Smart home tygodnia #205 (przegląd rynku)

2 godzin temu
Zobacz też: smart home tygodnia #204 – Govee Table Lamp Classic (foto: govee.com)

Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.

Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.

Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 200 takich artykułów! Rozpocząłem zatem trzecią setkę podsumowań.

  • [testy] elektryczny Geely EX5 – osiągi i komfort jazdy
  • [eksperymenty własne] domowy symulator do nauki jazdy w F1
  • [testy] gamingowa klawiatura SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3
  • [z okładki] Govee Ceiling Light Ultra z „ekranem” niskiej rozdzielczości
  • [gaming] Valve Steam Controller debiutuje przed Steam Machine
  • [backup energii] stacja DJI Power 1000 Mini najmniejszą do tej porty
  • [ogród i balkon] girlanda Govee Outdoor Solar String Lights z zasilaniem solarnym
  • [smart TV] LG Wallpaper OLED – najsmuklejszy z bezprzewodowych telewizorów
  • [mopy pionowe] Dreame MIRA MOP 10 – czy to rywal dla Philips OneUp?
  • [projektory] seria XGIMI Titan Noir z laserowym RGB i 7000 ISO lumenów
  • [gry na smart TV] kanapowe GIFTED w Jackbox dla Netflix Games
  • [oświetlenie] debiutuje tryb SpatialAware dla Philips Hue
  • [oprogramowanie] platforma Google Home z panelem Home Vitals
  • [roboty sprzątające] Bosch i ECOVACS z przyłączem do wody i odpływu

1. [testy] elektryczny Geely EX5 – osiągi i komfort jazdy

Testy auta bez wyrażenia opinii z samych jazd nie byłyby w pełni wartościowe, więc mimo braku doświadczenia w temacie relacjonowania przejazdów (nie mylić z doświadczeniem na drodze), spróbuję przekazać kilka swoich uwag o komforcie za kółkiem Geely EX5. Sporo już na temat pojazdu na blogu napisałem, ale zabrakło samych odczuć. Będą rodzajem pierwszego wrażenia jakie samochód robi na kierowcy (na więcej się nie odważę, ponieważ za krótko siedziałem za „kółkiem”).

Geely w swoim EX5 daje do dyspozycji 217-konny silnik elektryczny (160kW) z momentem obrotowym 320 Nm. Oczywiście cichą pracę i dojście do setki przy 7.6 sekundy. choćby w trybie bardziej sportowym nie czułem utraty trakcji, a to pewnie z uwagi na gwałtowniejszą reakcję dopiero po osiągnięciu ok. 30 km/h. To bezpieczne rozwiązanie. Maszyna z racji gabarytów i klasy nie daje powodów, by pisać źle o ogólnym komforcie. Miewałem jednak wrażenie, iż momentami jest choćby zbyt miękko, ale te sprawy jak zwykle są kwestią gustu. „Kultura” pracy całości jest typowa dla elektryków, a przestrzeń uwalniana od elementów normalnych konstrukcji, więc i większa.

Wspominałem już we wcześniejszych testach o kokpitowym minimalizmie, do którego trzeba przywyknąć, ale ogólne rozłożenie najważniejszych funkcji wydają się pod ręką (poza „awaryjnymi” w podsufitce). Fotele są rozkładane niczym łóżka, bagażnik spory, dodatkowe schowki również OK, a cała kabina bardzo przestronna. To w końcu kompaktowy SUV. Opcjonalnie dodamy masażer w fotelach, czy podnóżki, a najefektowniej w topowym wydaniu prezentuje się przeszklony dach. Na jakość wykonania elementów też nie ma co narzekać. Kamery i czujniki pomocne parkowaniu chyba w standardzie. Podobała mi się obecność ostrzeżeń przy wyjeżdżaniu prostopadłym na parkingu.

