Smart home tygodnia #191 (przegląd rynku)

3 godzin temu
Zobacz też: smart home tygodnia #190 – Spino S1 Pro (foto: Mammotion)

Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.

Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.

Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 180 takich artykułów!

  • [testy] Yale Linus L2 Lite w połączeniu ze smart platformami
  • [testy] kalibracja smart kuwety MOVA MeowgicPod LR10 Prime
  • [testy] smart szczoteczka MOVA Fresh 20 Sensus – pierwsze uruchomienie
  • [testy] laserowy projektor Epson EF-72 po pierwszej sesji – jakie ma możliwości?
  • Marshall Heddon – mutli-roomowy hub audio z Auracast
  • Xiaomi Sound 2 Pro, czyli audio 60W + opcje smart home
  • Samsung The Frame Pro z nowymi rozmiarami i One Connect Box
  • MOVA Stellar X10 – oczyszczacz powietrza 2 w 1 z Golden 45° Air Shield
  • odkurzacz Dreame V30 Essential i dwustrefowy airfryer Dreame Tasti DZ30

1. [testy] Yale Linus L2 Lite w połączeniu ze smart platformami

Pod koniec wszystkich moich testów smartdomowych rozwiązań staram się ocenić poziom integracji urządzeń z zewnętrznymi platformami. W przypadku mniejszego smart zamka Yale Linus L2 Lite sytuacja z rozbudową sieci wygląda praktycznie tak samo, jak w większym L2. Różnica tkwi we wspomniany w zeszłym tygodniu mostku, za pomocą którego urządzenie jest w stanie dołączyć do pozostałych serwisów poprzez Wi-Fi. jeżeli rozważacie włączenie działań zamka w automatykę i sceny, to Yale Connect Wi-Fi Bridge będzie tu niezbędnikiem.

Co otrzymujemy w ramach integracji w Linus L2 Lite? Yale proponuje współpracę z praktycznie wszystkimi najpopularniejszymi platformami. Jest kompatybilność z Apple Dom, Google Home, Alexą od Amazona, czy SmartThings od Samsunga, a w zanadrzu jest też zgodność ze standardem Matter, za pomocą którego łatwiej budować współprace z „środowiskiem domowym”. Automatyzacje są oczywiście zależna od posiadanych w domu urządzeń i modułów. Najpopularniejsze sceny są związane z wyjściem i wejściem do domu, gdy chcemy uruchamiać lub gasić światła, pozwalać robotom na sprzątanie mieszkania itd.

Warto tu jeszcze dodać, iż Yale ma własny ekosystem urządzeń do ochrony domu. U mnie pracują kamerki Yale, które można wykorzystać w ramach bezpośredniej integracji z zamkiem. W ramach smart home wygodne jest wykorzystanie dostępu do ryglowania/odryglowywanie przez apkę na Apple Watcha, co daje wygodę przy zdalnym dostępie. Ja te wszystkie wymienione wyżej opcje mam u siebie już od dawna, a to w związku z posiadaniem większego modelu już od kilku ładnych lat. Lite elementy uzupełnia.


2. [testy] kalibracja smart kuwety MOVA MeowgicPod LR10 Prime

Inteligentna kuweta marki MOVA została już w pełni zaakceptowana przez moje koty, co niezmiernie mnie cieszy. Był tylko jeden incydent, ale na szczęście się nie powtórzył, a być może był związany z potrzebą przystosowania się kotów do nowego urządzenia. Teoretycznie cały test powinienem rozpocząć pewnie od standardowej oceny procesu kalibracji i ustawień, ale te zostawiłem sobie dopiero na połowę całej recenzji. Wolałem najpierw opowiedzieć, jak wygląda temat przyjęcia przez adekwatnych użytkowników Teraz czas na właścicieli domu, dla których (nie musimy tego ukrywać) automat do sprzątania jest podniesieniem komfortu.

