sprzętu do kuchni.

Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.

  • Sprawdź mój test lifestyle’owego projektora Epson EF-72
  • Sprawdź mój test smart zamka Yale Linus L1 Lite
  • Sprawdź mój test smart kuwety MOVA MeowgicPod LR10 Prime
  • Sprawdź mój test inteligentnej szczoteczki MOVA Fresh 20 Sense
  • Sprawdź mój test mostka Philips Hue Bridge
  • Sprawdź mój test smart kamerek Yale
  • Sprawdź mój test robota Dreame C1

CES 2026 w Las Vegas – premiery wielu smart nowości na cały rok

6-9 stycznia w Las Vegas odbyły się jedne z największych targów elektroniki użytkowej na cały świecie. CES to impreza przyciągająca uwagę wszystkich, nie tylko miłośników nowych technologii. Przez kilka dni prezentowanych było mnóstwo sprzętu. Demonstracje obywały się już w weekend poprzedzający wydarzenie, a o nowościach będzie się pisało jeszcze pewnie do końca stycznia (aż tyle tego się tam „przewala”).

Perisphere (foto: geeksloft.com)
Project Ava (foto: razer.com)

Jak zwykle swoją relację z premier zaczynam jeszcze przed CES, bo mnóstwo marek zapowiada swoje produkty jeszcze przed eventem. W 2026 roku jeszcze konkretniej pogrupowałem prezentowane urządzenia, by łatwiej było przeglądać zestawienie. Nie zabraknie też drugiego artykułu, w którym zestawiam odważniejsze koncepcje i prototypy w ramach dziwactw z CES. Zapraszam do obu materiałów, które będą aktualizowane na bieżąco pewnie jeszcze przez kilkanaście najbliższych dni.

  • Czytaj więcej: nowości na CES 2026
  • Czytaj więcej: dziwactwa na CES 2026

Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)

Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.

Czytaj więcej: remont smart oświetlenia


Test robota MOVA P50 Pro Ultra

Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.

Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra


Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell

Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell


Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)

Aqara Cube T1 Pro (foto: aqara.com)

Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.

Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)


Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)

W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.

Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025


Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)

Roborock Saros Z70 (foto: roborock.com)

Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku


Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona

Echo Dot w moim domu.

W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.

Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)


Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca

Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.

Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2


Idź do oryginalnego materiału