Na koniec jeszcze kilka zdań o systemach bezpieczeństwa. Tu troszeczkę pomarudzę. Jestem świadomy ich przeznaczenia, ale bywało, iż wbrew ustawieniom różnego rodzaju wspomagania mnie delikatnie zaskakiwały (jakby nagle same się włączały?). System utrzymywania pasa zrozumiały w ramach „siłowania” się z kierownicą po zjeździe bez kierunkowskazu, ale dlaczego momentami się aktywował, a innym razem nie „dokuczał”? Może został przypadkowo przełączony i nie zauważyłem. Musiałbym dłużej pojeździć, by lepiej zrozumieć działanie całego systemu. Jest też możliwość, iż Geely skalibrowało to zbyt czule. Na autostradach adaptacyjny tempomat bez zarzutu. Pierwsze dni z samochodem polecam nauce wszystkich systemów oraz ich dobranie do swoich preferencji. Każdy z nich oferuje na ekranie Flyme Auto personalizację. Oddzielny wątek poświęcę chyba nagłośnieniu. Wracam z uwagami za tydzień.

Sprawdź mój test elektrycznego Geely EX5


2. [eksperymenty własne] domowy symulator do nauki jazdy w F1

Ten projekt w obrębie wspólnych działań z bratem szykowaliśmy już od końca zeszłego roku. Przygotowanie relacji z „budowy” własnego symulatora F1 zajęło mi więcej czasu niż przewidywałem, ale po drodze były m.in. targi MWC w Barcelonie, więc niektóre tematy w kalendarzu musiałem delikatnie przesuwać. Udało mi się ogarnąć spore wprowadzenie do materiału poświęconego domowej konstrukcji do nauki jazdy na wirtualnych torach. Od tego tygodnia na blogu możecie poczytać, co interesującego próbujemy z bratem zestawić, by uzyskać komfortowe minimum w ramach ścigania, a konkretnie nauki jazd.

Artykuł o zestawie do symulacji wyścigowych jest częścią realizacji dziecięcych marzeń, które dziś spełnić jest zdecydowanie łatwiej. Wszystko od podstaw, a więc własnym researchem, ale też podpowiedzią internetowych speców w branży. Podobne, a choćby jeszcze bardziej rozbudowane symulatory kusiły mnie swoimi atrakcjami na wielu targach technologicznych. Etapową rozbudowę projektu połączyłem z testami różnych modułów, by dopasować naszą koncepcję do możliwości. Te zaczęły rosnąć wraz z opcjami bezpośrednich testów elektroniki towarzyszącej fotelowi z kierownicą. Na początek bazą była dla nas MOZA, którą będziemy pewnie usprawniać. Zobaczymy. Dużo szerszymi analizami objęliśmy ekrany. Nie jesteśmy choćby w połowie testów, ale zebraliśmy już na tyle dużo danych, iż coczwartkowych publikacji powinno byś sporo.

Spróbuję Was zarazić tematem symulatorów, pokazać jak dużo można tutaj po swojemu zestawić, a całość w spokojnej, etapowej relacji. Wiem, iż mało kogo stać na taki wydatek w sposób jednorazowy, więc lektura może was do ewentualnych inwestycji przygotować. W najbliższych tygodniach najwięcej będzie pewnie o ekranach. „Zabawę” rozpoczęliśmy od próby zestawienia kilku monitorów oraz instalacji odpowiedniego systemu do tego celu (tu też eksperymentujemy). Mile widziane uwagi i komentarze, dzięki którym fajniej będzie wszystko dopracować

Przeczytaj więcej o: domowy symulator F1 (co można dziś osiągnąć w domowych warunkach)


SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3

3. [testy] gamingowa klawiatura SteelSeries Apex Pro TKL WL Gen 3

Projekt symulatora wymusił wprowadzenie do zestawu kilka dodatkowych elementów, które powinienem zawczasu przewidzieć. Jednym z takich urządzeń okazała się bezprzewodowa klawiatura. Na potrzeby pierwszych sesji pożyczyłem model Logitecha (który pewnie widać na niektórych zdjęciach dodanych do powyższego testu). W pełni bezprzewodowy model przydaje się do wielu innych celów, więc jak już coś wdrażać, to na odpowiednim poziomie. Apex Pro TKL WL Gen 3 to moja pierwsza w życiu klawiatura od SteelSeries. Testowana od niedawna przy okazji sesji treningowych (w ramach podręcznego pomocnika), ale nie tylko. Brat wziął właśnie klawę na majówkowy boot camp, więc zbierze dla mnie trochę feedbacku w gamingowych warunkach.