Jak już pewnie zauważyliście na wcześniejszych zdjęciach, MOVA MeowgicPod LR10 Prime to dość spore urządzenie. Z racji dodatkowych podzespołów i konstrukcji, gabaryty są większe. Sprzęt jest jednak bardzo estetyczny, czysty i odświeżany, więc w ramach lokalizacji jest więcej opcji. Maszyna składa się z kilku elementów. Złożenie całości, pierwsza kalibracja i ustawienia nie zajmują wiele czasu. Podstawę składamy z czterech ścianek, łączymy z kopułą, a w niej umieszczamy na specjalnych rolkach samą kuwetę. Oprócz tego z komplecie jest kilka dodatkowych akcesoriów: ścianka wejściowa (ja ją w początkowej fazie całkowicie zdjąłem, by koty miały większą swobodę wskakiwania do środka), specjalna „łopatka” mocowana w środku (zbierająca nieczystości), a także specjalna mata zbierająca żwirek. Opcjonalny jest też stopień. Co bym w budowie kuwety poprawił? Może sam pojemnik na brudy, w którym potrafi usypywać się górka blokująca pracę (mam tu na myśli skracanie okresu samodzielnej pracy). „Zawartością” trzeba co pewien czas wstrząsnąć niczym wyjmowaną szufladką z airfryera. Przepraszam za dziwną analogię, ale właśnie taka przyszła mi do głowy. Przy pierwszym uruchomieniu uzupełniamy zbiorniczek płynem odświeżającym (dołączonym do zestawu), no i konfigurujemy wszystko w aplikacji. Nie zapominając oczywiście o woreczku do szufladki.

Ustawienia w apce MOVAhome obejmują głównie zbudowanie profilu kotom, gdzie podajemy ich najważniejsze „parametry”. O dziwo, w bazie kuwety wśród ras zabrakło świętych birmańskich. Musiałem podać jakąś zbliżoną do Jestera i Jedi. O funkcjach dostępnych w aplikacji na iOS i Androida nieco później. Tutaj wspomnę tylko, iż większość zdalnych funkcji pokrywa się z opcjami dostępnymi manualnie, czyli przez przyciski na bocznej części kuwety. Po wstępnej kalibracji i pierwszym poziomowaniu żwirku pozostaje już tylko proces ogólnego przyswajania całej pracy sprzętu, która na początku trochę angażuje, ale jak wszystko nowe. Po 2 tygodniach i pierwszym opróżnieniu zbiornika na nieczystości, wszystko śmiga już praktycznie bez większego nadzoru. Okazjonalnie w telefonie pojawiały się komunikaty techniczne, ale wszystkie do ogarnięcia. W dalszej części materiału opowiem o apce, dostępnych w niej funkcjach i jej działaniu.


3. [testy] smart szczoteczka MOVA Fresh 20 Sensus – pierwsze uruchomienie

MOVA Fresh 20 Sensus to dopiero moja druga smart szczoteczka. Ta poprzednia (od Oclean) była z niższej półki, więc choćby nie będę jej zestawiał z wyrobem od MOVA. Chciałem tylko zwrócić uwagę na spory przeskok jaki daje najnowszy model. Nie tylko w ramach rozbudowanych opcji, ale też samej techniki szczotkowania. O nich jednak w kolejnych tygodniach testów. W tej fazie chciałem skupić się na ustawieniach i konfiguracji łazienkowego gadżetu. Potwierdza on, z jak zaawansowanym urządzeniem mamy do czynienia. Nigdy nie przypuszczałem, iż kalibracja szczoteczki do zębów może zająć tyle czasu. Nie narzekam na długość, bo to czynność jednorazowa. Bardziej na myśli mam wspomniany poziom technologii, które są w modelu Fresh 20 Sensus oferowane.

W zestawie MOVA mamy dwa oddzielne urządzenia, które parujemy z aplikacją MOVAhome oddzielnie. Jedno przez Bluetooth, więc szybciej, drugie przez Wi-Fi, więc z większą liczbą kroków. Na koniec z bezpośrednim połączeniem obu modułów (szczoteczki i kamerki – wykrywacza płytki nazębnej). Oczywiście w ramach pierwszego kontaktu z aplikacją pozostało proces nauki oferowanych funkcji. jeżeli nie korzystaliśmy wcześniej z inteligentnej szczoteczki, która monitoruje proces szczotkowania, to przyzwyczajenie do tego może zająć więcej czasu. Higiena jamy ustnej wymaga poświęcenia czasu choćby przy zwykłej szczoteczce, a ta tutaj niby zwiększa cały „rytuał”, ale finalnie skracając nam proces uwagi nad myciem – przynajmniej w dłuższej perspektywie czasu. Koncepcja działania bowiem na zasadzie dokładniejszej analizy codziennej czynności, zwracając uwagę na dokładność. O tym wszystkim w dalszej części materiału. prawdopodobnie już za tydzień. Ja też się tego wszystkiego musiałem nauczyć.