Niech połączenie klawiatury SteelSeries oraz testów terenowych będzie zapowiedzią głębszego materiału, którego te kilka tygodni temu nie planowałem. Sytuacja jest dynamiczna, a działania na blogu często sytuacyjne, więc w najbliższych tygodniach będę publikował swoje odczucia odnośnie klawiatury. Już postanowiłem, iż mając pod ręką speca od gier, spróbuję o adekwatności elektroniki popytać w wywiadzie gamera. To IMO najlepsza droga do przedstawienia tematu, zwłaszcza, gdy ktoś dysponuje szerszą wiedzą tematyczną. Na razie pierwszy kontakt pozytywny, ale prawdziwe testy obciążeniowe zreferujemy po boot campie.


3. [z okładki] Govee Ceiling Light Ultra z „ekranem” niskiej rozdzielczości

Govee Smart Ceiling Light Ultra (foto: govee.com)

Govee jest jedną z ciekawiej rozwijających się marek w segmencie smart oświetlenia. Prawie nie ma miesiąca, bym nie widział czegoś nowego w ich ofercie. Najnowszym modelem w katalogu producenta jest Govee Ceiling Light Ultra. Największa i chyba najbardziej zaawansowana z lamp sufitowych w inteligentnym wydaniu, jakie znajdziemy na rynku. Nie dość, iż zaoferuje wszystkie smart funkcje, które były proponowane w poprzednich generacjach, to jeszcze będzie dysponować rodzajem wyświetlacza. Aż 616 diod LED utworzy ekran niskiej rozdzielczości, na którym widać będzie efekty obrazów, animacji i motywów świetlnych.

Govee Ceiling Light Ultra wraz z aplikacją pozwolą personalizować zarówno oświetlenie, jak i wspomniane grafiki. Kosztujący 250$ model ma nie tylko wprowadzać nastrój różnymi kolorami, ale i ulubionymi motywami graficznymi. „Rozmazanymi”, ale dzięki temu z własnym klimatem. W sumie do dyspozycji są trzy średnice: 12″, 15″ i aż 21″. Dwie mniejsze zaproponują 2400 i 4300 lumenów, natomiast największy wariant aż 5000 lumenów jasności. Wszystkie z zakresem temperatury kolorów od 2700 do 6500K. Podobnie jak w poprzednich modelach, w najnowszym trio jest kompatybilność z Matter, Amazon Alexa, Google Home, czy Samsung SmartThings. Nowością będzie DaySync z automatycznym dopasowaniem ustawień (jasność, kolor i temperatura) do warunków otoczenia. Będzie tu m.in. szansa na budzenie symulacjami wschodów słońca, które będą zgodne z rymem dobowym organizmu. BTW: taką lampę w ramach dekoru można wieszać też na ścianie.


5. [gaming] Valve Steam Controller debiutuje przed Steam Machine

W listopadzie zeszłego roku Valve zapowiedziało projekt Steam Machine oraz nowe gogle Steam Frame. Wraz z nimi przedstawiono nowy kontroler do ich obsługi. W 2026 roku spotęgował się kryzys cenowy związany z pamięcią dla elektroniki, której zapotrzebowanie pochłaniają rozwiązania AI. Ofiarą tej sytuacji zostały też wspomniane w pierwszym zdaniu urządzenia. Nie wiadomo jeszcze, kiedy nowy sprzęt zadebiutuje, ale Valve postanowiło wydać Steam Controllera, który w naszym kraju kosztuje 419 zł. Bardzo dobrze wyposażony gamepad ma współpracować z PC/Mac i Deckiem.