4. [testy] laserowy projektor Epson EF-72 po pierwszej sesji – jakie ma możliwości?

Pierwszy tydzień z projektorem Epsona upłynął mi bardzo przyjemnie. Docelowo przygotowuję test stanowiska do symulatora F1, więc będzie on połączony z ultra krótkim rzutem, ale zanim ten model do mnie dotrze, marka podesłała mi na testy propozycję lifestyle’ową, która pozwoli mi się wdrożyć i przygotować do tematu głównego. Z perspektywy czasu bardzo cieszę się, iż tak się złożyło, bo pewnie nie miałbym okazji sprawdzić modelu EF-72 z linii Lifestudio Flex, a ma on sporo do zaoferowania. Testy urządzenia zwiastowałem w zeszłym tygodniu. Po siedmiu dniach (w tym intensywnym weekendzie z grami) mogą już o sprzęcie napisać nieco więcej. Na początek skupię się jednak na jego konstrukcji i charakterze. Napiszę też kilka słów o wykończeniu i designie.

Konstrukcja i korekcje w Epson EF-72 – zacznijmy od najważniejszego, czyli od budowy projektora. Producent zaprojektował urządzenie typu all-in-one, a więc potrzebujące zmyślnej architektury i odpowiedniego wyglądu. EF-72 oferuje projekcję na regulowanej nóżce, dzięki której ustawienia obrazu są wygodniejsze i intuicyjniejsze. Jest to sprzęt do użytku multimedialnego z szerszym przeznaczeniem, więc musi funkcjonować w komfortowy sposób. Urządzenie nie jest małe, ale jest łatwe w przenoszeniu. Wszystkie automatyczne korekcje bardzo się w tym przypadku przydają. Zmiany miejsc rzutu obrazu uwzględniają dopasowanie do ramy, keystone, a samodzielnie możemy też dobrać kąty padania.

Możliwości wynikają z budowy Epsona EF-72 – elastyczność ustawień jest w dwóch zakresach – obrocie (180°) i nachyleniu (90°). Projektor w szybki sposób może zaoferować swoje możliwości choćby na suficie. I właśnie szerokość opcji ustawiania projektora jest jedną z jego największych zalet. Lifestyle’owy charakter zobowiązuje. Ostrość obrazu możemy też skorygować pilotem. W tej kwestii trzeba mieć dobre oko. Nie da się tego za bardzo poprawić przy dużych kątach, bo optyki nie oszukamy (szczególnie przy trybie PC z dużą szczegółowością), ale przy multimediach nie stanowi to większego problemu. Generalnie zasadą jest, by projekty stały możliwie na przeciwko ekranu projekcyjnego/ściany.

Jakość, design i LEDy w Epson EF-72 – projektor może się podobać. Jest zaprojektowany w konwencji minimalizmu, który bardzo cenię. Prosta bryła, użyteczna forma i fajnie dobrane materiały. Jest stylowo od podstawy, aż po wierzch, który reaguje na dotyk. Górny panel połączono z obsługą LEDów ukryty od spodu projektora. Pozwalają one na dobór ambientu świetlnego, za pomocą którego dodajemy nastrojowego podświetlenia. Nadaje charakteru i nie zmusza do ukrywania elektroniki. Epson EF-72 może być elementem wystroju wnętrza. Wieczorami w ramach lampki nocnej. Przyjemnie to wygląda. Do dyspozycji jest kilka efektów i poziomów jasności. Przy seansach warto wyłączyć, by maksymalnie zaciemnić pokój, ale już podczas gier jest to całkiem fajnie rozszerzenie.