Większość graczy ma pewnie swój ulubiony gamepad, np. DualSense, kontroler od Xboxa, czy jakieś wyroby innych marek. Steam Controller ma mieć szerszą ofertę możliwości w połączeniu z komputerem (a docelowo też Steam Machine). Najnowsza generacja kontrolera (bo nie jest pierwszą) ma oczywiście spory zakres dostosowania ze Steam Input. Jak pewnie widzicie na załączonym materiale, są tu m.in. dwa gładziki. Urządzenie ma wejść na rynek 4 maja.

W specyfikacjach Steam Controllera podano:

  • magnetyczne drążki (w technologii TMR)
  • podwójny trackpad (dwa gładziki)
  • żyroskopy umieszczone w uchwycie (sterowanie ruchem)
  • cztery silniczki pod wysokiej klasy haptykę (efekty wibracyjne)
  • czas pracy z ponad 35 godzinami na jednym ładowaniu
  • Steam Controller Puck (magnetyczne podłączenie do ładowania i gry przewodowej)

6. [backup energii] stacja DJI Power 1000 Mini najmniejszą do tej porty

Od lat dużo mówi się o zwiększonym (i stale rosnącym) zapotrzebowaniu na energię oraz jego ograniczeniach na całym globie. Są regiony (np. Chiny), w których budowa elektrowni idzie na potęgę. Są też takie (jak Europa), w których dochodzi do autosabotażu – podnoszone są koszty przez różnego rodzaju ETSy. Sytuacja na rynku jest niepewna, a na horyzoncie też poszerzające się konflikty, m.in. o zasoby związane z produkcją energii. Prawdopodobnie wszystkie te elementy wpływają na wzrost zainteresowania agregatami i stacjami energii. DJI pokazało jedną z najmniejszych stacji ze sporej pojemności akumulatorem 1-kWh.

Urządzenie będzie ratowało w razie ubytków energii, ale DJI 1-kWh Power 1000 Mini sprawdzi się najlepiej w trasie (kemping, turystyka). Jak widać na obrazku, moduł wyposażono w komplet złącz. Przy wadzę ok. 11.5 kg jest 800W (max 1000W). Baterię uzupełnimy do 80% już 58 minutach. Nie zabraknie opcji podpięcia paneli solarnych, a także ładowania podczas jazdy pojazdem. Oczywiście przy dużym obciążeniu stacja się wyłączy, ale mała mikrofalówka, czy wentylator zostaną ogarnięte. Mała lodówka też powinna czerpać energię ze stacji DJI. Monitorowanie urządzenia jest dostępne z aplikacji mobilnej na telefony. A co z żywotnością akumulatora? DJI podaje, iż utrzyma 80% pojemności choćby po 4000 cykli ładowania. Cenę określono na 579€.


7. [ogród i balkon] girlanda Govee Outdoor Solar String Lights z zasilaniem solarnym

Kolejna smart girlanda poszerzyła ofertę marki Govee. Tym razem będzie to zestaw z ładowaniem solarnym. Outdoor Solar String Lights jest pierwszą tej marki ze wsparciem ładowania przy użyciu słońca. „Łańcuch” jest przeznaczony do działania na zewnątrz, od tarasów, przez balkony, aż po ogrody, więc jego zasilanie bez klasyczne wtyczki będzie pomocne. Model wyceniono na 100$. Ma oczywiście wsparcie apki z typowymi dla Govee Home ustawieniami, a także lepsze parametry od konkurencji. LEDy są proponowane w technologii RGBICW, więc z dynamiczniejszymi ustawieniami scen w ramach kolorystyki, natomiast jasność (w bieli) to 50 lumenów. Te żarówki nigdy nie służą rozświetlaniu otoczenia. Są racze elementem klimatycznego ambientu.

Govee Outdoor Solar String Lights (foto: govee.com)

Panel solarny ma 6W (i akumulator 4800mAh), więc lepiej od konkurencji ze standardowym 4W (ja na swoim balkonie mam panel 6W do bezprzewodowej kamerki). Zestaw ma oferować trzynaście godzin pracy, choć będzie to pewnie wymagało dobrego nasłonecznienia (czas podano prawdopodobnie przy pełnym naładowaniu, ale też ograniczeniu jasności do 10 lumenów). Girlanda i panel solarny mają naturalnie odpowiednią szczelność, by sprostać zadaniom na zewnątrz. Konkretnie certyfikację IP67. W apce są tematyczne presety kolorystyczne i sporo opcji manualnych. Aha, Govee Outdoor Solar String Lights składa się z ośmiu żarówek.