Sound by Bose w Espon EF-72 – w ramach oceny kwestii estetycznych wspomnę jeszcze o zintegrowanych głośnikach, bo też fajnie wszystko uzupełniają. O jakości brzmienia później, teraz o designie. System audio od Bose został stylowo osłonięty wokół całego projektora. Sugeruje to dźwięk 360 stopni. Obie marki proponują tu też opcję łączności przez Bluetooth oraz zgodność ze standardem Dolby Audio. Najważniejsze, iż zaraz po odpaleniu oferowana jest przestrzeń audio-wizualna.


5. Marshall Heddon – mutli-roomowy hub audio z Auracast

Heddon (foto: Marshall)

Marshall już od kilku lat rozbudowuje ofertę swoich bezprzewodowo grających głośników. Jednego elementu w ramach całości jednak brakowało – jakiegoś spoiwa, które umożliwi budowanie multi-roomowych systemów audio. Wszystko w ramach popularyzującego się Auracast. Hub o nazwie Heddon (za ok. 300$) ma w łatwiejszy sposób integrować głośniki Bluetooth we wspólnej sieci. Urządzenie ma synchronizować wiele modeli Marshalla, również tych starszej generacji. Zamiast Wi-Fi oferowana jest tu obsługa przez Auracast. Hub uwzględnia też współpracę ze Spotify Connect, czy Tidal over Wi-Fi. Do tego jest też Google Cast i AirPlay. Potem muzyka jest rozdzielana przez Auracast na głośniki Acton III, Stanmore III i Woburn III. Oczywiście cała kontrola przez aplikację Marshall. Hub posiada też porty RCA dla innych urządzeń, które można włączyć w nowoczesną sieć. Marka planuje stopniowe rozszerzanie możliwości swojego buha. Warto dodać, iż podobnymi opcjami we własnym ekosystemie dysponuje Sonos.


6. Xiaomi Sound 2 Pro, czyli audio 60W + opcje smart home

Xiaomi w ramach urządzeń audio z sekcji premium proponuje smart głośnik o mocy 60W, który będzie posiadał podobne możliwości do Sound 2 Max, ale w bardziej kompaktowym wydaniu. Xiaomi Sound Pro 2 ma dysponować odpowiednim brzmieniem i systemem na bazie HyperOS, który umożliwi lepszą komunikację z pozostałymi urządzeniami marki z działu smart home. Kosztujący 1399 juanów głośnik (niecałe 200$ nie licząc ceł i podatków) ma funkcjonować jako głośnik z hubem. Jego obudowa ma więcej plastiku od odmiany Max i odłączane panele z opcjami personalizacji. Wewnątrz subwoofer 40W o tweeter 20W. W ramach „sceny” są rozwiązania specjalnych kalibracji, m.in. w obrębie przestrzenności typu spatial. Xiaomi zaoferuje algorytmy analizujące akustykę pomieszczenia.

Xiaomi Sound 2 Pro (foto: Xiaomi)

W ramach połączenia widzę Bluetooth 5.2 oraz Xiaomi Mesh 2.0, czyli integracji z urządzeniami Xiaomi HyperConnected. Producent zapewnia też wsparcie Super AI z interakcją głosową, czyli sterowaniem zintegrowanym sprzętem w inteligentnym wydaniu. Na ten moment nie wspomniano jeszcze nic o wariancie globalnym, ale jeżeli już się pojawi to prawdopodobnie w ramach submarki Xiaomi Sound.


7. Samsung The Frame Pro z nowymi rozmiarami i One Connect Box

W trakcie targów CES 2026 marka Samsung przedstawiła sporo nowych telewizorów. Pokazano też nowe odmiany linii The Frame, czyli tej najbardziej stylowej – nie tylko do oglądania, ale i podziwiania w ramach cyfrowych reprodukcji w nowoczesnych ramach. Propozycje tychże jednostek nie przeszły jednak wielkiego upgrade’u. Koreański producent zaproponował aktualizację rozmiarów dla The Frame (LS03H) i The Frame Pro (LS03HW). Bazowe wariacje będą teraz dostępne w przekątnych 75, 85 i 98 cali. Z kolei ta bardziej zaawansowana, czyli Pro – w mniejszej 55″. Wspomniano też o wsparciu modułów One Connect Box, który są zewnętrznym „mózgiem” dla ekranów dla telewizorów 43 i 50″. The Frame przez cały czas proponują panele QLED z LEDowym podświetleniem, a The Frame Pro – Neo QLED z krawędziowymi Mini LEDami. Telewizory otrzymają update do Tizen OS 10.1 z nakładką One UI. W urządzeniach pojawi się Samsung Vision AI Companion, czyli warstwę AI w ramach wyświetlanych na ekranie treści.