8. [smart TV] LG OLED evo W6 – najsmuklejszy z bezprzewodowych telewizorów

Bezprzewodowo grające telewizory mają swój urok. Najefektowniejsza jest ich smukłość. Z uwagi na „wyjęcie” sporej części podzespołów do zewnętrznej skrzyneczki, sam panel ma często bardzo wąski profil. Najnowszy LG OLED evo W6 jest jednym z najchudszych tej kategorii, który można dziś nabyć na rynku. Jeszcze pewnie nie wszędzie, ale w końcu ten dział TV zrobi się powszechniejszy i bogatszy w propozycje. Koreańska marka proponuje swój telewizor w estetyce zwanej Wallpaper Design. Został on uzyskany dzięki modułowi Zero Connect, z którego przesyłany jest sygnał. Rozwiązanie to jest dopracowywane przez LG już od 2017 roku. Najnowszą jednostkę demonstrowano w trakcie styczniowych targów CES w Las Vegas.

LG OLED evo W6 z Wallpaper Design (foto: lg.com)

Telewizor ma tylko 9 milimetrów grubości. To prawie trzy razy mniej od pierwszego modelu tej linii (W7 z 2017). Najważniejsze podzespoły umieszczono we wspomnianym Zero Connect. Sam panel OLED dysponuje wysoką klasą obrazu z Hyper Radiant Color Tech. Wyświetlacz jest prawie 4x jaśniejszy dzięki rozwiązaniom Brightness Booster Ultra. Ekran składa się z 8.3 miliona malutki pikselików, które zaoferują Perfect Black i Perfect Color. Nad całością ma pracować układ Alpha 11 AI Processor Gen3, czyli mocarny chip z Dual AI Engine. Powłoka zewnętrzna z Reflection Free Premium ma zredukować odbicia. Koreańska marka gwarantuje też zgodność z Dolby Vision, Dolby Atmos i FILMMAKER MODE.

Co jeszcze warto w OLED evo W6 podkreślić? Odświeżanie obrazu może dojść do choćby 165Hz, a jest też Nvidia G-Sync i AMD FreeSync Premium, czyli propozycja dla gamerów. Zero Connect Box z HDMI i optycznym złączem, a także wyjściem antenowym oraz Ethernet ma przesyłać bezstratną jakość sygnału w odległości 10 metrów od ekranu. Cena? LG oferuje dwie przekątne: 77″ za 5500$ i 83″ za 7500$. Przypomnę, iż Wallpaper OLED sprzed prawie dekady kosztował ok. 20 000$. Miał 2.6 mm grubości.


9.[mopy pionowe] Dreame MIRA MOP 10 – czy to rywal dla Philips OneUp?

Dreame wprowadziło do Polski kolejny model pionowego AGD. Najnowsza propozycja wygląda jak konkurencja dla serii OneUp od Philipsa. MIRA MOP 10 przypomina ją konstrukcyjnie oraz zakresem możliwości. To pierwszy mop elektryczny producenta na naszym rynku. Urządzenie wyceniono na 650 zł. Jego gabaryty oraz opcje mycia wyglądają mi na jednostkę do szybkich prac w kuchni i łazience, gdzie często przecieramy podłogi na mokro.

Dreame MIRA MOP 10 (foto: Dreame)

Dreame przygotowało w modelu MIRA MOP 10 system mycia świeżą wodą, która cały czas dostarcza nawilżenie na ściereczkę mopa. Sprzęt wygląda dość poręcznie, choć zbiornik jest dość spory (ma łącznie prawie 5 litrów – 250 ml na brudną i 340 na czystą wodę). Urządzenie waży 1.7 kg i ma składaną konstrukcję, więc powinien dotrzeć też pod wyższe kanapy. Moc to tylko 5W, ale wystarczy do 4.5h działania. W sumie w trzech trybach: ze ssaniem, lekkiego mopa oraz głębokiego mycia. Oczywiście całość z uwzględnieniem detergentu, który wlewamy do oddzielnego dozownika.


10. [projektory] seria XGIMI Titan Noir z laserowym RGB i dynamicznym IRIS

Kilka miesięcy temu zwracałem uwagę na nowy model topowego projektora od XGIMI. W trackie styczniowych targów CES producent przedstawił efektowną serię Titan Noir. jeżeli mnie pamięć nie myli, to jednostkę tę widziałem na żywo również w trakcie marcowych MWC w Barcelonie. Teraz sprzęt z laserowym obrazem 4K przez RGB, dynamicznym IRIS i wysoką jasnością dociera w końcu na rynek, ale na razie w formie zamówień w crowdfundingu. Na realizację pierwszej partii nie trzeba będzie jednak długo czekać, bo widzę, iż została zaplanowana na czerwiec.

Projektor XGIMI w topowym wydaniu. Titan Noir Max zwraca na siebie uwagę dynamicznym systemem optycznym z IRIS, który był dotąd zarezerwowany do profesjonalnych projektorów kinowych. Nowa optyka podniesie kontrast, a reszta usprawnień ma też podnieść jasność. Wszystko dzięki specjalnej budowie i lepszemu odprowadzaniu ciepła. Model Max designem przypomina Titana z zeszłego roku. Od tej jednostki jest nieco większy. Maksymalna przekątna obrazu to 300 cali.

Inteligentny system dual IRIS ma gwarantować wysoki kontrast na poziomie choćby 10000:1, a więc głębszą czerń i jednocześnie jaśniejsze efekty. Precyzyjna optyka powinna też sprzyjać kolorom. Jasność będzie imponująca. Dojdzie do aż 7000 ISO lumenów. Myślę, iż można to już zestawiać z ekranami OLED. Marka zaoferuje tryby 2D i 3D oraz VRR. Potrójny laser RGB ma dysponować pokryciem kolorów 110% w BT.2020, Dolny Vision, HDR10+ i IMAX Enhanced. XGIMI obiecuje też technologie Anti-RBE do walki z efektami tęczy. Gamingowo nie jest źle, bo projektor ma 1 ms lagu i 240 Hz przy 1080p. Do tego zgodność z AMD FreeSync. Cennik w crowdfundingu prezentuje się nasępująco:

  • bazowy Titan Noir za 2499$ (4800 ISO lumenów i 7000:1) – finalnie 3999$
  • Titan Noir Pro za 2699$ (6000 ISO lumenów i 8000:1) – finalnie 4999$
  • Titan Noir Max za 299$ (7000 ISO lumenów i 10000:1) – finalnie 5999$

Znalezione na Kickstarterze


11. [gry na smart TV] kanapowe GIFTED w Jackbox dla Netflix Games

Gry w ramach Netflix Games w telewizyjnej sekcji platformy poszerzają nowy katalog amerykańskiego giganta od streamingu. W ramach tytułów Jaackbox pojawiła się właśnie kolejna propozycja. W pakiecie tytułów towarzyskich gier imprezowych, w których kontrolerem są nasze telefony, dołączył GIFTED. Ten „kanapowiec” oferuje nietypową rywalizację na memy. Bazuje na popularnych memach i gifach, które rozsyłamy sobie na co dzień przez komunikatory. W zabawie mamy wykazać się znajomością współczesnej popkultury, trendów i internetowych wirali. W rozgrywce może uczestniczyć choćby dziewięciu graczy. Grę sklasyfikowano jako pozycję dla dorosłych, więc pewnie uwzględnione są wszystkie rodzaje memów.