The Frame 2026 (foto: Samsung)

8. MOVA Stellar X10 – oczyszczacz powietrza 2 w 1 z Golden 45° Air Shield

Oczyszczacze powietrza kojarzą mi się z marką Dyson, bo to właśnie Brytyjczycy dopracowali te technologie do perfekcji. Miałem choćby testować jakiś model tego producenta, ale agencja PR obsługująca giganta z UK ze trzy razy odwoływała (lub nie odzywała się – mimo własnej inicjatywy w propozycji). Konkurencja nie śpi i stara się pokazać Dysonowi, iż można zarówno dobrze, jak i przystępniej cenowo. MOVA wprowadziła na polski rynek model oczyszczacza Stellar X10, który proponuje relatywnie kompaktowy format z rozwiązaniami 2 w 1.

MOVA Stellar X10 (foto: MOVA)

Urządzenie skierowane do alergików oferuje specjalistyczną pracę w ramach aerodynamiki do tworzenia wokół osoby strefy wolnej od zanieczyszczeń. To strefowe warunki dobre podczas spania i pracy przy biurku. Technologiom Golden 45° Air Shield towarzyszą filtry antyalergiczne wychwytujące i neutralizujące cząsteczki pyłków, kurzu i innych alergenów. Ciekawie prezentuje się wyświetlacz z panelem sterowania, który dodaje „oczka” urządzeniu. Nadawany jest w ten sposób urokliwy charakter elektronice. W naszym kraju MOVA Stellar X10 wyceniono na 899 zł.


9. Odkurzacz Dreame V30 Essential i dwustrefowy airfryer Dreame Tasti DZ30

Dreame, podobnie jak MOVA, rozszerza katalog produktów praktycznie w każdym miesiącu. W styczniu do oferty dołączył niedrogi odkurzacz pionowy i dwustrefowy airfryer z ciekawym rozwiązaniem dla poprawy wygody. Dreame V30 Essential to kosztujący 2199 zł odkurzacz (w tej chwili w promocji -18%, czyli za 1799 zł), w którym producent zachwala cztery elementy: szczotkę Szczotka OmniX drugiej generacji, dużą siłę ssania do 30000Pa (330AW), czas pracy choćby do 90 minut oraz elastyczną rurę ze składaniem ułatwiającym docieranie pod łóżka i kanapy. Dreame Tasti DZ30 to z kolei popularny w ostatnim czasie typ mini piekarniczka w postaci dwukomorowego airfryera. Model kosztujący 639 zł (aktualnie w promce -9%, czyli za 579 zł) ze Steam Crisp-Tender z dwustrefowym systemem cyrkulacji Cyclonic 360°, za pomocą którego nie trzeba wyciągać szufladki w celu obracania zawartością. Opiekanie ma być równomierne. Wśród funkcji jest kilka inteligentnych programów działania.


Kącik ostatnich testów i poradników

Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.

Ostatnie testy: kamerki Yale, robot Dreame C1 i mostek Hue Bridge Pro

Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1.

Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.

  • Sprawdź mój test mostka Philips Hue Bridge
  • Sprawdź mój test smart kamerek Yale
  • Sprawdź mój test robota Dreame C1

Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)

Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.

Czytaj więcej: remont smart oświetlenia


Test robota MOVA P50 Pro Ultra

Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.

Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra


Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell

Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell


Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)

Aqara Cube T1 Pro (foto: aqara.com)

Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.

Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)


Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)

W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.

Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025


Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)

Roborock Saros Z70 (foto: roborock.com)

Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.

Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku


Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona

Echo Dot w moim domu.

W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.

Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)


Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca

Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.

Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2


Idź do oryginalnego materiału