12. [oświetlenie] debiutuje tryb SpatialAware dla Philips Hue

O SpatialAware informowałem w przeglądach już w styczniu, gdy w ramach Philips Hue przedstawiono nowy, kolejny już element budowy inteligentnego oświetlenia we współpracy z mocniejszym mostkiem Hue Bridge Pro. Zaczęło się od ubiegłorocznego MotionAware (wyczuwanie obecności przez Zigbee), a teraz temat zostaje rozwinięty o budowanie scen świetlnych z lepszym wykorzystaniem posiadanego w domu smart systemu oraz punktów świetlnych. Obiecano wiosenny debiut technologii SpatialAware i słowa dotrzymano.

Philips Hue SpatialAware (foto: Signify)

SpatialAware dla oświetlenia Hue ma być nowym sposobem projektowania domowych efektów i ambientu. Philips przekazuje, iż rozwiązania będzie „osobistym projektantem oświetlenie w kieszeni”. Wykorzystywane będą tu w telefonie technologie AR, które rozpoznają położenie poszczególnych lamp i punktów świetlnych, co uprości automatykę budowania scen. Ma przy tym dać ciekawsze opcje od tych wcześniejszych, ponieważ z trójwymiarowością całości, a nie przypadkowym zestawieniem barw. Usługi dostępne do tej pory i tak dawały wiele możliwości, ale ze SpatialAware tworzenie nastroju ma być inteligentniejsze i bardziej harmonijne. Sprawdzę te możliwości, gdy tylko pojawi się odpowiednia aktualizacja.

Oprócz tego Philips Hue ma w końcu wesprzeć długo wyczekiwane Apple Dom dla serii Secure. Kamerki i dzwonki Hue z tej linii mają być widoczne w platformie Apple z dostępem obrazu na żywo, powiadomieniami oraz trybem PIP (obraz w obrazie) na Apple TV. Ciekawie brzmią też ulepszenia asystenta AI do samodzielnego konfigurowania automatyzacji przy pomocy prostych komend. Przykładem jest scena wstawania, którą utworzymy przez polecenie „budź mnie o 6:45 w każdą środę i piątek”.


13. [oprogramowanie] platforma Google Home z panelem Home Vitals

Google Home istnieje już od bardzo dawna. Platforma służąca integracjom smartdomowych urządzeń jest z roku na rok usprawniania, choć nie zawsze idealnie i nie zawsze we właściwym kierunku. W ostatnim czasie działania zaczynają korzystać na połączeniu z Gemini. Najnowszy update przygotowano pod lepsze rozumowanie swoich sieci. Home Vitals to program pomagający „uzyskać dostęp do danych telemetrycznych, których potrzebujesz do monitorowania stanu integracji, identyfikowania błędów połączenia i proaktywnego rozwiązywania problemów”.

Google Home Vitals (foto: zrzut z developers.home.google.com/vitals)

Brzmi to jak narzędzie do diagnostyki z pozycji administratora zarządzającego danymi domu i/lub developera wprowadzającego swoje nowości. Nowe opcje mają ułatwiać rozumienie błędów, powodów wchodzenia elektroniki w tryb offline itd. Skorzystać na tym mają wszyscy zainteresowani Google Home, czyli w szczególności bardziej świadomi użytkownicy. Panel Vitals przypomina mi trochę Google Analytics dla ruchu w sieci web. Zakładam, iż jego pojawienie się poprowadzi do ulepszenia jakości całej platformy.


14. [roboty sprzątające] Bosch i ECOVACS z przyłączem do wody i odpływu

Roboty sprzątające mają dziś zaawansowane technologicznie stacje dokujące, a niektóre propozycje automatyki zaczynają choćby uwzględniać opcjonalne podłączanie całego zestawu do wody i odpływy. Takie jednostki widziałem m.in. w ofercie Roborocka, ale nie tylko jego. Mniejsze zestawy do zabudowy pozwalają na jeszcze większe automatyzowanie działań, a także schludniejsze ukrycie urządzenia AGD. Bosch i ECOVACS pokazały tego typu propozycję we wspólnym projekcie. Mowa o high-endowym wydaniu do nowoczesnej kuchni i dyskretniejszą formą obecności smart sprzętu.

Bosch x ECOVACS (foto: press.bosch-home.com)

Obie marki przekonują, iż ich model ma być pierwszym takim na świecie (z pełnym serwisem do mopowania). Mowa zarówno o dostarczaniu wody, energii, jak i czyszczeniu robota. Już wskazałem, iż koncepcja nie jest unikatowa, ale pewnie Bosch i ECOVACS zaoferują w nich coś ekstra, by obronić stanowisko. Robot ma mieć moc ssania dochodzącą do 20000Pa i tylko 84 mm wysokości (co ułatwi też wyjazd z „garażu” zabudowy kuchennej). Zbiorników nie trzeba będzie manualnie uzupełniać (a co z workami?). Urządzenie ma też dysponować standardami znanymi z modeli ECOVACS, czyli odpowiednim systemem mopowania, nawigacji, widzenia komputerowego przestrzeni, a także podnoszeniem nakładek myjących ponad dywan. Ukryta stacja oczywiście z myciem i suszeniem mopów na gorąco. Różnicą ma być przede wszystkim przystosowanie do przyłącz w ścianie. Hasłem idei ma być pełen „set and forget”. Podejście jest na razie niszowe, ale łatwo sobie wyobrazić, iż będzie się upowszechniać podobnie do obecnego AGD, które w praktycznie każdej formie ma modele pod zabudowę. Roboty dołączają powoli do tego standardu.


Kącik ostatnich testów i poradników

Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.

Ostatnie testy: smart zamek Yale, smart kuweta MOVA i inteligentna szczoteczka

Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1. Na początku 2026 roku skończyłem z kolei testy smart kuwety MOVA i bardziej kompaktowego smart zamka od Yale. Jestem też w trakcie oceny inteligentnej szczoteczki MOVA z detektorem płytki nazębnej z AI. Inny słowy: od salonu, przez balkon, aż po łazienkę. niedługo nieco więcej sprzętu do kuchni.

Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.

  • Sprawdź mój test lifestyle’owego projektora Epson EF-72
  • Sprawdź mój test smart zamka Yale Linus L1 Lite
  • Sprawdź mój test smart kuwety MOVA MeowgicPod LR10 Prime
  • Sprawdź mój test inteligentnej szczoteczki MOVA Fresh 20 Sense
  • Sprawdź mój test mostka Philips Hue Bridge
  • Sprawdź mój test smart kamerek Yale
  • Sprawdź mój test robota Dreame C1

CES 2026 w Las Vegas – premiery wielu smart nowości na cały rok

6-9 stycznia w Las Vegas odbyły się jedne z największych targów elektroniki użytkowej na cały świecie. CES to impreza przyciągająca uwagę wszystkich, nie tylko miłośników nowych technologii. Przez kilka dni prezentowanych było mnóstwo sprzętu. Demonstracje obywały się już w weekend poprzedzający wydarzenie, a o nowościach będzie się pisało jeszcze pewnie do końca stycznia (aż tyle tego się tam „przewala”).

Perisphere (foto: geeksloft.com)
Project Ava (foto: razer.com)

Jak zwykle swoją relację z premier zaczynam jeszcze przed CES, bo mnóstwo marek zapowiada swoje produkty jeszcze przed eventem. W 2026 roku jeszcze konkretniej pogrupowałem prezentowane urządzenia, by łatwiej było przeglądać zestawienie. Nie zabraknie też drugiego artykułu, w którym zestawiam odważniejsze koncepcje i prototypy w ramach dziwactw z CES. Zapraszam do obu materiałów, które będą aktualizowane na bieżąco pewnie jeszcze przez kilkanaście najbliższych dni.

  • Czytaj więcej: nowości na CES 2026
  • Czytaj więcej: dziwactwa na CES 2026

Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)

Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.

Czytaj więcej: remont smart oświetlenia


Test robota MOVA P50 Pro Ultra

Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.

Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra


Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell

Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell


Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)

Aqara Cube T1 Pro (foto: aqara.com)

Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.

Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)


Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)

W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.

Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025


Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)

Roborock Saros Z70 (foto: roborock.com)

Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku


Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona

Echo Dot w moim domu.

W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.

Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)


Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca

Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.

Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2


Idź do oryginalnego materiału